Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ubereats

Inspirator

w Hydepark

11piorunów

Dzisiaj zamówiłem zakupy z Biedronki i dostałem zamówienie od kogoś innego.

Moja wina, że się nie zorientowałem, ale byłem zajęty, zaraz po postawieniu toreb obok drzwi wróciłem do swoich zajęć i zorientowałem się dopiero kwadrans później.

Więc jakby ktoś się zastanawiał, jacy między innymi są nabywcy lunchboxów składających się z kaszy, słonecznika i warzyw, dań lekkich i niskokalorycznych, ale pożywnych?

A więc między innymi są to osoby, na które po takim lekkim lunchu czeka DZIESIĘĆ grześków, a do nich 400g jakiegoś smarowidła do herbatników, nawet już mi się nie chce iść sprawdzać, ile takie combo ma kalorii, no na pewno tyle, ile wynosi różnica pomiędzy zwykłym obiadem, a takim lunchboxem, więc wychodzi się na zero, tylko ta różnica to razy dwadzieścia może lekko licząc.

Ale wiadomo, że jakby pozostał cień niepewności, czy wystarczy, to jeszcze cała paczka jakichś Cremollo, które w sumie przyznaję są całkiem niezłe.

Jakby ktoś się zastanawiał co na to dostawca, czyli Uber Eats, no to na razie nic (trzeci obrazek).

Kiedyś jak ich dostawca pomylił zamówienia, wtedy jedzenia z knajpy, a zorientowałem się dopiero odpakowując, to Uber zwrócił mi całość od razu na konto. Mnie było łyso, bo w sumie ten ktoś też zamówił obiad i go zjadłem, więc żeby jakoś się mimo wszystko dostawcy odwdzięczyć, to dałem mu maksymalny napiwek, kilkanaście złotych wtedy to było.

Teraz pewnie też dostanę zwrot za swoje zakupy, chociaż chętnie za nie zapłacę, jeśli się uda, bo tych wafli z tym smarowidłem to spróbuję z ciekawości, a też nie było w tych zakupach nic, czego bym nie lubił, jeszcze jakieś bułki, pomidor, ser, szynka, soki.

Ta osoba na oko dostała zakupy moje o 100% więcej kosztujące, za to kalorii mające nie za dużo. Ja też święty nie jestem, ale dałem radę zamówić sobie tylko pojedynczy batonik, jeden deser i 1L soku świeżego - to wszystko z rzeczy, na które sobie pozwoliłem, reszta to piersi, warzywa na patelnię, wody mineralne, obiady, ale takie bez żółtego sera, smażonych rzeczy czy makaronu - nie postne, ale po prostu nie bardzo kaloryczne, mandarynki, jabłka no i trochę gotowych musów i owsianek w tubkach, zupy - zero fastfoodu, serów, przekąsek czy większych słodyczy - a piszę o tym bo też nie mam wagi idealnej, ale wziąłem się za siebie. A gdy tyłem, to przynajmniej nie oszukiwałem sam siebie jakimiś lunchami w towarzystwie dziesięciu wafelków i słoika cukru do nich.

Oczywiście lepiej, że ta osoba mimo wszystko wzięła tego lunchboxa zamiast pizzy czy hamburgerów, ale z tymi słodkimi to jest pojechane kompletnie bez umiaru.

Szkoda babki, która dostarczyła, bo to ona pewnie zapłaci za te zakupy z własnej kieszeni. No ale też trzeba naprawdę się postarać, żeby pomylić tak zakupy - nie było ani jednej rzeczy, która znajdowałaby się w obu zamówieniach, wystarczyło spojrzeć ze zrozumieniem na jeden produkt. Po dostawie Uber nie umożliwia kontaktu z dostawcą i vice versa, dostawcy z klientem, gdyby było inaczej, to dałoby się to odkręcić. Pozostaje support, który kuleje pomimo tego, że akurat dobrze wdrożone AI w supporcie potrafi być autentycznie pomocne i mieć skuteczność dobrych odpowiedzi na poziomie powyżej 90%.

