Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

-nvm-Zawodowiec

Dołączył/a:

  • 9 wpisów
  • 208 komentarzy
  • 0 obserwujących

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Potrzebuje porady meblarskiej. Long story short- ktoś robił znajomym meble w kuchni i spieprzył jedną szafkę bo jest krzywa.

Idąc od podłogi jest szafka, piekarnik, szafka do sufitu. Drzwi tej dużej szafki przy otwieraniu i zamykaniu haczą o piekarnik. Oprócz tego, że szafka jest po prostu krzywa to zawiasy są tak skopane, że zabrakło już regulacji, a nadal drzwiczki mocno haczą o piekarnik w jednym punkcie (krawędź). I serio- wyregulować się już nie da bo wkręty mocujące zawias są tak wkręcone, że nie mają praktycznie ruchu na "fasolce". Pytanie czy da się to jakoś hałupniczo naprawić?

#diy #meble

Fenomen4piorunów

@-nvm- jakaś fotka by się przydała. Ale jako osoba montująca meble podpowiem że: po pierwsze trzeba sprawdzić czy szafka nie jest przekoszona czyli ma przekątne równe. Jak nie, to albo rozebrać i złożyć porządnie (tymi pleckami się stabilizuje szafkę żeby miała kąty proste) albo starać się naciągnąć trochę, jak to jest słupek to pewnie jest przykręcona do wiszących szafek. Być może szafki wiszące i stojące nie kończą się równo w pionie? Szaka musi też dobrze stać na nóżkach, wypoziomowana i dociągnięta do ściany równo, czasem jak ściana jest krzywa to ciągnie szafkę i trzeba gdzieś popuścić albo podkładkę dać z tyłu.

Co do zawiasów - jeżeli regulujesz na zawiasach to zobacz, czy masz jakieś porządne z regulacją na wsystkie strony bo coś o tych dociągnietych wkrętach mi nie pasuje. Największe możliwości dają takie z regulacją na tej płytce pod zawias a nie na samych wkrętach, jak te wkręty będziesz za bardzo katował to się wyrobią w ściance szafki i będzie wtedy słabo.

Jak coś to pytaj.

Meble robione czy jakiś market?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

8piorunów

Suplementowe Tomkinie i Tomki, brałem białko i kreatynę i inne proszki od Typa z Bloku, ku mej zgrozie (acz opanowanej stoickimi ćwiczeniami dzięki tagowi #stoicyzm ), chłop się wziął i sprzedał firmę. Nowe wydanie wygląda tak jakby chcieli zarżnąć markę. Kojarzycie czy sprzedaje pod inną marką, ew. polecacie coś dla biedaków? Pytałem już @AdelbertVonBimberstein ale on tylko twaróg.

#hejtokoksy #cwiczenia #kalistenika

Lider5piorunów

No hej. Tak jest, chlop z bloku sprzedal firme sfd. Obstawiam, ze przy takiej transakcji podpisal, ze nie bedzie robil konkurencji. Ja osobiscie malo suplementuje bialka, wiec poluje ba promki, np. Ostatnio ostrovit byl.

Jesli chodzi o kreatyne to jakiekolwiek mono - tez akurst mam ostrovit, dlugo kupowalem nowmax.

Z innych supli to roznie, ale wlasciwie wiekszosc to ostrovit, troche kfd. Generalnie staram sie kupowac na zapas na promkach.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Hej @Statyczny_Stefek , jakie masz metody, żeby buty do wspinaczki tak nie śmierdziały? Próbowałem mrozić, próbowałem wody z octem, j⁎⁎ią jak jebały.

Pytam publicznie, bo może ktoś też jest ciekaw, ale wstydzi się zapytać.

#pytanie #wspinaczka #bouldering

Pokaż więcej komentarzy (23)

Mocarz

w Dyskusje

9piorunów

Robię domowe guanciale

Podgardle nacieram solą peklującą, w próżniowe woreczki jak do sous-vide, na 3 tygodnie do lodówki, międląc co 2 dni by ładnie rozprowadzić sól.

