Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Gruba ryba

w Sztafeta

12piorunów

27 242,10 + 21,37 = 27 263,47

Pierwszy Papaton Berliński odbyty

Fajnie. 😎

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Tak, to ja to liczyłem. Tak, wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

Kapitan barki (sierpień)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU

w Sztafeta

16piorunów

27 219,62 + 1,11 + 21,37 = 27 242,10

Ogłaszam: Berlin został zpapatonizowany.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Sztafeta

12piorunów

27 133,43 + 8,00 + 21,37 = 27 162,80

Sierpniowe bieganie, dzisiaj zrobiłem jedyna połówkę jaka warto zrobic na inaugurację urlopu w niedzielny poranek.

Swoją drogą bardzo cieszy mnie fakt, ze moge obudzic sie rano, pomyśleć, 'aaa moze by tak polmaraton?' i to zrobic, ot tak, z marszu, kiedys nie do pomyslenia nawet 1/4 z tego :)

Ale też naszla mnie rozkmina, jak musi wygladac prpces myslowy u takiego Enron (specjalnie nie wołam) wstaje se chlop rano na siku, bierze kukulke w lapy, patrzy zaspanymi oczyma i takiej mysli pozwala w glowie dojrzewać:

Dlugi...

Bardzo długi...

Tak, bardzo długi...

...

...bieg!

BARDZO DŁUGI BIEG!

...

Bardo drugi bieg, długo.

TAK! Bardzo długi bieg, bardzo długo!

I pyk postanawia biegac np maraton codziennie przez pol roku xD

Nie no, od takiego poziomu to mnie jeszcze lata swietlne dziela:p

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Zliczyłem wszystko. Niestety osiągnąłeś

Kapitan barki (sierpień)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Sztafeta

19piorunów

27 125,01 + 8,42 = 27 133,43

Kontynuacja urlopowego biegania, tym razem Tyrol

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztafeta

40piorunów

27 115,01 + 10,00 = 27 125,01

Napędzany berlińskim kebabem wystartowałem w biegu na 10 km. Życiówki nie ma, ale i tak się nie spodziewałem takiego wyniku biorąc pod uwagę fakt, że od kilku miesięcy nie trenowałem w ogóle pod 5/10 km. Moja obecna waga również pozostawia wiele do życzenia. Mając te wszystkie rzeczy na uwadze - ściany nie widać!

Siły podczas biegu rozłożone wręcz idealnie, nie biegłem na 100%. Przez większość biegu leciałem dosyć zachowawczo, założyłem sobie że ostatnie dwa kilometry polecę mocno - tak też zrobiłem. Finalnie do życiówki brakło 14 sekund.

FAJNIE.v(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Sztafeta

39piorunów

27 104,95 + 10,06 = 27 115,01

Danke Berlin!

New PB, netto 00:41:04.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Rowerowy Równik

22piorunów

350 839 + 71 = 350 910

Pojechalim wioskami, terenem do Trzebnicy na lody. Powrót przez Przełęcz Prababka (pierwszy raz byłem) i Zakrzów.

Na Rynku wrocławskim zdobyłem szlify w deszczu na kocich łbach. Bez strat materialnych i potrzeby ambulatorium, więc wszystko skończyło się dobrze. Tylko korek z kierownicy wypadł, ale tych mam na pęczki. Umyłem się na stacji paliwowej.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

350 762 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 3 + 62 = 350 839

Na Lubuskiej Szosie wystartowałem:

- na rowerze, na którym na codzień nie jeżdżę

- na siodełku, na którym na codzień nie siedzę,

- z lemondką, którą używałem drugi raz.

Więc w kwestii otarć, wiadomo jak to się musiało skończyć. Ale się nie skończyło. Nic, null, zbigniew ziobro. Chyba pierwszy raz w życiu, dystansu 150+ nie przypłaciłem dolegliwościami od d⁎⁎y strony. Żadnych problemów z podrażnieniami, mogłem robić w niedzielę drugie 270. Tyle, że jak się okazało nie do końca, bo pod wieczór, po 2h w aucie odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować. Dopiero w środowy wieczór pojawiły się oznaki poprawy i regeneracja ruszyła z kopyta. Ale nadal nie miałem narzędzia, bo od poniedziałku rower tkwił w serwisie i dopiero wczoraj przed 20:00 dostałem telefon, że zapraszają po odbiór.

6 dni bez jazdy w środku lata, kto to widział.

Jazda dzisiaj przyjemna, udało się wstrzelić w lekki, letni deszczyk, co przy tej duchocie sprawiało samą przyjemność. Wiatr również rześki, a kolejnym plusem była moja dyspozycja - jechało się całkiem dobrze, może odrobinę tętno wyszło za wysokie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

@Furto

odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować

Czej, bo mi się zawsze dwójka z czwórką mylą, a coś kojarzę że ostatnio chciałeś klasykiem dwugłowy rozpracowywać?

Gruba ryba1piorunów

@wonsz czwórka z przodu, dwójka z tyłu. Środowe basenowanie kraulem to bardziej było ciągnięcie nóg za sobą, pracy tam było na 3% ciągu :smiley: Kiedyś już mi to pomogło, taki lekki rozruch, w dosyć niskiej temperaturze.

Gruba ryba1piorunów

@Furto nie no w kraulu długodystansowym nogi są ~tylko~ głównie do stabilizacji. Ale pamiętam że coś dwugłowy z klasykiem łączyłeś...

Gruba ryba0piorunów

@wonsz nogi mało dają, a ja nimi pracowałem wyjątkowo mizernie. :smiley:

Żabkę uwielbiam, ale w środę by mnie z bólu chyba obróciło do grzbietu, zwłaszcza że ognisko bólu było po zewnętrznej stronie.

Gruba ryba0piorunów

@Furto nogi dają całkiem sporo, ale jako największe mięśnie w ciele najwięcej zabierają.

Ja byłem zabkarzem ale w starym stylu - to co teraz się wyprawia to ja się próbuję nauczyć na własną rękę i idzie średnio. Dość powiedzieć że nigdy nie lubiłem delfina, a w porównaniu do nowoczesnej żaby to zwykła siłówka i klasyk jest techniczny w chuj, już bym chyba wolał "koniem" latać baseny...

Gruba ryba0piorunów

@wonsz a to nie jest tak, że nogi w kraulu to w porywach 10%?

Co do nowoczesnej żabki, wyobrażam sobie, że chodzi o krótkie ruchy o wysokim interwale?

Gruba ryba1piorunów

@Furto a to zależy na jakim dystansie - w sprincie noga pracuje mocno.

Z klasykiem kumpel mi to fajnie tłumaczył - wyobraź sobie że rękami formujesz kulę z wody, którą następnie wpychasz pod siebie i musisz nad nią przepłynąć. Generalnie trochę z ruchu delfinowego tułowia tam jest. A wysoki interwał to swoją drogą ale to już na wyścigi...

Pokaż więcej komentarzy (14)