Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#trekking

Fenomen

w Podróże

36piorunów

cześć

Hadrian's Wall, inaczej Mur Hadriana, zwany też Wałem Hadriana to niesamowity mur obronny z czasów rzymskich, który zbudowano w latach dwudziestych II wieku n.e. Cała konstrukcja miała 117 kilometrów i rozciągała się od fortu Segedunum w Wallsend (obecnie Newcastle) aż do Bowness on Solway na zachodzie Anglii. Wzdłuż pozostałości muru poprowadzony jest szlak turystyczny, który jest bardzo popularny wśród turystów. Cały szlak ma długość 135 kilometrów i przeszedłem go w czerwcu 2023 roku. Podzieliłem go na 5 dni.

**Całość opisałem w artykule**

Dzień pierwszy: Od Wallsend w Newcastle, aż do East Wallhouses - 36 km
Dzień drugi: Od East Wallhouses do Once Brewed - 38 km
Dzień trzeci: Z Once Brewed do Greenhead - 15 km wzdłuż szlaku (łącznie 22 km)
Dzień czwarty: Z Greenhead do Carlisle - 34 km
Dzień piąty: Z Carlisle do Bowness on Solway - 27 km

Suma kilometrów z poszczególnych dni jest większa, gdyż dodatkowo trochę nadkładaliśmy trasę do noclegów, albo atrakcji.

        

-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu 
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Podróże

8piorunów

W Jetřichovickich stěnach, czyli cuda Czeskiej Szwajcarii

Kolejna wycieczka po Czeskiej Szwajcarii, najpiękniejszej części Gór Połabskich na granicy czesko- niemieckiej, tym razem spacer po Jetřichovickich stěnach. Czeska Szwajcaria to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie odwiedziłem w swoim życiu. Już pierwsi odkrywcy postarali się, by

GURU

w Podróże

6piorunów

Covadonga - jezioro, sanktuarium i wysokogórska droga

Covadonga to malownicza miejscowość w hiszpańskiej Asturii, do której dotarliśmy zwiedzając północną część kraju. Jechaliśmy wzdłuż wybrzeża od Santiago de Compostela przez Gijon. Chcieliśmy dotrzeć w góry Picos de Europa. To niezwykle urokliwy park narodowy. Odwiedziliśmy tam

Fanatyk

w Góry

28piorunów

No to pierwszy hike zaliczony, a mloda ma kolejny wainwright do kolekcji, Barf 🙂
  

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Podróże

3piorunów

Góry Majorki - ciekawe trasy trekkingowe na Majorce (i jedna rowerowa)

Góry Majorki to naprawdę świetne miejsce! Przed Wami 5 świetnych tras trekkingowych (i jedna rowerowa) na Majorce. To na czym głównie mi zależało, to robienie pętli. Nie lubię chodzić tam i z powrotem po tej samej trasie i w większości przypadków to nam się udało. Zapraszam na film

Inspirator

w Góry

23piorunów

Dwa oblicza gór

W święta nadążyła się w końcu okazja na zimowy wypad w góry. Przed świętami wiało tak mocno, że decyzja zapadła w ostatniej chwili.
W sobotę wiatr trochę odpuścił więc ruszyliśmy na pętlę z Karpacza, przez Polanę, zielonym na Odrodzenie, grzbietem do Domu Śląskiego i powrót do Karpacza. Na Polanie plan trzeba było zmienić, bo zielony był nieprzetarty, a śniegu tyle, że nogi wpadały po kolana, czasem głębiej. Postanowiliśmy pójść żółtym na Słoneczniki, którym ktoś przed nami szedł. Postawiłbym tej osobie solidny kompot, bo po śladach szło się znacznie łatwiej. Im bliżej szczytu tym mocniej zaczynało wiać. Niestety nie miałem gogli i czułem jakby mi twarz przecinało tysiące kryształków lodu pędzących zdecydowanie za szybko. Po dotarciu na Słoneczniki skręciliśmy w lewo, ustawiając się tyłem do wiatru. Pierwsze osoby na szlaku spotkaliśmy dopiero przed Śląskim, dwóch strażaków w swoich niezniszczalnych uniformach na każde warunki. Współczułem im bo szli pod wiatr, a gogli też nie mieli, twarde chłopy. Latem żeby coś zamówić w Śląskim trzeba kilkanaście minut w kolejce postać. Tego dnia nie było prawie nikogo.
Śnieżkę, sobie odpuściliśmy bo tam zawsze wieje dwa razy mocniej, ale kilku śmiałków się znalazło. Schodząc minęliśmy półnagiego goscia udowadniającego, że niemożliwe nie istnieje. Trafiło się też kilka osób w trampeczkach, które pewnie wjechały wyciągiem na Kopę i się lekko zdziwiły.
W sumie wyszło jakieś 14 km, ale w tych warunkach liczę je podwójnie.

