Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

387 586 + 27 + 23 + 17 + 8 + 13 + 11 + 10 = 387 695

jazdy z tygodnia

w piątek padł pomysł, żeby wreszcie młoda posiadała rower, bo przez dwa lata kręciła nosem. W sobotę nastąpiła miłość od pierwszego wejrzenia i już dwie jazdy rodzinne w komplecie. Miałem zamiast tego machnąć wrześniową setkę, ale rodzina jest najważniejsza ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość

w Rowerowy Równik

20piorunów

387 539 + 47 = 387 586

Wspaniała pogoda tylko ten wicher ...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Tak, to ja uznałem, że to już. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (150 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Sztafeta

27piorunów

33 713,61 + 0,51 + 21,19 + 1,01 + 5,01 + 5,01 + 5,37 + 9,01 + 5,01 + 3,60 + 0,70 + 1,10 + 2,50 + 10,00 + 5,00 = 33 788,63

Zbiorczo od początku miesiąca. Niestety nie mogłem trenować z uwagi na kontuzję, której się nabawiłem przy starcie w Półmaratonie Warszawskim 3 tygodnie temu. Cele były ambitne - chciałem się zakręcić koło 1:16, niestety na drugim kilometrze musiałem zejść z trasy bo czwórki w obu nogach zaczęły palić potwornym ogniem. Od tamtej pory praktycznie nie biegałem - odpoczynek, kuracja u fizjo, igłowanie...

Po dwóch wizytach u fizjo stwierdziłem, że zrobię sobie dzisiaj test nóg: wystartuję w Gdańsku. Bez żadnych założeń, ze strachem jednak że znowu mi się nogi wyłączą. Także nie byłem nawet pewien czy w ogóle dam radę dobiec do mety... Finalnie dobiegłem, czas jak na 3 tygodnie bez treningu przyzwoity. Najważniejszy wniosek jest taki że nogi najwyraźniej zaczęły znowu działać - wracam do kucia formy :smiley:

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

33 582,07 + 9,50 + 6,20 + 9,30 + 5,60 + 7,90 + 6,60 + 15,60 + 8,60 + 5,60 + 7,50 + 6,10 + 8,10 + 8,50 + 5,10 + 21,34 = 33 713,61

Dawno nic nie wrzucałem, to dam od razu cały wrzesień. W sumie spora szansa że w tym miesiącu już nic nie pobiegnę xD

Drugi półmaraton w tym roku, a zarazem drugi w życiu. Z jednej strony fajnie bo życiówka poprawiona o 6 minut, z drugiej jest delikatny niedosyt, bo liczyłem że może uda się jednak zejść poniżej 1:50, a ostatecznie zabrakło dwóch minut.

Chyba trochę zbyt ambitnie zacząłem. Ustawiłem sobie plan z negatywnym splitem żeby celować w to 1h50 na mecie i praktycznie od połowy musiałem biec powyżej swojej strefy komfortu. No i ostatecznie nie udało mi się utrzymać tempa przyspieszania. Jest co poprawiać na przyszłość. Może w marcu w Warszawie się uda dziabnąć to 1h50.

Muszę przyznać, że dużo bardziej podobało mi się na moim poprzednim półmaratonie w Aarhus. Tam praktycznie nie było kilometra bez dopingu zorganizowanego przez jakiś klub, muzyki na żywo, czy innych atrakcji. W Gdańsku, poza strefą dookoła stadionu, biegliśmy praktycznie całą trasę w ciszy. W Danii też trasa biegła bardziej małymi uliczkami starego miasta, więc też było ciekawiej niż tutaj - długa pętla z prostymi po 10 kilometrów. No i nie rozumiem czemu w Gdańsku nie było kontenerów na śmieci za wodopojami. Ok - co drugi i tak by nie trafił, ale tutaj dosłownie wszystkie kubki lądowały na ziemi.

Na plus dla Gdańska Sudacrem w zestawie startowym - przydał się żeby uniknąć obtarć XD Ale ogólnie zestaw startowy i na mecie tez raczej lepszy w Danii.

Medal z Gdańska jest przekozacki!

Nie mam za dużo doświadczenia w takich biegach - większość imprez jest bardziej jak Gdańsk czy to jak opisuję Aarhus?

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider7piorunów

@lukmar gratulacje!
Jeśli mówimy o biegach w Polsce, to niestety większość wygląda jak Gdańsk. Trochę nam daleko do mentalności kibiców z zachodu, ale z roku na rok się to poprawia. Dziś jak na Gdańsk, było sporo kibiców. 😃

Gruba ryba0piorunów

@Trypsyna Nie no też jeżeli chodzi o losowych kibiców na trasie to akurat byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Było bardzo dużo takiego spontanicznego dopingu - biegłem bez słuchawek, to słyszałem :grinning: Mało było tylko takich zorganizowanych punktów.

W Aarhus też jeżeli chodzi o zagęszczenie dopingu bardzo pomaga ta kręta trasa o której wspomniałem. Jako kibic bardzo łatwo jest złapać swojego zawodnika 5-6 razy w różnych miejscach trasy, bez gonienia na rowerze przez pół miasta.

