Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sciencefiction

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS prezentuje długo wyczekiwany dodruk książki Philipa K. Dicka. "Boża inwazja" ponownie w księgarniach od 27 maja 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 312 stron, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Drugi tom "Trylogii Valisa" Philipa Dicka.

W Bożej inwazji przeplata się światło i ciemność, Bóg i szatan… To trochę barokowe teatrum z objawieniami, słupem różowego światła i gorejącym krzewem.

Są książki, które wspomina się po latach. Są takie, które robią wrażenie. Ale są i takie, które… dosłownie wywracają świat na drugą stronę. Tę inną, tajemniczą, magiczną, a czasem lekko przerażającą. Tym była dla mnie niewątpliwie „Trylogia Valisa“ Philipa Dicka, szczególnie zaś jej dwie pierwsze części – Valis i Boża inwazja… Czytając Bożą inwazję, doceńmy jej głębię. Jej tragiczny rys, pytania o sens świata, o istnienie Boga, zła, dobra, śmierci i szaleństwa. Jej przewrotność, krzywy uśmiech, drwinę i groteskę… Ale także obcowanie z nieznanym. Z nadprzyrodzonym.

- z przedmowy Mai Lidii Kossakowskiej

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Problem humanocentryzmu w fikcji

Jestem ogólnie wielkim fanem opowiadania "Nie mam ust, a muszę krzyczeć". Znam je zanim zdobyło jakąkolwiek popularność. Chciałbym więc wiedzieć o co chodzi z tym ptasio-humanoidalnym wyglądem AM co ostatnio często widzę w formie jakiś fanartów czy animacji. Słyszałem, że ta historia zdobyła popularność na Tumblrze co samo w sobie wydaje mi się obrzydliwe. Cała idea polegała na tym, że AM nie ma ciała i na tym polegała tragedia tej postaci.

Mam wrażenie, że ludzie mają dziwną obsesje na punkcie konieczności humanizowania wszystkiego. Nawet w przypadku najbardziej antyhumanistycznej maszyny z fikcji nie mogli się od tego powstrzymać i dlatego nadali jej ciało które choć trochę przypominałoby ludzkie. Kosmici spotykają się z tym samym problemem. Wielu naukowców mówi, że prawdziwie obcy gatunek nie będzie w ogóle przypominać kosmitów z filmów.

Nawet anioły ukazane w obrazach mało przypominają faktyczne opisy aniołów z Biblii. Nie chodzi zresztą tylko o wygląd, ale i kwestie charakteru. Widać to w przypadku innych historii o robotach. Choć przedstawia się je często jako pozbawione uczuć to zwykle jest to traktowane jako ich wada. Wtedy maszyny albo uczą się czym są emocje i stają się bardziej ludzkie, albo robią za antagonistów.

Z jakieś powodu jest to strasznie powszechny banał. To co lubię w powieściach Lovecrafta to właśnie jak bardzo nieludzka była charakterystyka wielkich przedwiecznych. Twórcy sztuki powinni w końcu odejść od ciągłego ukazywania ludzkiej perspektywy jako tej domyślnej czy słusznej. Chciałbym zobaczyć więcej historii gdzie maszyny, kosmici, mutanci, potwory czy istoty nadprzyrodzone choć świadome to ich sposób egzystencji miałby własną specyfikę i nie byłoby to ukazane jako jakaś wada czy wybrakowanie.

     

Gruba ryba4piorunów

Nie mam ryjka a muszę kwiczeć

Specjalista1piorunów

Nigdy nie przypuszczałem że dowiem się o istnieniu anime dziewczynki będącej dosłownym kręgosłupem jednej z postaci.

Specjalista1piorunów

@Al-3_x Na Discordzie na serwerze ludzie zaczęli wrzucać obrazki i memy z jakąś postacią i ktoś wytłumaczył że jest to Mon3tr która jest w kręgosłupie lub samym kręgosłupem innej bohaterki która umiera czy coś takiego.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG ogłasza wyczekiwane dodruki trzech ostatnich tomów serii Expanse. "Wzlot Persepolis", "Gniew Tiamat" i "Upadek Lewiatana" Jamesa S. A. Coreya wrócą do sprzedaży 23 kwietnia 2025 roku. Wydania w twardej oprawie zawierają kolejno 564, 534 i 528 stron, w cenie detalicznej po 59 zł za sztukę. Poniżej okładki i, by uniknąć spojlerów, krótko o treści pierwszego tomu.