Po swietch w Karpaczu po śniegu zostały tylko wspomnienia, a na górze przestało wiać. Wybrałem się na pętlę przez Sowią przełęcz, Śnieżkę, Śląski, Strzechę Akademicką. Do Śnieżki było bardzo przyjemnie, prawie zero wiatru, mało śniegu, nie było slisko. Na Śnieżce oczywiście pizgawka i sporo ludzi. W plecaku rączki czekały na pierwszą okazję, ale do tej pory nie było takiej konieczności. W kilku miejscach na zejściu zakosami z Śnieżki jednak by się przydały, ale nie chciało mi się zakładać. Udało się zejść w jednym kawałku. Dobra pogoda automatycznie przełożyła się na ilość turystów. Dom Śląski znowu był oblegany, prawie jak latem. Droga przez Strzechę i w dół do Karpacza była już spacerkiem. Paradoksalnie największa szansa na wywinięcie orła pojawiła się na stromym odcinku już przy kościółku Wang.

Dwa wypady w ten sam region gór w przeciągu kilku dni i dwa zupełnie różne doświadczenia. Jestem zadowolony bo dawno nie miałem okazji zaznać gór w zimowej oprawie i dostałem zarówno wersję trudną, niedostępną oraz lekką i piękną.
Zabrakło mi jedynie aparatu bez funkcji kalkulatora.
Wybaczcie przydługi wpis, ale w pociągu nudno jest.

Fenomen4piorunów

@nieinteresujsie  o ile się nie mylę, tego "minęliśmy półnagiego goscia" GOPR ściągał. Zamarzł pod szczytem idiota.

Fenomen3piorunów

@nieinteresujsie  jak nieco odtajał w namiocie i po akcji, to musiał się pochwalić, że jest morsem i już siedem szczytów tak zaliczył. Bóg mi świadkiem, nie ratowałbym takiego debila, albo opłaty wprowadził srogie, jak mają Czesi/Słowacy. Masa ludzi miła "imprezę" do czwartej rano, o ile dobrze pamiętam.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Księżycowy spacer

23piorunów

365 647,5 - 26,3 = 365 621,2

Przez zamarznięte Karkonosze w poszukiwaniu Řopíków.

 

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Turystyka

5piorunów

Z Hejnic przez wodospady Štolpich na Jizere i dalej

Wycieczka w czeskie Góry Izerskie z Hejnic - centrum czeskich Izerów. Ciekawa pętla przez wodospady i widokowe skałki na najwyższą w po czeskiej stronie Izerę. [...] By dojechać do Hejnic trzeba kierować się z Karpacza na przejście graniczne na Polanie Jakuszyckiej i dalej w stronę

GURU

w Podróże

2piorunów

Wejście na wieżę Brabirka oraz szczyty Vrata i Modlovy Vrch

Kolejne wejście do Korony Gór Słowacji, tym razem na najwyższy szczyt Pogórza beskidzkiego, zwanego po słowacku Podbeskydzka Vrchovina, czyli na górę Vrata. Dziś zabiorę Was w pasmo Pogórza podbeskidzkiego, leżącego na południe od granicy Polski, poniżej linii Pilsko – Babia Góra.

GURU

w Turystyka

4piorunów

Szlak na Pańską Górę i wieżę widokową Feistův - mało znany szlak górski koło Zieleńca - Wolnym Krokiem - podróże w rytmie slow travel

Pańska Góra w Górach Orlickich to mało zanany szlak koło Zieleńca (Duszniki Zdrój), który prowadzi na wieżę widokową Feistuv w Czechach. Warto go odwiedzić jeżeli szuka się spokoju w naturze. [...] Szlak czarny nie jest wymagający i swoją pierwszą fazę prowadzi praktycznie płaski

GURU

w Podróże

2piorunów

San Vito Lo Capo i okolice - najpiękniejszy zakątek Sycylii - Bałkany według Rudej

Przekonajcie się, dlaczego podczas eksplorowania Sycylii NIE powinniście pominąć uroczego San Vito Lo Capo i jego okolic! [...] Jednak San Vito Lo Capo przyciągało nas również ciekawymi, trekkingowymi celami oraz wspaniałymi miejscówkami na dziki nocleg w kamperze. Zapraszamy Was więc nie

GURU

w Księżycowy spacer

43piorunów

366 299,7 - 20,6 = 366 279,1

Zimowy trekking w Karkonoszach z zaliczeniem najwyższego szczytu. Na termometrach uczciwe -12 odczuwalna przy wietrze mogła być jeszcze mniejsza, niestety Śnieżka po dotarciu na jej szczyt opatuliła się chmurami i mgłą.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Jakie kijki trekingowe polecacie?

