Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zawszesmieszy

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

a (przynajmniej mnie)

GURU8piorunów

Do tego 1500 ostrzy i ośmieszająca mężczyzn treść...

Autorytet0piorunów

@Fly_agaric ostatnio jestem mocno wyczulony na reklamy przedstawiajace mezczyzn jako cioty i mam wrazenie ze jest tego coraz wiecej (ale tv ogladam tylko jak odwiedzam rodzicow, wiec moge nie byc obiektywny)

Tytan5piorunów

@trixx.420 ma ktoś mema o męskiej palecie kolorów w kosmetykach? Bodajże czarny, biały, szary i niebieski

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

64piorunów

Gruba ryba8piorunów

Bardzo przepraszam, że to napiszę ale u mnie to dostałby w p⁎⁎dę i zaliczył kilka fikołków wylatując za drzwi.
Dlatego nigdy nie będę miał kota.

Lider4piorunów

@GazelkaFarelka można niegrzecznemu kotu zajebać kopa na ustalenie hierarchii- nie znaczy to, że się będzie bić dzieci.
Jak zacząłem się spotykać z żoną to był u nich taki kotożbik, który wszystkich atakował znienacka. Wystarczyło jak raz przeleciał pół chałupy i miałem spokój. Hierarchia ustalona i nie wchodziliśmy sobie w drogę.

GURU6piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie chodzi o to czy kota uderzysz a dziecko nie, tylko emocje związane ze zbitym wazonem. Jeżeli tak emocjonalnie reagujesz na zniszczone rzeczy to też odpuść sobie dzieci, które w sianiu zniszczenia przerastają każdego kota.

Lider1piorunów

@PanNiepoprawny możesz wytłumaczyć i w końcu się nauczą. Mam troje jedno z ADHD drugie z Aspergerem i trzecie z autyzmem i każde miało etap niepowstrzymanego malowania. Pogodziłem się z tym, tylko usunąłem długopisy z ich zasięgu. Bo tuszu z długopisu niczym nie wyczyścisz.

GURU2piorunów

@PanNiepoprawny bardzo ciekawi mnie, jak tłumaczysz dwulatkowi żeby np. nie rzygał na kanapę czy ścianę

Największe zniszczenia powstają w czasie, kiedy tłumaczyć jeszcze za bardzo się nie da. Zupełnie jak kotu.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka tak, kotu coś wytłumaczysz. Kot się co najwyżej może zestarzeć i może mu się mniej chcieć rozrabiać. A dwulatkowi to po prostu nie dawałem kredek do zabawy bez pilnowania. Nie wiem też jakim cudem Ci się na ścianę zrzygał, ale w internecie wszystko jest możliwe.

GURU1piorunów

@PanNiepoprawny normalnie, nie dobiegła do łazienki i puściła pawia tam gdzie była na korytarzu - ściana, drzwi, podłoga, listwy przypodłogowe, rozbryzg imponujący bo próbowała to rękami zatrzymać

Miałam na myśli to, że dwulatkowi nie wytłumaczysz tak samo jak kotu. I tak jak piszesz, po prostu ograniczasz zniszczenia nie wodząc na pokuszenie. Chowasz przed dziećmi farby a przed kotem wazony. I akceptujesz że jakieś będą. Z czego kot może ci najwyżej coś zrzucić albo podrapać, a wyobraźnia dziecka jest nieograniczona. Jak już wie, że po ścianach się nie maluje, to będzie ten pierwszy raz jak wpadnie na pomysł przyniesienia sobie z łazienki kubka wody i wylanie go w pokoju na panelach czy coś w tym stylu.

Ja kiedyś ojcu porysowałam samochód bo wpadłam na pomysł malowania po nim kredą XD

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka tu nie chodzi o wyładowanie złości tylko o utemperowanie złośliwego stworzenia. W ogóle to czytałeś co jest napisane na obrazku? Bo mam wrażenie że cię to przerosło...

GURU1piorunów

@Gustawff Obrazek śmieszny tyle że wszyscy zdajemy sobie sprawę że nieprawdziwy, bo to że kot sobie o czymś złośliwie myśli to nasza interpretacja a nie stan rzeczywisty. A bicie go w żaden sposób nie "utemperuje", bo kot nie rozumie abstraktu "cudza cenna rzecz na której komuś zależy i którą zniszczyłem a teraz dostaję za to karę". Jedyne, co zrozumie jak będziesz go bił, to najwyżej to, że jesteś pojebem którego trzeba obchodzić dwumetrowym łukiem. Więc twoja akcja to jedynie wyładowanie twojej złości na zwierzęciu a nie jakaś skuteczna akcja wychowawcza.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Jak rozmawiać z dzieckiem.

Polecam wszystkim, którym zależy na prawidłowym rozwoju ich latorośli.

https://www.youtube.com/watch?v=GTbRu0cZkdY

 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów







:grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

36piorunów

Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie. Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd. Po długich namysłach zdecydowałem się na http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875 jak szaleć to szaleć xD. W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie r⁎⁎⁎ać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą przepierdolić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.

Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem. Ku⁎⁎⁎ca mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.

-No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe

-Ale o co chodzi?

-No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe

-Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?

-Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać

-Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?!

w tym momencie już mocno wkurwiony

-No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu

-Mówisz pan o burdlu?

-No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. Wywiózł mnie j⁎⁎⁎ny aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli. Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa. Wchodzę do środka i nikogo k⁎⁎wa nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty k⁎⁎wo xD Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz. Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych kurew były bardzo sympatyczne.

Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ru⁎⁎⁎⁎em a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać. Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę c⁎⁎ja w cipkę a nie mi jakiś dziadek c⁎⁎j a w d⁎⁎ę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki j⁎⁎⁎ka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już r⁎⁎ha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wy⁎⁎⁎ał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty. Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno.

Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. Dziwkom zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc spierdoliłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.

-Dzień dobry panu

-No cześć Sandra, d⁎⁎y nasmarowane hehe?

-Tak proszę pana, nasmarowane

-No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy

I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo jebnoł ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w d⁎⁎ę tak, że aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości. Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c⁎⁎ju podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z d⁎⁎y Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.

Fenomen3piorunów

najlepsze jest to, że autor coś wiedział że dzwon ale nie wiedział gdzie, bo Bartoszewski okazał się Niesiołowskim XDDD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Heheszki

31piorunów

OIOM  

Fenomen13piorunów

@fadeimageone wszystko to bierze się z braku ruchu ludzie w dorosłym zyciu czasem w ogóle nie chodzą pieszo wszędzie samochodem, niektórzy to nawet 2000 kroków dziennie nie zrobią. Jak się człowiek nie rusza i ma słabe mięśnie to nie dziwne że potem wszystko boli.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w starememy

34piorunów

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Memy

57piorunów

   

Koneser8piorunów

Mega. Chociaż zdradza artykuł "majówka", wtedy nie mieli kalendarza. W sumie internetu też nie ale to szczegół.

Pokaż więcej komentarzy (4)