Witaj w przyszłości!

Ludzkość zasiedliła Układ Słoneczny – Marsa, Księżyc, Pas Asteroid i dalej – ale gwiazdy wciąż pozostają poza jej zasięgiem.

Jim Holden jest pierwszym oficerem lodowca kursującego z pierścieni Saturna na stacje górnicze Pasa. Gdy wraz z załogą trafiają na opuszczony statek, Scopuli, w ich ręce wpada niechciany sekret. Ktoś jest gotów dla niego zabijać i to na skalę niewyobrażalną dla Jima i jego załogi. Układowi grozi wojna, chyba że uda się odkryć, kto i dlaczego porzucił tajemniczy statek.

Detektyw Miller otrzymuje zlecenie odszukania Julie Mao, dziewczyny, która na własne życzenie zrezygnowała z wygodnego życia u boku bogatych i wpływowych rodziców – po to, by walczyć o prawa uciskanych mieszkańców Pasa. Ślady śledztwa prowadzą do statku Scopuli, krzyżując w ten sposób drogi Millera i Jima Holdena. Okazuje się, że dziewczyna może być kluczem do rozwiązania każdej zagadki.

Holden i Miller muszą lawirować między rządem Ziemi, rewolucjonistami z Sojuszu Planet Zewnętrznych i pełnymi sekretów korporacjami, mając wszystkich przeciw sobie. Jednak w Pasie obowiązują inne reguły i jeden mały statek może zmienić los wszechświata.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza wyczekiwany dodruk książki Philipa K. Dicka. "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" wraca na sklepowe półki 29 kwietnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 272 strony, w cenie detalicznej 64,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Do roku 2021 wojny nuklearne starły z powierzchni ziemi całe gatunki zwierząt. Role domowych zwierzątek pełnią małe maszynki, produkowane przez Nexus Corporation. W tym opustoszałym i beznadziejnie smutnym postapokaliptycznym świecie Rick Deckard jest łowcą nagród. Jego zajęcie polega na "wycofywaniu z użytku" złych androidów, także stworzonych przez Nexus, ale niechcianych na Ziemi. Główny bohater z wysiłkiem stara się zdefiniować zasady swojej przynależności do rodzaju ludzkiego w świecie zdominowanym przez inteligentne maszyny.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Gruba ryba0piorunów

Czy na podstawie tej książki jest pierwszy Blade Runner?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

33piorunów

687 + 1 = 688
Prywatny licznik: 4/12

Tytuł: Cyberiada
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-08-05528-1
Liczba stron: 503
Ocena: 7/10

Kolejna niezwykła pozycja w dorobku Lema i to w dodatku taka, z której sam był zadowolony. Istny kocioł, w którym autor miesza style, bawi się formą, językiem i doprawia to wszystko ogromną ilością rozważań filozoficznych i religijnych, okraszając je przy okazji sporą dawką humoru.

Cyberiada to zbiór opowiadań o różnej długości, których bohaterami jest dwójka znakomitych Konstruktorów w postaci robociej: Klapaucjusza i Trurla. Mierzą się oni z wyzwaniami, które sami sobie stawiają, chcąc udoskonalić świat lub dokonać rzeczy niezwykłych, a także z zadaniami stawianymi im przez władców odległych krain i planet. Forma dzieła przypomina nieco Dzienniki Gwiazdowe, a same opowiastki swój początek biorą z Bajek Robotów, w których autor dostrzegł duży potencjał.

W historiach mieszających w sobie elementy science-fiction oraz baśni Lem korzysta chyba ze wszystkich sztuczek ze swojego warsztatu literackiego. Jest sprytny, inteligentny i kreatywny do poziomu, który ciężko mi jest w ogóle pojąć. I to jest mój główny problem: wychodzi, że jestem na tę książkę za głupi. Fragmentami wymęczyła mnie potwornie, zwłaszcza opowieść szufladkowa zaprezentowana w Bajce o trzech maszynach opowiadających króla Genialona. Podczas lektury zacząłem odczuwać znaczny przesyt konceptów, słowotwórstwa i zagmatwania opowieści. Może błędem było czytanie tych opowiadań na raz - większość nie jest powiązana fabularnie, więc można je czytać jako samodzielne twory pomiędzy innymi książkami.

