ApaturiaFanatyk
13piorunówKolczyki w płetwach i pogrzeb węgorza, czyli kilka ciekawostek o rybach-ulubieńcach pływających w rzymskich stawach :fish:
W starożytnym Rzymie najzamożniejsi arystokraci często zakładali w swoich posiadłościach specjalne, wypełnione morską wodą stawy, do których wpuszczano drapieżne ryby węgorzokształtne, takie jak murena śródziemnomorska (Muraena helena) czy konger europejski (Conger conger). Wydawałoby się, że takie gatunki średnio nadają się na ryby ozdobne czy na ulubieńców arystokracji – mureny i kongery nie są uznawane za wybitnie ładne, nie są też jakoś specjalnie towarzyskie ani sympatyczne. Są drapieżnikami, spędzają większość czasu w ukryciu i potrafią paskudnie ugryźć, jeśli poczują się sprowokowane.
Mimo to wielu bogatych Rzymian upodobało je sobie, postrzegając je jako symbol statusu i dotyczyło to nie tylko osobników, które kończyły na talerzu, ale także tych, które były trzymane w stawach jako żywi ulubieńcy. Niektórzy arystokraci karmili swoje ulubione mureny i kongery z ręki, a nawet przyozdabiali je małymi, złotymi lub srebrnymi kolczykami wpinanymi w płetwy – miała tak robić między innymi Antonia Młodsza, córka Marka Antoniusza i matka cesarza Klaudiusza. Kwintus Hortensjusz, rzymski polityk i mówca, podobno troszczył się o swoje ryby do tego stopnia, że kiedy chorowały, bardziej przejmował się tym, by miały zawsze świeżą wodę w stawie, niż tym, by zapewnić swoim chorym niewolnikom zdrową wodę do picia.
Lucjusz Licyniusz Krassus, uznawany za najwybitniejszego w swojej epoce mówcę i męża stanu, miał być tak bardzo przywiązany do swojej ukochanej mureny, że kiedy padła, urządził jej pogrzeb i pogrążył się w żałobie. Kiedy jeden z senatorów publicznie wydrwił go z tego powodu, Krassus podobno odpowiedział mu złośliwie: „Ty zaś pochowałeś swoje trzy żony i żadnej z nich nie opłakałeś”.
Publiusz Wediusz Pollio, ekwita i przyjaciel cesarza Oktawiana Augusta, miał być znany z nadzwyczajnego okrucieństwa względem niewolników. Podobno jeśli był niezadowolony z któregoś niewolnika, nakazywał wrzucić go do stawu pełnego drapieżnych muren, które specjalnie w tym celu trzymał w swojej posiadłości. Pewnego dnia, gdy wydawał ucztę, jeden z niewolników stłukł szklane naczynie – Wediusz polecił natychmiast rzucić go rybom na pożarcie, jednak obecny na uczcie cesarz, oburzony jego postępowaniem, nie tylko zapobiegł egzekucji niewolnika, ale także nakazał zdemolowanie posiadłości Wediusza i wytłuczenie wszystkich zgromadzonych w niej kosztownych naczyń ze szkła.
W starożytności ryby, które były traktowane w większym lub mniejszym stopniu jako ryby ozdobne, trzymano domyślnie w stawach. Musiało upłynąć sporo wody, by ludzie wpadli na to, że ryby i inne stworzenia wodne można trzymać w szklanych zbiornikach i podziwiać je nie tylko od góry - ale o tym będzie już w kolejnej ciekawostce 😉
:arrow_right: tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych
#ciekawostki #zwierzeta #ryby #historia #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #starozytnyrzym

@Apaturia czyli nic nowego, bogolom odpierdalało od zawsze :grinning:
A rybsko brzydkie jak noc
























