Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samochodyelektryczne

Sum

w Hydepark

23piorunów

Minęło 6 miesięcy i 13k kilometrów w Tesli Y. Jak na razie super sprawa. Z zalet to technologia na wysokim poziomie, wygoda w ładowaniu, cisza i komfort jazdy, moc i moment obrotowy. Prawie 500 koni i pełen "bak" za równowartość 50 ziko, głowa mała. Brak jazdy na stację benzynową mega sprawa. Normalnie rano wstajesz i auto gotowe do drogi.

Z wad to słaby lakier, są już pierwsze odpryski, i kiepskie automatyczne wycieraczki. Aha, i zaczepy na foteliki dziecięce bardzo głęboko w fotelach. Upierdliwe jeśli musisz przekładać fotele z auta do auta.

Kolejne auto w rodzinie to podejrzewam że drugie EV. Ciężko się teraz jeździ benzyniakiem żony, jakbym się cofnął w czasie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Motoryzacja

2piorunów

Cła na auta elektryczne z Chin i tak nie pomogą? „Świat nigdy nie widział przemysłu tej wielkości"

Chiński sektor motoryzacyjny w coraz większym stopniu wzbudza wściekłość wśród światowych producentów samochodów i polityków. I nic dziwnego, bo „świat nigdy nie widział przemysłu samochodowego tej wielkości i skali”. Na początku lat 80. chiński przemysł samochodowy prawie nie

Gruba ryba

w Polityka

8piorunów

Chińskie pojazdy elektryczne obłożone cłami. Eurokołchoz walczy z nieuczciwą konkurencją

Chińskie pojazdy elektryczne trafią na unijny rynek z dodatkowymi cłami. Decyzja Komisji Europejskiej wywołała ostrą krytykę ze strony Pekinu. Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian określił posunięcie KE jako szkodliwe dla chińsko-unijnej współpracy gospodarczej i stabilności globalnego

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Takie coś znalazłem na stacji benzynowej. Zwróćcie uwagę na koszt CNG i elektryków….

Mocarz17piorunów

To zależy skąd ten prąd. Jak masz fotowoltaikę i sobie ładujesz przez cały dzień to cena jest zdecydowanie niższa niż ładowanie na szybkiej ładowarce.

Co nie zmienia faktu, że publiczne ładowarki „na węgiel” to patologia a nie ekologia 🤷

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Motoryzacja

22piorunów

Nie ma dopłat, nie ma chętnych. Niemcy już nie są zainteresowani samochodami elektrycznymi

O około 30 proc. spadła w maju rok do roku sprzedaż samochodów elektrycznych w Niemczech. Tę utratę popularności można wiązać z zakończeniem subwencji rządowych na elektryki oraz z wysokimi cenami za prąd. #motoryzacja #samochodyelektryczne #samochody #niemcy

GURU

w Sport

5piorunów

Studenci Politechniki Krakowskiej stworzyli elektryczny bolid wyścigowy

Bezemisyjny i w pełni przystosowany do wymogów zawodów Formuły Student – taki jest elektryczny bolid wyścigowy MP1, zaprojektowany przez studentki i studentów Politechniki Krakowskiej. To pierwszy pojazd z tej uczelni, który wystartuje w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów

GURU

w Wiadomości Polska

13piorunów

ElectroMobility Poland pozyskuje pozwolenie na budowę fabryki Izery

9 maja 2024 r. Prezydent Miasta Jaworzna wydał pozwolenie na budowę zakładu produkcyjnego samochodów elektrycznych marki Izera na terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. Uzyskanie pozwolenia na budowę fabryki formalnie umożliwia rozpoczęcie prac budowlanych. Zakład zostanie wybudowany

GURU

w Motoryzacja

1piorunów

Recykling pojazdów elektrycznych – sporo nowych problemów. Czym różni się od demontażu aut spalinowych?