Do Cyberiady będę musiał jeszcze wrócić w przyszłości, gdy odetchnę nieco od klimatów science-fiction, bo czuję, że brak urozmaicenia w ostatnim czasie również mógł wpłynąć na mój odbiór tej książki. Wymaga ona skupienia, żeby móc w pełni docenić kunszt autorski Lema. Dla fanów jego twórczości powinna to być zdecydowanie pozycja obowiązkowa.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

@Piechur Chyba najbardziej przystępne z twórczości Lema :stuck_out_tongue_winking_eye:
Czytałem we wczesnym gimnazjum, potem Solaris, a potem to już z górki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek Według mnie najbardziej przystępne były Dzienniki Gwiazdowe :slightly_smiling_face: Nie wiem, może to zwyczajnie zmęczenie gatunkiem i trochę autorem, ale Cyberiada wchodziła mi strasznie ciężko. Do tej pory gorzej czytało mi się tylko Wysoki Zamek, ale to autobiograficzna książka (swoją drogą przedsłowie do niej było świetne).

GURU1piorunów

@Piechur No słowotwórstwo u Lema bardzo ciężkie, same koncepty zresztą też nie lada gimnastyka dla umysłu - w nadmiarze bywa ciężko :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

25piorunów

316 + 1 = 317

Tytuł: Mickey 17
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat / Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Joon-ho Bong
Czas trwania: 2h 17m
Ocena: 6/10

Nie wiem dlaczego - czy przeczytałem fałszywego newsa czy zasugerowałem się siedemnastką w tytule - ale spodziewałem się kontynuacji wydarzeń znanych z powieści „Mickey 7”. Tak się jednak nie stało i „Mickey 17” to po prostu ekranizacja - niestety, niezbyt udana.

Ostatnio jakoś mam szczęście do filmów, które można podzielić na dwie części, z czego jedna mi się podoba, a druga niekoniecznie. Tak też było tutaj.

Pierwsza, ta przyjemniejsza w odbiorze, jest mocno zabarwiona humorystycznie. Robert Pattinson świetnie poradził sobie jako sarkastyczny narrator, odgrywając rolę gapowatego bohatera opowiadającego o swoich losach.

Tu pojawił się pierwszy zgrzyt - rozumiem, że ekranizacje rządzą się swoimi prawami, jednakże trudno jest mi zrozumieć niektóre zmiany względem pierwowzoru. Przez co całość ma gorszy wydźwięk.

Jak inny charakter najlepszego przyjaciela Mickeya jeszcze potrafię zrozumieć, choć ani trochę mi on nie pasuje, tak nie jestem w stanie pojąć, dlaczego reżyser postanowił zmienić całą postać naczelnika kolonii. W powieści mieliśmy do czynienia z surowym, gardzącym Mickeyem z powodów moralnych/religijnych (jedna dusza powinna mieć jedno ciało i te sprawy). Tymczasem w filmie dostaliśmy gościa gardzącego wszystkimi, bo... jest po prostu bogaty i przeświadczony o swojej wyjątkowości? Przynajmniej tak to odebrałem.

Joon-ho Bong trochę przesadził z karykaturalizacją postaci. Może i działało to w uwielbianym przeze mnie „Parasite”, tak w „Mickey 17” mocno przestrzelił.

I tu wrócę do Pattinsona, który mam wrażenie, że dźwigał ciężar produkcji na swoich barkach. Tym bardziej, że od pewnego momentu zaczął odgrywać dwie role jednocześnie, różniące się od siebie. Co doprowadziło do interesującej mnie kwestii:

Czy jeśli co tydzień robione są skany świadomości człowieka, to istnieje możliwość, że po wczytaniu takiego skanu otrzymamy osobę o odmiennym charakterze? To właśnie sugeruje film - Mickey nr 17 jest gapowaty, tymczasem Mickey nr 18 wydaje się być jego całkowitym przeciwieństwem. Podobnie było z wcześniejszymi klonami - różniły się usposobieniem. Ciekawa kwestia.

Równie ciekawą kwestią jest podejście do zakazanego już w filmie występowania dwóch lub więcej klonów jednocześnie. Wszystko przez człowieka, który w ten sposób do pewnego momentu bezkarnie mordował ludzi, mając alibi - w końcu przebywał w swoim domu, nie mógł wtedy grasować po ulicach. No chyba że wysłał swojego klona.

Zastanawia mnie kwestia prawna - czy jeśli neuromantyk A popełni przestępstwo, to czy neuromantyk B powinien także za nie odpowiedzieć? Oczywiście przy założeniu, że B nie wiedział o czynach A. W teorii są tymi samymi osobami, więc jeśli A mógł, powiedzmy, kogoś zabić, to B też jest do tego skłonny, prawda? W innej teorii odtworzony B może mieć odmienne usposobienie.

