Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwierzeta

Gruba ryba

w Ciekawostki

47piorunów

Dzikie bagienne kitku :cat2::herb: Kot błotny (Felis chaus), znany też jako kot trzcinowy, kot bagienny lub chaus, to blisko spokrewniony z kotem czarnołapym drapieżnik występujący w Egipcie, na Bliskim Wschodzie, Półwyspie Indyjskim i w południowo-wschodniej Azji. Kot ten dobrze radzi sobie w różnych środowiskach, choć kiepsko adaptuje się do chłodniejszego klimatu – zamieszkuje przede wszystkim położone blisko wody obszary z gęstą roślinnością takie jak bagna, mokradła, strefy zalewowe i przybrzeżne.

Kot błotny przypomina trochę kota domowego, ale jest od niego większy i smuklejszy. Ma długie łapy, wydłużone uszy zakończone mniej lub bardziej wyraźnymi, krótkimi pędzelkami, a także dość krótki ogon. Może ważyć nawet 16 kilogramów, przy czym samice są przeciętnie mniejsze i lżejsze od samców. Jego futro ma kolor płowy i jest wyraźnie gęstsze na grzbiecie.

Koty tego gatunku, jak zresztą także inne koty, cieszyły się szacunkiem w starożytnym Egipcie. Bywały mumifikowane i składane w grobowcach, przedstawiano je też w scenach polowań nad wodą, jak uczestniczą w łowach wraz z ludźmi, chwytają ptactwo wodne i ryby. Badacze nie są zgodni co do tego, czy koty z takich przedstawień to osobniki dzikie, czy może oswojone, które były w jakiś sposób przyuczane do towarzyszenia ludziom w polowaniach. Starożytni Egipcjanie nie rozróżniali kotów udomowionych i dzikich gatunków małych kotów, wszystkie nazywali tak samo (miu) – prawdopodobnie więc przynajmniej okazjonalnie oswajali koty błotne i być może rzeczywiście zabierali je ze sobą na polowania, by wypłaszały ptaki spośród gęstych papirusowych zarośli.

Koty błotne mogą krzyżować się z kotami domowymi, a hybrydy powstające w wyniku takiego krzyżowania dały początek rasie chausie zarejestrowanej oficjalnie w 1995 roku. Koty tej rasy charakteryzują się podobno wysoką inteligencją, przywiązaniem do człowieka i temperamentem odziedziczonym po dzikich przodkach.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU2piorunów

Całkiem spore kitku - do 16kg, to rozmiary MaineCoona.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

58piorunów

Uroczy pustynny łowca :cat2::palm_tree: Kot pustynny (Felis margarita), znany też jako kot arabski lub kot piaskowy, zamieszkuje niegościnne obszary piaszczystych i kamienistych pustyń. Jeden z jego podgatunków, mniejszy pod względem rozmiarów ciała, żyje na Saharze, natomiast drugi, nieco większy i ciemniej ubarwiony, występuje w południowo-zachodniej Azji oraz na Półwyspie Arabskim.

Kot pustynny jest małym drapieżnikiem rozmiarowo porównywalnym z kotem domowym, choć różni się od niego nieco bardziej spłaszczoną głową, proporcjonalnie większymi, niżej osadzonymi uszami oraz krótszymi kończynami, ma też wrażliwszy słuch. Jego futro ma piaskowożółty odcień i jest mniej lub bardziej wyraźnie pręgowane. Kot ten ma też charakterystyczne, puszyste „podeszwy” z dłuższej, ciemniejszej sierści rosnącej pomiędzy poduszeczkami jego łap – pełnią one funkcję izolacyjną i chronią kocie łapki podczas kontaktu z gorącym pustynnym podłożem.

