Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gorce

Gruba ryba

w Góry

41piorunów

Z Myszką na spacerze. Miało być zimno, miało być pochmurno, miało widać i padać - zamiast tego jest jak widać :grinning:

:mountain:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur trzeba było iść ze mną, miało być bezchmurnie, bez deszczu, bez wiatru, a zmarzlem jak ciul, przewialo mnie, burza na horyzoncie gnała w moją stronę ¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Pokaż więcej komentarzy (5)

Debiutant

w Góry

12piorunów

Mroźny październikowy poranek w Nowym Targu – 3 godziny jesiennego ambientu ze spadającymi liśćmi :fallen_leaf:

Hej! Robię ambienty na YouTube z polskich krajobrazów. Podstawą zawsze są moje własne, prawdziwe zdjęcia albo nagrania z miejsca. Dopiero na nich pracuję z narzędziami AI: delikatnie animuję obraz (spadające liście, płynąca mgła), a muzykę układam pod konkretną scenę.

Tym razem to mroźny poranek 28 października nad rzeką w Nowym Targu, u stóp Gorców. Złote topole wzdłuż wału, szron na łące, ścieżka zasypana liśćmi i mgła w dolinie. Do tego 3 godziny spokojnej muzyki ambientowej i pianina, przeplatanej cichymi dźwiękami natury. Nadaje się do pracy, nauki, czytania albo do snu.

:arrow_forward: https://youtu.be/Y4BjOjh4ws8

Kanał dopiero się rozwija. Jeśli taki klimat Ci pasuje, zostaw subskrypcję albo łapkę w górę, to naprawdę dużo daje. Chętnie też przeczytam, jakie miejsca w Polsce warto pokazać w kolejnych odcinkach :fallen_leaf:

Debiutant0piorunów

W czwartek wrzucam pierwszy film z jesiennej serii autentycznych nagrań z dźwiękami lasu, bez AI. Zapraszam zainteresowanych do subskrypcji kanału!

https://youtube.com/@realscenerysoundscapes?si=62Pc0uT55iSPTTpE

Real Scenery SoundscapesReal places, calm sounds. Long, relaxing ambience videos from places I film and photograph myself – mostly Polish scenery, from the Tatra Mountains to the Baltic Sea, plus places abroad 🌲🌊 Snowy valleys, mountain meadows and seashores – nature sound, sometimes calm music, no talking. Sound is recorded on location or designed for each scene. Play it on your TV like a window onto a real place, or for sleep, study and relaxation 🎧 New places every season – subscribe 🔔 PL: Prawdziwe miejsca, spokojne dźwięki. Długie, relaksujące ambienty z miejsc, które sam filmuję i fotografuję – głównie polskie krajobrazy, od Tatr po Bałtyk, a także miejsca za granicą 🌲🌊 Zaśnieżone doliny, górskie łąki, morskie brzegi – dźwięk natury, czasem spokojna muzyka, bez słów. Dźwięk nagrany na miejscu lub stworzony do każdej sceny. Włącz na telewizorze jak okno na prawdziwe miejsce albo do snu, nauki i relaksu 🎧 Nowe miejsca o każdej porze roku – zasubskrybuj 🔔 #Ambience #NatureSounds #PolandYouTube
Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Góry

18piorunów

Siema,

Rodzinny wypad w Gorce. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Miejsce: Dolina Potoku Turbacz (Gorce)

Data: 26 lipca 2026 (niedziela)

Staty: 6.5km, 3h20, 320m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka, rodzinna wycieczka, która dla większości zakończyła się już na polanie Oberówka. Niestety, babcia, która jeszcze 2 lata temu weszła na Babią Górę, bardzo posunęła się na zdrowiu i te pół kilometra było już dla niej dużym wyzwaniem. Dzieciaki też wolały zostać, więc resztę trasy robiłem biegiem.

Informacje praktyczne:

* Płatny parking znajduje się tutaj - mimo dużych rozmiarów, w sezonie, w godzinach południowych, ciężko znaleźć na nim miejsce.

* Wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego jest płatne. Punkt sprzedaży biletów jest tutaj, można zakupić je również internetowo.

Co było fajne:

* Na odcinku szlaku idącego nad Oberówką natknęliśmy się na duży okaz Siedzunia Sosnowego (trzecie zdjęcie), a w znajdujących się obok polany oczkach wodnych dla płazów widzieliśmy kilka zaskrońców.

