Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

BagieteqKompan

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 17 komentarzy
  • 2 obserwujących

Osobistość

w Zwiedzamy Polskę!

62piorunów

Dziś mała odskocznia od zamków Jury na rzecz pewnego miejsca, które zaskoczyło mnie swoim klimatem oraz walorami estetycznymi - chodzi mianowicie o Arboretum Park Gródek w Jaworznie (woj. śląskie, chociaż kulturowo bardziej przynależne do ziemi krakowskiej).

Jest to całkiem przyjemnie zagospodarowany teren obejmujący swym obszarem wyrobiska dolomitu byłej Cementowni Szczakowa - eksploatowane od około 1880 r. do 1990 r. Całkowita powierzchnia parku wynosi ponad 58 hektarów - tak więc, jest co zwiedzać :smiley: Pomimo faktu, że jest to obszar poprzemysłowy, znajdziemy tu mnóstwo siedlisk przyrodniczych takich jak: lasy grądowe, bory, ciepłolubne murawy, łąki, a także zbiorniki wodne zachwycające przepięknymi barwami (Wydra, oraz Orka). Do dyspozycji mamy również szereg punktów widokowych umożliwiających podziwianie terenu parku z różnej perspektywy. Wartym odnotowania obiektem jest Diving Marina "Koparki" usytuowana przy zbiorniku Orka - kultowe miejsce dla miłośników nurkowania.

Zdjęcie główne pochodzi z serwisu https://www.jaworzno.pl/arboretum-park-grodek/

- pozostałe są mojego autorstwa.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Ciekawostki

167piorunów

Skoro Hejto już działa to lecimy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wczoraj dostałem prośbę by opisać sygnalizację i znaki tramwajowe. Zastanawiałem się w jaki sposób to zrobić, bo znaków i typów sygnalizacji w całym kraju jest mnóstwo, ale koniec końców opiszę te podstawowe według infografiki (ze strony www.transportszynowy.pl - polecam każdemu zainteresowanemu tramwajami czy koleją, a nawet metrem) oraz światła na podstawie infografiki ze strony www.bwir.org .

Tramwaje poruszają się zazwyczaj według swoich sygnalizatorów. Na nich biała pozioma kreska jest odpowiednikiem czerwonego światła, dwie kropki (zwane często kocimi oczami) to odpowiednik żółtego, a pionowa kreska odpowiada zielonemu światłu. To typ sygnalizatorów ST. Różne miasta mają różne sygnalizatory. W niektórych zamiast tego mamy sygnalizatory świetlne które wyświetlają sygnały złożone z okrągłych świateł. To typ sygnalizatorów STT. Jeśli w mieście są sygnalizatory STA. Jeśli sygnalizator ST dostanie strzałkę kierunkową to staje się sygnalizatorem STK.

Znak AT-1 ostrzega o tym, że zbliżamy się do skrzyżowania gdzie tramwaje obowiązuje sygnalizacja trójkolorowa. Jest to o tyle istotne, że zwykle ta sygnalizacja tramwajów nie obowiązuje.

Znak AT-2 informuje o tym, że sygnalizacja na najbliższym skrzyżowaniu jest wzbudzana. Może to następować w wyniku wykrycia tramwaju przez pętlę indukcyjną, lub przez wiązkę podczerwieni z nadajnika znajdującego się na pulpicie. Osobiście mam do czynienia z tym pierwszym typem wzbudzania i jest to strasznie wygodne. Gdy tramwaj nie nadjeżdża jego faza jest pomijana, więc inni użytkownicy mają szybciej swoje cykle, a jeśli nadjeżdża to dostaje fazę w najbliższym cyklu dzięki czemu nie musi czekać.

Znaki AT-3 i AT-4 informują motorniczego o znacznym zjeździe lub podjeździe. Nowoczesne pojazdy radzą sobie z tym bez problemu, jednak kiedyś wymagało to odpowiedniego przygotowania się i wcześniejszego hamowania lub nabrania większej prędkości i utrzymywania odpowiedniego prądu rozruchu.