Potem pójdą w przyprawy (w tym też sól ale niedużo) i do lodówki na sucho, na jakimś rusztowaniu na kolejny tydzień

Na razie nic nie pokazuje 😛

#gotowanie #kuchnia #jedzenie

Osobistość2piorunów

@EvilDick Ja razem z solą daje czosnek i liści laurowy a potem oczywiście wędzenie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Jest jakaś alternatywa dla victorinoxa ramblera?
Malutki nożyk żeby przypiąć do kluczy ale nie chińczyk za 10 złotych xD
#edc #victorinox #breloczki #kiciochpyta

Gruba ryba3piorunów

@Szoguniasty Może Gerber Dime. Malutki, tani i masz jeszcze kombinerki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Zawodowiec

w Hydepark

7piorunów

Czy są wśród nas ludzie, którzy mają wiedzę albo sami praktykowali stabilizacje kwiatów albo innych roślin? Jakieś wskazówki albo rady? Teoretycznie można kupić gotowe, ale po pierwsze żeby nie było zbyt łatwo chciałbym stabilizować inne kwiaty, a najpopularniejsze w sprzedaży są róże, a poza tym lubię #diy

#kwiaty #chemia

Gruba ryba0piorunów

@-nvm- stabilizację to pewnie ci chodzi o utrzymanie cechy krzyżowanej rośliny?

Gruba ryba1piorunów

@-nvm- Z ciekawości aż sobie wygooglałem ocb ze stabilizacją :open_mouth: :hushed: :astonished:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Dyskusje

12piorunów

Jako, że mam po mamie zadatki na cukrzyka (obecnie insulinooporność od lat, póki co się nie pogarsza), zdecydowałem miesiąc temu że odstawiam kompletnie węglowodany, a że nie umiem trzymać dyscypliny posiłkowej, jem nieregularnie przez obowiązki, czasem cały dzień nic, dopiero na noc, to wziąłem sobie jeden z cateringów.

Pomijając kwestie wagi, bo nie mam wielkiej presji na chudnięcie, a ona i tak przez ten miesiąc spadła, to świetne w tym jest to, że oni te jedzenie robią tak urozmaicone i smaczne, że kompletnie już nie potrzebuję przekąsek węglowych na sobotni wieczór.

Cukier rano ze 100-110, zszedł na stabilne 90-100 z przewagą górnej granicy 9x.

Co więcej wywaliło mi żyły na rękach, czego nigdy nie umiałem osiągnąć, nawet przy 3 miesiącach restrykcyjnego pilnowania kcal (z wagą i myfitness pal) na "radycyjnej" diecie.

Ostatnie badania pokazały że próby wątrobowe mam w normie a cholesterole i 3glicerydy "są idealne" (słowa lekarza)

ALE sam cholesterol ogólny wzrósł mi "ponad normę" jakoś pół ponad. Lecz stosunki poszczególnych lipidów są właśnie idealne (o tych stosunkach to pierwszy raz usłyszałem od niego, dawniej lakarka przepisała mi od razu statyny.

Kolejna zmiana to parametry snu - wcześniej BodyBattery na garminie to miałem max 40-50. OD parunastu dni mam 100% i to gdzieś z 3 godziny przed końcem snu ten peak mi się robi. Kolejna rzecz to saturacja krwi: wcześniej byłem blisko 90% czasem nawet poniżej, teraz 95-98 średnio.

Także póki co - bardzo się cieszę że to zrobiłem.

Chyba na tym zostanę, bo jak mam sam gotować, to znowu będzie katastrofa, jedynie planuję weekendy bez cateringu.

#dieta #jedzenie #gotowanie

Zawodowiec0piorunów

@EvilDick ile ważysz przy jakim wzroście?

Kompan0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

#motoryzacja
Żona mnie męczy o automat, naszemu drugiemu autkowi kończy się powoli resurs i tak się zastanawiam, ma to coś...

GURU1piorunów

Proszę, z Sosnowca.

Mocarz0piorunów

@pigoku Ma niską cenę. A coś poza tym? :grinning:

EDIT. Borze, jak musi wyglądać to drugie autko? :grinning: W sumie dla starej do zawieszania się na krawężnikach to opcja top.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Motoryzacja

48piorunów

Smyk B30 – prototypowy polski mikrosamochód opracowany w 1957 roku w warszawskim Biurze Konstrukcyjnym Przemysłu Motoryzacyjnego. W założeniu miał to być stosunkowo niedrogi oraz prosty w obsłudze samochodowy ersatz. Mieści cztery osoby, z czego aby zająć miejsce z tyłu, trzeba po złożeniu siedzenia z przodu. Jedyny otwór drzwiowy znajdował się na przodzie i co nietypowe - otwierał, a raczej odchylał się do dołu.

Jako napęd posłużył silnik motocyklowy Junak M07 o mocy 15 KM. Półtonowy samochodzik rozpędzał się dzięki niemu do 70 km/h. Opracowany w pośpiechu pojazd cechował się jednak wysoką awaryjności, więc po wyprodukowaniu serii próbnej w ilości 17-20 sztuk, zaniechano dalszych prac i produkcji.

