AramilMocarz
Dołączył/a:
- 41 wpisów
- 475 komentarzy
- 2 obserwujących
Wszystkim, a jednoczesnie niczym + papierowe RPGie (mieszane hobbystyczne i płatne sesje). Czyli podobnie jak teraz, ale +8 godzin które aktualnie "marnuję" w pracy.
A jakbym oprócz braku konieczności pracy miał jeszcze pieniądze na inwestycje i przepalenie to prowadziłbym pubo-kawiarnię "Wieża maga", która zapewni mi i innym miejsce na sesje RPG, a ja dodatkowo będę miał tam mały warsztat do robienia "magicznych" bajerów (do sesji, podawania piwa, etc.).
Nie ma opcji, aby to na siebie samo zarobiło, ale wydaje się ideałem w kwestii zajęcia. Gdzieś nawet pewnie leży moja rozpiska pomysłów (włączając wstępne projekty mechatroniki) które mi się urodziły w okresie liceum-studia 😊
@lubiespac Korzystałem, korzystam, fajne to.
Imho główne zalety to świeży napój i możliwość rozcieńczania (np. ja robię sobie Pepsi z 1/3-1/2 koncentratu, wychodzi przyjemnie orzeźwiająco i raczej jest mniej szkodliwe niż 2 litry "normalnej", które potrafiłem wciągnąć).
Z wad to jest nieco logistyki z nabojami (wcześniej też z syropami, ale ostatnio można je kupić już w większości sklepów).
Marka jest nieistotna, a za "oryginał" płacisz dodatkowo bez żadnych innych zalet. Kupując zwróć uwagę na rodzaj zaworu: jeśli jest kompatybilny ze "zwykłym" SodaStream to naboje napełnisz w zasadzie wszędzie, QuickConnect będzie nieco mniej problematyczny, egzotyki mogą stać się nieużywalne. Aktualnie mam Menzsoda, który był tani, ma fajny sposób wkręcania butelek (ćwierć obrotu) no i był tani 😉 Do tego dzbanek Brit co by woda przestała wybijać zęby.
A później warto rozważyć zrobienie własnej przetoczki (choć ja osobiście z tego zrezygnowałem - po kupnie drugiego saturatora mam 4 naboje i osiedlowy sklep z nabiciem od ręki za 15zł, więc problematyczność wymian jest bliska zeru)
@Johnnoosh Jeszcze raz - utopienie to jedna z najgorszych aktywności jakie możesz zaserwować organizmowi bez celowych tortur. Wrzucając taką mysz do wiadra, skazujesz ją na parę minut gigantycznego cierpienia i strachu (może trochę mniej bo szybki metabolizm, ale tak czy owak, zdecydowanie za długo): https://pkb24.pl/toniecie-przebieg-statystyki-polska/
A co do kamienia, naprawdę nie rozumiem różnicy czy zabijesz tą mysz jednym czy drugim z tych mało precyzyjnych przedmiotów. Jeśli już, to wspomniany wyżej młotek jest znacznie lepszy bo przynajmniej masz realną kontrolę nad siłą uderzenia i nic się potencjalnie nie rozbryźnie po okolicy. I wtedy rzeczywiście będzie też mniej brutalnie w twoim ujęciu (czyli bezpośrednie gesty, lecąca krew, etc. a nie sam fakt wykorzystania swojej przewagi aby inna istota cierpiała bardziej).
Utonięcie: etapy, statystyki i ryzyko, które warto znać przed wejściem do wody - PKBTonięcie zabija w ciągu 3–5 minut i przebiega w czterech ściśle określonych etapach. W Polsce w latach 2000–2012 utonęło ponad 12 700 osób – najczęściej mężczyźni w średnim wieku, latem, w jeziorach i rzekach. Dowiedz się, jak przebiega ten proces, dlaczego woda słodka i słona zabijają w różny sposób oraz…PKB@Johnnoosh Brutalne to jest skazanie myszy na powolną i bolesną śmierć tylko po to żeby nie oglądać jak |cierpi". A szybkie "wyłączenie" jest co najwyżej nieestetyczne.
Tia, koniec sprzedaży. Jak zadzwoniłem to dostałem informację, że "już zwraca pieniądze", ale aktualnie leci już termin na zwrot z ochrony kupujących bo coś słabo to idzie...
Jak w pierwszej pracy patchowalismy raz w miesiacu w sobotę maszyny klienckie (około 1500 z linuxem i drugie tyle z windą) to byłem ja od linkusa i 3-4 chłopaków od windowsów.
oO jakim cudem? Przecież przy takiej ilości sprzętów to już każdy idiota wdraża patch management i aktualizacje są banalnie proste: puścić na grupę pilotażową >> sprawdzić wieczorem >> coś nie działa to opóźniamy o tydzień / wszystko działa? Puszczamy na resztę >> ewentualnie ogarniamy tych parę problemów które jednak wyskoczyły.
@Catharsis W 99% przypadków restart jest "na wszelki wypadek" bo wprowadzający poprawki nie wie (i nie doczytał) czy będzie potrzebny.
Podobnie wielu, nawet doświadczonych, adminów zaleca użycie "gpupdate /force" po wprowadzeniu nowych GPO. Robią to stricte dlatego, że nie wiedzą (lub już zapomnieli) co dokładnie robi ten przełącznik ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ (a mianowicie: przeładowuje również istniejące polityki nawet jak nie wykryje zmian)
1. Przeczytaj co najmniej parę recenzji, zwracając uwagę na oceny chłodzenia i jakości wykonania. Czy się grzeje, czy jest throttling, czy coś trzeszczy (jeśli tylko wyje to normalka, jakoś trzeba sprzęt chłodzić :D). Staraj się czytać między wierszami, recenzenci mogą lawirować, aby ukryć problemy.