* Bardzo podobał mi się ten fragment prowadzący do Szałasiska - wąska, klimatyczna leśna ścieżka.

Co było mniej fajne:

* Wszystko było fajne.

Trasa jest w porządku jeśli chodzi o spokojne przejście jej z dzieciakami, choć nie była aż tak atrakcyjna, jak ją zapamiętałem z zimowego, nocnego wypadu. Ogólnie te odcinki pokrywające się z czerwonym szlakiem spacerowym bardziej pasowałyby mi na rower, ale to już moje osobiste odczucia.

GURU1piorunów

Fajnie, nigdy na niego nie trafiłem. Często kupuję azjatycką wersję bo uwielbiam do chińskiego.

Patrzę na miniaturkę "ej on miał 2 dzieciaki a tu 3 widzę". A to żona. 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

61piorunów

Siema,

Nocne Gorcowanie po chorobowej przerwie. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Pustak, Czoło Turbacza (Gorce)

Data: 20/21 lipca 2026 (poniedziałek/wtorek)

Staty: 17.2km, 6h, 1.100m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.

Informacje praktyczne:

* Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj, czyli kawałek od szlaku.

* W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.

Co było fajne:

* Fantastyczny odcinek czarnego szlaku, prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.

* Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.

Co było mniej fajne:

* Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.

* Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.

Trasa godna polecenia i jak zawsze 4 life.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

63piorunów

Siema,

Sobotni wschód słońca, żeby dobrze wejść w poniedziałek. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Gorc (Gorce)

Data: 20 czerwca 2026 (sobota)

Staty: 18.6km, 4h, 900m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa żółtym szlakiem z Ochotnicy Górnej, zejście częściowo zielonym, ale głównie nieoznakowanymi drogami. Było fajnie.

Informacje praktyczne:

* Samochód w Ochotnicy Górnej można zostawić np. tutaj lub tutaj.

* Na leśnym odcinku żółtego szlaku są wywieszone tabliczki o zakazie wprowadzania psów ze względu na wypas owiec.

* Na szczycie wieży na Gorcu znajduje się pieczątka w skrzynce przy schodach.

* Pod Gorcem znajduje się bardzo fajna baza namiotowa z widokiem na Tatry. Namioty można wynajmować, nie trzeba wnosić własnego.

Co było fajne:

* Ścieżki leśne i te prowadzące przez polany, piękne widoki na okoliczne szczyty i Tatry, wspaniały wschód. Uwielbiam klimat tych gór, 4 life

* Pierwszy raz odpaliłem drona i nawet udało się coś fajnego nakręcić i zrobić kilka zdjęć. Możecie spodziewać się więcej fotek z gór - z góry 😉

* Widziałem jelenia z imponującym porożem i kozła sarny.

Co było mniej fajne:

* Chmary much, muszek i zasranych strzyżaków sarnich, od których aż buczało zarówno na szczycie, jak i przez całą drogę powrotną. Plusy zimy pod tym względem są niezaprzeczalne.

* Odcinki asfaltowe, poza tym trochę błota (głównie na leśnym odcinku żółtego szlaku do pierwszej polanki).

Polecam trasę, a zwłaszcza te nieoznakowane odcinki, którymi schodziłem - mimo kilku błotnistych fragmentów były mega przyjemne, a z licznych polan rozpościerały się fantastyczne widoki. Miodzio.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Góry

60piorunów

Siema,

Gorcowanie z dzieciakami w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Magurki (Gorce)

Data: 3 maja 2026 (niedziela)

Staty: 11.6km, 6h35, 540m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Wypad ze znajomymi, łącznie trójka dorosłych z trójką dzieci, w tym moje dwie Myszy. Czas przejścia - jak zwykle przy dzieciarni - mnożony razy dwa.

Informacje praktyczne:

* Samochód zostawiliśmy na tym parkingu (prywatne pole) w cenie 10 zł za dobę. Pokrzyżowało mi to plany, bo chciałem zaparkować gdzieś tutaj, ale ponoć nie można było wjeżdżać.

* Część trasy leży w granicach Gorczańskiego Parku Narodowego, jednak sam szczyt Magurki wraz z wieżą widokową są już poza nim, więc można tam rozpalać ogniska.