#dieta #ubereats

Autorytet0piorunów

@Zwalisty btw to całkiem dobry lunchbox jest moim zdaniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@Thereforee dobry to może byłby jako dodatek do steka, ćwierć kilo piersi z indyka albo fileta z dorsza

Gruba ryba0piorunów

@Thereforee i co w związku z tym? Drugie śniadanie też powinno mieć jakąś wartość.
To jest nic, nic tam nie ma, to posiłek sycący na 20 minut, po czym następuje dopychanie się słodyczami jak widać na obrazku. Typowa logika grubych bab "ojej, jem sałatki i nie chudnę"

Inspirator0piorunów

@Thereforee

> btw to całkiem dobry lunchbox jest moim zdaniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zgadzam się, zacząłem go jeść, jest naprawdę niezły jak na takie "zdrowe" składniki, to jest moim zdaniem świetne danie, gdy jesteś bardzo zajęty, wtedy sobie można skubnąć go co jakiś czas, łagodząc głód.

Autorytet0piorunów

@saradonin_redux "posiłek sycący na 20 minut"

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Ekhm, rozmawiamy o lunchboxie na obrazku?

No to stek też niesycący w takim razie, pierś też. A dorsz w ogóle już, dramat. XDDDDD

Gruba ryba0piorunów

@Thereforee dokładnie tak, patrzysz na foto, ale przeczytać już nie potrafisz: kasza i trochę warzyw, minimalna ilość białka, większość z tych 383 kcal pochodzi z dodanego oleju rzepakowego, a spora część z również dodanego cukru w różnej postaci. To nie jest pełnowartościowy posiłek, tylko pretekst do podjadania.

Inspirator0piorunów

@saradonin_redux

> i co w związku z tym? Drugie śniadanie też powinno mieć jakąś wartość.
> To jest nic, nic tam nie ma, to posiłek sycący na 20 minut

Średnio mam ochotę prowokować męskie przepychanki w anonimowych komentarzach, ale ja jestem wielki i na pewno potrafię zjeść. I bywałem w sytuacjach, gdzie ja po sześciu kawałkach pizzy coś bym w końcu zjadł konkretnego, a moja towarzyszka nie potrafiła dojeść do końca drugiego. Ludzie jedzą skrajnie różne ilości.

> po czym następuje dopychanie się słodyczami jak widać na obrazku

To są chorobliwe ilości i tutaj to już problem raczej psychiatryczny. Ja tam pączka jeszcze znalazłem później, bo wypadł z torby, gdy ją przeszukiwałem.

Gruba ryba0piorunów

@Zwalisty

> ale ja jestem wielki i na pewno potrafię zjeść

Zupełnie nie chodzi mi o ilość jedzenia, ale jego jakość i bilans makroskładników, a ten jest niewiele lepszy niż tych grześków. Można zjeść podobną ilość kalorii i nasycić się na 2-3 godziny, a nie 20-30 minut.

Inspirator0piorunów

@saradonin_redux OK, ja przyznaję, że na oko kasza, sałata, nasiona itp. to nie wygląda tak źle pod względem wartości odżywczych.

> Można zjeść podobną ilość kalorii i nasycić się na 2-3 godziny

Gotowało się ziemniory, gotowało. Byłem na diecie 1600 kalorii przez jakiś czas i do dziś wspominam, jak zwykłe ziemniaki mi smakowały wtedy. Jak masz inne nasycające dania niskokaloryczne, to chętnie się zapoznam. Oprócz ogórków kiszonych, one mają 11 kcal na 100g, ale to jest prawie sama woda, do tego kwaśna.

Gruba ryba1piorunów

@Zwalisty w tym daniu z 383 kcal aż 180 kcal to dwie łyżki oleju rzepakowego. Czyli pół posiłku w tych dwóch łyżkach, których nawet nie poczujesz.

Objętość (ziemniaki) to jedno. Podczas redukcji lubię dokładać marchew czy paprykę do różnych dań między innymi właśnie w tym celu.

Druga rzecz to białko. Jest ono jedną ze składowych poczucia sytości. Homeopatyczna ilość białka w posiłku powoduje, że zaraz znów chce się jeść. Uczucie "chce mi się coś słodkiego" jest właśnie skutkiem niedoborów białka w diecie, podobnie jak łamliwe włosy i paznokcie (ale przecież lepiej sprzedać drogie kosmetyki, żeby maskować skutki). A wcale nie trzeba go jakoś super dużo, 30g w posiłku robi różnicę, stąd sugestia, że ten box mógłby być dodatkiem do indyka czy dorsza.

Poniżej porównanie makro z jednym z moich stałych szybkich obiadków redukcyjnych (indyk, warzywa na patelnię, chow main). Porcja dobrana specjalnie tak, żeby kalorie były identyczne. Różnice chyba widać.