Gatunek ten jest aktywny głównie nocą i poluje przede wszystkim na myszoskoczki, norniki i młode zające, choć jego łupem padają również ptaki, jaszczurki, owady, pająki, a nawet jadowite żmije z rodzaju Cerastes. Jeśli kot pustynny upoluje większą zdobycz niż jest w stanie zjeść od razu, zakopuje jej resztki na później. Jak podają członkowie ludu Tubu zamieszkującego południowo-wschodnią Saharę, koty pustynne zakradają się też niekiedy nocami do ich obozowisk, by napić się wielbłądziego mleka.

Na te niewielkie koty czyhają różnorodne zagrożenia – zdarza się, że wpadają w pułapki zastawiane na inne drapieżniki takie jak lisy czy szakale, bywają też zabijane w odwecie za podkradanie kurcząt lub padają ofiarami żyjących w pobliżu siedzib ludzkich psów. Są też nielegalnie wyłapywane i sprzedawane jako zwierzęta domowe, głównie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku.

https://www.youtube.com/watch?v=tGdL-34L-GE

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba8piorunów

@Apaturia sama słodycz :star-struck: mordercza ale nadal słodycz.

Gruba ryba7piorunów

@ciszej Ciekawe, jak się by się odczuwało pacnięcie taką miękką łapką :hugging_face:

Gruba ryba8piorunów

@Apaturia są pazurki :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk14piorunów

@Apaturia

Gatunek ten jest aktywny głównie nocą i poluje przede wszystkim na myszoskoczki, norniki i młode zające,

Taki słodki koteczek na pewno nie robi tak brzydkich rzeczy, jak zabijanie myszoskoczków i małych zajączków.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

129piorunów

Kot z wielkimi st00pkami :feet: Ryś kanadyjski (Lynx canadensis) ma latem krótkie, rudobrązowe futro, przed zimą jednak zmienia je na dłuższe i bardziej szare. Kiedy jest w zimowej szacie, uwagę zwracają szczególnie jego puszyste łapy, które w stosunku do rozmiarów jego ciała mają bardzo dużą powierzchnię i osiągają szerokość około dziesięciu centymetrów. Ryś może dzięki nim sprawnie poruszać się nawet po głębokim śniegu bez zapadania się w nim, gęste futro chroni też jego stopy przez zmarznięciem.

Ryś kanadyjski jest całkiem sporym kotem – osiąga ponad metr długości, a dorosłe samce mogą ważyć nawet ponad siedemnaście kilogramów. Podstawą jego diety są zające amerykańskie, choć populacje żyjące dalej na południu żywią się też innymi gatunkami zającowatych. W razie ich braku poluje głównie na gryzonie i ptaki, jest też w stanie zaatakować jelenia lub renifera.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Osobistość7piorunów

Skubaniec przebiegnie po wodzie jak jezus

GURU3piorunów

@Apaturia Śliczny kotek. :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Ciekawostki

107piorunów

Unikatowy biały ryś :white_circle::cat2: 22 października 2025 roku na zalesionym terenie w prowincji Jaén w południowej części Hiszpanii po raz pierwszy w historii udało się sfotografować niemal zupełnie białego rysia iberyjskiego.

Ryś iberyjski (Lynx pardinus), znany też jako ryś hiszpański, ryś lamparci lub pardel, bywa niekiedy uznawany za podgatunek rysia i jeszcze całkiem niedawno należał do kotów krytycznie zagrożonych wyginięciem. W ostatnim dziesięcioleciu, dzięki programom skoncentrowanym na ochronie i odtworzeniu populacji, jego liczebność wzrosła jednak z nieco ponad trzystu do przeszło dwóch tysięcy osobników. Ryś ten żyje na terenach południowo-zachodniej Hiszpanii i Portugalii.

Sfotografowany biały ryś to samica o imieniu Satureja, która przyszła na świat w 2021 roku – jest znana badaczom związanym z programem ochrony rysia iberyjskiego, jednak jej istnienie nie było jak dotąd nagłaśniane. Nie do końca wiadomo, dlaczego samica zbielała, ponieważ urodziła się ubarwiona normalnie i dopiero w ostatnim czasie jej futro zmieniło kolor. Nie jest to podobno ani albinizm, ani leucyzm i badacze zastanawiają się, czy przyczyna nie leży w jakiejś formie nadwrażliwości na określone czynniki środowiskowe.

