Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

22piorunów

298 349,13 - 15,19 = 298 333,94

Jak na pomysł na rozruch po dłuższym czasie to mogło być trochę zbyt ambitnie xD, bo przy podejściach to dłużej odpoczywałem niż wchodziłem ale ostatecznie dałem radę. Dobrze że ma urlop i mogę jutro umrzeć w łóżku :D

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider

w Rowerowy Równik

30piorunów

387 040 + 161 = 387 201

Troszkę polatałem z ziomkami po okolicy.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Sztafeta

39piorunów

33 529,54 + 21,37 = 33 550,91

dorzucam i ja swój półmaraton. Od początku wiedziałem, że będzie to ciekawy bieg - wydolność mam chyba najlepszą w całym życiu - dzięki rowerowi. No ale ostatni raz biegałem na poważnie w lipcu, więc dzisiaj narzuciłem sobie kaganiec i od początku biegłem spokojnie, tak żeby nie zajechać nóg. Już na pierwszym kilometrze pojawił się ból prawego rozcięgna, taki 4/10, który nie przechodził, nawet pomimo zbicia piątki z Norbim, który cały czas śpiewał, że kobiety są gorące (on chyba sam nie zna innych swoich utworów xD). Z każdym kilometrem przyzwyczajałem się do dyskomfortu i zaczynałem powoli przyspieszać, tak, że z początkowego tempa 6:30/km zlazłem do 6:17/km. I para w nogach jeszcze była, ale na 16km doszło do tragedii - na przestrzeni 500m lewe rozcięgno przeszło z 2/10 do 8/10. Początkowo myślałem, że to rozbiegam, ale każdy kolejny krok powodował tylko ogromny ból. No ale medal taki za⁎⁎⁎⁎sty, duży zapas czasu do limitu, więc stwierdziłem, że idę, pewnie zaraz przejdzie i wrócę do biegu. Na ostatnich 4km więcej przeszedłem (i to stawiając lewą stopę wyłącznie na zewnętrznej krawędzi) niż przebiegłem, a na mecie z bólu prawie się popłakałem, ale mam medal ^^ Jutro rejestrujemy się do ortopedy, by ten mógł mnie zjebać za to, że po pierwsze nie przerwałem biegu, a po drugie, że po wszystkim jeszcze rowerem wróciłem, ale na rowerze to nie licząc pierwszych ruchów po wystartowaniu (np. po światłach) to było git. Teraz się znieczulam winem, bo stopa w górze, bez kontaktu z podłożem a i tak takie mocne 7/10 ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

386 964 + 76 = 387 040

Pojechałem dziś podkraść trochę lata z pogranicza słoweńsko-włoskiego. Ma się ono tam w najlepsze, luksusowe 26C w cieniu. Jeszcze wszystko zielone, jeszcze można na krótko, jeszcze bym tam jeździł i jeździł. Trasa, którą dziś jechałem była tak za⁎⁎⁎⁎sta, że będzie służyć jako wzór tego słowa - minimalny ruch, jedna górka killer - na szczęście krótka (1,3km ze śr 12%,) dwie górki przyjazne i dużo płaskiego. Dawno tak super mi się nie jechało, to aż zrobiłem wpisa.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

386 701 + 6 + 124 + 6 = 386 837

Klasyczne górki extended w wersji odwróconej: Droga Justyny - PTTK Jagodna - Bystrzyca Kłodzka - Przełęcz Puchaczówka - Lądek Zdrój - Złoty Stok

Wyciągnąłem znajomka na odwróconą wersję trasy, którą jechałem już dobre kilka razy. Start z Kłodzka przy 4 stopniach, mgły, wilgoć, odczuwalna pewnie ciut ponad zero. Od razu trzeba było wskoczyć na obroty, choć miałem 4 warstwy i ocieplacze na buty. Wszystkie podjazdy w komforcie termicznym, ale zjazdy aż do Bystrzycy z delirką :) Jechało się dzisiaj całkiem dobrze, tętno względnie współpracowało. Odkrycie wyjazdu: zjazd z Przełęczy Jaworowej w stronę Złotego Stoku jest 10/10.

