Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwierzaczki

Lider

w Zwierzęta

12piorunów
Surykatka szara[18], surykatka[19] (Suricata suricatta) – gatunek drapieżnego ssaka z podrodziny Mungosinae w obrębie rodziny mangustowatych (Herpestidae). W Afryce oraz krajach anglojęzycznych znana jest pod nazwą meerkat. Ta nazwa została błędnie zaczerpnięta z języka niderlandzkiego, a tłumaczyć ją można jako kot jeziorowy. W niderlandzkim surykatka zawsze była nazywana stokstaartje, a niderlandzkie słowo meerkat odnosi się do koczkodana.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Surykatka_szara
Nasze małe surykatki oficjalnie po raz pierwszy wyszły na zewnątrz i teraz odkrywają swoje środowisko, a mama i tata uważnie ich pilnują! :purple_heart:

https://www.instagram.com/p/DVD2w8HjMGs/

Osobistość

w Zwierzaki

36piorunów

Przyłapałam dziś rano moje maleństwo na pierwszej wylince :3

W ogóle to leniwa buła jestem i nie chciało mi się wrzucać update'ów, ale mam już 5 maluchów xD Miały być tak ze 3, ale po tym jak wykluł się drugi, następnej nocy wyszły 3 kolejne na raz :upside_down_face: Reszta jajek poszła do utylizacji bo to już za dużo dla mnie. Nie utrzymam tyle dzieciaków XD

A tak BTW, to gdzie do cholery podziewa się ten @cebulaZrosolu ? Zaproponował, żeby pierwsze nazywało się Wykałaczka, a teraz uciekł. Halo, człowieku, miałeś być chrzestnym! ლ(ಠ_ಠ ლ)

Lider8piorunów

zabiłaś nienarodzone dzieci!

Osobistość4piorunów

@Rzeznik Jeden patyczak składa po kilka jajek dziennie. Jak chcesz się nimi wszystkimi zająć, to droga wolna. Ja tam jestem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider6piorunów

@Jakly toż to można jajecznice zrobić

Gruba ryba1piorunów

Ależ to musi być najprzyjemniejsze uczucie świata tak wylinieć...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Dyskusje

25piorunów

Ja to tak się pożale i zapytam - jak Wy lubicie koty?

Wszędzie słyszę zachwyt nad kotami. U mnie zawsze były psy, ale z narzeczonym stwierdziliśmy, że na psa opcji nie mamy, ale weźmiemy kota. I co? I jakoś wstyd mówić, ale żałuję. To co ludzie mówią, że kot układa Ciebie pod siebie, to prawda. Najtrudniej mi zaakceptować te humory. Raz chce się przytulać, to wtedy wchodzi na kolana i mruczy, ociera się i wtedy mam go pieścić. Za chwilę cztery dni wjadą takie, że nie mogę go dotknąć, bo nawet jak go zawołam to już mu ogon gniewnie lata. Zapomnij, że pogłaszczesz, bo od razu łapami chwyta i uszy po sobie. W mieszkaniu dywan jest w jednym tylko miejscu - jak rzyga, to zawsze akurat na ten dywan. Mimo, że go ganimy od drapania, skakania po meblach to sofa odrapana, fotel odrapany, a pazury mu obcinam. I tak pozaciąga. Firany? Nie ma sensu kupować czegoś droższego niż 80zł na allegro, bo pozaciągane. Pranie? Tylko wyjdzie się z boku, wskakuje na suszarkę, zrzuca pranie. Kupiłam sobie nowy dres to mam już podrapany. Kwiatków nie ma sensu kupować, bo rozgrzebie ziemię. Dostanie zjebę raz, drugi, dziesiąty i nic to nie daje. Roślin posiadać się nie da, bo je gryzie. Odechciało mi się posiadać dywan, planować nową sofę czy kupować nowe ciuchy, bieliznę. Nieraz jak z kuwety wyjdzie to w tyłku ma jeszcze rysik z g*wna i robi nim ślady. Może przy człowieku nie wskoczy na stół, ale wyjdzie się z pokoju to zaraz jest gdzie chce. Później te rysiki i resztki po kuwecie też tam są. A w zamian? W zamian kupuję mu karmę, sprzątam kuwetę, wydaję na weta i żwir, żeby mieć stworzenie, które łaskawie 5 razy w tygodniu się połasi, bo akurat chciałby, żeby mu w kuchni coś spadło do jedzenia i raz w tygodniu życzy sobie miziania, to przyjdzie...

Nie rozumiem ludzi z podejściem "wzięłaś kota to musisz się pod niego ułożyć, masz kota to pogódź się, że będzie na blacie w kuchni, koty takie są, że wszystko niszczą". No ale wychodzi na to, że rzeczywiście tak jest. U was też to tak wygląda? Czy z czasem się zmienia? Kot ma 9 miesięcy, po kastracji.

