Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Żeby nie było tak, że znów nie stanie się nic i może jeszcze po to, żeby udowodnić, że da się coś napisać, napisałem:

*

Dzień świra

Nie pokosili pod blokiem mi trawy

z spółdzielni padalce czy inne gady –

no, w każdym razie cała ta trupa

co czynsz mój przejada, a siedzi na dupach.

A zwykłem skrótem przez trawnik chodzić!

Tak bliżej do sklepu – co mam się głodzić,

gdy rano idę by znów wydać krocie

na śniadaniowe (drogie!) łakocie.

I coś takiego się stało dziś rano,

że nie zauważyłem, że psami(?) zasrano

trawniki zarosłe, do bloku przyległe.

Zaś ja: w sandałkach! Bo ranki ciepłe.

Więc siedzę teraz brudny, o głodzie

i domyć próbuję me stopy. Obie.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

_Myślę, że nie stało się nic_ śpiewał kiedyś pan Robert Gawliński i ten wers doskonale opisuje sytuację jaka miała miejsce w CXXVI edycji zabawy w kawiarni – nie stało się w niej nic, bo nikt niczego w niej nie napisał (jej, podwójne zaprzeczenie to jest piękna konstrukcja gramatyczna!). A choć nikt nie napisał niczego, to i tak myślę że nie stało się nic bo, jak zapowiadałem, po prostu sobie tę edycję przedłużymy o kolejny tydzień, to jest do następnej niedzieli, a nawet do końca miesiąca, bo aż do 31 maja.

Przekazawszy informację formalną, na koniec zwracam się do Państwa z apelem: proszę coś napisać! :smiley:

Lider2piorunów

@George_Stark ja się już z trzy razy zamierzałem, żeby coś napisać, ale wyszło, że nie napisałem. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU2piorunów

@George_Stark próbowałem ale nie wyszło, wątpię że w tym tygodniu będę miał czas

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kiedy parę minut temu sprawdzałem, to mieliśmy remis z kolegą @George_Stark. I chociaż widzę, że sytuacja się zmieniła, to na dzisiejsze rozdanie zapraszamy jednak obaj.

Temat: Okres godowy

Rymy: leszcze - ptaszyny - jeszcze - leszczyny

Have fun! :smiley:

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Gruba ryba6piorunów

Popatrzcie wymuskane leszcze

jak płoszę wszystkie piękne ptaszyny

i jak długo mam czekać jeszcze

aż zagoją się rany od leszczyny

Gruba ryba7piorunów

@fonfi

Dobra, nauczę was, kalekie leszcze,

Uwodzić bez pudła wszelkie ptaszyny.

Podchodzisz do takiej, zażartuj jeszcze...

"Avanti!", zaś na nią swą witką leszczyny!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Hydepark

22piorunów

Dzień dobry, dziękuję za sympatyczne przyjęcie i wywindowane na sam szczyt:).

Mam nadzieję, że to początek wspaniałej przygody i dobrej zabawy.

Nie mam pojęcia, co robię, jaki jest regulamin, więc pozwolę sobie wkleić najważniejsze informacje wpisu @sireplama

Mam też pytanie, czy mogę brać udział w „kolejce", w której podaje temat i rymy?

Temat: Niedzielne popołudnie w parku

Rymy: lody - dotyk - czapka - apka

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Gruba ryba4piorunów

@EricBerne

Nie mam pojęcia [...]aki jest regulamin

No tego to akurat nie wie nikt, a jakoś to działa. Całkiem nawet dobrze. :smiley:

Gruba ryba6piorunów

Na spacer, na słońce, na lody! -

nagle coś się sypie, jakby boski dotyk:

zamiast ręki - dywan, zamiast głowy - czapka,

pełen jeszcze bugów jest ten świat - pół apka.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Znowu ja? :grinning:

Temat: pogłaszcz zwierzaka

Rymy: popieścić - przytulić - zmieścić - otulić

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Kompan16piorunów

Nieobecność jak prąd może popieścić,

teraz na pewno chciałbyś go przytulić,

w rogu kanapy zdołałby się zmieścić,

jak cofnąć czas i w porę go otulić.

Gruba ryba8piorunów

Jaśnie Pan kot przyszedł się popieścić

gdy na co dzień nie daje się przytulić

gdzie by go na skali hipokryzji zmieścić

po czym położyć się na sofce, kocem otulić

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Jako że Laur zdobyłam ja wraz z @sireplama dziś uraczymy was w

Temat herbata (dzień herbaty)

Rymy: szklanka - napar - ranka - zaparł

Powodzenia!