Recykling aut spalinowych mamy już dość dobrze opanowany, Jak ten proces wygląda w przypadku elektryków i na czym polegają główne trudności? Przemysł samochodowy od dziesięcioleci uchodzi za pioniera w ponownym wykorzystaniu przetworzonych materiałów. Zużyty metal, granulaty szkła

GURU

w Hydepark

14piorunów

Skoro mamy sezon na dyskusje o elektrykach, to może coś o zasięgu?

W komentarzach często przytaczano zasięgi deklarowane przez producenta - najlepiej je traktować w kategoriach fantastyki.

Jak to liczyć?
Wg. średniego zużycia energii na 100 km. A te wynosi zwykle 16-20 kWh/100 km (zimą raczej 20-24 kWh/100 km - podobnego zużycia można się też spodziewać latem przy 140 km/h). Czyli jeśli auto ma akumulator 60 kWh, to mamy teoretycznie zasięgu od 300 do nawet 375 km rozsądnej jazdy przy dobrej pogodzie.

Czemu teoretycznie? Bo generalnie nie jest zalecane ładowanie do 100%*, a zwłaszcza rozładowywanie do 0 (z resztą zwykle auto wcześniej przełączy się w tryb oszczędzania energii co je spowolni, więc należy zakładać, że schodzimy do maks. 10%). Więc z modelowego przypadku odpada jeszcze min. 30 km "końcówki" baterii, choć w Tesli Y nawet przy 5% jest nieźle, bo tam też 0% nie oznacza pustej baterii - jest rezerwa.
*nie każdy się z tym zgadza na zasadzie: "my tak ładujemy i działa", ale są na to badania.

Trochę o zużyciu energii.
W elektrykach jest inaczej, niż w samochodach spalinowych. Mój diesel uwielbia trasy i wtedy pokazuje swoją ekonomiczność, natomiast elektryki raczej osiągają przewagę w miastach, gdzie zużycie energii jest mniejsze z racji mniejszych prędkości, dochodzi także odzyskiwanie energii z hamowania, brak zużycia* w korku lub na światłach itp. Znajomy ma w swoim elektryku średnie zużycie 20 kWh/100 km, ale w mieście mi wychodziło ok. 15 kWh. Dlaczego tak mało? Bo akurat na zewnątrz było 18 st. C.
Drugi aspekt, to właśnie pogoda. Zimą nawet samochody spalinowe palą nieco więcej (opony zimowe + gęstość powietrza), ale w samochodach elektrycznych jeszcze dochodzi kwestia ogrzewania (lub klimatyzacji latem), na co trzeba zużywać dodatkową energię - wtedy stanie w korkach już robi się problematyczne, bo i tak spada zasięg. Zimą również często podczas ładowania uruchamiane jest ogrzewanie baterii.
Po prostu trzeba mieć świadomość, że auto będzie miało inne osiągi wiosną/jesienią przy ok. 20 st. C, inne w upały, a zupełnie inne zimą, kiedy nawet samo ładowanie może trwać dłużej i marnować więcej energii.

Oczywiście zapraszam do dzielenia się doświadczeniami - moje są bardzo skromne, bardziej bazuję na testach na YT. Osobiście uważam, że to dobre rozwiązanie do miasta i jako dojazd do pracy (zwłaszcza do 50 km).
  

Fanatyk6piorunów

@Nemrod Zaraz wyleje się na mnie wiadro rzygów od stałych frustratów, ale co tam, może ktoś się czegoś dowie.

Ogólnie zima i zasięg w elektrykach - o tym to można by książkę napisać. I to na wiele rozdziałów bo co elektryk i technologia to inna historia.
Użytkuję elektryka już parę lat, w dodatku w Norwegii, więc można powiedzieć, że coś tam wiem o zimie ( ͡° ͜ʖ ͡°) W tym roku nawet i w temperaturach poniżej -30st. C jeździłem nie tylko na co dzień ale robiłem też dłuższe trasy (np Oslo - Sztokholm).