Poza Satureją zbielała także inna samica rysia iberyjskiego pochodząca z tego samego obszaru, która urodziła się z normalnym ubarwieniem, później zmieniła kolor na biały, a po jakimś czasie odzyskała poprzedni wygląd. Kompleksowy monitoring rysi prowadzony w ramach programu ochrony może w przyszłości pomóc ustalić, czy istnieje więcej osobników z podobną przypadłością i czy może być ona dziedziczna.

Na drugim i kolejnych zdjęciach - ryś iberyjski z "domyślnym" ubarwieniem.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU12piorunów

@Apaturia

Biały ryś dla dziewczyny....:notes:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Z FB "Jeste biologie"

Dzień dobry!

Kiedy widzę nazwę “zagroda przyrodniczo edukacyjna” to kojarzy się ona z miejscem gdzie możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego o zwierzętach.

Na swojej stronie piszą:

“Na Pogórzu Bukowskim, na malowniczo położonej działce otoczonej lasem, powstała Zagroda przyrodniczo-edukacyjna w Bukowsku. Powstała ona z miłości do zwierząt i przyrody.”

Czy zatem ta miłość do przyrody działa wybiórczo?

Pod jednym z ich filmików na TikToku, gdzie autorzy informują, iż wydra “morduje” im ryby, możemy znaleźć kilka “ciekawych” komentarzy…

Jako placówka zajmująca się edukacją przyrodniczą, profil ten powinien (moim zdaniem) świecić przykładem, tonować agresywne nastroje i uczyć o roli drapieżników w ekosystemie oraz o prawnych aspektach ochrony gatunkowej dzikich zwierząt.

Ale może to tylko mi się tak wydaje prawda?

Tymczasem reakcje twórców pokazują zupełnie coś innego.

W komentarzach pod materiałem roi się od brutalnych porad i nawoływania do zabicia zwierzęcia.

Jeden z użytkowników sugeruje podrzucenie „rybki z trutką”, na co oficjalny profil Zagrody odpowiada:

„Będziemy próbować wszystkiego co się da ”.

Inny „doradca” proponuje zakup żywołapki i dodaje sadystyczną radę, aby po złapaniu zanurzyć całość na 5 minut w wodzie (czego wg niego brakuje w instrukcji obsługi).

Odpowiedź “placówki edukacyjnej”?

Śmiech i komentarz: „Jak mogli zapomnieć o tak istotnej informacji? ”.

Co więcej, oficjalny profil Zagrody aktywnie „serduszkuje” komentarze nawołujące do nielegalnego uśmiercenia drapieżnika.

choć w niektórych innych odpowiedziach twórcy próbują się asekurować, pisząc, że nie chcą jej zabijać, to w rzeczywistości ich bezpośrednie deklaracje o „próbowaniu wszystkiego” oraz publiczne obracanie w żart propozycji torturowania zwierzęcia mówią same za siebie.

Nie wiem czy miejsce tego typu mogłoby się bardziej skompromitować.

To właśnie oni powinni edukować o tym, że wydry można legalne odłowić po otrzymaniu odpowiedniej zgody od RDOŚ…
Lider12piorunów

Niestety tak to wygląda. My jako ludzie lubimy dzielić zwierzęta na te fajne i miłe oraz te które nam nie pasują więc najlepiej je zabić bo to tylko nierozumne, prymitywne stworzenia.

GURU6piorunów

@Rzeznik Bo jak wydra zjada ryby to morderstwo, a jak człowiek robi to samo to świętość, boskość i katarsis

Gruba ryba3piorunów

@Rzeznik ostatnio miałem taką refleksję jak dżdżownice po deszczu wyszły. jedna sie czołgała przez parking i sobie myśle "zrobie dobry uczynek, przerzucę ją na trawę, przecież zaraz ją coś rozjedzie na tym parkingu". I zaraz potem "ty debilu, przecież to jest też pokarm dla ptaków, nie ingeruj"

Lider7piorunów

@Ragnarokk jeszcze jakby zjadł to ok, ale są ludzie którzy mordują dla zabawy.