Niestety, nie jest to film filozoficzny - wymienione kwestie zostały wspomniane tak naprawdę mimochodem.

Czy polecam obejrzeć? Nie - lepiej przeczytać powieść. Chyba że jak ja lubicie Pattinsona, to wtedy tak - warto dla jego warsztatu aktorskiego.

Autorytet3piorunów

Bo imho jest to też satyra na pewnego pomarańczowego człowieka i ogólnie sytuację z miliarderami w USA. Jak każda satyra z Hollywood jest tak grubo ciosana, że przestaje być śmieszna i zaczyna żenująca - ale świetnie się nadaje do oglądania ironicznego :)
Mi się film w sumie podobał, ale pomogło nastawienie, że jest to głupiutki film, ciągnięty przez pojedyncze elementy i grę aktorską :P

GURU4piorunów

@AureliaNova
>Mi się film w sumie podobał, ale pomogło nastawienie, że jest to głupiutki film, ciągnięty przez pojedyncze elementy i grę aktorską 😛
O właśnie. Książki nie czytałem, więc nie miałem oczekiwań. W konwencji się połapałem szybko i biorąc na to poprawkę całkiem zgrabnie mi się to obejrzało.
Nie jest arcydzieło, w żadnym razie. Nie zapisze się w annałach kinematografii. Jednak, w zalewie chłamu jakiego filmoteki ostatnio przeżywają to jest to coś, po poświęceniu na co 2 godzin nie czuję straty.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

38piorunów

677 + 1 = 678

Tytuł: Upadek Lewiatana
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
ISBN: 9788367023191
Liczba stron: 528
Ocena: 5/10

Ostatnia książka z serii. Zamykająca, podsumowująca. Seria - pomijając tom opowiadań - zamknięta i bez planów na rozwój. Spodziewałem się zakończenia, które jakoś wyjaśni to, co jest niedopowiedziane, pospina wątki, rozjaśni ślepe uliczki. Zakończenia, które spowoduje, że przez jakiś czas będę miał w głowie tę serię i będzie mi szkoda rozpoczynać coś nowego.

Po całkiem dobrym rozwinięciu akcji, po rozbudzeniu apetytów, dostajemy patetyczno-sztampowe zamknięcie w stylu Hollywood. Tego typu, gdzie człowiek patrzy na napisy końcowe i ma w głowie tylko jedno słowo: "serio?"

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU3piorunów

@Statyczny_Stefek Też byłem zawiedziony tym tomem, chyba głównie dla tego, że złamał dotyczą sowy balans pomiędzy science i fiction, idąc zbyt mocno w starttlrekowość tego drugiego.nie podobało mi się imperium Duarte. Nie podobało mi się, że moi bohaterzy stali się starzy i w sumie nie odmienili swoich żyć w jakiś zasadniczy sposób. Nie podobało mi się, że zestarzało się Rosenantte. Nie podobała mi się śmierć/nieśmiertelność Burtona... No w złym kierunku to poszło a dodatkowo nie pozamykali wątków przez co zamiast głębokiej i tajemniczej opowieści mamy dyrdymały i plotholly 😒

Fanatyk2piorunów

@sireplama
Akurat to co się stało z Amosem dla mnie było spoko, był to drobny szczegół pokazujący, że jednak nie jest tak, że świat się wali, ale czwórka bohaterów jednak przeżyje bez draśnięcia. Ale o pojedynczych pierdołach można gadać w nieskończoność.

<spoiler>
Najbardziej mnie zabolało to, że na sam koniec mamy patetyczną muzykę w tle, bohater poświęca się dla ludzkości, siada i potem umiera-nie umiera, nie wiadomo, ale jak poświęcał się całe 8 tomów, tak i w 9 robi to samo. I w sumie nie wiemy dalej co się stało z kim, każdy sobie niby gdzieś tam żyje, umiera, nie wiadomo - WTEM! - z dupy scena jak to przy użyciu nie wiadomo jakiej technologii przylatuje ktoś tysiąc lat później i wychodzi mu na spotkanie Amos, bo najwyraźniej nie umarł, gadają cholera wie po co. I koniec, napisy.
</spoiler>

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 11.04.2025

Wydawnictwo MAG prezentuje ilustrację do nadchodzącego tomu z serii Artefakty. "Spotkanie z Heechee / Kroniki Heechee" Fredrika Pohla ukaże się 30 maja 2025 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
       

