HeterodynaGURU
23piorunów
to już bardziej od seksu przypomina badanie prostaty rękawicą bokserską
HeterodynaGURU
23piorunów
to już bardziej od seksu przypomina badanie prostaty rękawicą bokserską
HeterodynaGURU
48piorunów
A to z żoną się uprawia takie seksy?
HeterodynaGURU
13piorunówRomantyk

RzecznikHejtoOsobistość
27piorunówk u r w a opie
#heheszki #humorobrazkowy #memy #ladnapani #gownowpis #czerstwyhumor #humorponizejpasa #filozofiadlajanuszy #zwiazki #smiesznypiesek #benc

SeeleLider
29piorunów
cebulaZrosoluMistrz
36piorunów#zwiazki #heheszki trochę #grazynacore

Teraz tak myślę, że to może być moja wiadomość z okolic 2010…
A_aLider
41piorunów
@A_a tak wiele pytań, a nie chcę pytać
ErwinoRommeloGURU
7piorunówHalo pomocy nie znam sie na rozowych za bardzo, z Panam juz jestesmy w powaznym zwiazku i nie wiem co jej bardziej sprawi przyjemnosc.
#gry #cyberpunk2077 #gownowpis #zwiazki

@ErwinoRommelo dawaj samochód
@ErwinoRommelo Kup kwiatek (prezerwatywy miej w pogotowiu).
peposlavGruba ryba
89piorunówWeekend z żoną bez dzieci był wspaniały. Świetne jedzenie, piękne widoki i wspaniałe lokalne wino.
Najważniejszy był jednak czas - pierwszy weekend bez dzieci od 6 lat. Jak mi tego brakowało.
Będę się karmił tym wyjazdem przez długi czas. Teraz uważam, że takie weekendy powinny być obowiązkowe dla dzieciatych. Nie chodzi o Toskanię, a o czas spędzony razem. Wzajemną troskę, radość czy czułość. Wolna głowa, bez wiecznego orientu i ciągłego mamo, tato, siku, pić czy kupa.
Dodam też, że włoskie wesele to też doświadczenie samo w sobie.

@peposlav my co prawda już się bez dzieci urwaliśmy raz ale właśnie dzisiaj jedziemy wyrwać się po raz 2 😉 3 dni w lesie, full wyzywienie, rowery*, balia z ciepla woda na zewnatrz 😉
* rozjebałem wczoraj kolano na piłce 😛 także żona sobie sama najwyżej pojeździ
@peposlav daj na priv namiary na miejscowke, fajnie wyglada
maximiliananMistrz
7piorunów
Co ciekawe to w wielu przypadkach działa XD
Yes_ManLider
84piorunówWczorajsza kolacja przygotowana przez Różową, po powrocie z lokalu (remont CD). Miłe zaskoczenie bo ostatnio jest zarobiona przy dzieciach :smiley:
Bajgle z podsmażonym boczkiem, na to mozzarella i szczypiorek. Wbite jajko w środek bajgla i całość zapieczona w piekarniku. Pychotka
#jedzenie #zwiazki

Dzięki za jakąś inspirację, bo już mnie męczy powtarzalność :)
@Yes_Man Powiedz różowej, że się podoba. 😊
gawafe1241Osobistość
2piorunówANKIETA - preferujesz u kobiety Małe cyce, duża d⁎⁎a czy duże cyce i małe d⁎⁎a? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #ankieta #gownowpis #seks
preferujesz u kobiety
70 głosów
@gawafe1241 Why not both?
boogieLider
169piorunówNie wiem czy było, ale #zawszesmieszy :)