@FriendGatherArena trzeba szukać złotego środka, bo często ingerujemy ratując zwierzęta w potrzebie, ale każda sytuacja jest inna i nie ma tutaj uniwersalnej odpowiedzi.

Gruba ryba0piorunów

@Rzeznik nie zgodzę się. właściwie jeżeli nie są to zwierzęta zagrożone wyginięciem przez naszą działalność, to uważam, ze nie powinniśmy im pomagać. niech ewolucja i selekcja naturalna robią swoją robotę

GURU2piorunów

@FriendGatherArena Zależy przed czym pomagać. Przed innymi zwierzętami - nie, ale przed skutkami cywilizacji człowiek już możemy IMO

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk a co to da, skoro ta cywilizacja nadal będzie istnieć. słyszałeś o jaskółkach żyjących w pobliżu dróg szybkiego ruchu, które wyewoluowały w kierunku krótszych skrzydeł, przez co są bardziej zwinne i lepiej unikają zderzeń z samochodami? samo leczenie tych potrąconych nic by nie dało, ich potomkowie tez by wygineli. a tak sie populacja dostosowała do cywilizacji i mogą dzięki temu nadal mieszkać tam gdzie mieszkały.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Ciekawostki

60piorunów

Egzotyczny kot w dwóch wariantach :black_cat::cat2: Jaguarundi (Herpailurus yagouaroundi), znany też jako jaguarundi amerykański lub zatokowy, to dziki kot zamieszkujący większość obszarów Ameryki Południowej i część Ameryki Środkowej aż po północny Meksyk. Jest średniej wielkości, ma smukłą, wydłużoną sylwetkę, niewielką głowę, zaokrąglone uszy oraz długi ogon - z wyglądu przypomina trochę coś pomiędzy pumą a kuną. Jego futro może być, w zależności od odmiany, ciemnoszare lub rudawe, choć notowano też osobniki melanistyczne o prawie zupełnie czarnym futrze. Jest mniej więcej dwa razy większy od kota domowego i osiąga wagę do 7 kilogramów. Nazwa "jaguarundi" wywodzi się z języka guarani i oznacza "ciemnego jaguara".

Jaguarundi zamieszkuje różnorodne środowiska, od tropikalnych lasów deszczowych i lasów liściastych po obszary pustynne i kolczaste zarośla. W przeciwieństwie do wielu innych kotów jest aktywny za dnia i nie poluje w nocy - jego zdobycz to przede wszystkim gryzonie i żerujące przy gruncie ptaki. Okazjonalnie jego łupem padają też oposy, pancerniki, zajęczaki i małe małpy, takie jak marmozety, zdarza mu się też polować na gady, płazy i stawonogi. Potrafi pływać i dobrze wspina się na drzewa, ale zawsze poluje na ziemi. Prowadzi samotny, bardzo skryty tryb życia i zręcznie unika pułapek.

Od początku XX wieku jaguarundi bywają czasem widywane na Florydzie. Wiąże się to z tym, że pewien anonimowy pisarz z Chiefland sprowadził sobie grupę tych kotów i wypuścił je na wolność w okolicach swojego rodzinnego miasta, jak również w kilku innych miejscach w tym samym stanie. Prawdopodobnie stąd wzięły się niektóre lokalne opowieści o dziwnie dużych kotach przypominających czasem czarne pantery.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba3piorunów

Fajne kotki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

98piorunów

Manul jaki jest, każdy widzi - ale nie każdy pewnie widział rudego manula :cat2: Manul stepowy (Otocolobus manul) to występujący na azjatyckich stepach i półpustyniach nieduży, prowadzący samotny tryb życia dziki kot blisko spokrewniony z przedstawionymi we wcześniejszych wpisach kotkami (Prionailurus). Ma zwartą budowę ciała, krótkie łapy, małe uszy i bardzo długie, gęste, najczęściej szare futro. Podobnie jak u pum czy gepardów, jego źrenice nie zwężają się pod wpływem światła do pionowych kresek, ale zachowują okrągły zarys.