Znak AT-5 informuje o tym, że zjeżdżając ze skrzyżowania motorniczy ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa ruchowi jadącemu na wprost. Nie jest to częste z uwagi na to, że zwykle cykle świetlne dla skręcających tramwajów są wydzielone bezkolizyjnie. W Warszawie z sytuacją gdzie trzeba ustąpić pierwszeństwa spotkałem się tylko na skrzyżowaniu Stawki/Andersa.

Znak BT-1 informuje o ograniczeniu prędkości które obowiązuje do rozwidlenia torów lub do znaku odwołującego ograniczenie. Często służby utrzymania ruchu mają taki znak na słupku i mogą go postawić w miejscu gdzie prowadzą prace. Mimo, że jest on wówczas chwilowy i postawiony przez służby to nadal obowiązuje. Odwołuje go znak BT-2.

Znak BT-3 oznacza zakaz wjazdu na zwrotnicę dopóki poprzedni tramwaj z niej nie zjedzie. Nie jest to używane w każdym mieście, w niektórych jest zapis w przepisach wewnętrznych spółki który mówi o zakazie wjazdu na zwrotnicę automatyczną jeśli jest na niej obecnie inny tramwaj.

No i znak BT-4 - ten znak jest ustawiany sporadycznie. Zobowiązuje motorniczego do zatrzymania się przed najbliższą zwrotnicą oraz upewnienia że jest ona ustawiona właściwie, iglice poprawnie dolegają do szyn.

Jest jeszcze znak CT-1 ostrzegający przed izolatorem sekcyjnym. O nim rozpisałem się szerzej w jednym z poprzenich wpisów 😉

To są tylko podstawowe znaki i sygnały obowiązujące motorniczych. Każde miasto może mieć swoje własne specyficzne znaki i zasady. Bonusowo dodam jeszcze, że w każdym mieście obowiązuje zakaz mijania się na lewoskrętach. To znaczy, że tramwaj mając przed sobą zwrotnicę która w wyniku usterki mogłaby skierować go na inny tramwaj, musi się zatrzymać i poczekać aż wóz z naprzeciwka go minie. Tutaj dołączę zdjęcie z fanpagu Czy Wrocławskie MPK Dziś Już Jebło. Takie mogą być skutki awarii zwrotnicy, zagapienia się motorniczego i właśnie dlatego mijanie się na lewoskrętach jest zabronione.

Dzięki za wszystkie komentarze i pytania pod poprzednim wpisem i jak zawsze zapraszam do dyskusji. Zainteresowani mogą zaobserwować tag  - tutaj wrzucam wszystkie wpisy z tej "serii" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

   

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Ciekawostki

349piorunów

Skoro zima nadeszła już po raz kolejny i zrobiło się biało w całym kraju to opowiem o tym jakie stwarza to problemy w pracy zajezdni oraz kursowaniu tramwajów.

Najmniejszym z problemów jest śnieg zalegający na torach. Tramwaj jest masywny, wyposażony w odgarniacz i śnieg nie robi na nim większego wrażenia. Nawet w momencie przejeżdżania przez duże zaspy się tego specjalnie nie odczuwa. Raz mi się zdarzyło przejechać po takim śniegu, że miałem wrażenie że pierwsza oś się nieco uniosła, ale ta zaspa miała z 50 centymetrów, a ja jechałem bardzo powoli ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trzeba też uważać co jest pod warstwą śniegu, jeśli

są podejrzenia że ktoś odśnieżając nasypał w torowisko kamieni spomiędzy szyn (profesjonalnie mówiąc: tłucznia) to trzeba to sprawdzić. Na dużej ilości tłucznia tramwaj może wyskoczyć i się wykoleić.

Bardzo dużym problemem jest zamarzanie, blokowanie się zwrotnic. Obecnie są one w znacznej większości ogrzewane i automatyczne, jednak nawet to nie gwarantuje ich poprawnego działania w przypadku dużych opadów śniegu. Wtedy nawet ogrzewanie nie nadąża wytapiać śniegu. Jeśli zwrotnica się zablokuje i nie da rady przestawić z tego powodu to należy przestawić ją do pozycji w której była pierwotnie, usunąć śnieg, lód i spróbować ręcznie przestawić. Bardzo ważne jest to żeby nie usuwać nic ze zwrotnicy za pomocą rąk czy butów. Do tego są specjalne narzędzia które motorniczy dostaje, a jeśli w jakimś mieście nie ma takiego zwyczaju to bezpieczniej jest grzebać w zwrotnicy kijem do jej przestawiania. Bywały wypadki gdy ktoś próbował odblokować zwrotnicę ręką i napęd mu ją "przytrzasnął".