Generalnie problem zimy jest tak samo realny jak i wydumany. Dlaczego?
To może zacznę od teorii (ZAZNACZAM, NIE JESTEM EKSPERTEM):

* Elektryk z przyzwoitą technologią (pompa ciepła, wydajny system ogrzewania baterii i wnętrza) weźmie w zimie 5-8kW na grzanie wnętrza i baterii na "rozruchu" a po 15-30min kiedy już się rozgrzeje, będzie na bieżąco zużywał jakieś 2-3kW na utrzymanie tego stanu.
* W wielu autach, szczególnie Teslach z bateriami LFP zmrożenie baterii mocno wpływa na ich wydajność, dużo lepiej na mrozie zachowują się na przykład baterie NCM.
* Dogrzewanie przed szybkim ładowaniem włącza się tylko powyżej pewnego, określonego przez producenta SoC (zazwyczaj 10-20%) i tylko jeśli pojazd ma wystarczająco energii aby do tej ładowarki dojechać. Użytkownicy muszą to wiedzieć i podobnie jak zimą nie zostawia się diesla z pustym bakiem, tak nie zostawia się rozładowanego elektryka na noc. W przeciwnym razie kiedy rano dojadą ze zmrożoną baterią do szybkiej ładowarki to będą czekać bardzo długo aż się rozgrzeje i osiągnie odpowiednie moce ładowania.
* Są oczywiście elektryki, które mają dość słaby system kondycjonowania baterii. Te przy ostrej zimie sprawują się poniżej oczekiwań i nie dogrzewają baterii lub co gorsza wnętrza (np. tańsze chinole i toyota). W efekcie prezentują dużo niższy zasięg i niski peak mocy na szybkich ładowarkach. Na szczęście takich pojazdów jest coraz mniej lub kierowane są one na rynki państw z bardziej umiarkowanym klimatem.

Co do moich wniosków z praktyki:

* Jeśli poruszamy się "wkoło komina" to zasadniczo mamy ładowarkę w domu/pracy (kto kupuje EV nie mając dostępu do ładowarki AC ten sam sobie winien) i nie potrzeba nam pełnego zasięgu. Te parę kW zużycia więcej wpływa na zasięg, ale nie robi użytkownikowi różnicy bo i tak statystycznie jedzie tylko te 15-40km na drodze dom-praca-dom i nie potrzebuje pełnego zasięgu.
* Co do dalszych tras to warto pamiętać, że rzadko wypadają one znienacka, raczej planujemy, że będziemy jechać te 400+km. Dlatego każdy doświadczony użytkownik elektryka w zimie zwyczajnie ładuje auto do 90-100% przed wyruszeniem w drogę (ładowanie AC do 100% na ładowarce domowej przed trasą jest wciąż bezpieczniejsze dla baterii niż doładowanie tej samej energii na szybkiej ładowarce DC) i wciąż "na kablu" podgrzewa kabinę i baterię. Dzięki uprzedniemu rozgrzaniu odpada te początkowe 5-8kW na rozgrzanie samochodu.
* Co w wypadku gdy na mrozie startujemy w trasę z miejsca gdzie nie mamy ładowarki np. z hotelu do dom? No to wracamy do tego co napisałem wcześniej, dopóki nie zostawimy baterii rozładowanej to nie ma problemu - auto wprawdzie weźmie swoją dawkę energii ale rozgrzeje baterię. W efekcie będzie trzeba zjechać wcześniej na ładowarkę, ale później zużycie się stabilizuje (czyli standardowe dla auta + 2-3kW na ogrzewanie).

Warto sobie uświadomić, że elektryk to nie jest zastępstwo 1:1 dla samochodu spalinowego. Ma swoje wady, ma też zalety. Tak jak użytkownik spalinówki wie, że musi pamiętać kiedy zmienić filtry i olej, że nie wolno pałować na zimnym, palić sprzęgła czy, że trzeba studzić turbinę po dynamicznej jeździe tak użytkownik elektryka ma to w czapie. Musi się za to nauczyć optymalnego sposobu użytkowania swojego samochodu w różnorakich warunkach, w szczególności zimowych.