W języku angielskim manul jest znany jako Pallas's cat. Nazwa ta nawiązuje do nazwiska zoologa Petera Simona Pallasa, który w 1776 roku jako pierwszy opisał manula zaobserwowanego w okolicy jeziora Bajkał. Od lat 50. XX wieku manule zaczęły być sprowadzane do ogrodów zoologicznych, a obecnie kilkadziesiąt ogrodów rozlokowanych na całym świecie bierze udział w programach hodowlanych mających na celu rozmnażanie tych kotów, tworzenie stabilnej populacji i ochronę gatunku.

Podgatunek Otocolobus manul ferruginea wyróżnia się charakterystycznym rudym futrem. Z kolei podgatunek Otocolobus manul nigripectus występujący w Himalajach na obszarze od Kaszmiru do Bhutanu ma ubarwienie podobne jak "zwyczajny" manul, ale z wyraźnymi, ciemnymi pręgami na grzbiecie i ogonie.

https://www.youtube.com/watch?v=kgrV3_g9rYY

GURU4piorunów

Wygląda jakby cykl pranie i suszenie przeszedł :smiley:

Gruba ryba3piorunów

@sireplama I to z solidnym dodatkiem środka zmiękczającego :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Teraz mi głupio, że mówiłam o gołębiach "rumuni przestworzy".

Z FB: "Ogrodowe triki i porady"

Gołąb miejski to nie brudne zwierzę, które skądś przyszło. To zwierzę, które stworzyliśmy, używaliśmy przez 5000 lat — i porzuciliśmy, gdy przestało być potrzebne. Każdy gołąb na każdym rynku w Polsce jest potomkiem udomowionych gołębi skalnych (Columba livia), hodowanych jako posłańce, źródło mięsa i symbol statusu od starożytnego Egiptu po obie wojny światowe.


Kilka faktów, które zmieniają perspektywę.


Oboje rodzice produkują mleczko wola — wydzielinę bogatą w białko i tłuszcz, którą karmią pisklęta przez pierwsze dni życia. To zdolność niemal unikalna wśród ptaków — poza gołębiami posiadają ją tylko flamingi i pingwiny cesarskie.
Gołębie tworzą pary na całe życie. Ten sam partner, to samo gniazdo, rok po roku. Gdy jeden z pary ginie, drugi często pozostaje sam.


Nawigują za pomocą pola magnetycznego Ziemi i pozycji słońca, wracając z odległości ponad 1000 km. Mechanizm nie jest do końca poznany — ale działa niezawodnie od tysięcy lat. W Polsce gołębiarstwo pocztowe ma szczególnie silną tradycję — na Śląsku hodowle gołębi pocztowych działają nieprzerwanie od XIX wieku.


Gołębie miejskie zjadają resztki jedzenia, ziarna i odpady organiczne z ziemi. Bez nich ten materiał karmi szczury. Miasto bez gołębi to nie miasto czystsze — to miasto z większą populacją gryzoni.


Problem, który ludzie przypisują gołębiom, tworzą ludzie. Dokarmianie chlebem dostarcza pustych kalorii bez wartości odżywczej i napędza niekontrolowany rozród. Gęstość populacji gołębi jest bezpośrednią funkcją dostępności pożywienia — tam, gdzie ludzie przestają sypać chleb, populacja w ciągu dwóch–trzech lat stabilizuje się sama.


Gołąb pocztowy Cher Ami dostarczył w 1918 roku wiadomość, która uratowała życie blisko 200 żołnierzy amerykańskich w Argonach — ranny, postrzelony, z jedną nogą i wybitym okiem dotarł do celu. Otrzymał Croix de Guerre.
To nie jest brudne zwierzę. To zwierzę, które udomowiliśmy, porzuciliśmy — i teraz unikamy za to, że przetrwało.