Kolejnym dużym problemem jest oblodzenie sieci. W momencie występowania dużej wilgotności i niskiej temperatury na sieci tworzy się warstewka lodu, z każdą minutą coraz grubsza. Jeśli tramwaje jeżdżą cały czas to nie jest to żadnym problemem, bo przewód trakcyjny jest na bieżąco przecierany. Jednak w nocy przez kilka godzin może dojść do tego, że pantograf nie będzie dolegać do sieci przez lód. Dla przykładu: tramwaj został wyłączony około 23, o 2 w nocy chciałem go uruchomić. Początkowo przez warstwę lodu "widział" 500V zamiast 700V, natomiast w momencie załączenia, gdy zaczął się duży pobór prądu, ale jeszcze nie przepalił lodu, napięcie spadło do 200V. Tramwaj ledwo dał radę się uruchomić. Zdarzało mi się też pójść na wóz który nie widział napięcia w ogóle. Wtedy pozostaje jedna opcja: tyczka. Tyczka jest to izolowany długi uchwyt z hakiem na końcu którym można bezpiecznie złapać ramię pantografu. Gdy to zrobimy możemy ręcznie lekko go opuścić i podrzucić do sieci. To powinno strącić warstwę lodu. Kiedyś, w czasach gdy pantografy nie miały napędów automatycznych, wystarczyło kilka razy "machnąć" sznurkiem od pantografu, teraz już takiej możliwości nie ma. Oczywiście tyczka przydaje się tylko na zajezdni, gdzie tramwaje po całej nocy mogą mieć problem z uruchomieniem.

Po ruszeniu pierwszych tramwajów w trasę można zaobserwować bardzo duże błyski. Pantograf trafiając na zmrożoną sieć zaczyna tracić kontakt z przewodem trakcyjnym, przez co ciągnie łuk elektryczny. W tym momencie warstwa lodu natychmiast się rozmraża, a po chwili się to powtarza. To zjawisko widać głównie na zajezdniach, gdzie są małe prędkości. Gdyby występowało to w całym mieście to bardzo możliwe, że pantograf czy sieć mogłyby się uszkodzić. Aby temu zapobiec nocą wyjeżdżają tzw. przecieraki. Są to tramwaje które mają za zadanie po prostu przejechać trasą w ciągu nocy aby usunąć początki zmrożenia sieci. Zależnie od miasta mogą to być tramwaje techniczne albo zwykłe pasażerskie. Wozy te mają określone trasy po których mają się poruszać, dzięki czemu na dużej sieci możliwe jest sprawne uzdatnienie każdej trasy. Przy dużych opadach śniegu istotne było to żeby na przecieraku jeździły tramwaje wyposażone w wysoki odgarniacz, jednak w obecnych warunkach raczej nie jest to niezbędne 😉

Gęsty śnieg sprawia również szereg innych problemów. Jednym z nich jest nawiewanie go w miejsca które nie powinny być zawilgocone. Tramwaj jest skonstruowany tak żeby nawet obfite opady deszczu nie wyrządziły żadnych szkód, jednak jeśli przez cały dzień śnieg dostanie się w dużej ilości w jakieś zakamarki, a później zacznie się topić to do niektórych urządzeń może dostać się woda w takiej ilości jaka nie była przewidziana. Innym problemem są wszelkiego rodzaju fotokomórki. Używane są one w nowych tramwajach do wykrywania pasażerów - jeśli nikogo nie ma to funkcja czasowego zamykania drzwi zacznie je zamykać po kilku sekundach. Innym użyciem fotokomórek są bramy na zajezdni które za ich pomocą wykrywają przejeżdżający tramwaj i jeśli niczego nie ma w fotokomórce to zamykają bramę. W obu przypadkach gęste płatki śniegu potrafią skutecznie przysłaniać fotokomórkę lub nawet ją zalepiać. O ile zalepianie nie zdarza się często, o tyle przysłanianie które powoduje ciągłe wykrywanie czegoś w przejściu/przejeździe jest bardzo częste.