Jestem zielony w temacie, mam już cały sprzęt skompletowany nawet na wędrówki zimą, raki, czekan, ciuch z merino-gore tex, ultralekki namiot 1 osobowy, śpiwór na 0^C, kuchenka i naczynia turystyczne wszystko, wszystkie pierdoły jakie trzeba mieć zostały mi do kupienia tylko kijki (no i może kask sobie kupię, ale teraz nie jadę w trudny teren).

Camp Sky Carbon Evo - karbonowe kijki to chyba top - producent też uznany (sam mam raki koszykowe CAMP Stalker)
https://www.empik.com/kije-trekkingowe-camp-sky-carbon-evo,p1432526630,sport-p

Leki - top producent - model Makalu light???????
https://8a.pl/kije-trekkingowe-leki-makalu-lite-black-orange

Albo ten topowy model z decathlonu gdzie kupuje się pojedynczo 1 kijek MT900 za 169zł wychodzi 340zł jest wersja normalna i z ergonomiczną rączką.
https://www.decathlon.pl/p/kijek-trekkingowy-forclaz-mt900-ergo/_/R-p-309847

a może coś tańszego
Black Diamond Kije Trekkingowe Trail Sport za ok 230zł?????



Osobistość0piorunów

Te makalu z 8a są w porzadku. Mają przedłużony chwyt, co pomaga na stromych podejściach. Mają pochylone do przodu chwyty, nie będą Cię bolały nadgarstki. Mają też prosty sposób blokowania, nie trzeba dokręcać, co czasem w rękawiczkach jest trudne, tylko mają klipsy. I są naprawdę lekkie, jak na aluminium. Moje karbonowe ważą ok. 210 g, a te ok. 250, więc różnica niewielka.

Osobistość0piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak Mam dwie pary, jedne to LEKI Makalu Carbon Lite XL AntiShock (tak, ku.wa, jestem gadżeciarzem :stuck_out_tongue_winking_eye: ). Kupiłem je wieki temu, nie pamiętam już gdzie. Niestety są zakręcane, co chyba jest ich największą i jedyną wadą. Jeden waży dokładnie 205g. Drugie to Karrimor Carbon AntiShock. Jeden waży 225 gram. Kosztowały grosze w porównianiu do LEKI. Kupiłem je w SportDirect. Jeden segment zakręcany, jeden na klips. Teraz brałbym te Leki Makalu, co linkowałeś.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Dyskusje

6piorunów

Kije to protip.

  

Lider2piorunów

@bobse na studiach miałem w zimie wuef, wybrałem zajęcia nordic walking. Łazilismy po 20-25 kilometrów. Zero zmęczenia, za⁎⁎⁎⁎ste są kijki...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

1piorunów

Ma ktoś z was doświadczenie z butami La Sportiva? Jak wygląda rozmiarówka? Normalna, zaniżona, zawyżona? Chcę kupić TX4 GTX i nie mam niestety nigdzie w promieniu 200 km sklepu w którym mógłbym przymierzyć. Normalnie mam nogę na rozmiar 43, długość obrysu stopy 26,8 cm.

   

Gwiazdor1piorunów

Raczej standardowa rozmiarówka. Nie mam jak zmierzyć stopy, ale ogólnie nosząc buty 43, la sportiva też miałem kilka modeli 43. Tylko jeden nie pasował - boulder X - ale z nim było coś dziwnego ogólnie.

Mocarz0piorunów

@profil_e dzięki, zaryzykuję z 43, w najgorszym razie odeślę. Zwykle noszę 43, ale np. Ryjbuki musiałem brać 44, bo było ciasno.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Siema,
Dzieciaki poszły spać, więc zapraszam na kolejną porcję  :hiking_boot: Sorry za jakość zdjęć, ale w tamtym okresie robiłem je kartoflem.
----------
Szczyt: Gorc (Gorce)
Data: 1/2 luty 2022 (wtorek/środa)
Staty: 10km, 5h, 660m przewyższeń

Miała być prosta i przyjemna trasa, a skończyło się śnieżnym armageddonie i jednej z cięższych przepraw, jaką zaliczyliśmy z tatą - ale od początku.