Osobistość1piorunów

@Trypsyna @lukmar do tej pory multum kibiców widziałem tylko raz - na Wings For Life w Poznaniu. Nawet na wsi za Poznaniem już znajdowali się ludzie którzy po prostu przychodzili i ratowali wodą.
W Gdańsku było całkiem fajno, kibice jak byli, to byli dość zaangażowani przynajmniej!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Rowerowy Równik

36piorunów

387 475 + 64 = 387 539

Dzisiaj po ogrodzie - do domku dla gości i kapliczki po dziadku

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (60 km)*

W sumie... (500 km)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (500 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (1 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Księżycowy spacer

18piorunów

298 333,94 - 2,00 - 2,20 - 3,05 - 11,94 - 2,95 - 1,53 - 1,04 - 0,16 - 6,39 - 0,91 - 4,89 - 1,31 - 0,22 - 2,27 - 6,27 - 6,04 - 2,34 - 2,24 - 1,00 - 1,01 - 6,17 - 4,45 - 0,47 - 5,39 - 0,23 - 0,33 = 298 257,14

Z całego tygodnia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

387 246 + 229 = 387 475

Wyprawa na Słowację. Po godzinie jazdy, jeszcze w Polsce wjechałem w ogromną mgłę, widoczność może na 100 metrów, wilgoci tyle że lało mi się z kasku a rower był cały mokry. Okropnie zimno było w tej mgle i tak jechałem przez godzinę, a ja ubrany na krótko, tylko w rękawkach xd.

120 km i 1800 m w górę to była rozgrzewka przed kultowym podjazdem Savoš z Huty, który pojechałem mocno ale z wyczuciem. To był główny cel tej wyprawy, ale po drodze było mnóstwo innych fajnych podjazdów i wspaniałych widoków. Uwielbiam te słowackie trasy, są dużo piękniejsze niż nasze, mimo że drogi na Słowacji to jest dramat. Wszystko się rozlatuje.

Na całej trasie uzbierało się 3200 metrów w górę i czuć to w nogach. To była najdłuższa trasa w tym roku i od wielu, wielu lat.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

22piorunów

298 349,13 - 15,19 = 298 333,94

Jak na pomysł na rozruch po dłuższym czasie to mogło być trochę zbyt ambitnie xD, bo przy podejściach to dłużej odpoczywałem niż wchodziłem ale ostatecznie dałem radę. Dobrze że ma urlop i mogę jutro umrzeć w łóżku :D

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider

w Rowerowy Równik

30piorunów

387 040 + 161 = 387 201

Troszkę polatałem z ziomkami po okolicy.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Sztafeta

39piorunów

33 529,54 + 21,37 = 33 550,91

dorzucam i ja swój półmaraton. Od początku wiedziałem, że będzie to ciekawy bieg - wydolność mam chyba najlepszą w całym życiu - dzięki rowerowi. No ale ostatni raz biegałem na poważnie w lipcu, więc dzisiaj narzuciłem sobie kaganiec i od początku biegłem spokojnie, tak żeby nie zajechać nóg. Już na pierwszym kilometrze pojawił się ból prawego rozcięgna, taki 4/10, który nie przechodził, nawet pomimo zbicia piątki z Norbim, który cały czas śpiewał, że kobiety są gorące (on chyba sam nie zna innych swoich utworów xD). Z każdym kilometrem przyzwyczajałem się do dyskomfortu i zaczynałem powoli przyspieszać, tak, że z początkowego tempa 6:30/km zlazłem do 6:17/km. I para w nogach jeszcze była, ale na 16km doszło do tragedii - na przestrzeni 500m lewe rozcięgno przeszło z 2/10 do 8/10. Początkowo myślałem, że to rozbiegam, ale każdy kolejny krok powodował tylko ogromny ból. No ale medal taki za⁎⁎⁎⁎sty, duży zapas czasu do limitu, więc stwierdziłem, że idę, pewnie zaraz przejdzie i wrócę do biegu. Na ostatnich 4km więcej przeszedłem (i to stawiając lewą stopę wyłącznie na zewnętrznej krawędzi) niż przebiegłem, a na mecie z bólu prawie się popłakałem, ale mam medal ^^ Jutro rejestrujemy się do ortopedy, by ten mógł mnie zjebać za to, że po pierwsze nie przerwałem biegu, a po drugie, że po wszystkim jeszcze rowerem wróciłem, ale na rowerze to nie licząc pierwszych ruchów po wystartowaniu (np. po światłach) to było git. Teraz się znieczulam winem, bo stopa w górze, bez kontaktu z podłożem a i tak takie mocne 7/10 ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

386 964 + 76 = 387 040

Pojechałem dziś podkraść trochę lata z pogranicza słoweńsko-włoskiego. Ma się ono tam w najlepsze, luksusowe 26C w cieniu. Jeszcze wszystko zielone, jeszcze można na krótko, jeszcze bym tam jeździł i jeździł. Trasa, którą dziś jechałem była tak za⁎⁎⁎⁎sta, że będzie służyć jako wzór tego słowa - minimalny ruch, jedna górka killer - na szczęście krótka (1,3km ze śr 12%,) dwie górki przyjazne i dużo płaskiego. Dawno tak super mi się nie jechało, to aż zrobiłem wpisa.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)