TLDR: Tak, elektrykom spada zasięg w zimie, fizyki nie oszukamy. Na szczęście w jeździe wkoło komina nie jest to aż tak istotne, natomiast w trasie, doświadczony użytkownik potrafi mocno ograniczyć ten efekt.

Gruba ryba1piorunów

@Nemrod tesla 3 wersja basic zima po Kato przy -1 do -7 stopni z włączonym ogrzewaniem robiła w cyklu 50/50 trasa/Miasto 160-190km auto miałem praktycznie nowe niecałe 3k kilometrów nalotu w wynajmie. Musiałem ja codziennie podladowywać 20-30 minut na superchargerach żeby kolejnego dnia mieć minimum 80% inaczej byłem pewny że nie objeżdżę wszystkiego w ciągu dnia.

Nowy fiat 500 electric testowka od dealera zimą przy -3 do -10 z włączonym ogrzewaniem robił 120km aczkolwiek już po 70 zasieg spadal tak że nagle potrafiło przeliczyć że do wyczerpania zamiast 50km zostało 15km.

Nowy jeep avenger elektryczny testowany w marcu robił 300km w cyklu 50/50 ale nie było mrozów.

Tesla Y roczna dual motor przy deptaniu 150-160km /h na A4 do Berlina pokazywała około 320km z obiecanych 450 km zasięgu.
Próba jazdy po DE do Lubeki 200km/h wpieprza średnio 1% zasięgu na każdy kilometr takiej jazdy.

Ja jeżdzę spalinowym bo nie miałbym czasu się ładować codziennie gdzieś godzinę.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Motoryzacja

33piorunów

Zainspirowany wpisem @maximilianan z wczoraj zapraszam do dyskusji na temat elektryków!
Moim zdaniem to auto nadaje się tylko i wyłącznie do dojeżdżania do pracy przez ludzi, którzy mieszkają za miastem i posiadają wymaksowaną fotowoltaikę na dachu, wszyscy inni od czerwca, kiedy ceny prądu zostaną odmrożone będą kwiczeć. Od strony ekonomicznej nawet jeśli elektryk pali mniej, to bez dopłat kosztuje więcej, a perspektywa wymiany baterii po 8 latach jest odstraszająca. Jeżdże autami zwykle 6 lat i kupuje z salonu. Nikt zdrowomyślący nie kupiłby 6 letniego elektryka w dobrej cenie. Swoją drogą widział ktoś jakąś analizę spadku wartości aut spalinowych i elektryków w Polsce? Ja znalazłem tylko amerykańskie badania pokazujące, że elektryki więcej tracą na wartości po 5 latach.
 

Czy kupiłbyś elektryka?

  • Nie, nigdy!15%
  • Nie, ale kupiłbym hybrydę46%
  • Tak, ale tylko do dojazdów do pracy28%
  • Tak, eletkryk nadaje się zarówno do jazdy po mieście, jak i na wypady nad morze/ w góry11%

435 głosów

Sum0piorunów

Brak opcji “już kupiłem”, wybrałem najbliżej dopasowaną opcję. Mamy BEV jako daily. Gdy drugie spalinowe nam padnie prawdopodobnie kupimy drugie BEV.

Osobistość0piorunów

Jedne z dwóch największych firm moto, Toyota i GM już się poddały, olały elektryki i inwestują w wodór.

Pokaż więcej komentarzy (73)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Ostatnie dni było kilka bardziej dyskusyjnych postów nt. ekologii, protestów aktywistów, samochodów elektrycznych itp. I tu mam taką zagwozdkę. Bo w zasadzie rozumiem argumenty, że po cholerę my mamy się starać, jak 90% pozostałej ludzkości nie będzie albo to, że taki aktywizm jak przyklejanie się do ulic tylko ośmiesza sprawę, zamiast pomóc. Tylko nie wiem jednego - i tu pytanie do tych którzy często te argumenty podnoszą - Co proponujecie w zamian? Jakieś działania, czy nic nie robić i liczyć że niewidzialna ręka technologii rozwiąże problem? Czy też schować głowę w piasek i udawać, że problemu nie ma i przerzucić ów na przyszłe pokolenia. Czy wyjście z założenia że brak rozwiązań jest lepszy niż złe rozwiązanie i czekać, aż będą jakieś dobre.