Fanatyk

w Książki

33piorunów

621 + 1 = 622

Tytuł: Gniew Tiamat
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409095
Liczba stron: 544
Ocena: 9/10

Poprzednia książka z serii uczyniła mnie ostrożnym. I na początku moje obawy były słuszne: pan zły nadal zasługuje na doktorat z głupoty, jego pachołkowie robią to, co im każe, bo to ich praca - klasyka upadku dowolnego tyrana z przerysowanej serii walki dobra ze złem. Na szczęście autorzy wrócili do tego, co przyciągało do całej serii i, pomijając przerysowany początek, ponownie można było zanurzyć się w znany świat pisany w znanym, ale i niespodziewanym stylu. Tak jak poprzednia książka mnie zniechęciła (pisałem, że gdyby była pierwszą w serii, to kolejnej bym nie czytał), tak ta zostawiła mnie z uczuciem niedosytu i potrzebą otworzenia kolejnej z nich (bogom dzięki za ebooki, gdyby to było te 20 lat temu, to w pechowym przypadku musiałbym czekać do następnego dnia, aż otworzą bibliotekę).

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Kosmonauta1piorunów

Przerwałem czytanie serii właśnie na poprzedniej. Skoro dalej akcja się rozkręca to może jednak wrócę

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie obwieszcza dodruk książki Stanisława Lema. "Dzienniki gwiazdowe II" ponownie w księgarniach od 2 kwietnia 2025 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 284 strony, w cenie detalicznej 44,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Ijon Tichy, "kosmiczny wędrowiec", bohater opowiadań Stanisława Lema, powraca, żeby znowu przemierzać wszechświat w poszukiwaniu nowych wyzwań.

Do Dzienników gwiazdowych II weszły te przygody, które nie znalazły się w wyborze Jerzego Jarzębskiego z 1999 roku. Czytelnicy znajdą pośród nich m.in. przesławną "podróż ósmą", wspomnienia Ijona i rozważania dotyczące pożytku ze smaków. Żaden z Lemowych cykli nie powstawał tak długo: trzydzieści lat dzieli pierwsze opowieści od ostatniej. Błyskotliwe i pełne humoru, skłaniają do refleksji i dostarczają rozrywki na najwyższym poziomie.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk1piorunów

O, brakowało mi do kolekcji, dzięki za info

Fanatyk

w Książki

30piorunów

577 + 1 = 578

Tytuł: Wzlot Persepolis
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409439
Liczba stron: 576
Ocena: 5/10

Przy okazji poprzednich książek z serii wspominałem o tym, że autorom udaje się bardzo fajnie unikać sztampy. Otóż - nie tym razem. Całość jest napisana na klasyczną, hollywoodzką, sequelową modłę: oto stary wojownik pragnie oddalić się na zasłużoną emeryturę, by dbać o ogród i spacerować po nim, ale, niestety, musi to wszystko rzucić, bo pojawia się Wielki Złol, inny od wszystkich wcześniejszych, który ma swój Przebiegły Plan i - jak to bywa w sequelach - nie widzi, że ma gacie spuszczone do kostek. Brzmi znajomo?

Do ostatniej linijki liczyłem na jakieś wydarzenie, które pozwoli nam pomyśleć, że ta oto książka była tylko rozbiegówką do dalszej części opowieści - ale nie. Drepczemy sobie po fabule, spacerujemy z nią - i kończymy w tym samym tempie.

Gdyby to była pierwsza książka w serii - to nie sięgnąłbym po drugą. Ale skoro jesteśmy już tak daleko, to wierzę, że kolejne będą lepsze.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada drugi tom opowiadań Henry'ego Kuttnera. "Wszystko jest iluzją" trafi na sklepowe półki 20 maja 2025 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, obejmie 392 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wszystko jest iluzją to drugi tom opowiadań jednego z mistrzów złotego wieku science fiction.

Niezwykły, i niestety nieco zapomniany, talent Kuttnera lśni najjaśniej w krótkiej formie. W tym tomie prezentujemy kolejny niewielki wycinek jego twórczości. Są tu m.in, zebrane po raz pierwszy w jednym tomie wszystkie opowiadania o Hogbenach, wywodzącej się z Atlantydy rodzinie amerykańskich mutantów, którzy do zabawy używają stosu atomowego, potrafią ingerować w kod genetyczny– a i tak są normalniejsi od wielu ludzi. Oprócz tego znajdziemy tu tajemniczego Twonka, szaloną wyprawę w świat gnomów, przestrogę przed mieszaniem się w sprawy magicznych sublokatorów oraz cztery opowiadania po raz pierwszy prezentowane polskim czytelnikom.