Lider1piorunów

@Zwalisty czego chcesz? Błonnik dla zdrowia i kalorie do uzupełnienia po maratonie. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Hydepark

7piorunów

Od wielu lat zamawiam żarcie z tych #boltfood i jakoś oczywiście regularnie spadała po stronach restauracji jak i aplikacji do tego stopnia, że zostawiłem wolta + pyszne(bardzo rzadko przez patologiczne limity), bo te dwie jeszcze nadążały. No aż do dziś jak kurier po prostu stwierdził, że sobie ukradnie żarcie i nie ma z nim kontaktu xD. Nacisnął dostarczone i wyjebane. Nie ma tego nawet pod drzwiami bloku bo sprawdzałem.

Do tej pory nawet jak jakiś cwaniak robił sobie dwugodzinne postoje, albo brał samą cole to główne żarcie dojeżdżało. Letnie/ciepłe ale było. Teraz to imo przegięcie. Czekam na reakcje wolta. Najgorsze jest to, że zwracają wirtualną walutę a nie kase.

Już wcześniej uznałem, ze trzeba sobie samemu gotować przez patologiczny wzrost cen (mało co jest poniżej 40zł łącznie), ale dzisiaj w sobote chciałem coś innego. No jednak był to błąd ...

#problemypierwszegoswiata

Osobistość0piorunów

Jakie miasto? Ja na mojej Rzeszowczyznie, nigdy nie miałem problemu, zawsze dowożone, korzystam ze wszystkich aplikacji.

Kosmonauta0piorunów

@MementoMori Kraków. Wcześniej to różnie bywało, ale takiej akcji jak teraz to nigdy jeszcze nie miałem. Opóźnienia ostatnimi czasy to chleb powszedni i knajpy gdzie wszystko na tłuszczu, ale jak chciałeś to miałeś.

Sum0piorunów

Ej. Ale masz coś innego 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Jedzenie

1piorunów

McDonald to jest jednak mistrz interesów, mają partnerstwo z Uberem, ale od lat nie zamawiam do domu McDonalda, bo wystarczyło mi dwa razy, kiedy zapakowali napoje na wynos te tekturowe kubki które się temu biednemu rowerzyście tylko rozjebują. Było to kilka lat temu i jeszcze mi nie przeszło zażenowanie i nie chcę mi się sprawdzać czy już ogarnęli, że pieniądze im uciekają przez ten skąpy absurd.

#mcdonalds #marketing

Fenomen0piorunów

Kurier debil. Zobacz jak Polskie chłopaki wożą żarcie z napojami. Pompują balonik aby kubki nie mogły się ruszyć. Payety wphyerdalają jak leci.

Gruba ryba4piorunów

@Deykun sorki, ale kupując maka z dowozem zamykasz krąg głupoty :confused:
Stahp, zamów kebsa, pitce, zapieksa... mak to zło konieczne, na utostradzie lub w biegu na mieście
Tak jak KFC to zło czyste, nic nie usprawiedliwia do stołowania się tam

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

186piorunów

Zacząłem używać #ubereats do wyszukiwania restauracji, a potem zamawiam z ich strony żeby więcej kasy poszło do nich, a nie do ubera, bo nienawidzę korporacji, szczególnie że dostawcy ubera też dostają groszowe stawki.
W imię zasad

Fanatyk15piorunów

Jeśli restauracja ma własnych kierowców to spoko. Jeśli nie - to Uber dał im możliwość reklamy, pokazania się klientom i udostępnia kierowców.
Ba sam przyznajesz, że Uber ułatwia ci wyszukiwanie takich miejsc. Bez tego musiałbyś grzebać po sieci, a nie każda restauracja ma stronę. Albo mapach Google, a nie każda restauracja dba o aktualizowanie telefonu, zresztą dużo łatwiej jest pół godziny grzebać w appce i menu, zamiast dzwonić i zamawiać - bo trzeba być już zdecydowanym.
Bez tej appki Ubera o wielu miejscach byś nawet nie usłyszał, nie znalazł, nie zamówił - ale to korpo jest złe... Bo szybko i wygodnie możesz znaleźć fajne miejsce.
Ech ta walka z wyimaginowanymi problemami :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk14piorunów