Co było fajne:

* Pogoda siadła jak złoto, a i przejrzystość była bardzo dobra, przez co można było nacieszyć oko ładnymi widokami oraz piękną panoramą Tatr.

* Trasa od wieży do wyjścia z GPN bardzo ładna - po drodze strumyczki, pomnik bombowca Liberator i stojąca obok chatka, małe oczko dla płazów. Dzieciom się podobało.

* Na miejsce jechałem bardzo malowniczą trasą, która była miłą odmianą od klasycznej Zakopianki (przez Dobczyce, Dąbie, Żerosławice, Mstów).

Co było mniej fajne:

* Jak zwykle przy wchodzeniu starsza Mysz musiała dramatyzować, marudzić i kwękać. Na szczęście wszystko przeszło, gdy teren się wypłaszczył.

* Ten odcinek pod górę, mimo kilku punktów z ładnym widokiem, był raczej bez szału. Asfaltowy fragment w drodze powrotnej na parking też na minus.

Wycieczka, mimo mniej ciekawych fragmentów, ogólnie na plus. Dzieci powyżej 4 lat powinny sobie na tej trasie poradzić (oczywiście z narzekaniem). Największym jej minusem pozostaje dla mnie jej odległość od mojej miejscowości - przynajmniej 2h drogi - i z tego względu będzie to raczej ostatni mój raz w tym miejscu na dłuższy czas.

Inspirator1piorunów

Trasa super, a Gorce to najlepsze góry Małopolski i nawet nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym. Luźno top 3 gór w polskich Beskidach (obok Bieszczad i Beskidu Niskiego), a fanboye polskich Tatr czy Pienin niech ciągną fiflaka xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Góry

31piorunów

Siema,

Mgliście i mroźnie w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Turbacz (Gorce)

Data: 29 marca 2026 (niedziela)

Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku.

* W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.

* Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do ).

Co było fajne:

* Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.

Co było mniej fajne:

* Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.

* Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.

Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.

Fanatyk

w Hydepark

115piorunów

Zdobądź KGP z Zielczanem - poradnik cz.2 - Gorce, Pieniny, Beskid: Sądecki, Makowski, Wyspowy, Niski

Poradnik KGP część II - Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski Eluwina, no dawno nie było poradniczka, ani mojego tagu, więc chyba należałoby to zmienić. W tej części ogarniemy jak zdobyć kolejne szczyty KGP, aby zamknąć wynik z trochę ponad 10 na koncie. Kiedy byłem? W sumie to wielokrotnie, ostatni

Gruba ryba

w Góry

52piorunów

Siema,

Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Wisielakówka (Gorce)

Data: 18 lutego 2026 (środa)

Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.

* Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).

* W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.

* Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.

Co było fajne:

* Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.

* Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.

Co było mniej fajne:

* Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).

* Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).

Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.

Gruba ryba5piorunów

Ma d⁎⁎ie siedź, a nie po górach latasz.
Ej, a w ogóle czym Ty się zajmujesz, że masz tyle przestrzeni na wycieczki? Tak ogólnie. Czy raczej jest to wynik wysokiej zdolności planowania i optymalizacji czasu?

Gruba ryba4piorunów

@Fafalala Nie no, nie mam aż tak dużo czasu, po prostu dużo latam po nocy 😁 Tutaj akurat opisuję trasę ze środy - wzięliśmy z żoną wolne z pracy, zawieźliśmy dzieciaki do żłobków/przedszkoli i jazda 😛

Gruba ryba3piorunów

@Piechur żona też tak wariacko zamiata? :D Jeszcze pytanko, czy dużo czasu zajmuje Ci zaplanowanie tras, czy jest to raczej na poziomie intuicji po takiej ilości doświadczenia?