HeterodynaGURU
12piorunów
gawafe1241Osobistość
0piorunówCzy to je normalne?
Miej 40 lat
Strać rodziców w wieku 30 lat
Płacz na każdą wzmiankę o rodzicach / za czym tęsknisz
Bądź kobietą...
Dla mnie tak, trauma może zostać na całe życie.
HeterodynaGURU
32piorunów
@Heterodyna Te pierdolone apki polecały mi chcące dzieci katoliczki, mimo, że wpisałem, że jestem lewak, ateista i dzieci to co najwyżej zjadam jako jedzenie.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Heterodyna nic mnie tak nie wyleczyło z chęci bycia w związku niż bycie w związku. Na szczęście moja kobieta ma tak samo i razem to znosimy.
JapyczStasiekGruba ryba
31piorunów
Czyli są ludzie którze nawet podstawowej geografii nie znają.
ZjedzonFenomen
14piorunówWruciłem do byłej. Próbujemy dać sobie nawzajem i naszej relacji drugą szansę. Zrobiła naprawdę wiele złych (a niekiedy wręcz potwornych) rzeczy w czasie pierwszego związku, a-ale byłem w stanie "pójść dalej" pomimo pamięci i nieblednących wspomnień na ten temat. Wybaczyłem jej. Ale oboje będziemy się wystrzegać ponownego popełniania błędów, jakie zrobiliśmy pomiędzy 7 września a 2 grudnia. Dużo rozmawialiśmy poważnie na temat przeszłości, ale jeszcze więcej naszych rozmów skupiało się na czasach obecnych i przyszłych, bądź co bądź, to one będą ważniejsze od przeszłości, która się już wydarzyła i nawet najbardziej zaawansowana technologia, ani najpotężniejsza istota w całym kosmosie nie jest w stanie jej zmienić. Rużowa (tudzież mój babomąż albo bab'ąż) przez te 5 miesięcy się bardzo zmieniła. Zajadała smutek po rozstaniu, przez co przytyła, prawie na pewno z początku również topiła rozpacz w pifie (perełkach chmielowych), ale mentalnie się zmieniła tak, że miałem na początku dysonans poznawczy, jakby to wcale nie była ona. Wcześniej była bardzo zazdrosna, miała paranoje, że każdy chce mnie jej zabrać, urojenia, że faktycznie tak się dzieje, zalewała to alkoholem i jeszcze się jej odzywały urojenia zdradowe, że rzekomo się poddałem tym polowaniom na mnie. Generalnie to wcześniej miała w głowie potworny, wręcz przerażający bałagan. Ale bardzo dobrze wykorzystała ten czas rozłąki, miała wiele refleksji na te rzeczy, które wyprawiała i dzięki temu czasowi rozłąki zdobyła dużo mądrości. Dużo mówię o niej, bo o mnie nie ma sensu opowiadać, ale żeby nie było, ja też intensywnie myślałem nad tym naszym związkiem po jego rozpadzie i próbowałem z, wówczas przerażającego i przepełnionego wspomnieniami bólu i rozpaczy kwartału wyciągać tyle nauki, ile tylko mogłem, aby z tego czasu wyciągnąć coś, cokolwiek "dobrego", aby ten czas nie był jedynie straszliwą blizną na psychice. N-no, w każdym razie była (a w zasadzie, to już była była, b-bo ponownie jestem jej chłopcożoną :point_right::point_left:), zmieniła się na lepsze. A my ugułem wracamy do bycia razem, ale powoli, na spokojnie, z radą i pomocą naszej spulnej pszyjaciółki (która dla mnie stała się jak przyszywana starsza sioszczyczka) ustaliliśmy sobie miesięcznego bana na kochanie się (bo jeślibyśmy się znowu za szybko za siebie zabrali, to oksytocyna by nam mogła ponownie zrobić z mózgów sieczkę i miał i bylibyśmy ślepi na prawdziwych siebie nawzajem). Nawet nie wiem za bardzo, jaki cel przyświeca mi w opowiadaniu Wam o tym... M-może nam jakąś ukrytą potrzebę pochwalenia się. N-no, tak czy inaczej kciałbym Was prosić i-i będzie mi miło, jeśli będziecie trzymać kciuki za nas i naszą wytrwałość aby się zmieniać ku lepszemu dla siebie nawzajem. :point_right::point_left:
N-no i chyba też potrzebuję (a na pewno przydałoby mi się) błogosławieństwo władz hejto na powrót do dziewczyny. @moll ciociu, udało się! :33 :point_right::point_left:
Może to będzie początek nowych rzeczy oras zmian na lepsze w moim życiu, a kto wie, może nawet się okaże, że odzyskam radość i wesołość, z których jeszcze te 10 lat temu jako dziecko byłem znany w podstawówce. Potem pod koniec 6 klasy, w ~2017, jakoś ta radość zniknęła. Chciałbym znowu poczuć, jak to jest iść przez życie, posiadając tą radość w serduszku. Moja kochana na pewno by mi w tym pomogła gdyby wiedziała dokładnie, co robić, ale póki co zostaje nam szukanie. Ale może znajdziemy, i ona też odzyska radość w serduszku. :33
#zwiazki #chwalesie #zjedzonwszpitalu (już wyszedłem po tej appendektomii, ale coś niedobrego z rana się dzieje więc kto wie, co to będzie w najbliższych dniach)
Błogosławieństwo na związek z babom i odzyskanie szczęścia? 🥺🥺🥺
50 głosów
To jest pasta, prawda?
Prawda?
Czy ja dobrze widzę i Ty się jąkasz w necie? XDDDD
boogieLider
91piorunówZamiast odpowiadać swojej żonie „Absolutnie mam to w d⁎⁎ie”, powinieneś powiedzieć: „Kochanie, najważniejsze, że ci się podoba”. Sens ten sam, a dwie diametralnie różne odpowiedzi.
@boogie Kiedyś bardzo się spinałem, kiedy żona dzieliła się jakimś wymyślonym problemem, bo myślałem, że oczekuje ode mnie rozwiązania.
Wczoraj przyszła z jakimś problemem administracyjnym, urzędowym, i w pierwszym odruchu chciałem powiedzieć: "daj spokój, przestań się zajmować takimi pierdołami, które za kilka miesięcy same się rozwiążą, nie zawracaj ani mnie ani sobie głowy!". W przeszłości kończyło się to zwykle niesnaskami.
Zamiast tego wysłuchałem cierpliwie, dużo kiwałem głową i wtrącałem uwagi typu: "faktycznie, ci urzędnicy to debile", "ten przepis jest absolutnie bez sensu", po czym zaproponowałem kawę, poświęciłem w sumie 30 minut na wysłuchanie problemu. Normalnie niebo a ziemia! Jakby to rozładowało wszelkie emocje. Żona się zrelaksowała i zrobiła pyszną sałatkę warzywną.
Zaczynam wierzyć, że rozumiem kobiety.
@Lemon_- tylko sałatkę? :face_with_raised_eyebrow:
@Lemon_ to jest bardzo powszechne wśród kobiet. Chcą, aby je wysłuchać, a nie pomóc :)
@boogie - do momentu jak nie zauważysz zawoalowanej prośby o pomoc :face_exhaling:
@Lemon_ czyli używasz znanego "just shut up and listen".
a o tym tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=29JPnJSmDs0
A Tale of Two Brains - Men's Brain Women's Brain - Mark GungorAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@koszotorobur domyśl się :)
@boogie - nie da się - to pułapka 😉
@koszotorobur domyśliłeś się!
@Lemon_ Bez jaj, moja kiedyś też mi wprost powiedziała na to swoje ciągle ględzenie, że ona nie potrzebuje żebym jej dawał rozwiązania tylko żeby sobie pogadała
@Nighthuntero No ale czy od tego nie powinny być psiapsióły? A ja nie chcę być jej psiapsiółą, ale kiedy to mówiłem, to się denerwowała. Więc teraz wysłuchuję dla świętego spokoju, ale zdarza mi się odpłynąć myślami. A potem jest: "co się dzieje z twoją pamięcią?! wszystko trzeba ci dwa razy powtarzać". 😆
@Lemon_ sprawy nieważne i niepilne rozwiązują się same
vrkrGruba ryba
11piorunów
Bez foreign keys