Lider7piorunów

Czy w połowie pusta, czy w połowie pełna szklanka?

Pewny nie jestem. Wiem natomiast, że jest w niej napar.

Lecz czy to herbata? Myślę o tym już od ranka,

siedząc na kiblu. A kloc w jelitach coś się zaparł.

GURU9piorunów

Szkli się lśniącym złotem moja chłodna szklanka.

Szroni bąbelkami przepyszny w niej napar.

Czy istnieć może jakiś lepszy początek ranka?

Nic ponad IceTea! Choćbyś się tu zaparł!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Ups. Spóźniona

To na szybko

Temat: król szosy

Rymy: pasem - paliwa - lasem - prawdziwa

Gruba ryba6piorunów

Pędzi Polonezem z białym pasem

nie obawia się o brak paliwa

wtem spostrzega panią pod lasem

czy historia tej miłości będzie prawdziwa?

GURU4piorunów

Skrajnym szosy pędzi pasem

Premium wlali weń paliwa

Wypadł z drogi, leci lasem

Kraksa będzie to prawdziwa

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Kiedy przy okazji którejś tam wygranej przeze mnie edycji stwierdziłem, że nie bardzo mi to zwycięstwo na rękę bo nie mam na prowadzenie czasu, to nie wiedziałem o czym mówię. No ale poprzednią, CXXV edycję zabawy wygrałem trochę jakby na własne życzenie (znaczy: podłożyłem się jak głupi) i cóż mi z tego przyszło? Ano, przyszło mi otworzyć edycję kolejną, czyli CXXVI. Oto i proszę!

Rymować będziemy do wiersza autorstwa niejakiego Jerzego Ostrowskiego, który to jest wierszem okazjonalnym, diarystycznym niemal, bo napisanym na podstawie wrażeń z dnia dzisiejszego i wielu dni poprzednich, tak krótkich i jakoś bardzo do siebie podobnych. Kolega z przykrością uświadomił sobie ostatnio, że w zeszłym roku stuknęły mu już drugie osiemnaste urodziny i że po pierwszych to się – niestety! – nie zeruje jak licznik w Fiacie 126p po stu tysiącach kilometrów, więc może czas przestać myśleć o tym, że „kiedy już będę duży”, tylko pogodzić się z tym, że – niestety – dużym jest się już.

*

Dorosłość

Gdy wszystkie naraz walą się sprawy

i głowa ci mówi, że nie da już rady

to można by się z głową wykłócać.

No, tylko po co? Skoro wciąż głupia.

Zamiast więc myśleć co trzeba zrobić

myśli należy wygonić z głowy

i lecieć! I sprawy załatwiać w locie!

Najlepiej chyba na autopilocie.

Wieczorem głowę przynosisz styraną,

a tu za nocą już czeka jutrzejsze rano

i wszystkie z nim razem sprawy zaległe

co dziś nie zdążyłeś… Choć przecież biegłeś.

To kiedy w końcu odpoczniesz sobie?

Ja myśleć zaczynam, że chyba w grobie.

*

Zasad nie podaję, bo jeszcze nie wiem jakie będą. Podaję za to termin, a nawet terminy. Żeby powrócić do cykli niedzielnych, bo one są spoko, podsumowanie napiszę albo 24 maja wieczorem albo 25 maja rano, bo wtedy będę miał czas odpocząć (choć planuję być tylko na urlopie, a nie w grobie). Jeśli natomiast wierszy będzie mało (albo ich nie będzie wcale, bo nawet nie wiem, czy coś o Gorzowie mi się w tym tygodniu uda), to przedłużymy ją sobie o tydzień, a ja we wymienionym wyżej terminie opublikuję przypomnienie albo jakiś apel.

To tyle na dziś. Proszę bawić się dobrze! :grinning:

Lider3piorunów

@George_Stark a może w grobie też nie odpoczniesz sobie? Kto wie to na pewno i mi tu odpowie? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Temat: piękne chwile

Rymy: ulotna - końca - słońca - samotna

*

GL&HF:mostly_sunny:

Gruba ryba2piorunów

Chwila ta spokoju ulotna

lecz sprawa zmierza do końca

zaraz wyjdę z domu, zaznam słońca

i skończy się posiadówka w WC samotna

GURU2piorunów

Życie to iluzja ulotna

Wciąż na coś czekasz aż doczekasz końca

Więc nie czekaj, rozkoszuj się dotykiem słońca

Śmierć zawsze jest samotna.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

W teatrze, a gdzie?!