@conradowl znalazłem, cieszę się że miałem taką możliwość, ale zbyt wiele razy widziałem do czego skutkuje monopol jednej firmy (co próbuje zrobić uber. Od kilku lat przynosi rekordowe straty, ale inwestorzy pompując go kasą starają się wybić konkurencję, jak np takie lokalne firmy, i kiedy wszyscy dostawcy sie od niego uzależnią jak opisujesz, w tym momencie będą na naszej łasce, bo nie mają gdzie iść).
Jeżeli jakaś restauracja nie dba o aktualizowanie telefonu ani o nic innego, to zakładam że nie dba też o jedzenie i że właściciel sam sobie szkodzi na własne życzenie. Na takie przypadki pozostaje westchnąć ramionami ¯\\_(ツ)_/¯

Fanatyk6piorunów

druga sprawa, jeżeli wiem gdzie idą moje pieniądze, to chcę decydować o tym gdzie idą. chce żeby jak najwięcej poszło do lokalnego biznesu. Uber i jemu podobne aplikacje powinny pozostać do sieciówek jak mcdonalds czy kfc, ale oczywiście nie bronie nikomu z nich korzystać

Fanatyk1piorunów

@redve cóż, dobra kuchnia nie musi oznaczać dobrego IT. Im większy biznes i większa sieć tym łatwiej. Mała, rodzinna knajpka raczej nie wyda kilka tysięcy tylko na stronę, a potem co roku coś na aktualizację. Strzelam - nie znam cen. Ale strona szybka, intuicyjna, z możliwością zamawiania, formularz...
Tak czy siak ja ostatnio odkryłem Ksieżulo na YouTube. Nie mieszkam w Polsce, ale miło się ogląda. Sympatyczne, normalne chłopaki. I pokazują czasami biznes, o którym nikt nie słyszy. Może zamiast Ubera trzeba jednak zrobić czasem większy research? Ja rurki z Warszawy mam dodane do odwiedzenia, jak tylko będę z wizytą u siostry.
Ogółem niewiele można poradzić na to, że wszyscy chcemy mieć łatwo i szybko. Rozumiem Twój punkt widzenia, zgadzam się z tym, ale też nie należy zapominać, że ta zła korpo mocno ułatwia życie.

Fenomen0piorunów

@conradowl 
> Bez tej appki Ubera o wielu miejscach byś nawet nie usłyszał, nie znalazł, nie zamówił - ale to korpo jest złe...
Lol, ale te korporacje musza byc dobre. Ciekawe dlaczego robia dla nas te wszystkie cudownosci, bo przeciez nie chodzi tylko o pieniadze, co nie? xDD

Fanatyk0piorunów

@solly wszystkim chodzi o pieniądze. Korpo, restauracji, klientom by tanio, wygodne i bez marnowania czasu zjeść.... Wszystkim :smiley:

Fanatyk0piorunów

@conradowl ale niektórzy mają więcej lub mniej przyzwoitości w zarabianiu ich.
Jeden sprzedawca chce sprzedać warzywa ze swojego ogródka, inny telefon składany przez chińskie dzieci, z bateriami z surowcy kopanych przez afrykańskie dzieci

Fanatyk1piorunów

@redve w przypadku Ubera raczej nie ma udziału nielegalnej czy dyskusyjnej siły roboczej. Cały czas zresztą chodzi mi o to, że plusy: wyszukiwarka, wszystko w jednym miejscu, możliwość reklamy restauracji dzięki samej obecności w Uber i pewny dowóz ze śledzeniem, wygoda itp vs wygryzanie małych kierowców, ryzyko monopolu itp co podałeś. Moim zdaniem to się niejako równoważy.
Mi też kiedyś z jednego kebaba (mieszkałem na piętrze nad knajpą) mówili bym zamawiał tylko u nich, po czym dwa razy zamówienie mi „zniknęło", musiałem dzwonić (introwertyk jestem, niezbyt mnie cieszy rozmowa gdy sobie klikałem na stronie zamawiając), rekord to trzy godziny czekania na zapłacone jedzenie - a wystarczyło zejść...
I co? Wróciłem do brytyjskiej justEat. Bo tam nigdy mi nie zginęło zamówienie. O czym nie omieszkałem w tym kebabie powiedzieć dlaczego przez appkę zamawiam.
To jest właśnie ten problem - wspierać małych można dopóki ci mali się starają.
A nowe miejsce za cholerę nie zaryzykuję zamawiania bezpośrednio. O nie 😉 także tak - niektórzy mają więcej lub mniej przyzwoitości i to dotyczy obu stron

Fanatyk1piorunów

@conradowl Rozumiem i szanuję twoją decyzję. Ja w sumie potestuje moich lokalnych, bo poprzedni mnie miło zaskoczył

Fanatyk1piorunów

@redve ja też rozumiem twoje podejście, zresztą - mieszkam w tak małym miasteczku, że Ubera tu nie mam, jest tylko justEat 😉 jak już wspomniałem - w nowym miejscu np. wyjazd na weekend wybieram Uber z dostawą bo mam gwarancję choćby zwrotu.
Trzeba lawirować w świecie, w którym każdy chce zarobić, byle tylko nie wpaść w aktywizm.

