aerthevistLider
68piorunów
mnie śmieszy xd
hellanes eunt domus!
aerthevistLider
68piorunów
mnie śmieszy xd
hellanes eunt domus!
splash545Lider
47piorunówŻyjecie tak, jakbyście mieli żyć wiecznie, i nigdy nie przychodzi wam na myśl wasza kruchość, nie zważacie na to, ile czasu już przeminęło. Trwonicie go, jakbyście czerpali z pełnego i nieprzebranego zasobu, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który podaruje się czy to jakiemuś człowiekowi, czy to jakiejś sprawie, jest może ostatni. Obawiacie się wszystkiego jako śmiertelni, a pożądacie wszystkiego, jakbyście byli nieśmiertelni.
Seneka, O krótkości życia
#stoicyzm

splash545Lider
41piorunówGdy naprawdę zaakceptujemy śmierć jako nieunikniony element życia, pragnienie nieśmiertelności przestaje mieć dla nas większy sens niż marzenie o ciele twardszym niż diament lub szybowaniu w przestworzach jak ptaki. Jeżeli potrafimy naprawdę przyjąć do wiadomości, że pewne nieszczęścia są nieuniknione, przestajemy odczuwać potrzebę martwienia się nimi. To tak, jak w przypadku rzeczy, które naprawdę uważamy za niemożliwe. Kiedy widzimy to z całą jasnością, uwalniamy się od próżnego ich pożądania. Ponieważ śmierć należy do najpewniejszych rzeczy w życiu, dla mądrego człowieka powinna być jedną z najmniej przerażających.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm

splash545Lider
25piorunówTo my żyjemy swoim życiem, my je kontrolujemy i my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Sami wiemy, czego nam potrzeba, czego brakuje, a także co i w jaki sposób chcemy osiągnąć. (...) Mimo to, nasi bliźni nader często czują się (...) zobowiązani do pouczania nas o tym, co jest - ich zdaniem - dla nas najlepsze i najkorzystniejsze. Nieskończoną ilość razy będziemy w życiu słyszeć najrozmaitsze rady i napomnienia.(...) podszepty i sugestie innych mogą wprost podważać nasze poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Mogą sugerować, że nasze szczęście z jakiegoś powodu jest nieuprawnione czy nieuzasadnione.(...) Trudno o bardziej jednoznaczny wypadek, w którym powinniśmy być głusi na słowa innych.
Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików
#stoicyzm

@splash545 10/10
splash545Lider
35piorunówMoją uwagę przykuła w szczególności jedna z technik stoickich. Chociaż jest ona dobrze udokumentowana w źródłach starożytnych, we współczesnej psychoterapii lub literaturze bardzo mało jest wzmianek o czymś, co - używając określenia Hadota - zwie się "widokiem (spojrzeniem) z góry". Chodzi o obrazowanie zdarzeń w taki sposób, jakby oglądano je z dużej odległości, z góry - tak jak mogliby je widzieć bogowie na szczycie Olimpu. Poszerzenie naszej perspektywy często skutkuje poczuciem emocjonalnego zrównoważenia. (...) Odkryłem również, że łatwo było nadać temu postać skryptu medytacji prowadzonej. Ponieważ sam już wtedy szkoliłem psychoterapeutów i przemawiałem na konferencjach, mogłem wdrażać moją wersję owej techniki na salach pełnych doświadczonych terapeutów i praktykantów - jednorazowo nawet do stu osób. Byłem mile zaskoczony, widząc, że przyjmowali ją natychmiast i że stała się jednym z ich ulubionych ćwiczeń. Opisywali, że kontemplując swoje życiowe sytuacje z oderwanej perspektywy, potrafili zachować wyjatkowy spokój.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm

@splash545 gzib, gzib daje spojrzenie z góry.
@AdelbertVonBimberstein taka trochę droga na skróty. 😉
@splash545 nie powiedziałbym.
@AdelbertVonBimberstein z grzybami jest tak, że potrafią coś pokazać, dają coś poczuć, coś co nie jest dostępne przeciętnemu człowiekowi. Grzyby potrafią wprowadzić w stan głębokiej medytacji w 10sekund po zamknięciu oczu, na pstryknięcie palcem, a tego często nie potrafi nawet osoba, która medytuje kilka lat. Psylocybina może dać też inne perspektywy i doznania, do których można dojść i bez niej, ale trwa to bardzo długo. Grzyby potrafią pomóc i pchnąć rozwój wewnętrzny do przodu, o ile wiesz co właściwie się stało, lub o ile poczynisz jakieś kroki, żeby po tym doświadczeniu iść w tym kierunku. W innym przypadku osoby, które nie zrobią nic tylko zjedzą grzyba, to na wiele im się to nie zda. Mogą czuć się inaczej, jakąś odmianę nawet na kilka miesięcy, lecz to minie i zostanie jedynie niezwykłe doświadczenie w pamięci, więc opieranie swojego rozwoju jedynie na tripach mija się z celem.
splash545Lider
25piorunówHadot odkrył, że kilka pokoleń po śmierci Sokratesa w szkołach filozoficznych okresu hellenistycznego szeroko upowszechniły się praktyki kontemplacyjne. W szczególności szkoła stoicka skupiła się na praktycznej stronie filozofii sokratejskiej, nie tylko w drodze rozwijania cnót, takich jak samodyscyplina i odwaga (co możemy nazwać odpornością emocjonalną), lecz także poprzez szerokie stosowanie ćwiczeń psychologicznych.
(...) Jako psychoterapeuta od razu zauważyłem, że większość zidentyfikowanych przez niego filozoficznych lub duchowych ćwiczeń można porównać do ćwiczeń psychologicznych spotkanych we współczesnej psychoterapii. Niedługo potem stało się dla mnie oczywiste, że stoicyzm był w istocie szkołą starożytnej filozofii zachodniej o najmocniej zarysowanym ukierunkowaniu na terapeutykę i największym arsenale środków, czy też zestawie narzędzi, pozostawionym do jej dyspozycji.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm

splash545Lider
31piorunówCzyż nie jest jasne, że nie cenisz wcale własnej woli, lecz spoglądasz na zewnątrz, kierując wzrok ku rzeczom, które są niezależne od twojej woli? Interesuje cię na przykład, co powie o tobie dana osoba albo co pomyślą o tobie ludzie. Czy będą cię uważać za człowieka uczonego? Czy pomyślą, że czytałeś dzieła Chryzypa i Antypatra? A może stwierdzą, że znasz też twórczość Archedemusa(...)? Czy mogę ci powiedzieć od jakiej strony się zaprezentowałeś? Pokazałeś się jako człowiek małostkowy, zrzędliwy, porywczy, tchórzliwy, doszukujący się we wszystkim uchybień, obwiniający innych, niezdolny do tego by zamilknąć, a w dodatku próżny; dokładnie coś takiego nam zaprezentowałeś. A teraz odejdź i zajmij się czytaniem Archedemusa, a jeśli mysz narobi hałasu, umrzesz ze strachu.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

splash545Lider
30piorunówWspółczesna terapia ma z konieczności skromniejszy zakres niż starożytna sokratejska sztuka życia - w dzisiejszych czasach większość z nas poszukuje szybkich rozwiązań problemów ze zdrowiem psychicznym. Niemniej, kiedy zacząłem pracować jako psychoterapeuta, stało się dla mnie jasne, że przeważająca część moich klientów cierpiących na lęki lub depresję skorzystała na uświadomieniu sobie, że ich cierpienie wynikało z wyznawanych przez nich wartości. Każdy wie, że kiedy bardzo mocno wierzymy, że stało się coś bardzo złego, w rezultacie zwykle nas to denerwuje. Podobnie, jeśli wierzymy, że coś jest bardzo dobre i pożądane, stajemy się niespokojni, gdy coś temu zagraża, lub smucimy się po stracie tego czegoś. Na przykład, żeby poczuć zagrożenie społeczne, musisz uwierzyć, że negatywne opinie innych o Tobie są warte obaw, że naprawdę jest niedobrze, jeśli cię nie lubią, i że naprawdę jest ważne, aby zdobyć ich przychylność. (...) Jeśli natomiast u podstaw Twojego światopoglądu leży przekonanie o znikomości Twojego statusu w oczach innych, to niepokój o kondycję społeczną nie powinien Cię dotyczyć.
Każdy - rozumowałem - kto mógłby przyswoić sobie zdrowszy i racjonalniejszy zbiór podstawowych wartości i zachowywać większy dystans wobec tego, co większość z nas się martwi w życiu, powinien stać się odporniejszy emocjonalnie. Nie potrafiłem tylko wymyślić, jak połączyć filozofię i wartości Sokratesa z czymś takim jak terapeutyczne narzędzia CBT. Jednak mniej więcej w czasie, gdy wprawiałem się w poradnictwie i psychoterapii, wszystko się dla mnie zmieniło, ponieważ nagle odkryłem stoicyzm.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm

SzoguniastyFenomen
25piorunów
@Szoguniasty Polecam ksiazke
Hamak to chyba raczej #wisizm
splash545Lider
44piorunówBo przecież ja nic innego nie robię, tylko chodzę i namawiam młodych spośród was i starych, żeby się ani o ciało, ani o pieniądze nie troszczył jeden z drugim przede wszystkim, ani tak bardzo, jak o duszę, aby była jak najlepsza: i mówię im, że nie z pieniędzy dzielność rośnie, ale z dzielności pieniądze i wszelkie inne dobra ludzkie, i prywatne, i publiczne.
Sokrates
#stoicyzm

OpornikGURU
7piorunówCiekawe. Coś dla #stoicyzm
> >Gaman is essentially a form of Japanese stoicysm that encourages people to persevere and endure...
https://youtu.be/HmPTONKFqBM&t=172

splash545Lider
47piorunówRozum twój osiągnie dostatecznie dużo, jeśli zdoła usunąć tę tylko część smutku, która jest nadmierna i zbędna. Nikt jednak nie powinien ani spodziewać się, ani pragnąć, aby rozum pozwolił nam nie odczuwać w ogóle żadnego smutku. Niech raczej utrzyma on taką miarę, żeby nas nie zbliżała ani do obojętności, ani do szału rozpaczy, i niechaj nas zachowa w stanie, jaki cechuje człowieka o tkliwym, ale i zrównoważonym usposobieniu. Niechaj płyną łzy, ale niech i one ustaną, niechaj z głębi serca dobywają się jęki, lecz niech i one się skończą...
Seneka, O pocieszeniu do Polibusza
#stoicyzm

splash545Lider
28piorunówCesarz rzymski Kaligula podczas swojego panowania skazał na śmierć wielu ludzi, często z błahych powodów.
Spotkało to również Kanusa. Grał on właśnie w szachy z innym więźniem, kiedy przyszedł setnik, żeby zaprowadzić go na egzekucję. Kanus zaczął narzekać, ale wcale nie na to, że ma zaraz umrzeć – żałował, że nie zdąży dokończyć gry. Uprzedził setnika, żeby nie wierzył jego przeciwnikowi, gdyby ten ogłosił później swoją wygraną. W chwili, gdy okoliczności wymusiły przerwanie rozgrywki, Kanus miał nad nim przewagę jednego pionka. Możemy przypuszczać, że takie zachowanie wiązało się z pewną dozą pozerstwa, ale nawet dziś, dwa tysiące lat później, owa filozoficzna teatralność wciąż robi wrażenie.
Jak Kanusowi udało się ustrzec strachu przed nieuchronnie zbliżającą się śmiercią? (...) Tuż przed egzekucją ktoś zapytał go, o czym myśli. Kanus odparł, że przygotowuje się do analizy momentu własnej śmierci: chce się przekonać, czy poczuje, jak dusza uchodzi z ciała. Chociaż śmierć odbierała mu przyszłość, dostrzegł w niej coś wartościowego i na tym się skupił.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