Kuttner zachwyca pomysłami, w których błyskotliwie łączą się humor, refleksja i wyobraźnia.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Osobistość1piorunów

Standardowy Wehikułowy brzydal.

Fanatyk

w Książki

27piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG przedstawia nowy tom serii Uczta Wyobraźni. "Dziw" Nathana Ballingruda w sprzedaży od 23 maja 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie, w cenie detalicznej 55 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Anabelle Crisp ma czternaście lat, kiedy przychodzi Cisza, zrywając wszelką łączność pomiędzy Ziemią i jej nowym domem, Marsem. Pewnego wieczoru, gdy zamykają z ojcem swoją jadłodajnię w kolonii New Galveston, napadają ich uzbrojeni ludzie. Wśród przedmiotów, które zabierają, jest nagranie głosu jej nieobecnej matki. Anabelle, napędzana oburzeniem oraz potrzebą podtrzymania na duchu załamanego ojca, wyrusza zmierzyć się ze złodziejami i odzyskać jedyną pamiątkę po matce. Towarzyszy jej lojalny kuchenny robot, pilot-wyrzutek oraz wyjęta spod prawa twarda kobieta. Anabelle musi przejść przez wymarłe górnicze miasteczka, których mieszkańców niesamowicie odmienił Dziw, wydobywany tam minerał, przez marsjańską pustynię i dotrzeć aż do ciemnego Krateru Peabody'ego, gdzie odkryje, że New Galveston, niegdyś bezpieczny azyl, jest zaledwie dogasającą świeczką wśród mroku świata.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

26piorunów

544 + 1 = 545

Tytuł: Prochy Babilonu
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
ISBN: 9788374806237
Liczba stron: 544
Ocena: 7/10

Podoba mi się w tej serii, że mimo konwencji space opera nie mam w niej manifestacyjnego, melodramatycznego zwycięstwa. Przy każdym zwycięstwie czytelnikowi uświadamia się, że odbywa się ono kosztem: śmierci w walce, śmierci wskutek walki, śmierci w następstwach ekonomicznych. Uderza w nas też odniesienie do polityki jako takiej, pasujące do każdych czasów: łatwo zdobyć popularność podrzucając krzykliwe hasła, łatwo zdobyć zwolenników podsycając ich entuzjazm łatwymi zdobyczami - ale od wizjonera do rzemieślnika jest kawał drogi, a wszystko się rozsypuje dość szybko, gdy ambitnym słowom przeciwstawimy liczby.

Ta część miała być tą "słabszą" z serii: nie ma w niej pozaludzkich wtrętów, skupiamy się na układzie słonecznym i polityczno-wojennej zawierusze. Mimo tego odstępstwa od korzenia, którym jest niewątpliwie protomolekuła i jej twórcy, nie oceniam książki jako złej: pisanie o polityce tak, by nie do końca o niej pisać, albo przedstawić nam to, jak faktycznie to działa: układ sojuszów, szukanie zwolenników, zmiana stron - to wszystko widziane zza kulis jest jednocześnie ciekawe i odstraszające.

Skoro - znowu opieram się o opinię z komentarzy - kolejne części mają być pchnięte na ciekawsze tory (błagam, bez spojlerów!), tę określiłbym mianem mostu, który przeprowadza nas z punktu A do punktu B, by z niego ciągnąć dalej historię.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

34piorunów

515 + 1 = 516

Tytuł: Gry Nemezis
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366065383
Liczba stron: 544
Ocena: 9/10

Kolejna, piąta już książka z serii. Ciężko mi ją opisać, bo z jednej strony akcja nie toczy się jakoś wyjątkowo wartko, z drugiej - rozchodzimy się w poprzek, poznając nową historię, ale i sięgając w przeszłość, do tego, co do tej pory nie było nam ujawnione. W pewnym sensie lądujemy na miękkiej poduszce i poznajemy trochę nowego i trochę starego, a z drugiej - siedząc na tej poduszce cały czas pędzimy do przodu.