Obecnie za oknem jest biało, więc mam nadzieję że taki wpis tematyczny przypadnie Wam do gustu. Często pojawiają się w komentarzach pytania o konkretny tag dla moich wpisów, taki już istnieje. Są to 

Zdjęcie przecieraka z portalu trojmiasto.pl żeby było na czym zawiesić oko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzięki za dużą ilość pozytywnych komentarzy i pytań pod poprzednimi wpisami i jak zwykle zapraszam do dyskusji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

   

Pokaż więcej komentarzy (30)

Mocarz

w Ciekawostki

708piorunów

Czy wiecie w jakim celu dodaje się kofeinę do leków przeciwbólowych?

Kofeina jest dodawana jako adiuwant, czyli substancja, która nie wykazuje własnego działania przeciwbólowego, ale wzmacnia działanie leku, do którego została dodana. Najczęściej można ją spotkać w połączeniu z paracetamolem lub kwasem acetylosalicylowym, rzadziej z metamizolem. Badania wykazują też wzmocnienie działania przeciwbólowego ibuprofenu, ale takiego połączenia w postaci jednej tabletki jeszcze nie widziałam (a jest zarejestrowany taki lek)

W pojedynczej dawce zazwyczaj znajduje się zazwyczaj 30-65 mg kofeiny, czyli około połowę mniej niż zawarte jest w 1 szklance kawy (zależy oczywiście od rodzaju kawy i sposobu przygotowania) i troszkę więcej niż w 1 szklance herbaty czarnej.

Kofeina jest antagonistą receptorów adenozynowych. Mechanizm potęgowania działania przeciwbólowego leków nie został dokładnie poznany. Uważa się, że kofeina zwiększa absorpcję leku na skutek obniżenia pH żołądka i nasilenia przepływu krwi oraz osłabia klirens metaboliczny leków (czyli ich pozbywanie się) w wyniku zmniejszonego przepływu krwi przez wątrobę. Ponadto poprawia nastrój i oddziałuje na stan emocjonalny, co może wpływać na odczuwanie bólu.

Czasami pacjenci sami tworzą połączenie leku przeciwbólowego z kofeiną popijając lek kawą. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że kawa może działać drażniąco na żołądek. Podobnie jak leki z grupy NLPZ, a szczególnie zażywane na pusty żołądek:exclamation:Przede wszystkim powinny się tego wystrzegać osoby mające problemy z wrzodami czy zgagą.

Więcej ciekawostek na: https://www.instagram.com/dwa__fartuchy/

Pokaż więcej komentarzy (59)

Kosmonauta

w Hydepark

982piorunów

Dobra, chyba nie ma społeczności wędkarskiej, więc taguje  Moja życiówka - szczupak 5,4 kilograma. Złapana na żywca, malutką uklejkę na rzece Foss, w samym centrum Yorku. Właśnie myślę, czy się dzisiaj z rana nie wybrać na szczupaki, tylko cosik zimno.

Jak to jeszcze otagować?  

Trzeba by tu założyć jakąś społeczność wędkarską!

Pokaż więcej komentarzy (95)

Gwiazdor

w Hydepark

22piorunów

Mam taką poradę dla  .

Nie bójcie się robić z tego portalu drugiego wykopu (nie dosłownie), ale z uśmiechem na twarzy przenoście tutaj funkcje, które były fajne na vipoku.

Dlaczego ludzie się przenieśli? Właśnie dlatego że na wykopie pod pretekstem Wykopu 2.0 zabrano funkcje, które działały i przez które ten portal był wyjątkowy.

Dodajcie:

* apkę na telefon
* "najlepsze" jak z wykopu, żeby pokazywało tylko wpisy powyżej 6 piorunków
* najlepsze tagi gdzieś u góry (takie realne typu , , itp)
* najbardziej piorunowane komentarze we wpisach (chyba że to już jest)
* główną z wykopaliskami

i tak dalej i tak dalej

Przecież to będzie najlepszy TROLL jaki możecie wykonać, weźmiecie najlepsze rzeczy z wykopu (te które upośledzona moderacja ucięła i przez to na portalu jest teraz taka stagnacja), dodacie je tutaj i w połączeniu z nowościami, które ma ten portal uzyskacie ideał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Hydepark