Temat: Sztuka

Rymy: teatrze - scenie - patrzę - (d)rżenie

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

GURU6piorunów

Siedzę i czekam na sztukę w pobliskim, małym teatrze,

Przyglądam się aktorom, strojom i dekoracjom na scenie,

Nagle dzwonek wyje, wyciągam telefon, na ekran patrzę!

Play z pakietem dzwoni... Cicho miało być! Miało być drżenie!

Gruba ryba4piorunów

Ciężko mi wysiedzieć o głodzie w teatrze

zwłaszcza o pustej mego brzuszka scenie

czas odliczam i ku wyjściu tęsknie patrzę

myśl o kebabie powoduje serduszka drżenie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

Szczurek na zdjęciu ma na imię Piksa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

*

Temat: szczury

Rymy: domowe - piksa - bojowe - wiksa

*

GL&HF:rat:

Gruba ryba2piorunów

Nie mam szczurów, ale może mogą być koty

Gdy LSD nakarmię swe koty domowe

i w saszecie wyląduje bomba-piksa

te dwa małe k⁎⁎⁎ie zmieniają się w koty bojowe

a na mieście zagości awantura i krwawa wiksa

Gruba ryba3piorunów

Mam zwierzę domowe,

Nie wabi się Piksa.

Nastawienie ma bojowe,

Więc co noc jest wiksa.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

Już niedługo większości z nas przyjdzie stanąć przed dylematem.

*

Temat: gdzie na wczasy?

Rymy: domu - wybrzeże - kryjomu - wierzę

*

GL&HF:scream_cat:

Specjalista6piorunów

Drogie są wyjścia wieczorne z domu,

Pieprzyć to wszystko i całe wybrzeże,

Ucieknę w Bieszczady, już dziś po kryjomu.

Hanysów pi⁎⁎⁎⁎lić i tak im nie wierzę.

Gruba ryba4piorunów

Już po urlopie, w domu

za mną zostało wybrzeże

płaczę w kącie, po kryjomu

w powtórkę średnio już wierzę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przysnąłem sobie przed chwilą, jak na starszego pana przystało, z książką na kanapie. Otwieram oczy, patrzę - a to już 20:00. Nie dość, że 20:00, to jeszcze okazuje się, że to mnie dzisiaj wylosowało. No więc jak się nie zerwałem...

Temat: Chrup!

Rymy: kanapy - łupie - japy - d⁎⁎ie

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Fenomen8piorunów

Spozieram ochoczo z kanapy

Wzrok wieszam na moim łupie

Lecz to co wsadziłam do japy

Swój żywot zakończy w d⁎⁎ie

(Lub biodrach :face_with_rolling_eyes:)

GURU6piorunów

Znowu kompletnie wpadłem w odmenty kanapy,

Dzień straciłem, nic nie zrobiłem, sumienie łupie.

Nie chce mi się nawet patrzeć w odbicie tej japy!

Wszystkie obietnice i plany znowu w d⁎⁎ie!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Inspirację stojącą za poniższym opowiadaniem pozwolę sobie przemilczeć.

*

Defron

– A to weź zrób trochę grubsze – powiedział Księciunio wskazując ręką na nie do końca określony punkt monitora.

– W wytycznych było, że mam wszystkie ścianki pocienić – powiedziałem ja, przenosząc wzrok na stojącego obok Tołdiego.

– Ja się nie będę wtrącał – powiedział Tołdi.

To nie jest opowieść o Gumisiach. Nie będzie tutaj Zamiego i Grafiego, nie będzie Kabiego i Sami. Nie będzie nawet Buni. Musiałem jednak jakoś nazwać swoich bohaterów, musiałem jakoś ich zanonimizować i w taki właśnie sposób Księciunio został Księciuniem – to on ma tutaj władzę, a Tołdi został Tołdim dlatego, że – no cóż – zachowuje się dokładnie tak, jak w Gumisiach zachowywał się Toudi.

To właśnie wtedy coś we mnie pękło – dłoń zaczęła mi pulsować w tym miejscu, w którym poprzedniego dnia oparzyłem się przez przypadek dotykając mocno rozgrzanego pieca.