Autorzy bardzo ciekawie wplatają znane z poprzednich części osoby w fabułę, a także dodają nam nowe wątki: nad wszystkim, co w tym tomie wprowadzają, wisi wielki topór z napisem "sztampa" - aż się prosi o zamknięcie kilku z nich wzruszającymi scenami, które pięknie zamkną książkę happy endem i otworzą nas na nowe przygody. Ale nie, nic z tego, nie ma sztampowych rozwiązań, nie ma (prawie w ogóle) przewidywalnych akcji - mimo że fabuła nie jest wybitnie skomplikowana, to ze strony na stronę nie wiadomo czego się spodziewać. Może dlatego ta część wciągnęła mnie do tego stopnia, że irytowało mnie, że codzienność przeszkadza mi usiąść i skończyć ją w jeden dzień.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

Najlepsza część jak dla mnie.

Fanatyk

w Książki

30piorunów

Na żywo jeszcze piękniejsza

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
        

Koneser0piorunów

@Whoresbane A to nie mialo mieć premiery dopiero pod koniec miesiąca?

Fanatyk3piorunów

@BJXSTR 27 marca. W księgarni wydawnictwa zwykle jest tydzień wcześniej

Koneser1piorunów

@Whoresbane seria dostała nominację do Hugo :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada nowy tom z serii Wehikuł Czasu. "Najazd z przeszłości" Jamesa P. Hogana trafi na sklepowe półki 22 kwietnia 2025 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, zawiera 464 strony, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Rozdzierana wojnami i konfliktami Ziemia jest bliska zagłady. Aby ludzkość nie wyginęła, Północnoamerykańska Organizacja Eksploatacji Kosmosu we współpracy z Chińczykami i Japończykami wysyła sondę z zarodkami ludzi do układu Alfa Centauri. Po znalezieniu odpowiedniej planety dzieci mają się tam rozwinąć pod opieką wszechstronnych robotów i komputerów.

Ziemianom mimo poważnych katastrof udaje się przetrwać wojnę światową. Dziesiątki lat później Stany Zjednoczone, rządzone przez juntę i potentatów przemysłowych, wysyłają zbrojną ekspedycję, aby podporządkować sobie kolonistów, którzy stworzyli na planecie Chiron przyjazne i nieznające podziałów społeczeństwo. Czy pokojowo nastawieni Chirończycy, którzy nie mają rządu, policji czy wojska, zdołają odeprzeć brutalny najazd z przeszłości?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk

w Książki

29piorunów

470 + 1 = 471

Tytuł: Gorączka Ciboli
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
ISBN: 9788366065307
Liczba stron: 592
Ocena: 9/10

Historia rozkręca się. Oto przed nami czwarty tom, gdzie w końcu powoli i konsekwentnie ściskana sprężyna zostaje zwolniona jednym, dynamicznym ruchem. Dzieje się dużo, dzieje się - co ważne - konsekwentnie, dzieje się bez niedomówień i pozostawionych samymi sobie wątków. Autorzy bardzo zręcznie wplatają w całą historię pojedyncze szczegóły, dzięki którym powoli, coraz bardziej poznajemy naszą załogę - czwórkę bohaterów.

To, co zwraca uwagę od początku serii to fakt, że ludzie są - co nietypowe dla SF - ludzcy. Pomijając technologię i obszar w którym się poruszają, gdyby tę akcję przenieść do czasów nam współczesnych, również wszystko posklejałoby się w sensowną całość: nie ma superbohaterów, nie ma nadludzi, nie ma przedłużanego w nieskończoność życia - mamy po prostu ludzi, którzy żyją tak, jak ich przodkowie: nadal chorując, krwawiąc, umierając; oczywiście zdobycze technologii pomagają sobie radzić z większością problemów - ale nadal nie mamy jakichś wszczepów, nanobotów, które potrafią zreplikować człowieka w jeden wieczór, czy też czegokolwiek, co pozwala nam widzieć ich jakoś wyjątkowo lepszymi od nas. Może dlatego też akcja będąca osią całego tomu pozwala tak bardzo wczuć się w sytuację.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Osobistość1piorunów

No zobacz, a mi ta część podobała się najmniej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

30piorunów

440 + 1 = 441

Tytuł: Mickey7
Autor: Edward Ashton
Tłumacz: Paweł Dembowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: e-book
ISBN: 9788383351773
Ocena: 7/10

Bardzo lekkie science fiction, z humorem i poruszające ciekawe zagadnienie, czy odtworzona osoba to wciąż ten sam człowiek czy ciało pozbawione duszy.

