@AdelbertVonBimberstein Oczywiście, że nie robiłem. Skąd ja ci wezmę sad śliwkowy? Większość (wszystkie?) owoce "mają własne drożdże - to też wiem. Tylko to dzikie drożdże. Ich fermentacja jest gwałtowna i krótka. Najlepiej to widać w produkcji win, gdzie zabijamy te kultury, a potem dodajemy szlachetną matkę, co ma istotny wpływ na jakość trunku.
Nie miałem okazji próbować takiej śliwowicy pędzonej nocą. Słyszałem jedynie, że to wysokoprocentowy trunek. 55% to raczej niski wynik? Pokaż może, w czym i jak destyluje się na wsi. Kolumnie rektyfikacyjnej możesz zasłonić oczy, to nikt nie rozpozna. :smiley:
Coś mi się obiło o oczy, że jest taki region w Polsce, gdzie tradycyjnie się pędzi śliwowicę, a nastawy w beczkach. I mają tam oficjalne błogosławieństwo urzędasów. To chyba gdzieś w Beskidach. Coś ci to mówi?