Osobistość0piorunów

Ja nie widzę problemu, nie pasi to wypros dziada za drzwi.

Gruba ryba4piorunów

Jedzenie przez psy kup jest dla mnie absolutnym argumentem przeciwko posiadaniu psa. Mój pies wpierdziela gówna na spacerach jakby to były frykasy jakieś i potwornie mnie to od niego odrzuca, żałuję potwornie posiadania psa

Pokaż więcej komentarzy (75)

Gruba ryba

w Ciekawostki

61piorunów

Populacja słynnej „psychodelicznej ropuchy” miejscami spada :frog::chart_with_downwards_trend: Zasiedlająca północno-zachodni Meksyk i południowo-zachodnie Stany Zjednoczone ropucha koloradzka (Incilius alvarius) jest największą naturalnie występującą w tej części świata ropuchą. Stała się bardzo znana po tym, jak odkryto, że gruczoły w jej skórze wydzielają toksyczne substancje o działaniu psychoaktywnym – bufoteninę (5-HO-DMT) i mebufoteninę (5-MeO-DMT). Wydzieliny ropuchy zawierają też glikozydy, które oddziałują na akcję serca i których spożycie może spowodować zatrucie lub w skrajnych przypadkach nawet śmierć.

Bufotenina wchodzi w skład wydzielin co najmniej kilku gatunków ropuch należących do rodzaju Bufo, ale ropucha koloradzka jest jedynym gatunkiem, u którego substancja ta występuje w ilościach wystarczających do wywołania efektu psychoaktywnego. Jej przedstawienia pojawiające się w sztuce Mezoameryki bywają interpretowane jako dowód na to, że ludy żyjące w tej części świata już od dawna znały efekty spożywania jej wydzielin, jednak część badaczy podchodzi do takich twierdzeń z rezerwą. Jest jednak faktem, że ropucha wzbudziła duże zainteresowanie w czasach bliższych współczesności. Ropuchy koloradzkie zaczęto zbierać i wywozić z obszarów ich występowania, by pozyskiwać ich wydzieliny – robi się to poprzez wyciskanie ich gruczołów lub pocieranie skóry ropuchy pod brodą, co skłania płaza do wydzielenia substancji, którą następnie można zeskrobać i wysuszyć.

W czerwcu 2025 roku badania wykazały, że uporczywe odławianie ropuch w Meksyku zdziesiątkowało kilka lokalnych populacji, miejscami narażając ten gatunek na ryzyko wyginięcia. Podobnie wygląda sytuacja w południowo-wschodniej Kalifornii, gdzie ropuchy koloradzkie przestały być widywane mniej więcej od lat 70., choć w innych regionach ich populacja jest uznawana za w miarę stabilną. W Kalifornii, Arizonie i Nowym Meksyku zabronione jest wywożenie ropuch poza granice stanu oraz używanie ich wydzielin jako środków psychoaktywnych, a możliwości ich odławiania są mocno ograniczone.

W połączeniu z suszami, które sprawiają, że naturalne siedliska płazów zaczynają się kurczyć, oraz z zagrożeniem chytridiomykozą – chorobą wywoływaną przez pasożytnicze grzyby, która od jakiegoś czasu dziesiątkuje płazy na całym świecie – odławianie ropuch koloradzkich może w dłuższej perspektywie przyczynić się do dalszego zmniejszania się ich populacji.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk13piorunów

@Apaturia męczyć zwierzę żeby się naćpać. Człowiek, to jest debilne stworzenie.

Gruba ryba8piorunów

@WatluszPierwszy No niestety - może się wydawać, że zebranie wydzieliny ze skóry nie robi płazowi krzywdy, ale jednak taka procedura jest stresująca dla ropuchy i zawsze może odbić się negatywnie na jej zdrowiu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

32piorunów

Bocian Krutek już w Krutyni! (23.02.2026)

Ostatni etap podróży Krutka był dość nietypowy…

Bocian został znaleziony przy jednej z dróg w miejscowości Jedwabno (pow. szczycieński) przez Beatę Kołakowską i Sebastiana Młynarczyka. Dzięki ich szybkiej reakcji ptak został zabezpieczony do czasu przyjazdu Straży Parku.

Aktualnie Krutek przebywa pod obserwacją w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni, gdzie nabiera sił. Jeśli wszystko będzie dobrze – już za kilka dni wróci na swoje gniazdo!

Trzymamy kciuki za szybki powrót do pełni sił!

O dalszych losach Krutka będziemy Was informować.