Główny bohater jest wymienialnym - takim gościem do zadań specjalnych, przede wszystkich z wysokim prawdopodobieństwem śmierci. W reaktorze doszło do wycieku i ewentualna naprawa wiąże się z przyjęciem kilkukrotnej dawki śmiertelnej? Wysyłasz Mickeya. Podejrzewasz, że w atmosferze znajdują się bardzo groźne bakterie czy wirusy? Wystaw na ich działanie Mickeya, żeby zobaczyć, co się stanie. A potem zaszczep jego kolejnego klona, żeby przekonać się, czy szczepionka zadziała.

Taka osoba jest bardzo przydatna podczas kolonizacji nowej planety i wokół tego kręci się część powieści.

Samo tworzenie klonów po śmierci poprzedniego jest ciekawym pomysłem, ale wydaje mi się nieco nielogiczne, że ograniczają się wyłącznie do wymienialnego. Dlaczego inni, ważniejsi członkowie wyprawy kolonizacyjnej, nie mają swoich kopii zapasowych, które można by przywrócić w razie śmiertelnego wypadku?

Wiąże się to oczywiście z uprzedzeniami wobec wymienialnych. Niektórym ludziom bardzo nie podoba się fakt, że ktoś po śmierci odżywa - według nich to nie jest już ten sam człowiek, a dziwny twór pozbawiony duszy, której ponoć nie da się skopiować.

Narrator wspomina też o innych próbach kolonizowania planet, i tych nieudanych, z różnych powodów, jak i tych zakończonych sukcesem. W ten sposób naturalnie opowiada o świecie, w którym przyszło mu żyć i mimo że nie jest to pomysły bardzo oryginalne, to zostały spisane w przyjemnym dla czytelnika stylu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gwiazdor1piorunów

Książka bardzo przyjemna, czekam na film

Gruba ryba1piorunów

@Oberon

Ja też. Za książkę zabrałem się głównie dlatego, że spodobał mi się trailer filmu. X)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie zapowiada dodruk edycji kolekcjonerskiej. "Bajki robotów" Stanisława Lema ponownie w sprzedaży od 19 marca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 208 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kosmicznie piękne wydanie!

"Bajki robotów" z ilustracjami Przemka Dębowskiego

Edycja kolekcjonerska ukazująca się w Roku Lema

Zabawne, a jednocześnie podejmujące poważne tematy. Doskonale znane, a nieustannie zadziwiające oryginalnością. Wyjątkowe skrzyżowanie literatury science fiction z baśniową konwencją albo wystrzelone w kosmos baśniowe fabuły.

Dawno, dawno temu, gdzieś za Cieśniną Andromedzką, żyli sobie Palibaba-intelektryk, Królewna Elektrina i robot Automateusz...

"Bajki robotów", opublikowane po raz pierwszy w 1964 roku, należą do najchętniej czytanych utworów Stanisława Lema. Wydanie z ilustracjami Przemka Dębowskiego ukazuje się w Roku Lema, przypadającym na rok setnej rocznicy urodzin Autora.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Inspirator0piorunów

Chciałam kupić te książkę bratankowi, ale nie podoba mi się okładka. Podejrzewam, że ilustracje w środku też mogą być nieciekawe dla małego czytelnika. Pamiętam, że wydanie, które czytaliśmy w szkole w ubiegłym wieku było ładne i kolorowe - teraz nie do znalezienia :confused:

Osobistość4piorunów

@cosbymzjadla tylko grafiki Daniela Mroza, ale to był taki grafik, że ciężko mu dorównać.

Inspirator1piorunów

@pacjent44 Ładne i nawet "czytelne" dla dzieciaka. Jednak w wydaniu dla młodych bardziej widziałabym kolory 🙂 Bo jednak czytelnik jest oporny. A w wydaniu dla dorosłych świetny wybór na ilustracje.

Osobistość1piorunów

@cosbymzjadla czytałem Cyberiadę i Dzienniki gwiazdowe mając dziewięć lat i grafiki Mroza zostały ze mną na zawsze. Może masz rację, może to zbyt duże przeżycie dla dziecka. Zwracałem dużą uwagę na wszelkie "obrazki" Nie bez znaczenia była moja potrzeba rysowania, więc jakby "byłem u siebie" Dziecko którym wspominasz ma prawo być odmienne. Domyślam się, jak wygląda "oporny czytelnik" i czemu oczekujesz bajecznych kolorów. Znak czasu.

Pokaż więcej komentarzy (6)