@Gepard_z_Libii
u nas nie inaczej np góralska czy śląska gwara.
Dużo bardziej. To są ginące języki o bardzo małym zasięgu i one też są mocno zdialektyzowane - to de facto nie są języki, a grupy dialektów.
No, ten śmieszny też już ginie. Po Saksońsku prawie nikt nie mówi. Tzw. Holendrzy Pensylwańscy w Stanach, to tak naprawdę dawni Niemcy (Amisze), też mówią Dolnoniemieckim, ale już mocno zanglicyzowanym. Mała grupka Menonitów w kacapii jeszcze go używa... i to tyle. Jest jeszcze trochę po holenderskiej stronie, ale ten jest już mocno zniderlandyzowany. A kiedyś ten język to była potęga! Cała Hansa nim mówiła i połowa Niderlandów.
Zwykli Niemcy też nie bardzo łapią Saksoński, choć podstawowe zwroty są bardzo podobne.
Ponieważ nie zaszła w nim druga przesuwka i jest to język bardziej archaiczny od górnoniemieckiego, to dolnoniemieckiemu jest sporo bliżej do praniemieckiego, niż temu pierwszemu. Staroangielski też wywodził się z dialektów anglo-saksońskich. Najbliższym obecnym krewnym angielskiego jest język fryzyjski, który też podobny jest do dolnoniemieckiego/niderlandzkiego, a nie do górnoniemieckiego. Fryzyjski, zasięg ma żałosny, a też podzielony na dialekty, jak sama cholera.
Cholernie ciekawe tematy i zanikająca wiedza.