Fenomen3piorunów

Problem nie jest "wyimaginowany" - jeśli poczytasz teksty właścicieli restauracji to dowiesz się jaką pułapką jest dla nich Uber Eats albo Glovo. Np. tutaj (link poniżej) tekst z czasów pandemii gdy wspomniane korporacje doiły ile się tylko dało z małego biznesu. Wciąż prowizje są na bardzo wysokim poziomie, bo tak jak piszesz nie ma możliwości bezpośredniego dotarcia do wielu klientów - nie ma apki, nie ma większości zamówień. Tak więc dla osób ceniących bardziej podtrzymanie różnorodności knajp, lepiej te pieniądze zostawić w lokalnym biznesie niż oddawać pośrednikowi.

No ale w tym sporze restauratorzy nie są do końca czyści. Niektórzy ulegali presji korporacji i traktowali priorytetowo zamówienia z aplikacji gdyż klient stacjonarny oraz bezpośredni czasu nie mierzy, a aplikacja mierzy. Nijako na własne czytelne życzenie niszczyli swoje własne kanały sprzedaży. Trzeba pamiętać, że aplikacje internetowe tego typu mają np. duże koszta pozyskania biznesów. Firma sprzedająca aplikacje - czy to typu Uber, Pyszne, Booking ale też systemy dla siłowni, kalendarzy i wszystko inne muszą utrzymywać rzeszę sprzedawców którzy dotrą do małych biznesów i przekonają ich do współpracy. Żaden restaurator nie zacznie obsługiwać nowej aplikacji tylko dlatego, bo jest tanią alternatywą dla Glovo lub Pyszne - musi go obsłużyć ludzik co mu nawinie na uszy makaron. Często w firmach tego typu działy są wielokrotnie większe niż zespoły programistyczne tworzące "właściwy produkt".

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/wysokie-prowizje-od-restauracji-uber-eats-pysznepl-wolt-glovo/98c0vbg

Platformy do dostaw jedzenia drenują restauracje? Sprawa trafiła do UOKiKPlatformy do dostaw jedzenia jak Uber Eats, Wolt czy Pyszne.pl są dziś dla wielu restauracji jedyną możliwością sprzedaży dań. Problemem są jednak bardzo wysokie prowizje, które pobierają od lokali...Businessinsider
Fanatyk1piorunów

@matips w tym tekście masz narzekania restauracji, które nigdy nie prowadziły działalności z dowozem. Masz też wspomniane, że prowizja pokrywa: zatrudnienie kierowcy, ubezpieczenie, koszty pojazdu, paliwa itp itd. Więc trochę to poza tematem.
Oglądając filmiki wspomnianego przeze mnie Ksieżulo, czy innych (YouTube mi czasami zarzuca teraz takie) widzę, że wiele restauracji i barów ma ogromne marże, dziadowski produkt, a w tym czasie Harris starszy pan oferuje 2kg kebab z pysznym mięsem w cenie dwóch średnich z dowolnej knajpy w Polsce...
Biorę więc to narzekanie trochę przez palce. Wiadomo, że pandemia i przymus sprzedaży tylko na wynos wiele biznesów dotknęły, ale jeśli ktoś nie zarabiał bo nie miał doświadczenia - to nie zarabiał bo nie miał doświadczenia.
Prowizje są wysokie, 30% to dużo. Z drugiej strony niby prowizje wysokie, a firmy nie generują zysku i są doinwestowywane by udupić lokalne biznesy. Takie komentarze tu są...
Z jednej strony fajnie wspierać lokalne biznesy, z drugiej wyszukiwanie tych lokalnych polega na korzystaniu z komercyjnej appki. Zauważyłem, że często ktoś otwiera knajpę na zadupiu i płacz bo nie zarabia, dajcie demota, pomóżcie...
Biznes się reguluje, jeśli jest za dużo knajp - to jest za dużo. Jeśli korpo za bardzo monopolizuje i narzuca ceny - to coraz bardziej opłaca się zatrudnić kierowcę na etat. Wszystko jest do ogarnięcia i narzekanie jest wtedy, gdy biznes ciągnie na minimalnym zysku i bez appki - upadnie. A zysku za mało by mieć swojego kierowcę. Z całym szacunkiem - czasami może nie warto doinwestowywać biznes na skraju upadku... Jak jest dobre jedzenie i sobie nie radzą to warto pomóc, ale pytanie - jakim cudem sobie nie radzą? Zresztą...
Mi chodzi tylko o to, że są wady i zalety różnych rozwiązań i nigdy nie będzie idealnie.