#carspotting #efcekaspotuje

Zawodowiec0piorunów

Co to za muzeum?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Dyskusje

40piorunów

Byłam na spotkaniu z takim jednym podcasterem i wracałam sobie z buta - spacerek 3 km.

Czy to spotkanie mnie jakoś ubogacilo? Generalnie nie, ale jednak tak, bo stałam godzinę na auli i słuchałam historii w stylu "spałem na dworcu, a teraz rozmawiam z celebrytami". Boli mnie teraz kręgosłup, a cierpienie uszlachetnia, więc jestem ubogacona w szlachetność xD

Poza tym, że słońce świeci to wiosny jeszcze nie widać, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście

#gownowpis #oswiadczeniezdupy #spacer #miastopowiatowe

GURU3piorunów

całe szczęście nie wiem co to podcaster.

nic dziwnego, że boli kręgosłup,, pewnie to coś zabronionego.

Inspirator2piorunów

O, Jacek!

Czyż to fotka potężnej aglomeracji nieco na wschód od 100ycy, Floriańska, róg Puławskiego?

Od auli już kilometr, czyli zostało dwa.

Czuwaj!

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Myślałem nad kupieniem kwiatków zdalnie, ale wiem gdzie żyje więc wygooglałem. xD

#dzienkobiet

Mistrz0piorunów

@Deykun już chyba lepiej kupić samemu i zamówić ubera

GURU3piorunów

@Deykun Notabene to jest jedna rzecz, która zawsze wypokowi będę pamietał - zawsze byli portalem gdzie warto było opinię o produktach sprawdzać. Jak coś było szajsem, to był o tym wpis jakiś

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Witam, moja rozetka do rury CO montowana na silikonie odpadła. Czy lepiej przykleić ją na czymś innym? Może więcej silikonu nawalić? Druga się trzyma w sumie #remont #remontujzhejto

GURU2piorunów

@DerMirker możesz spróbować dać coś takiego, pewnie wyjdzie taniej niż klej jak go musisz kupić

Zawodowiec1piorunów

Klej montażowy jak wyżej wspominali, a nawet poxilina. Nałóż tej poxiliny "do pełna" żeby wypełniło rozetkę od środka i jak złapie to nie zdejmiesz bez farby

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

9piorunów

Sie porobilo kuwa jego mac albo jak by to powiedział @Rozpierpapierduchacz KUHWA jego mać

Do wawy przyjechałem z wiertarka I chińska wkretareczka, nawet nie bede pokazywac wszystkich mlotkow, wkretakow, szczypiec, obcinaczek yadi yada

Jak do tego doszło, no kuwa nie wiem ale doszło, a pewnie nie jest to moje ostatnie slowo

Troche #chwalesie

Troche #gownowpis

A Troche SZUKAM ZLECEŃ MONTAŻOWYCH NA KWIECIEŃ/MAJ

#bluecollars

Zawodowiec0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Czym się zajmujesz? Zazdroszczę kolekcji bo jestem walniętym gadżeciarzem i kupowałbym sobie narzędzia mimo że nie potrzebuje. Na dole to lampy? Ile lumenów ma ta większa?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Hydepark

46piorunów

Hej kochani będę się teraz żalił ale chciałbym się podzielić moją sytuację i wnioskami oraz problemami które z tej sytuacji wynikają. Na początku trochę o mnie. Wychowałem się w rodzinie patologicznej z jednym rodzicem. Miałem ogromne problemy z nauką i z relacjami z innymi dziećmi. Po drodze zdażały mi się relacje romantyczne z dziewczynami ale nie potrafiłem się otworzyć i zawsze było mi wstyd za to kim jestem. Nie wierzyłem w siebie i zawsze byłem z siebie niezadowolony. Padałem ofiarą przemocy i agresji ze strony innych dzieciaków. Całe życie się martwiłem wszystkim.