21piorunów

Moim marzeniem jest to żeby od szkoły podstawowej uczyć dzieci podstaw ekonomii - zrozumienia skąd bierze się pieniądz w gospodarce, jaki wpływ maja stopy procentowe na jego podaż, jaka jest cena pieniądza w momencie brania kredytu i co powinno się brać pod uwagę, jakieś podstawy nauczania o rodzajach podatków, żeby stworzyć pokolenie ludzi świadomych, którzy zrozumieją zawczasu demagogiczne programy partii politycznych i skutki manualnego sterowania gospodarka przez bandę pozbawionych sumienia kreatur.

Ale znając miłość narodu do reformy edukacji i zdobywania praktycznej wiedzy, skończy się pewnie na dodatkowej godzinie historii w tygodniu i uczenia się o wielkiej Polsce, która od kilkuset lat nie istnieje.

  

Specjalista6piorunów

@Analny_Banita Nierealne. Rząd nigdy nie pozwoli, by ogół społeczeństwa posiadł wiedzę o funkcjonowaniu państwa i gospodarki. Gdyby ludzie zrozumieli do jakiego stopnia są dymani przez władzę, to chyba naprawdę skończyłoby się na: "a na drzewach zamiast liści..." 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Memy

59piorunów

Otwieram wątek z memami zakazanymi na wykopie

ja zaczynam

  

Koneser3piorunów

Weszło z płomieniem na główną, zostało zablokowane, belka, weryfikacja telefonu. Przynajmniej nie odszedłem w ciszy 😁

Pokaż więcej komentarzy (19)

Tytan

w Angielski z PalNickiem

27piorunów

Ściąga na dzisiaj - tych liter NIE wymawiamy! :slightly_smiling_face:

    

Fanatyk5piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w Hydepark

51piorunów

Opisze wam moja przygode ze szwajcarska sluzba zdrowia.

Dostalem jakiejs infekcji ktora zaatakowala moje migdalki. Zwlekalem z pojsciem do lekarza, myslalem ze sam sie zalecze Neoanginem i snem, nie udalo sie.

Lekarka mnie przyjela, na miejscu testy krwi i cytologii. Wiesci nie tegie, mowi ze musi mnie zobaczyc specjalista od laryngologii bo moze byc porzebna interwencja na teraz przez mozliwe problemy z oddychaniem.

Napisala mi list do szpitala i kazala tego samego dnia sie zjawic.

Wzialem Ubera, i zameldowalem sie ORL.

To placowka badawczo-naukowa Universitaets Spital Zuerich (USZ) wiec najpierw wywiad ze studentem, nastepnie pryszedl lekarz, popatrzyl i mowi ze musza otworzyc te rane aby sciagnac rope abym mogl jesc i spac troche lepiej. Przyszla pielegniarka wyjasnila mi co sie bedzie dzialo, dali mi anestetyk miejscowy i skalpel idzie w ruch.

Ostatecznie przyszedl Oberartz aby mniec pewnosc ze wysztko bedzie okej, otworzyli mi te rane, odciagneli czesc tego syfu.

Na odchodne podlaczyli mnie pod kroplowki z penicylina, NaCL, i znow painkillers, dali leki na droge, antybiotyki i srodki przeciwbolowe, i powiedzieli aby isc do domu.

Nastepnego ranka, znow Uber, i sie melduje na Frauenklinikstr.

Mowie ze lepiej sie czuje, ze spalem dobrze i mam wiekszy zasieg szczeki i zjadlem male sniadanie, inna doktorka tez jakas Oberartzin mowi ze daja mi dzien jak sie nie poprawi to robia CT scan i beda operowac.

Na cale szczescie ta Penicylina temat ogarnela i obylo sie bez operacji przed nowym rokiem.

Bardzo mi sie podobalo podejscie do tematu na USZ ze Oberartzen/inen dawali sie wygadac studentom, stawiac hipotezy, prowadzic dialog z pacjentem. Widac bylo ze cel to pomoc mi, ale rownie wazne bylo tworzenie nowego lekarza dajac mu przestrzen do budowania umiejetnosci oraz pewnosci siebie.

Pokaż więcej komentarzy (15)