SpleenFenomen
40piorunów776 + 1 = 777
Tytuł: Project Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Familijny / Sci-Fi
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Czas trwania: 156 min
Ocena: 8/10
Budzisz się w kapsule hibernacyjnej na statku kosmicznym i nie wiesz skąd się tu wziąłeś. Z czasem jednak zaczynasz odkrywać, że jesteś zdolny wyliczyć ze wzorów swoje położenie w kosmosie, więc chyba nie jesteś pierwszym z brzegu debilem.
Oto rozpoczęcie ciekawej historii o nietuzinkowej przyjaźni w otoczonym pustką bezkresie próżnej przestrzen... ej jednak chyba ta przestrzeń nie jest wcale taka pusta, bo jak się okazuje, dość obficie jest wypełniona astrofagami. Czym one są? Dowiesz się oglądając film.
Ja to w ogóle jestem miłośnikiem historii Andy-ego Weir-a. A ta fascynacja zaczęła się dawno temu, zanim jeszcze stał się bardzo sławny - po przeczytaniu opowiadania Jajko - bardzo polecam, da się to znaleźć w necie. Jak tylko się dowiedziałem, że będzie kolejna ekranizacja jego prozy, bardzo się ucieszyłem.
Czy efekt końcowy sprostał moim oczekiwaniom? Jak najbardziej! Świetna rozrywka, jakiej bardzo wszystkim trzeba. Nie jest to przygnębiające hard s-f, nie jest to klaustrofobiczny horror, a bardzo zgrabna przygodówka - czuć w tym podobieństwo do Marsjanina, Interstellar czy nawet do Cast Away, bo samotność w tym filmie odgrywa dużą rolę.
Są fajne, bardzo oryginalne motywy - zarówno wiszącego w powietrzu zagrożenia, ale także takiej fascynującej tajemniczości - bo wraz z bohaterem odkrywamy o co tutaj w tym wszystkim chodzi.
Dwa momenty utknęły mi w pamięci przede wszystkim. Pierwszy to piosenka karaoke. Ależ dobrali słowa, no po prostu wzruszenie na maksa. W ogóle lubię, jak w filmie pojawia się piosenka, a jak jest tak mistrzowsko wkomponowana, to już w ogóle sztos. Drugim motywem, było to jak w retrospekcji przekonali bohatera do misji. Nie będę tu spoilerował, ale przyznaję, że to było dobre!
W ogóle ładne są kolory, ładne ujęcia i główny bohater też ładny 😋
Na minus to zdecydowanie długość filmu. Jak już sofa zaczynała gnieść w dupsko, myślałem, że zbliżamy się powoli do końca i jak sprawdziłem, okazało się, że jeszcze nawet połowa filmu nie minęła, to aż poczułem skręt kiszek, że jeszcze tyle siedzenia.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter
