Lider0piorunów

@GazelkaFarelka jakość grafiki odzwierciedla to, jak bardzo mi gołomp potrzebny w mieście

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Wiadomości Polska

3piorunów

No ciekawe, jak to będzie teraz wyglądało na wiochach...

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/zakaz-trzymania-zwierzat-na-uwiezi-ustawa-przyjeta-przez-sejm-st9072058?fbclid=IwY2xjawSGLghleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZA80MDk5NjI2MjMwODU2MDkAAR4FwDP-ywn0m4WtKu0eob778ZKqXDRfLOSMwOeYBoBjyWi8jtaOQMrPARDeqQ_aem_L-dvOou7JH2Re8h-JzXyRg

Autorytet3piorunów

Nareszcie.
12 miesięcy na wprowadzenie w życie. No to jeszcze poczekamy.

Fanatyk3piorunów

Kupuję gaz pieprzowy na spacery.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

60piorunów

Mały morderca :cat2: Kot czarnołapy (Felis nigripes) to najmniejszy dziki kot afrykański i zarazem jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny kotowatych na świecie. Dorasta do 35 - 52 cm, jego ogon mierzy maksymalnie 20 cm, a jego masa ciała nie przekracza 4,5 kg, przy czym dorosłe samce są wyraźnie większe i cięższe od samic. Ma małe, zaokrąglone uszy, cętkowaną sierść i czarne podeszwy stóp, od których wzięła się jego nazwa.

Kot czarnołapy występuje na suchych, trawiastych obszarach południowej części Afryki. Jest uznawany za najskuteczniejszego łowcę wśród wszystkich kotów - każdej nocy przemieszcza się na odległość od 5 do nawet 16 kilometrów i w ciągu trwającego kilka godzin polowania zabija kilkanaście niewielkich zwierząt o łącznej masie zbliżonej do 1/6 masy jego ciała. Około 60% jego ataków kończy się powodzeniem i upolowaniem ofiary (dla porównania, u dużych kotów w rodzaju lwów to 20-30%).

Kot ten żywi się niewielkimi kręgowcami, przede wszystkim gryzoniami. Potrafi bardzo sprawnie chwytać podrywające się do lotu ptaki, skacząc na wysokość prawie półtora metra, jednak kiepsko radzi sobie ze wspinaniem się na drzewa. Podczas polowania stosuje trzy podstawowe strategie łowieckie: "szybką", kiedy płoszy i ściga ukrywającą się wśród wysokich traw zdobycz; "wolną", kiedy powoli skrada się, by zaatakować ofiarę z zasadzki; oraz strategię "siedź i czekaj" - przesiaduje wtedy w bezruchu przed norą gryzonia, czekając i nasłuchując, często z zamkniętymi oczami.

Na większości obszarów występowania kot ten jest objęty ochroną. Jego populacja zmniejsza się w wyniku działalności człowieka, zdarza się między innymi, że wpada w pułapki zastawiane na większe drapieżniki zagrażające zwierzętom hodowlanym.

https://www.youtube.com/watch?v=nl8o9PsJPAQ

GURU2piorunów

Czyli gdyby nie te czarne poduszki to w sumie nie dałoby go odróżnić od kota domowego?

Gruba ryba3piorunów

@sireplama Hm, patrząc z zewnątrz, pewnie można by się pomylić. Wygląda całkiem zwyczajnie, takie dziko ubarwione kitku. Ale nawet przygarnięty i wychowany w domu, zacząłby pewnie po jakimś czasie przejawiać zachowania niekoniecznie kojarzone z domowym mruczkiem (silny instynkt łowiecki, agresja itp.).