Fot. Bocian Krutek 23.02.2023 (Mazurski Park Krajobrazowy)

Gruba ryba

w Ciekawostki

51piorunów

Znajdź ropuchy :frog: :mag_right: Widoczne na zdjęciu południowoamerykańskie ropuchy Rhinella margaritifera należą do płazów, które dzięki swojemu wyglądowi znakomicie potrafią maskować się w ściółce wśród opadłych liści. Zazwyczaj ich ubarwienie ma odcień ciemnobrązowy, ale jest bardzo zmienne i może być też jasnobrązowe, jasnoszare, a czasem nawet czerwonawe. Wzory na ich grzbietach są również bardzo zróżnicowane i przypominają liście.

Ropuchy te zawdzięczają swoją nazwę łacińską lekko wydłużonym pyszczkom (rhinella znaczy dosłownie „nosek”), jednak ich bardziej charakterystyczną cechą są mocno zaznaczone grzebienie zaoczodołowe, szczególnie mocno widoczne u samców – stąd popularne nazwy tej ropuchy, jak mitred toad czy sapo crestado.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk

w Zwierzęta

20piorunów

Obowiązkowe ubezpieczenie OC dla posiadaczy psów? Zdania są podzielone

Więcej osób rocznie zostaje ugryzionych przez psa niż doznaje urazu w wypadku drogowym. W 2024 r. w Polsce odnotowano 26 588 pogryzień - wynika z raportu Izabeli Kadłuckiej przygotowanego we współpracy z Siecią Obywatelską Watchdog Polska. To średnio 73 osoby dziennie. W tym samym

Gruba ryba

w Ciekawostki

46piorunów

Inwazja jaszczurów :lizard::us: W okolicach Cincinnati w amerykańskim stanie Ohio niezwykle często można natknąć się na niewielkie jaszczurki – murówki zwyczajne (Podarcis muralis), których populacja jest w tym regionie podejrzanie liczna. W pobliżu Torrence Court jest ich tak dużo, że miejsce to jest czasem nazywane Lizard Hill („Jaszczurze Wzgórze”), a w niektórych innych regionach południowo-zachodniego Ohio zagęszczenie murówek może wynosić nawet około 1500 osobników na akr.

W tym wszystkim najdziwniejsze jest to, że murówki zwyczajne są europejskimi jaszczurkami i nie powinny występować na kontynencie amerykańskim. Skąd więc wzięły się w Cincinnati?

Winny jest, jak w wielu podobnych przypadkach, człowiek. W 1951 roku dziesięcioletni George Rau, przybrany syn Freda Lazarusa III, wyjechał ze swoją rodziną na wakacje do Europy, nad włoskie jezioro Garda. W ramach zabawy nałapał do skarpety od sześciu do dziesięciu lokalnych jaszczurek murówek, a następnie przemycił je do USA jako pamiątkę i wypuścił w pobliżu rodzinnego domu w Torrence Court.

Okazało się, że klimat i środowisko okolic Cincinnati bardzo odpowiadają murówkom. Przemycone jaszczurki zaczęły się rozmnażać, a ponieważ na nowym kontynencie miały mniej wrogów naturalnych i były bardziej odporne na lokalne choroby i pasożyty, ich populacja zaczęła szybko rosnąć. W 1989 roku George Rau skontaktował się z herpetologami z Muzeum Historii Naturalnej w Cincinnati i opowiedział, w jakich okolicznościach europejskie jaszczurki zostały wprowadzone do środowiska. Przeprowadzone badania genetyczne potwierdziły, że murówki z okolic Cincinnati rzeczywiście są spokrewnione z włoskimi – wykazały też przy okazji, że lokalna „inwazja jaszczurów” rozpoczęła się prawdopodobnie od zaledwie trzech z przywiezionych w 1951 roku osobników, którym udało się z sukcesem rozmnożyć.

Murówka, popularnie znana w okolicach Cincinnati jako _Lazarus lizard_, tak dobrze zadomowiła się w południowo-zachodnim Ohio, że obecnie jest uznawana za gatunek naturalizowany i jest chroniona przez prawo stanowe – nie wolno jej zabijać, chwytać ani w żaden inny sposób krzywdzić, a trzymanie jej w domu bez odpowiedniego zezwolenia jest nielegalne. Poza Ohio występuje także w niektórych regionach stanów Kentucky i Indiana.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Autorytet3piorunów

A to gagatek z małego George'a!

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

No i spełniłem moje ostatnie fotograficzne marzenie, czyli do kompletu dołożyłem DJI Air 3s. Rewelacja!

Gruba ryba1piorunów

@Brickstone będziesz wrzucał więcej fotografii zwierząt z tego drona?

Fenomen1piorunów

@dzangyl jeśli jakieś będą to jest taka możliwość 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)