    

Gruba ryba6piorunów

@Ragnarokk 
>przyklejanie się do ulic tylko ośmiesza sprawę, zamiast pomóc
Dzisiaj by się przebić z przekazem trzeba kontrowersji. Samo pikietowanie z ulotkami niewiele da.
Podam przykład:
- Chcesz niskim nakładem wypromować firmę graficzną?
- Nic prostszego, zwolnij panią co nie umie Corela :flushed:
A gdybyś nawet pchał potężne pieniądze w reklamy, szeptanki, to nie nabierzesz tak rozgłosu jak kontrowersją.
>Czy też schować głowę w piasek i udawać, że problemu nie ma i przerzucić ów na przyszłe pokolenia.
Ja widzę to tak: zachodnie społeczeństwo zdaje sobie sprawę, że żyje w zanieczyszczonym środowisku. Ale żyjemy zbyt krótko by zauważać różnicę zmian na lepsze czy na gorsze. Próby poprawy sytuacji systemowo zajmują dużo czasu, a proekologiczne ruchy dobrze o tym wiedzą. Podbijają jednak stawkę, by temat nie ucichł, bo jak wspomniałem wcześniej - trudno zauważyć zmiany w skali lat czy dekad.

Gruba ryba10piorunów

Dobre pytanie Panie Grzybku.
Ciekawie jak sie potoczy dyskusja. Ja ze wzgledu na deficyty czasowe (ktoz ich nie ma...) dramatycznie uproszcze:
Jak masz drzazge w paluszku a gwozdzia w glowie to najpierw wypadaloby sie zajac tym w mozgu.

Czytaj: bierzemy pareto i patrzymy kto i gdzie najbardziej zanieczyszcza i tam sie zajmujemy - nastepnie dalej i dalej.
A zatem powinnismy naciskac na Chiny (okolo 30% swiatowych zanieczyszczen) i USA (nie znam obecnych szacunkow, ale wiesc internetowa glosi ze tez sa wysoko) zanim dojdziemy do Europy (pojedyncze procenty "winy" jako cala UE ).

Nawet pojedynczy czlowiek zastanawiajac sie nad zakupem kolejnego gadzetu moze sprobowac sobie go odmowic (bo na 90% bedzie pochodzil z Chin).

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mistrz

w Hydepark

63piorunów

Często przewija się mit, że auta elektryczne palą się jak zapałki, a do zapłonu wystarczy na nie spojrzeć. Przyjrzyjmy się danym.

W Polsce udział aut elektrycznych w 2023 wynosi 3.6%, 57 065 sztuk (stan na grudzień ub. roku).

Według danych komendy głównej PSP do maja 2023 roku odnotowano 3 pożary aut (na 40 926 zarejestrowanych aut w kwietniu tego roku). Daje to 0.0073% zapłonów w pół roku, ekstrapolujac liniowo daje nam to 0.0146% zapłonów.

W 2022 mieliśmy 8333 zapłony aut spalinowych na niecałe 24.5 miliona zarejestrowanych aut. Daje to 0.034% zapłonów.

Auta spalinowe palą się w Polsce ponad 2 razy częściej niż elektryczne.

Zapraszam do dyskusji



Autorytet3piorunów

Ponad 90 komentarzy, nie czytałem, ale zakładam, ze fani wdychania spalin się mocno zesrali

Kosmonauta2piorunów

Nie łapcie się na trolling tego typa. Celowo generuje kontrowersyjne wątki aby hajs za moderowanie się zgadzał.

Pokaż więcej komentarzy (127)