Mieszkam w Polsce b gdzie jest ciężko o prace a ta pierwsza do której poszedłem była bardzo zła byłem tam mobbingowany i po prostu musiałem ją rzucić. Później udało mi się znaleźć drugą lepszą gdzie pracuje do tej pory i w sumie jest całkiem okej bo dobrze wykonuje swoje obowiązki. Wchodząc w dorosłość nie miałem nic poza problemami natury psychicznej nie umiem sam siebie zdiagnozować ale wydaje mi się że było to coś w rodzaju epizodów depresyjnych i powiązaną z tym bezsennością. Udało mi się odłożyć pieniądze dzięki czemu odkupiłem od rodziny domek i go wyremontowałem. Poznałem dziewczynę z którą jestem od dwóch lat i zrobiłem prawo jazdy i kupiłem samochód. Staram się też rozwijać uprawiam sport oraz próbuję uczyć się języka obcego ale mam wrażenie że przez to że byłem bity w dzieciństwie mam ogromne problemy z koncentracją i nauką. Zwyczajnie za dużo razy dostałem w głowę. Przeczytałem w życiu sporo książek lubię rozmawiać na różne tematy. przez to że wychowałem się w skrajnej biedzie chomikuje pieniądze i mam spore oszczędności mimo że nie wiem nawet na sobie wydać. nie piję też alkoholu ponieważ to zniszczyło moją rodzinę.

Moi znajomi którzy mi zostali często powtarzają mi że jestem dosyć elokwentną osobą i inteligentną ja tak nie uważam ponieważ mam bardzo dużo kompleksów na tym polu. Zdarza się że mówią mi że mi zazdroszcza mojej sytuacji życiowej i mówią coś w rodzaju że jestem bardzo ogarniętym człowiekiem.

I tu dochodzimy do sedna mojego problemu nie potrafię być z siebie zadowolony. Czegokolwiek nie zrobię i jakiej decyzji nie podejmę uważam że robię źle albo mógłbym to zrobić lepiej. Zaczynając od tego co ugotuję na obiad albo jak pomaluję ścianę w pokoju. Ostatnio kupiłem samochód A sprzedawca okazał się nieuczciwy i zataił kilka wad. I zamiast być złym na sprzedawcę jestem zły na siebie że kupiłem taki samochód. Gdy biegałem regularnie poprawiałem swój czas to nigdy nie bylem z siebie zadowolony i zawsze uważałem że biegam za wolno. Gdy sam wyremontowałem dom byłem z siebie zadowolony tylko przez krótką chwilkę później sam znajdowałem mankamenty i niedociągnięcia mimo że robiłem coś pierwszy raz. Czasami gdy wykonywałem dla kogoś jakąś pracę to zaniżałem cenę bo uważałem że mógłbym to zrobić lepiej a zleceniodawcy później sami mi dokładali pieniądze bo uważali że powinienem wziąć więcej. Zwyczajnie nigdy nie byłem z siebie zadowolony i zawsze chodzę z tego powodu smutny. Często przechodzą mi przez głowę myśli na S bo zwyczajnie chciałbym w życiu zacząć się uśmiechać. Ostatnio pozwoliłem sobie kupić bilet na koncert mojego ulubionego artysty. Już czuję że na niego nie zasługuje mimo że całe życie marzyłem żeby zobaczyć go na żywo.

Macie dla mnie jakieś rady? Mieliście coś takiego? Z góry przepraszam jeśli uznacie że jest to użalanie się nad sobą.

---

ID: _689193744ef7e4d8

Link: https://hejtoanonim.pl/re/689193744ef7e4d8

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Fanatyk6piorunów

@hejtoanonim O chłopie, gdyby nie info o jednym rodzicu to w 90% byłby mój opis.

Cały czas mam wrażenie że jestem w czym gorszy, niemal zawsze zaniżam swoje stawki. A pochwały od znajomych brzmią jakoś prześmiewczo.

Ale to właśnie wynika z zaburzeń. Tak jak macgajster chodzę na terapię.

Masz kasę, wiesz że potrzebujesz pomocy, a jeszcze jak masz partnerkę która by ci w tym pomogła to masz wszystko co potrzebne by go wygrać.

Fenomen5piorunów

@hejtoanonim mam podobny background i wyrastałem w podobnych warunkach - ciężka rodzina, przemoc, bez jednego rodzica, bieda etc. Mi zajęło 10 lat dojść ze sobą do ładu, uporać się w większości z depresją, lękami, nauczyć się ufać ludziom i sobie samemu. Daj sobie czas. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że Twoja historia nie definiuje Ciebie jako osoby i że masz moc zmieniać swój świat i swoją przyszłość na lepsze (co już robisz). Z prostych technicznych rzeczy mi bardzo pomogły afirmacje - do teraz mam stos afirmacji na szafce i co jakiś czas je przekładam - czytam tę na górze codziennie jak wstaję i robię to już od kilku lat. To super technika na podbudowanie własnej wartości i uświadomienie sobie, że nie jest się porażką i że osiągnęło się już w życiu wiele. Radzisz sobie lepiej ode mnie skoro znalazłeś dziewczynę i stworzyłeś związek, bo ja tego na przykład nie potrafię i nawet nie wiem czemu w zasadzie... powodzenia!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

116piorunów

Uwaga! Chaotyczny wpis, ale potrzebuję katharsis.