Cóż, tak to już bywa, że życie okazuje się prozaiczne. Mnie nie ugryzł żaden radioaktywny pająk (nie ugryzł mnie nawet żaden zwykły, choćby z takiego, dajmy na to, Grudziądza), nie zostałem napromieniowany w wyniku nieszczęśliwego wypadku (raz tylko miałem RTG klatki piersiowej), nie przybyłem z odległej planety Krypton (choć ci, którzy nie wątpią w moją męskość mogą przebąkiwać coś o jakimś Marsie, ale nawet jeśli, to Mars nie jest przecież wcale aż tak daleko), nie zostałem nawet, jak pewien inny Stark, zainfekowany X-wirusem (mnie to nawet SARS-CoV-2 chyba ominął) – ja po prosu dotknąłem gorącego pieca.

Stali więc nade mną Księciunio i Tołdi, a mnie pulsowała dłoń. Pulsowała coraz mocniej i mocniej. Pulsowanie rozchodziło się stopniowo przez przedramię do ramienia i dalej, rozchodziło się po całym ciele, a wraz z tym pulsowaniem rozlewała się po mnie frustracja. Ta poparzona dłoń była jak stygmat. Była jak znak. I może rzeczywiście była znakiem tego, co miało stać się za chwilę. Bo ja za chwilę umarłem.

Umarł król, niech żyje Król”, jak to mawiali Francuzi, tylko że w tej historii żaden król nie umarł. Jeśli ktoś miałby być w tej historii królem, to zapewne byłby nim Księciunio, ale Księciunio nie umarł. Umarłem ja, zwykły prostak, a o tym, jak świat traktuje umieranie prostaków pisał choćby, skoro już jesteśmy przy Francuzach, pan Emil Zola w swojej króciutkiej, choć bardzo treściwej książce „Jak ludzie umierają”.

Ja więc umarłem, a kiedy już umarłem, wtedy narodził się on – narodził się Defron.

Defron był wspaniały. Był wysokim, przystojnym, dobrze zbudowanym mężczyzną absolutnie bez żadnego zwisającego znad paska spodni brzuszka. Oczy miał jak sokół – pozbawiony był jakiejkolwiek wady wzroku, która zmuszałaby go do noszenia okularów, a grzywę miał jak lew – żadnych zakoli z przodu, żadnej łysiny z tyłu. Defron był potężny. Jego wspaniale wyrzeźbione ciało kryło w sobie (choć nie kryło do końca, kryło tak, żeby trochę jednak było widać) siłę i zwinność, a jago umysł cechował się wyjątkową bystrością. Defron był Übermenschem, żeby tym razem sięgnąć nie do Francji, a bliżej, bo tylko do Niemiec. To właśnie z powodu tego jego nadczłowieczeństwa Defron nie promieniował, jak zwykły człowiek, tylko w zakresie podczerwonym, ale promieniował również w zakresie nadczerwonym, co, tłumacząc z fizycznego na ludzki, oznacza tyle, że otaczały go płomienie.

Ze względu na ograniczoną w tej edycji liczbę znaków nie będziemy wymieniać wszystkich wspaniałych cech naszego superbohatera, tym bardziej że, ze względu na konstrukcję opowiadania, należałoby każdą z tych cech dodatkowo uwypuklić poprzez jakieś na przykład porównanie, a na to, niestety, nie ma tutaj miejsca. Ograniczymy się więc tylko do tych cech (choć i tak nie wszystkich) wymienienia, a będą to: inteligencja, ogłada, uprzejmość i charyzma. Żeby jednak nie pozostawać gołosłownym postąpimy zgodnie z biblijną maksymą „po owocach ich poznacie” i wszystkie wymienione (a także niewymienione) cnoty Defrona zobrazujemy opisując to, co wydarzyło się chwilę później.

– Ty, k⁎⁎wa, jesteś normalny!? – zrywając się z krzesła Defron wykrzyknął do Księciunia. – Czwarty raz mi zmieniasz, debilu j⁎⁎⁎ny, wytyczne projektowe! A ty, debilu i przydupasie debila w jednym – tutaj Defron zwrócił się do Tołdiego – przyjdziesz jutro i się będziesz, k⁎⁎wa, głupio pytał dlaczego ten projekt idzie tak powoli?!

Powiedziawszy, co miał do powiedzenia, Defron od słów przeszedł do czynów („i słowo ciałem się stało”) i wy⁎⁎⁎ał prawą ręką lutę Księciuniowi a lewą (którą miał tak samo silną i sprawną jak prawą, niczym Leonardo da Vinci) wy⁎⁎⁎ał lutę Tołdiemu.

Książę i Tołdi zostali zatrzymani przez dwie przeciwległe ściany biura, po których się zsunęli i zalegli pod nimi bez przytomności. Pozostali obecni tego dnia w biurze natomiast wstali i zaczęli klaskać.