Patrząc od strony filozoficznej, dla jakże wielu śmierć byłaby wartościowsza, niż ich życie.
@kitty95 oczywiście, że tak. Często Seneka mówił o tym prosto i dosadnie. Męczy cię życie? Więc po co żyć? Przyszedłeś na swiat bo musiałeś, lecz wyjdziesz z niego kiedy tylko chcesz, jest przecież tyle różnych sposobów na uwolnienie się od męki. Często bywa tak, że gdy ktoś na poważnie zacznie myśleć o takiej możliwości, to zaczyna jednak to swoje życie cenić, bo widzi i czuje, że jak coś to jest wyjście. A jeśli nie, to życie samo w sobie - tylko po to, żeby egzystować i się męczyć - nie jest żadną wartością.
@splash545 bardziej miałem na myśli obiektywną wartość czyjejś marnej wegetacji, niż jego prywatne odczucia.
@kitty95 no to inna sprawa, ale tacy ludzie po prostu byli są i będą. Nic na to się nie da poradzić i trzeba się z tym jakoś pogodzić.
@splash545 tak offtop, ale przyszło mi na myśl, że my - kultura zachodnia, strasznie jedziemy po Azjatach, że indywidualnie tam się życie mało ceni. Ale z drugiej strony, jakby tak wziąć pod rozwagę te miliony bezsensownych wegetacji, to być może kultura (chrześcijańska) oparta na chronieniu indywidualnego życia jako nadrzędnej wartości troszkę się zdezaktualizowała. Ma to większy sens, gdy tych "żyć" jest mniej, ale o większej jakości powiedzmy.
@kitty95 tak, ja ogólnie pod wpływem, tej innej, stoickiej perspektywy, również zacząłem trochę inaczej na to patrzeć. Kultura azjatycka jest oparta na buddyźmie, który w tych kwestiach jest bardzo podobny do stoicyzmu, bo i tu i tu chodzi o to, żeby przede wszystkim nie unikać tematu śmierci i się z nią pogodzić, i jak wspomniałem wyżej życie niekoniecznie jest nadrzędną wartością samą w sobie. Kultura chrześcijańska stawia życie jako coś nadrzędnego, choćby miało się składać z samego cierpienia. Natomiast stoicyzm mówi, że głupio jest uciekać od życia z powodu samego bólu, lecz żyć tylko po to, żeby nie móc nic innego niż ten ból odczuwać jest czymś jeszcze głupszym. Dlatego też stoicy przygotowywali się, żeby na starość w przypadku coraz większego niedomagania ciała i umysłu, w odpowiednim momencie zrobić sobie samodzielną eutanazję. I uważam, że w takim kraju jak nasz, gdzie eutanazja jest zakazana, wydaje mi się to wcale nie głupim pomysłem. Mam też pewne osobiste doświadczenia z obserwacji cierpienia przy śmierci bliskiej osoby i wydaje mi się okrutne, że nie możemy tych cierpień skrócić.
@splash545 buddyści ogólnie mają łatwiej, bo odradzają się w nieskończoność, fakt że w różnych formach. 😁 Jednak jest to zupełnie inna koncepcja do zerojedynkowego nieba/piekła i dająca według mnie więcej możliwości. Jednak Azja to nie tylko buddyzm. Chiny to głównie Konfucjanizm i Taoizm, a te dość znacznie się od buddyzmu różnią.
Natomiast zgadzam się, że koncepcja cierpienia w chrześcijaństwie jest wyjątkowo okrutna, nieludzka wręcz, ale na niej jest zbudowana cała podstawa wiary. Jakbyś nie cierpiał, to po co ci Niebo?
@kitty95 z tym, że wszystkie te filozofie/religie wraz ze stoicyzmem łączy skupienie się na świecie doczesnym i osiagnieciu szczescia tu i teraz. Tak na szybkiego poszukałem, że zarówno w konfucjonizmie, taoizmie, stoicyźmie i buddyźmie zen istnieje koncepcja, że śmierć jest przemiana i nasze ciało i dusza staje się częścią wszechświata. Nie wiem czy tak jest, lecz jeśli chodzi o część z ciałem, to chyba każdy może się z tym zgodzić. Natomiast przemawia do mnie stoicka koncepcja, że jeśli chodzi o naszą świadomość, to po śmierci jest po prostu to samo co było przed narodzinami. 😉
@splash545 wszyscy wiedzą, że jest to samo, tylko nikt nie wie jak to wygląda. 😁
Tak btw. znam dziewczynę, która była kiedyś medium i bawiła się w przywoływanie duchów. Szło jej tak dobrze, że zaczęła się bać tego co robi i przestała. W trakcie seansów działy się rzeczy niewytłumaczalne naukowo i nikt za żadne sznurki nie pociągał. I nie robiła tego dla kasy czy coś. I skąd mogła np. wiedzieć ile mój dziadek miał skrzypiec? Także ten.
@kitty95 No ciekawe, ale fakt, są rzeczy, które się fizjologom nie śniły. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@splash545 nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził i nie dorzucił trzech sesterców kontekstu historycznego: Juliusz Canius nie grał pod celą w nieznane wtedy szachy, ale w "ludus latrunculorum', "grę w rozbójników " przypominającą zapewne naszego młynka.
@QvintvsCornelivsCapriolvs dziękuję bardzo! :smiley:
splash545Lider
33piorunówW 1996 roku psycholog Amos Tversky dowiedział się, że ma czerniaka z przerzutami i umiera. Po tej diagnozie żył tak samo jak wcześniej, a większość osób z jego otoczenia nie miała pojęcia o chorobie. Zmarł niedługo później w wieku pięćdziesięciu dziewięciu lat. Rozmawiając z przyjacielem o zbliżającej się śmierci, Tversky powiedział: „Życie jest jak książka. To, że była to krótka książka, nie oznacza, że nie była to dobra książka. To była bardzo dobra książka”
Chociaż Tversky zmarł z przyczyn naturalnych, zaopatrzył się w leki, które pozwoliłyby mu szybko i bezboleśnie zakończyć życie, gdyby tego zapragnął. Starożytni stoicy zrozumieliby taką decyzję. Uważali, że w pewnych okolicznościach samobójstwo jest nie tylko dopuszczalne moralnie, lecz także rozsądne. Na przykład Seneka wyobrażał sobie, jak Bóg wyjaśnia ludziom swoje rozumowanie: „nie uczyniłem żadnej z konieczności łatwiejszą od śmierci. Żywotnej sile wyznaczyłem miejsce na zboczu spadzistym: ciągnie ją w przepaść. Zastanówcie się tylko, a zobaczycie, jak krótka i jak wygodna droga prowadzi do wolności”. Zatem umieranie to łatwa część stoickiego egzaminu końcowego; wyzwaniem jest zachowanie przy tym spokoju.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