Fanatyk2piorunów

@Apaturia :cat: Widzę kotki daje plusa :feet:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Wczoraj po wyjściu z mieszkania przywitał mnie widok latających po korytarzu dwóch jaskółek dymówek. Pomyślałam, że może przypadkowo wpadły przez otwarte okno i trudno im wyfrunąć na zewnątrz, ale dzisiaj są z powrotem i już nie dwie, a trzy. Kamienica przeszło stuletnia, korytarz nieremontowany od jakichś sześćdziesięciu lat, więc ściana na zdjęciu wygląda jak wygląda 😉

Lubię jaskółki, ale mimo wszystko mam nadzieję, że nie obczajają sobie miejscówki do budowy gniazda, bo miejsce jest dość problemowe, nad klatką schodową.

Autorytet5piorunów

@Apaturia myślę że powinnaś uderzyć do @Jaskolka96 żeby z nimi pogadała o eksmisji ʕ•ᴥ•ʔ

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

72piorunów

Lśniąca pajęcza mama :sparkles: Samice pająków z rodziny pogońcowatych (Lycosidae) pozwalają swoim młodym podróżować na swoim grzbiecie do czasu, aż będą gotowe się usamodzielnić. Pogońcowate mają oczy zaopatrzone w błonę odblaskową, co sprawia, że gdy zostaną oświetlone pod odpowiednim kątem, ich oczy świecą w półmroku na kolor zielonkawy, podobnie jak oczy kotów. Samica z młodymi wygląda wtedy, jak gdyby była ozdobiona maleńkimi, błyszczącymi cekinami.

Podczas jednego z eksperymentów starano się ustalić, czy samice pogońcowatych rozróżniają swoje młode od cudzych. Okazało się, że najwyraźniej nie rozróżniają - pajęcza mama bez problemu pozwalała sobie dokładać na grzbiet także młode od innych matek. Nie próbowała też zrzucać "nadmiarowych" pajączków nawet w momencie, gdy umieszczono ich na jej grzbiecie tyle, że prawie nie mogła się poruszać.

GURU16piorunów

Statek matka, pajakowo by bylo jakby jak na koniec zjadaly, ostatnio boost proteinowy od mamy zanim pojda w swiat.

GURU4piorunów

@ErwinoRommelo lol! Też się spodziewałem, że na koniec wspólnej podróży jest jakaś kanibalistyczna uczta :grinning:

Gruba ryba9piorunów

@ErwinoRommelo @sireplama Otóż nie tym razem 🙂 W tej rodzinie pająków młode nie pożerają samicy. Wożą się na jej grzbiecie przez kilka tygodni, a potem każdy idzie w swoją stronę.

GURU2piorunów

@Apaturia ooo... Co za wpis na dzień matki :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Zwierzęta

15piorunów

Zderzyli się ze słoniem w parku narodowym. Trzy osoby nie żyją

Trzy osoby zginęły, a cztery zostały ranne po tym, gdy minibus przejeżdżający przez park narodowy Murchison Falls w Ugandzie zderzył się ze słoniem – przekazała ugandyjska policja. Wszystkie poszkodowane osoby były pracownikami urzędu skarbowego. Nie jest jasne, czy zwierzę przeżyło

Gruba ryba

w Ciekawostki

54piorunów

Kotek jakby niewyspany :cat2: Kotek kusy (Prionailurus planiceps) zamieszkuje tropikalne mokradła i podmokłe lasy Sumatry, Borneo i Półwyspu Malajskiego. Ma lekko spłaszczoną głowę, małe uszy i duże, osadzone blisko siebie, "podkrążone" oczy podkreślone od dołu przez jasne plamy, które sprawiają, że wygląda trochę jakby był permanentnie niewyspany. Wyróżnia się smukłą, lekko wydłużoną sylwetką, dorasta do około pół metra długości i osiąga wagę od półtora do około dwóch i pół kilograma.