Na minus z dzisiaj, to pierdoleni idioci za kółkiem, szkoda strzępić ryja.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Rowerowy Równik

34piorunów

386 646 + 55 = 386 701

Takie tam kołowanie po starej szóstce - nowy niedzielny klasyk - bo ruch samochodowy w ten dzień tygodnia jest minimalny. Można sobie poćwiczyć kadencję, prędkości, bo teren płaski jak patelnia i asfaltowy.

Ładnie się kręciło - na ostatnich kilometrach dojechała jakaś panna na kolarce i miło się też rozmawiało.

Chciałam w sumie dziś więcej pokręcić, ale obawiałam się, że nogi odmówią posłuszeństwa w pewnym momencie i zawróciłam. I dobrze zrobiłam, bo faktycznie - już mi się ciężej kręciło, ale to wynik intensywnego tygodnia - jak nie rower to walę na siłkę i tak się kręci życia sens.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

To tak działa, że jedzie się rowerem i przypadkowe Panny podjeżdżają i zaczynają konwersację?

Fenomen4piorunów

@sireplama Tyle lat jeżdżę i pierwszy raz mi się zdarzyło, ale co ciekawe tydzień temu podjechał pan na kolarce i też mnie zagadał i kilka km jechaliśmy razem rozmawiając.

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong mi się zawsze wydaje to takie cringowe, więc nie zagaduję kobiet gdy spotykam jakieś na szosach. Jak bardzo cringowo oceniasz to, że do ciebie zagadał? Jestem ciekawy :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong bardziej miałem na myśli sam fakt, że ktoś zagaduje zanim nie wiesz, że to normalna gadka. Mi się czasem zdarza, że jakiś mijany rowerzysta rozpoczyna rozmowę i zawsze to jest dla mnie cringowe i reakcja "w głowie" jest zawsze taka sama, "ej koleś ja jadę sam, bo chcę jechać w ciszy sam - daj mi spokój" :grinning:

Fenomen1piorunów

@dzangyl Nie zdarzyło mi się by obcy rowerzysta/tka zaczął rozmowę o czym innym niż rowerach czy jeździe.

Mi się te dwie rozmowy trafiły pod koniec traski, z panną rozstałam się dosłownie pod moją chatą, a tamten pan po paru km zjeżdżał w inną stronę.

Nie wiem co bym zrobiła gdyby towarzystwo było niepokojące lub upierdliwe, ale bym coś wymyśliła pewnie by się pozbyć randoma.

Gruba ryba1piorunów

@Mahjong mi się kiedyś zdarzył taki koleś, co zaczął mi opowiadać, jak to on dużo jeździ, ale zimę spędził na nartach i jest bez formy, ale tak to jeździ dużo i zaczął opowiadać jakich to tras nie jeździł xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Sztafeta

49piorunów

33 493,09 + 21,23 + 2,71 = 33 517,03

Półmaraton w Gdańsku. Czy jestem zadowolony? No nie bardzo, za to bardzo doceniam trasę. Trochę się ugotowałem ale jeszcze nie wiem czemu 🙃 później na chłodno to przemyśle. Ok. 14km trochę mnie zmiotło z planszy i wiedziałem że celu na sub 1.28 nie zdobędę. Wiec trzepałem interwały :D na moją niekorzyść, złapały mnie skurcze nóg i nawet z tym później była rzeźba koszmarna. Warunki byly super, trzeba przyznać.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Sztafeta

22piorunów

33 485,39 + 7,70 = 33 493,09

Niedzielny rozruch. Gdyby nie tak dawno ktoś mi powiedział, że wstanę w niedzielę o 6:30 żeby pobiegać to bym mu powiedział, że musiałoby mnie mocno poj**ać! A może i tak się stało. 🤔🤪

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)