– Dobrze zrobił! Od dawna im się należało! – rozległy się głosy.

Defron natomiast odwrócił się w kierunku drzwi i wyszedł podśpiewując po drodze, jak na człowieka w świecie obytego przystało, zwrotkę jednego z amerykańskich standardów:

"If you see me coming, better step aside,

a lot of men didn't, a lot of men died;

one fist of iron, the other of steel

if the right one don't get you, then the left one will"*

. . . . .

To wszystko powyżej oczywiście nigdy się nie wydarzyło i pewnie nigdy się nie wydarzy. To wszystko powyżej to bujda – literacka fantazja albo wylew frustracji, którą bezpieczniej jest wylać w taki właśnie a nie inny sposób, bo inny sposób mógłby nieść za sobą utrudniające życie konsekwencje. To wszystko powyżej zostało więc całkowicie zmyślone. No, może poza pierwszym akapitem.

– A to weź zrób trochę grubsze – powiedział Księciunio wskazując ręką na nie do końca określony punkt monitora.

– W wytycznych było, że mam wszystkie ścianki pocienić – powiedziałem ja, przenosząc wzrok na stojącego obok Tołdiego.

– Ja się nie będę wtrącał – powiedział Tołdi.

Przez chwilę milczeliśmy. Nie patrzyliśmy na siebie nawzajem, wszyscy patrzyliśmy w monitor. W końcu to ja przerwałem tę niezręczną ciszę:

– No dobra – powiedziałem. – Poprawię. Powinno być gotowe do końca tygodnia.

Księciunio uśmiechnął się i odszedł zadowolony. Tołdi od razu podreptał za nim.

*

* – Merle Travis, _Sixteen tons_

*

6018 znaków ze spacjami.

EDIT: Dalej mnie straaaasznie irytuje brak możliwości formatownia tekstu. Odpowiednie formatowanie bardzo pozwoliłoby w tym opowiadaniu odpowiednio zaakcentować akcenty w akapitach, ech.

Fanatyk0piorunów

@George_Stark Ja pierniczę, kartka żywcem wyrwana z mojego pamiętnika, którego nigdy nie pisałem i pewnie nie napiszę. Tylko u mnie bohaterem byłby pewnie Safetron albo jakiś inny Safeman... :smiley: Piękne w treści i piękne w formie, nawet pomimo barku możliwości formatowania. 🙂

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Herbaciarz wygrał wierszem o kawie, świat się kończy XD

Jesteśmy w trakcie oglądania Stamtąd, więc może trochę temat powiązany?

Temat: atak zombie

Rymy: Ucieka- Krew - Rozwleka - Brew

GL&HF!

Lider7piorunów

Nieubłaganie czas ciągle ucieka.

Życie minęło. Wszystko jak w piach krew.

Wnet horda zombie twe zwłoki rozwleka.

Twarz twa zjedzona, została zaś brew.

Gruba ryba7piorunów

Przepraszam. 😉

Cała wieś ucieka

jak kobiecie czasem krew;

czy zombicom się rozwleka

okres, fizjologii wbrew?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dobry wieczór przy wtorku!

Z racji że rzutem na taśmę wygrałam, rozpoczynamy wtorkowe

Jako że ostatnio napędza mnie kofeina i adrenalina, ułożymy więc coś o kawie!

Tytuł: oda do kawy

Rymy: kawa - sprawa- znakomicie - życie

Powodzenia!

GURU8piorunów

Wszyscy wiedzą, najpierw kawa

Potem kupa, głupia sprawa

Ale w pracy, znakomicie!

Firma płaci, to jest życie!

Specjalista4piorunów

Że zbożowa? To też kawa!

Z rana wchodzi znakomicie.

Że ją piję? Moja sprawa!

Nie oceniaj, moje życie!

Pokaż więcej komentarzy (18)

Specjalista

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Wygląda na to, że wygrałem... :hankey:

Temat: Byt introwertyka na Hejto.pl

Rymy: nocne - ekstaza - mocne - odraza

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Gruba ryba9piorunów

I nadszedł czas na życie nocny,

czuje jak nadchodzi ekstaza,

walnę na hejnał Dębowe Mocne

i poczuję, jak rośnie we mnie do siebie odraza

GURU6piorunów

Przędą się, wiją, mącą te wszechmary nocne,

Ułuda... fantazja... dawkowana ekstaza.

Hamulce puszczają, pragnienia są zbyt mocne,

Obudził cię gniew, kac, wstyd i wieczna odraza.

Pokaż więcej komentarzy (24)