Wyprawę rozpoczęliśmy już po zmroku z miejscowości Zasadne. Ubraliśmy czołówki, rękawiczki, buty, stuptuty i ruszyliśmy w kierunku Wierchu Młynne. Pogoda była fantastyczna - niebo skrzyło się od gwiazd, wiatru praktycznie zero i pomimo tego, że prognoza jasno pokazywała opady, zaczęliśmy się łudzić, że może wszystko przejdzie bokiem. Nie przeszło.

Od Wierchu Młynne niebo się zachmurzyło i zaczął sypać puchaty śnieg. Złożyło się również tak, że byliśmy pierwszymi, którzy od jakiegoś czasu szli tą trasą, także przypadł nam zaszczyt przecierania szlaku. W śniegu, którego w wielu momentach było po kolana, brodziliśmy do samego szczytu. W międzyczasie wzmogły również się opady i siła wiatru. Każda otwarta przestrzeń utwierdzała nas w przekonaniu, że trzeba było wziąć kominiarki.

Ostatnie kilkaset metrów praktycznie czołgaliśmy się pod górę. Powolnie, krok za krokiem, już nieco opadnięci z sił. W końcu w zamieci ujrzeliśmy zarys wieży. Ostrożnie weszliśmy na górę po oblodzonych stopniach. Z góry oczywiście nic nie było widać, ale też co najlepsze słychać - piździło okrutnie i mimo, że wrzeszczeliśmy do siebie z tatą, żaden z nas nic nie rozumiał, także zostało porozumiewanie się na migi. Z przybicia pieczątki nic nie wyszło, bo tusz zamarzł.

Szybko uciekliśmy ze szczytu, ponieważ zimno mocno dawało się we znaki, a każdy moment bez ruchu sprawiał, że organizm wytracał ciepło. Palców u rąk praktycznie nie czułem. Skierowaliśmy się w stronę polany pod Gorcem Kamienickim i tam cudem odnaleźliśmy szlak (błogosławiony GPS). Śniegu było po pas, wiatr dął nieubłaganie smagając nas bezlitośnie po twarzach poderwanymi z ziemi drobinkami lodu.

Okazało się, że schodzić nie było o wiele łatwiej niż wchodzić. Zmęczenie dawało się we znaki i w jednym miejscu (Palace) zboczyliśmy ze szlaku, o czym łaskawie poinformował nas wyskakujący z zamieci i ciemności owczarek podhalański. Całe szczęście był na łańcuchu, ale przysięgam, że niewiele brakowało, żebym wytyczył nowy odcinek brązowego szlaku.

W tym momencie zdecydowaliśmy wrócić na skróty na trasę, co było pewnie jednym z głupszych pomysłów i przejście dosłownie 150m kosztowało nas jakieś 20 minut. Z zimna rozładował mi się także telefon, więc byliśmy zmuszeni iść trochę na czuja.

Na szczęście sytuacja zaczęła się w końcu uspokajać i reszta drogi minęła względnie w porządku. Udało nam się dostać do auta, które na szczęście odpaliło. Ostatecznie trasę, która w normalnych warunkach zajęłaby może 3 godziny, przeszliśmy w 5.

To wyjście nauczyła nas wiele i często wracamy do niego pamięcią, zwłaszcza, gdy podczas jakiejś wyprawy wydaje nam się, że gorzej być nie może. Wówczas w naszej głowie pojawia się jedno słowo - "Gorc" - i przestajemy narzekać.

Trasa dla zainteresowanych:
https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.5794130,20.2899100;49.5715350,20.2941400;49.5650030,20.2528610;49.5700750,20.2514260;49.5794130,20.2899100&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

  

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Dyskusje

26piorunów

XX Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im. Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza

Weekendowe dreptanie w górach, najdłuższa impreza piesza w kraju oficjalnie 163 kilometry😁.

Moje menu z trasy:

2 x Pierogi ruskie
Krem z pomidorów
Pomidorowa
Żurek
Gulaszowa
2 x pajda ze smalcem
2 x kanapka z kurczakiem
Bułka czosnkowa
Bułka z nadzieniem czekoladowym
Paluszki słone
2 batony
4 x żelki
2 x ryż z musem owocowym
2 x żel energetyczny 80g
2 x ciastka zbożowe
Ciastka kilka garści
Paczuszka herbatników
Banan

6L woda + izotonik
1,5L coli
1L Fanta
Mleko czekoladowe
7 x herbata z cukrem

   

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty

GURU2piorunów

@nobodys W tym roku rozeszły się chyba w trzy minuty, na połowę przejścia czasami są wolne miejsca nawet kilkanaście dni😉. Próbuj Sudecka Żyleta, Wyrypy Gór Suchych, mniejsze dystanse i karmią po drodze, więc nie trzeba nieść tyle towaru na plecach.

Pokaż więcej komentarzy (14)