2. Rozważ 1080p, w laptopie płacisz wydajnością za mobilność więc zmniejszenie ilości pikseli nie jest głupie.
3. Nie kupuj marką. Tutaj nie ma złych producentów, są dobre i złe konstrukcje. Ponownie - koniecznie czytaj recenzje.
4. Zwróć uwagę na lokalizację złącz z których będziesz korzystać. Np. USB czy zasilanie po stronie gdzie masz mysz mogą przeszkadzać.
U mnie woda jest ogółem dobra, poza mocnym zakamienieniem co daje nieciekawy posmak. Pomaga na to zwykły prosty filtr i mam "proces produkcyjny":
Kran > dzbanek > lodówka > saturator > zimny napój gazowany
2 litrowa Brita akurat fajnie się u mnie sprawdza bo połowę nalewam do butelki, uzupełniam kranówką i dosłownie chwilę później ta woda jest znów zimna.
Jeśli masz bardzo słabą wodę to wtedy niestety albo konkretny filtr z czyszczeniem wszystkiego i uzupełnianiem minerałów, albo zostaje kupować baniaki (co trochę mija się z celem, bo nadal musisz nosić tą wodę ze sklepu)
@Ragnarokk Jeśli jej tylko trochę przeszkadza to właśnie po to są syropy, mogą sporo zamaskować. A saturator dodaje tu jeszcze CO2, które jeszcze bardziej przykrywa smak.
@Aramil Używam Brity, dla mnie okej, żona oczywiście bardziej wysublimowana. Ale myślę czy nje dodać.saturatora do procesu
@Ragnarokk Jeśli jej tylko trochę przeszkadza to właśnie po to są syropy, mogą sporo zamaskować. A saturator dodaje tu jeszcze CO2, które jeszcze bardziej przykrywa smak.
@koszotorobur Mniej więcej to samo co przy typowych w ostatnich czasach aplikacjach robiących include połowy internetu 😉
@dez_ Czasem to działało nawet w większej skali. Ja robiłem za "dilera" internetowych materiałów w szkole. Tato pracował w firmie mającej dedykowane łącze o oszałamiającej prędkości 1 mbit i regularnie zabierał mnie jak robił nadgodziny.
Niewiele pamiętam z tego okresu, ale rajdy po korytarzu w obrotowym krześle i pobieranie całych ton stronek, flashówek, jakichś demek, etc. z zabranej listy pamiętam dość wyraźnie :grinning:
Kluczowe okazały się spacery, 1-2godziny spala połowę dziennego spożycia jednocześnie nie będąc uciążliwym ćwiczeniem.
Z tym to ostrożnie, większość aplikacji nie tylko poważnie zawyża spalanie, ale jeszcze często pokazują wartość razem z wartością bazową. Tj. nie masz tu tylko kalorii spalonych dodatkowo, ale też to co byś spalił bez ruchu i co już jest wliczone w bazowe zapotrzebowanie kaloryczne.
Np. wyniki z apek Decathlonu z automatu tniesz na pół i na 90% dalej masz zawyżone.
@Dr_Melfi 1g białka (w teorii bierzesz docelową wagę) to takie powiedziałbym trochę lekko powyżej minimum metabolicznego- tzn. na produkcję hormonów, a zdecydowanie za mało na ochronę mięśni przed katabolizmem.
Czy zegarek zaniża czy zawyża, trudno powiedzieć bo to zależy od twojej kompozycji ciała/wydolności i związanym z tym tętnem w wysiłku. U mnie zaniża bo mam stosunkowo niskie tętno aktywności średnie hr rzadko kiedy powyżej 140 a max. nigdy powyżej 175.
Jedz więcej białka (4 kcal na 1g), obetnij z tłuszczy (9 kcal na 1g). Oczywiście jeżeli nie masz zdiagnozowanej jakiejś nefropatii (czyli nerki zdrowe) to śmiało wbijaj na 2g białka na kg masy ciała, dzięki temu będziesz łatwiej i na dłużej syty.
@AdelbertVonBimberstein to w końcu zegarek zaniża czy nie? Bo właśnie utrzymuje zegarkowo taki nie ufając mu.
Białko trzymam na 1g biorąc pod uwagę ilość tluszczu jaki mam w ciele a dostałem fachową poradę, że powinno się to brać pod uwagę.
@Dr_Melfi nie dałbym więcej jak 400 kcal aktywnych kalorii na godzinę, w miarę intensywnego spaceru (tempo ~10min/km po płaskim).
Pilnuj spożycia białka ~2g na kgmc aby się nie wrobić w skinny fat i pomyśl nad dodaniem treningu fbw dwa razy w tygodniu po godzinie max ci to zajmie (cokolwiek dla zachowania masy mięśniowej).
Imo 1000-1500 kcal deficytu to za dużo. Celuj w ten 500-1000 dla stabilnego spadku i nauki dobrych nawyków żywieniowych już w trakcie redukcji aby utrzymać to do końca życia.
@Aramil biorę na to poprawkę. Mam ładnie wyszczególnione na aktywne i spoczynkowe jednak przy moim deficycie 1500-1000 i jednoczesnym dodawaniu kcal w każdym posiłku jest ogromny margines błędu.
PS biorę dane z zegarka więc mniej więcej wie co robię