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala Żona nie bardzo, najczęściej chodzę z tatą albo solo :slightly_smiling_face: Planowanie tras jest bardzo szybkie, korzystam głównie z portalu i apki mapa-turystyczna.pl - jak idę sam to wiem, że przejdę trasę w jakieś 70% tego, co jest pokazane, z dzieciakami 2x dłużej, a jak z kimś innym to już indywidualnie dobieram. Oczywiście uwzględniam jeszcze czas dojazdu, warunki pogodowe i ograniczenia czasowe, bo jednak jakieś obowiązki się ma 😛 Na szczęście mieszkam w okolicach Krakowa, więc do pagórków i gór mam stosunkowo blisko

Gruba ryba3piorunów

@Piechur dla Ciebie to pewnie taka oczywista oczywistość, brzmi jak takie easy peasy, ale jak ja widzę ile Ty tam tuptasz i po jak rozległych trasach to myślałam, żeś Ty to jakiś wprawiony góral. XD
Jestem pod ogromnym wrażeniem zapału, bo mi by się nie chciało, chociaż lubię. :p

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala To chyba tylko tak wygląda, bo wrzucam najpierw zdjęcia ze szlaku, a potem jeszcze opisy tras. Średnia tras z zeszłego roku wyniosła mi trochę ponad 3 na miesiąc, a to był bardzo dobry rok, więc jakiegoś turbo szału nie ma, człowiek orze jak może

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

55piorunów

Nareszcie coś wleciało po ponad 2 miesiącach przerwy 😁 Stopa ok, więc wracam do nadawania :the_horns:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

26piorunów

Siema,

:hiking_boot: z Myszorem :mouse:

---------

Szczyt: Czółko (Gorce)

Data: 1/2 listopada 2025 (sobota/niedziela)

Staty:

Dzień 1. 9.5km, 5h10, 500m przewyższeń

Dzień 2. 4.2km, 1h30, 10m przewyższeń

Dzień 1. Trasa dla zainteresowanych.

Dzień 2. Trasa dla zainteresowanych.

Obiecałem młodej nocleg w schronisku i w końcu się udało - padło na Kolibę na Łapsowej Polanie.

Informacje praktyczne:

* Zostałem poinstruowany przez miejscowych, żeby zostawić samochód na parkingu pod rozwalającym się budynkiem starej szkoły - było to miejsce najbliższe początku szlaku.

* Trasę można mocno skrócić o wizytę w samej bacówce - wtedy samochód można zostawić zaraz pod lasem i na Łapsową wejść w jakieś pół godziny (miejsca jest na kilka samochodów).

* Nocleg w schronisku trzeba rezerwować telefonicznie, numer jest podany na stronie internetowej. Pokoje są wieloosobowe, płaciłem 70 zł od głowy. Trzeba wziąć gotówkę, bo na miejscu nie ma terminala płatniczego. Jest jedna wspólna łazienka z dwoma toaletami i dwoma prysznicami z letnią wodą. Potrawy drogie. Obok schroniska jest wiele ław do siedzenia i miejsce na ognisko z zadaszoną wiatą.

Co było fajne:

* Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z Myszą, choć dawała w kość przy wchodzeniu. Uwielbia jednak klimat nocowania w schronisku, więc ostatecznie dobrze wspomina wycieczkę.

* Ładny widok na Tatry z polan Kotlarka i Łapsowej (zwłaszcza z tej drugiej).

* Nie wszystkie liście jeszcze opadły, więc nadal było kolorowo, przede wszystkim dzięki niezawodnym brzozom.

* Schronisko miało wszystko co trzeba. W pokoju pięcioosobowym spaliśmy sami, więc mieliśmy warunki królewskie. Udało się zrobić ognisko, więc wszystkie zaplanowane punkty zostały zaliczone.

Co było mniej fajne:

* Niestety, początek szlaku zarówno zielonego jak i niebieskiego to długa asfaltowa droga, więc szału nie było.

* Mnóstwo błota i kałuż (to akurat Myszor uznał za fajne).

* Czółko, czyli szczyt leżący poza szlakiem, okazał się rozczarowujący - niespecjalnie jest po co tam iść.

Fajna trasa na wypad z dzieckiem, ale myślę, że spokojnie można sobie skrócić te asfaltowe odcinki, żeby wycieczka była fajniejsza. Koliba na Łapsowej ogólnie na plus - było wszystko, co potrzebne.

Gruba ryba

w Góry

48piorunów

HAHAHAHA @bojowonastawionaowca SIE ZA BABE PRZEBRAŁ NO NIE WYTRZYMIE

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

44piorunów

Bardzo lubię wspólne wycieczki z Myszą, ale przysięgam: nie ma większego sprawdzianu cierpliwości :face_with_spiral_eyes:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (2)