@splash545 myślę że postąpiłbym podobnie
splash545Lider
25piorunówStoicy posunęliby się nawet do tezy, że powinieneś się cieszyć ze swojej śmiertelności. Gdybyś był nieśmiertelny i o tym wiedział, najprawdopodobniej traktowałbyś życie jako coś oczywistego. Nie musiałbyś się przejmować, że zmarnowałeś cały dzień, bo zawsze miałbyś przed sobą kolejny. Gdy jednak pogodzisz się z tym, że kiedyś umrzesz, uświadomisz sobie z całą mocą, że codziennie uszczuplasz swoje zapasy w banku życia, w którym masz zdeponowaną ograniczoną liczbę dni. Najczęściej nie wiadomo, ile ich jest. (...)
Masz do dyspozycji ograniczoną liczbę dni, dlatego każdy z nich jest cenny i niemądrze byłoby go zmarnować.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

splash545Lider
30piorunówNiektórzy uznają kontemplowanie śmiertelności za objaw niezdrowej obsesji na punkcie śmierci, ale stoicy interpretowaliby to zjawisko zupełnie inaczej. Oddając się takim refleksjom, nie rozmyślasz o śmierci. To przelotne, spontaniczne ćwiczenia, które zamiast przygnębić, mogą podziałać na nas zaskakująco ożywczo.
Wiele osób jest znudzonych swoją codziennością lub ma jej kompletnie dość. To niedobrze, bo życie złożone z koszmarnych dni całe staje się koszmarem. Stosując negatywną wizualizację i jej warianty, zwiększasz swoje szanse na to, żeby nie tyle znosić różne sytuacje, ile się nimi delektować, wyciskając z życia każdą kroplę radości, jaką ma ci do zaoferowania. Możesz nawet odkryć, że zamiast brnąć z mozołem przez kolejne dni, nie tylko pogodziłeś się ze swoim losem, ale wręcz rozkoszujesz się wszystkim, co cię spotyka.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

Pająk zaspał.
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@SpokoZiomek przed 9 to jeszcze rano!:stuck_out_tongue_winking_eye:
splash545Lider
35piorunówInny wariant negatywnych wizualizacji można określić mianem prospektywnej retrospekcji. W tej technice co jakiś czas odrywasz się od bieżących zajęć i zastanawiasz, czy kiedyś w przyszłości będziesz żałować, że nie możesz cofnąć się w czasie dokładnie do tej chwili. Być może robisz akurat coś zupełnie przyziemnego, na przykład jedziesz do sklepu, by kupić coś na obiad. Jednak z biegiem lat może przyjść taki moment, kiedy zatęsknisz za wykonywaniem nawet tak prozaicznej czynności.
Wyobraź sobie, że udało ci się uniknąć śmierci na tyle długo, że dzieci oddały cię do domu opieki. Siedząc w świetlicy, gdzie ryczy rozkręcony na cały regulator telewizor, możesz z nostalgią rozmyślać nad starymi, dobrymi czasami, kiedy jeszcze prowadziłeś samochód i miałeś dość sił, żeby przyrządzić sobie posiłek. Tamte dni wydadzą ci się światem marzeń. Dokonując prospektywnej retrospekcji, przypominasz sobie po prostu, że w danej chwili, niemal bez względu na to, czym się właśnie zajmujesz, z perspektywy przyszłej wersji siebie prawdopodobnie wiedziesz wymarzone życie. Więc ciesz się nim!
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

@splash545 czyli ciesz się chwilą nawet złą, w przyszłości będzie jeszcze gorzej 😉
@pushack może niekoniecznie złą, ale można docenić zwykłe proste czynności (spacer, granie, czytanie) i to, że może? w tej chwili mamy względny spokój w zyciu, choć może wydawać się nudne. A co do przyszłości, to nigdy nie wiadomo, może będzie lepsza, może będzie gorsza, a może nie będzie jej wcale, dlatego warto korzystać z tego co jest, jakie by nie było.
A co do samej techniki to tak, polega ona na wizualizacji tej gorszej wizji przyszłości, lecz należy pamiętać, żeby robić to w ścisłych ramach czasowych - od kilku do kilkunastu minut dziennie. Nie należy wpadać w jakieś wielogodzinnego czarnowidztwo.
splash545Lider
26piorunów(...) Jedną z nich można nazwać kontemplowaniem ostatnich razów. Polega ona na uznaniu faktu, że jako istota śmiertelna każdą rzecz zrobisz kiedyś po raz ostatni. Ostatni raz włączysz światło, ostatni raz zjesz kolację i ostatni raz pożegnasz się z rodzicami, małżonkiem, dziećmi i przyjaciółmi. Niektóre ostatnie razy masz już za sobą: istnieje duże prawdopodobieństwo, że już nigdy nie wykręcisz numeru na telefonie z tarczą obrotową, nie skorzystasz z maszyny do pisania ani nie podejdziesz do egzaminu z matematyki. W którymś momencie ostatni raz przyłożysz głowę do poduszki i ostatni raz nabierzesz powietrza do płuc.
Stosując tę technikę, od czasu do czasu przerywasz zwykłe codzienne czynności, żeby pomyśleć o tym, że być może wykonujesz je po raz ostatni w życiu.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm

Mam nadzieje, że to nie ostatni raz, jak daje ci pioruna. A jak miałby być tym ostatnim ... to się zadumam i będę o nim pamiętał !
splash545Lider
24piorunówJeśli ktokolwiek z was (...) zwraca się ku własnej woli, by ćwiczyć ją i rozwijać za sprawą podejmowanej pracy, by czynić ją zgodną z naturą, wzniosłą, wolną, nieskrępowaną, niepowstrzymaną, niezawodną i skromną; (...) jeżeli w każdej napotkanej kwestii pracuje nad swoimi najważniejszymi zasadami tak jak biegacz robi to w odniesieniu do biegania, a osoba rozwijająca głos czyni to w stosunku do swojego głosu - oto człowiek, który naprawdę czyni postępy, a jego podróż nie poszła na marne. Jeśli jednak ograniczył swoje działania do praktyki czytania książek (...) powiem mu by natychmiast wrócił do domu i nie zaniedbywał spraw, które tam na niego czekają, ponieważ rzecz, z powodu której wyruszył w podróż, nie jest nic warta.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

myoniwyFanatyk
86piorunówTag #konstruktorelektrykamator narodził się w 2021 na wypoku, i tam wiele historii miało swój początek, a zakończenie będzie tu, oni niech żyją w niepewności.
Jakieś 2,5 roku temu zbudowałem i zainstalowałem dwa wymienniki ciepła do odzysku ciepła z szarych ścieków, zwany odzyskwą.
#budujzhejto #hydraulika
Czyli z wanny, umywalki, prysznica i pralki. System dosyć prosty, ciepłe ścieki płyną w jedną stronę, a zimna woda zasilającą CWU w drugą. W ten sposób odzyskujemy energię i zmniejszamy koszty grzania. Przez ten czas działało to, nie zdążyłem tego opomiarować żeby sprawdzić ile faktycznie energii wraca.
Niestety pomysł swoją drogą, a życie swoją.
Od pewnego czasu w wymienionych wyżej miejscach zrzutu wody wydobywał się nieprzyjemny zapach. Spowodowany tym że niestety szare ścieki nazwę i kolor mają od zawiesiny różnych drobnych cząsteczek. Które się odkładały i zaczynały fermentować.
Decyzja była szybka, demontaż.
Ściągnąłem oba systemy, odciąłem obieg wody, przerobiłem kanalizację na bezpośredni przepływ. I już działa jak w normalnym domu.
Także pamiętajcie, porażka to też nauka, tylko trzeba się do niej przyznać, przed sobą i przed innymi i wyciągnąć z niej wnioski.
Dlatego wołam @StepujacyBudowlaniec #stepujacybudowlaniec bo on mówił że nie zadziała, miał inne argumenty ale twierdził że nie będzie działało. Działało przez ponad 2 lata, ale wymaga doglądania, co już trochę obniża walory użytkowe takiego rozwiązania.
Jak się używa sprzętu zwanego szukaczem par, to trzeba mieć albo dostęp do uziemienia lub innej formy przeciwwagi elektrycznej, bo nadajnik generuje sygnał w kilohercach, i żeby popłynął prąd w szukanym kablu musi być albo PE albo jakaś spora pojemność względem gruntu, więc potrzebny jest duży przewodzący prąd obiekt. Akurat pod ręką była drabina. Tak się kombinuje.
Odwiedził mnie taki pajączek #pajaki , zbiliśmy piątkę i sobie poszedł, chyba jakiś zbożowy.
A teraz dla większego zasięgu druga część wpisu.
Wczoraj @splash545 na #stoicyzm pisał o wystawianiu się na dyskomfort, nawet ten z głodu. Ostatnimi czasy rzadko jem, kiedyś potrafiłem jadać tylko śniadanie.
To wpadł mi głupi pomysł do głowy, przydało by się zrzucił kilka kg zbędnego balastu na bebzonie. I ciekawe czy jak bym zaczął #glodowka przez tydzień to czy bym wytrwał i jaki by był efekt. Oczywiście w tym czasie ogarnął bym suplementację minerałów i witamin, bo wiadomo że potrzebne. Tydzień życia tylko o #codziennepiciu Aaa propo, to już dzisisaj wciągnąłem 0,4l elektrolitów, idę się przebiec.

Pisałem, że nie będzie działać i nie działa - ja zawsze mam rację (to był po prostu głupi pomysł)
wymiennik mógł by działać ale na zasadzie poziomej długiej rury w rurze w jedną stronę wewnętrzną rurą płyną ścieki w drugą stronę woda. Wydaje mi się że sprawność takich wymienników jest na tyle mała że po prostu szkoda zachodu. Już lepiej pomyśleć o gruntowym wymienniku ciepła do wentylacji.