Skoro wczoraj był dzień walki z depresją, to może nadszedł czas aby rozliczyć zeszły rok.

W lipcu wraz z partnerką kupiliśmy dom, można powiedzieć, że wymarzone miejsce. Wymagało dużo pracy, ale co to dla nas. Niestety okazało się, że jedyną osobą zaangażowaną w remont byłem ja. Każdy weekend, godziny po pracy czy urlop poszedł na planowanie, remontowanie domu. Wiecie, co jest najgorsze w remoncie starego domu? Remont starego domu. Gdy już myśleliście, że można pójść dalej, bo dana rzecz odhaczona, to zawsze coś się musiało sp⁎⁎⁎⁎zyć. Powoli zacząłem popadać w marazm, coraz mniej chętnie jeździłem, żeby to remontować. No ale powiedziało się A, to trzeba i B. Natłok pracy tak mnie przycisnął, że w końcu zacząłem pękać. Zdarzało mi się płakać, bo projekt, który mieliśmy w głowie w ogóle się nie przybliżał. Dodatkowo czułem, że każda decyzja spoczywała na mnie. Załatwianie pozwoleń na wyburzenie komina, szukanie specjalistów od dachu itp. Na wszystkim musiałem się znać, by mnie nie oszukano. Początkowo zakładaliśmy, że wymienimy dach a potem pójdzie z górki i do końca roku się wprowadzimy. Spoiler alert, zaraz marzec i dom dalej nie zamieszkany.

Dodatkowo czułem presję, bo wiadomo, każdy pyta kiedy się wprowadzamy. I tak wszystko zaczęło się sypać. Wracałem do domu zirytowany, bo nic nie wychodzi, i tylko marnuje czas. Czułem żal, że tak mi to wolno idzie. Zaczęły się problemy w związku. Zaczęliśmy się oddalać coraz bardziej, aż w końcu nastał grudzień. Kilka dni przed świętami pokłóciliśmy się na tyle mocno, że święta spędziliśmy z psem we dwójkę. Nie dociągnęliśmy do końca roku, w Sylwestra się rozstaliśmy. Szkoda, bo na początku grudnia mieliśmy 7 rocznice. No ale jak w związku nie widać żadnych perspektyw, to nie ma co sztucznie go przedłużać. Uczucie, które było z nami przez długi czas, po prostu znikło.

Teraz muszę odkupić część domu, przenieść kredyt do innego banku, kupić jakiegoś gruza żeby móc dojeżdżać do domu i go wyremontować.

Nie wiem czy tag odpowiedni, ale nie mam pomysłu na lepszy.
#depresja

Fenomen5piorunów

@Pawelvk przykro, ze tak ci się to źle ułożyło ale lepiej teraz niż po ślubie z dzieciakami. Masz dom, masz psa, to juz dużo, reszta się ułoży. Jeszcze mlody chłopak jesteś, zycie jeszcze przed tobą. Wierzę że spotkasz równie wartościową osobę jak ty sam i ulozysz sobie życie szczęśliwie. Trzymaj się

Osobistość5piorunów

@Pawelvk Czesc,

Dom kupilem w polowie 2023 roku w calkiem niezlym stanie. Mniej wiecej w 6 miesiecy planowalem skonczyc ogord i takie grubsze roboty w domu(bo caly czas w nim mieszkamy)
Samo skonczenie parteru (A to byl lekki remont, malowanie, poprawienie paru przewodow, troche poprawa podlog) trwal 1,5 roku po pracy. Mniej wiecej po 9 miesiacach remontu gdy konca nie bylo widac, chcialem go spalic XD
----------------------------------
juz troche czasu minelo, aktualnie atakuje piwnice(mialem skonczyc w do marca a mam moze zrobione 60% prac...) w przyszylm tygodniu planuje Lquattro aby troche podgonic z robota.
---------------------------------
Jesli jestes jeszcze na etapie rowalki to wspolczuje, bo to sie zawsze przeciaga w nieskoczonosc i nie widac konca... Ale jak wejdziesz w etap odbudowy i bedziesz konczyl pokoj po pokoju, to juz bedziesz mial wiecej wigoru....
Co do wybranki - to skoro odeszla teraz, to raczej i lepiej dla Ciebie, bo jesli nie byla w stanie udzwignac tematu remontu, to ciezsze tematy we wspolnym zyciu zweryfikowalby to znacznie szybciej.

Pokaż więcej komentarzy (33)