Podobnie jak niektórzy jego krewniacy z poprzednich wpisów, kotek ten jest wyspecjalizowanym łowcą zwierząt wodnych i potrafi polować na ryby, żaby i skorupiaki, a także na gryzonie i małe ptaki. Jego oczy zapewniają mu lepsze niż u wielu innych kotów widzenie stereoskopowe, co pomaga mu w bardziej precyzyjnym lokalizowaniu ofiary. Jego zęby przedtrzonowe są większe i ostrzejsze niż u innych kotów, dzięki czemu skuteczniej chwyta i przytrzymuje śliską zdobycz. Po upolowaniu ryby przenosi ją na odległość kilku metrów od brzegu, żeby utrudnić jej ewentualną ucieczkę, a niekiedy też "pierze" zdobycz w płytkiej wodzie jak szop pracz. Nie potrafi całkowicie chować pazurów, a jego palce są częściowo spięte błoną pławną.

Kotek kusy to jeden z najrzadszych i najsłabiej poznanych kotów świata. Przez długi czas notowano niewiele obserwacji tego gatunku, a znaczna część informacji o jego zachowaniach pochodziła z opisów przypadkowych spotkań. Pomocne okazało się upowszechnienie kamer leśnych, jednak jedynie w ograniczonym zakresie – kotek ten prowadzi bardzo skryty tryb życia i skutecznie ukrywa się wśród gęstej roślinności.

Lokalnie jest znany jako kucing tandang (kucing to w języku indonezyjskim "kot").

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Sum3piorunów

J⁎⁎⁎ie kawusie i będzie git

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

47piorunów

Mały leśny łowca :cat2: Kotek rudy (Prionailurus rubiginosus) jest najmniejszym dzikim kotem w Azji i zarazem jednym z najmniejszych dzikich kotów świata. Dorosłe osobniki bywają niewiele większe od kilkumiesięcznego kota domowego i często ważą zaledwie około kilograma. Gatunek ten żyje w Indiach, Nepalu i na Sri Lance.

Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.

Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.

https://www.youtube.com/watch?v=wwjnDJ9IznE

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

Bezwzględny morderca! Ale chciałoby się miziać xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

36piorunów

Kitku w niewoli :crying_cat_face: Dzikie azjatyckie kotki (Prionailurus), z uwagi na postępujące wyniszczanie i zanieczyszczanie ich naturalnego środowiska, w niektórych regionach są zmuszone żyć w pobliżu siedzib ludzkich, co często prowadzi do konfliktów. Kotki te nie są udomowione i nie zachowują się jak koty domowe - zdarza się, że zakradają się do kurników, zabijają drób i inne zwierzęta domowe, podkradają ryby z połowów i przeznaczone na przynętę, a poszukując pożywienia potrafią nawet wkradać się do domów. Lokalna ludność niejednokrotnie uważa je za szkodniki i stara się je tępić, na przykład zastawiając na nie sidła czy podrzucając zatruty pokarm, mimo że na wielu terenach populacje dzikich kotków się kurczą i są objęte ochroną.

Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.

W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.

Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.

Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.

A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Tytan1piorunów

If not fren, why fren shaped?

Fanatyk

w Dyskusje

22piorunów

Wczoraj zrobiłem sobie kompostownik. Se myślę nie będę płacił 7zł miesięcznie. W tamtym roku było 1zł. Dzisiaj zaglądam odwiedziła mnie dziewczyna jeżyca oczywiście małe uciekły nie zdążyłem fotki zrobić.

Dziunia poszła i ma się dobrze:slightly_smiling_face: 👍 Ratowała się.

Autorytet3piorunów

Zrobiłem identyczny kompostownik 2 lata temu. Ścianki elegancko wyłożyłem półpaletami. W tym roku jakieś chuje zajebały mi te palety... Po co komuś wkopane w ziemię, zbutwiałe półpalety?

Fanatyk0piorunów

@Gustawff Może ktoś kopał kompostownik i palet nie miał😂

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wieś

16piorunów

_Kupię jagnię-owce do kochania, do ogrodu._

Co k⁎⁎wa? 😛

Pokaż więcej komentarzy (4)