Fenomen2piorunów

@conradowl Zgadzam się, sprawa nie jest czysta i nie jest tak, że korporacje są tu jednoznacznie złe. Mają bardzo silną pozycję, którą zyskują dzięki dostępowi do kapitału będącego poza zasięgiem małych graczy. Niemniej dostarczają realną wartość, a w czystym rozrachunku rynkowym knajpki akceptują ich ofertę.

Fenomen0piorunów

@conradowl 
> wszystkim chodzi o pieniądze. Korpo
No to nie pisz o korpo jakby robili to wszystko zeby wspomoc prostych szarakow, bo chodzi w tym o sam zysk xD

Fanatyk1piorunów

Obaj macie punkt. Jeżeli korpo jest uczciwe, to niech robi dla pieniędzy, bo na tym wszyscy korzystają

Fanatyk0piorunów

@solly ale ja nie pisze, że robią to wszystko by wspomóc szaraczków, tylko że nie robią tego tylko po to by wszystkich udupić :stuck_out_tongue_winking_eye: zresztą bez tych apek była restauracja GS w wiosce gminnej kiedyś i tyle... Teraz byle zadupie do knajp nawalone bo jest Uber eats. Może po prostu jest to za dużo... Problem jest, ale lokalne biznesy wspieram gdy jedzenie jest po prostu dobre. I nie lecą w kulki z zamówieniami. Jak lecą w kulki to wolę appkę, która mnie chroni niż dzwonić bezpośrednio.

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość1piorunów

@redve nie takie grosze dostają dostawcy uber eats, na YT jest taki koleś dexterowski i on pokazuje tę pracę od kuchni.

Fanatyk0piorunów

@viollu ło kierwa 200k subskrypcji jako dostawca jedzenia? Po wyświetleniach widać że raczej ich nie kupił, więc chylę czoła że na tak wydaje się błachym kontencie.

A co do stawek, to w sumie się zaskoczyłem bo myślałem że to gorzej wypada, szczególnie że zwykle w tej pracy widzi się studentów/imigrantów, czyli generalnie ludzi którzy zwykle pracują za niskie stawki, w okolicy minimalnej

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Jeśli ktoś chce kod na to proszę: EATSPL10MPH

3x10 zł zniżki na zamówienia za minimum 50 zł. Ważny do 18 maja. #kodrabatowy

Osobistość0piorunów

Takie kody, których sam nie dostałem na maila u mnie nie działają. Próbowałem.

Gruba ryba0piorunów

@Kubilaj_Khan eh, trudno. Myślałam, że komuś się to przyda. 😒

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Hydepark

0piorunów

Pyszne.pl to najgorsze gowno jakie istnieje. Człowiek zamawia sobie pizzke, czas oczekiwania 55-60min, no to gitara. Po 60min dowiaduje się na czacie że to tylko przewidywany czas, a mojego zamówienia knajpa jeszcze nie dostała bo nie ma wolnych kurierów.. Przewidywany czas? jeszcze 1,5h-2h. Szkoda że ten ich głupi status zamówienia nie mówi o tym że zamówienie jest w d⁎⁎ie tylko że przygotowują, a potem nagle wpada godzina gratis.

Kompan0piorunów

@Pecet90 oo skad takie info? nigdzie nie mowili o tym. No 3h czekania na pizze to jak paraliż :grinning:

Wirtuoz0piorunów

@bogdantestowy Zamawianie przez pyszne jest droższe niż zamówienie bezpośrednio tak btw.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Jedzenie

5piorunów

Mordeczki, jak ktos glodny to dziele sie dobrem, zapraszam na wyzerkę minus koszt dostawy jak kodu BLIK1 uzyjecie przy zamowieniu na Uber Eats (min 40 zl) to dostawa za darmoszkę. :star-struck: