Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

LarryCroftSpecjalista

Dołączył/a:

  • 8 wpisów
  • 33 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Programowanie

5piorunów

Hej!
Taki rozkminę mam:
Chciałem sobie skonfigurować na nowym kompie jakieś porządne środowisko deweloperskie. Zajmowałbym się na nim głównie tworzeniem wtyczek do profesjonalnych kombajnów, ale nie tylko. Kłopot w tym, że muszę obsługiwać wiele różnych wersji tych kombajnów (co roku wychodzą nowe wersje, a wspieramy także kilka poprzednich; co roku też robimy aktualizacje). Do tego dochodzi tworzenie i testowanie instalatorów.
Na starym kompie zrobił mi się od tego niemały śmietnik, bo różne wersje kombajnów, SDK do nich no i testowanie instalatorów, z których każdy potrzebuje grzebać w rejestrze windowsowym (chociaż to chyba najmniejszy problem).
W każdym razie, myślałem o tym, jak by to odizolować od reszty systemu. Może jakaś VMka? Docker? Albo jeszcze jakieś inne rozwiązanie? Jak to w ogóle zorganizować?
Na pewno będę potrzebował możliwości debugowania wtyczek pod kombajnami, więc musi to działać w miarę szybko, bo one są dosyć ciężkie.
Ktoś ma jakiś pomysł?

#programowanie #programista15k

Osobistość1piorunów

@MostlyRenegade vbox, chociaż podobno sa ludzie co chwala tez wsl pod win a do tego i kontenery, docker używają jeżeli nie trzeba dbać przesadnie o bezpieczeństwo

Fenomen0piorunów

@MostlyRenegade Nie do kńca ogarniam problem, ale myslę że mógłbyś spróbować pchać kod do githuba, actions ci to skompilują i wrzucą na S3 binarki (instalatory?), a testy na spot instancjach w AWS.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Autorytet

w Książki

135piorunów

Dziś premiera mojej debiutanckiej książki Droga bez końca. Pomyślałem, że podzielę się z Wami przemyśleniami, które niejako podsumują tag #samwydajeksiazke

Przypomnijmy. Jesienią 2024 napisałem książkę, potem trafiła do korekty. Po 3 solidnych czytaniach (jak w Sejmie) i mnóstwie poprawek (bez głosowania, korektorka ma głos, któremu nie wolno się przeciwstawiać) udało się zrobić plik do druku.

Międzyczasie poprosiłem przez agencję - Dariusza Odiję - znanego lektora i aktora (dla mnie numer 1 to Pan Lustereczko z Wiedźmina 3), by przeczytał audiobooka. Finalnie powstało osobne dzieło, gdzie przez 12 godzin Pan Dariusz nie czyta, a wspaniale snuje opowieść.

Początkowo miałem drukować w rodzimym Białymstoku, ale dzień przed zleceniem druku zadzwonił do mnie Pan Robert ze Szczecina i dał lepsze warunki na druk. To był strzał w dziesiątkę, bo to fachowiec, dzięki któremu nie przepłacę na papierze.

Potem książka była w przedsprzedaży aż do dziś. Gdy do mnie dotarła, wspólnie z żoną zajęliśmy się wysyłką. Powiem tak: kupno drukarki do etykiet, podpisanie umów z Orlen Paczka i Inpost, a także podpięcie Furgonetka.pl było strzałem w dziesiątke. Gdyby nie ten zestaw, byśmy się zajechali. A tak pyk pyk i w 4 dni kilkaset kilo książek poszło w Polskę.

Przy okazji odkryłem hurtownię opakowań na mojej ośce :slightly_smiling_face:

Największą satysfakcję miałem podpisując każdy egzemplarz. Ale nie jak Wolski szlaczkiem, tylko normalnie dedykację imienną.

A od przyszłego tygodnia zrobię rundkę po mediach, by podpromować się jako twórca lokalny :slightly_smiling_face:

Jeżeli ktoś z Was, chciałby kupić książkę, ebooka, audiobooka (albo wszystko) to zapraszam z kodem "hejto" na https://gopaniuk.pl

#pokazmorde #ksiazki #ksiazka

Fenomen0piorunów

Mam i ja!
Dzięki serdeczne i powodzenia życzę 😉

Pokaż więcej komentarzy (24)

Specjalista

w Dyskusje

11piorunów

Hej! Hej Ty! Za chwilę sprawię, że poczujesz się jak młody bóg!

Wyobraź sobie, że jesteś... Thorem.

Na obrazku możesz zobaczyć mjolnir - Twój młot. Zamknij oczy i pomyśl, że trzymasz go w dłoni.

Udało się? No dobra., to teraz się skup i... ciśnij piorunkiem...

...na tym wpisie oczywiście ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

No i namówił...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Dyskusje

96piorunów

Powiem Wam, że to śmieszny paradoks, że ten portal ma w nazwie hejt, a wszyscy tu są tacy mili :kissing_heart:

Gruba ryba1piorunów

Do póki nie zapomnisz o tagach... :p

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

281piorunów

Myślę że temat jest dość ważny, dlatego udostępniam dalej:

------
TLTR: Refleksje nad eutanazją, list od pacjentki
Prosiła żeby udostępnić wszystkim. Nie musisz się zgadzać. Przeczytaj.
-----

Refleksje nad eutanazją, list od pacjentki
Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

NIE USZLACHETNIA…
„Szanowny Panie Doktorze
Macieju Jędrzejko,
Piszę do Pana ten list z miejsca, do którego nie dociera już nadzieja.
Nie piszę po to, by prosić o jeszcze jedną próbę.
Piszę, bo moje życie zbliża się do końca – i bardzo bym chciała, żeby jego zakończenie miało jeszcze sens.
Nie tylko biologiczny.
Ludzki.
Zna mnie Pan dobrze. Zrobił Pan dla mnie więcej niż ktokolwiek na świecie poza moją rodziną, mężem i dziećmi. Ale jeśli zdecyduje się Pan opublikować mój list – proszę, niech Pan zmieni moje imię na Eutanazja, bo to imię brzmi pięknie jak Anastazja.
Mam zatem na imię Eutanazja.
Mam 44 lata.
Jestem mamą dwóch córek – Kasi (lat 6) i Basi (lat 8 ) - Pan, zdaje się, też ma chłopców w podobnym wieku – więc zrozumie Pan więcej niż inni.
Kiedyś byłam prawniczką.
Potem nagle stałam się pacjentką.
Zgłosiłam się za późno – poprzedni lekarz powiedział, że jestem „za młoda na raka” i nie wysłał mnie na USG, rezonans, ani mammografię.
A ja zaufałam jego palcom,
a nie swoim…
Dziś jestem resztką człowieka,
którego pamiętam z lustra.
Rak piersi IV stopnia z przerzutami do kości, wątroby, a ostatnio – do kanału kręgowego – nie zostawił mi wiele.
Nie chodzę. Nie poruszam się sama. Jestem pod opieką hospicjum domowego. Cudowni ludzie.
Nie zostało mi już nic – może poza świadomością. I bólem. Na który nie pomaga już morfina. Ani fentanyl. Ani medyczna marihuana.
Wiem, że to może być tzw. przejaśnienie świadomości – taka ostatnia jasność, która czasem pojawia się na kilka dni przed śmiercią. I właśnie dlatego piszę – bo to może moje ostatnie słowa, których już nie wypowiem.
Piszę, żeby się pożegnać.
Nie przyjadę już do Pana na wizytę – choć uwielbiałam te spotkania. Wchodziłam do Pana załamana, a wychodziłam pełna siły. To Pan sprawił, że przeżyłam dłużej niż przewidywały mediany i statystyki.
Pamiętam, jak mówił Pan o seksie i beta-endorfinach. Wtedy myślałam: „Co za nietakt… ja umieram, a on mi o orgazmach opowiada…”
Ale chcę, żeby Pan wiedział: dzięki tym rozmowom, nasz seks z mężem – w ostatnim roku mojego życia – był najlepszy w całym naszym małżeństwie.
Mimo amputacji piersi, otworzyłam się na niego. A On – patrzył na mnie tak, że uwierzyłam, że jestem piękna.
Zrozumiałam wreszcie, że „prawdziwa miłość to patrzenie sercem, a nie receptorami wzroku” – tak, jak Pan mówił.
Gdy byłam zdrowa, miałam naprawdę ładny biust. Ale nie wierzyłam, że jestem piękna. Dopiero po amputacji – uwierzyłam. Dopiero w chorobie – zrozumiałam.
Panie Doktorze – Pan ma jakąś tajemną moc. Zmienia Pan świat słowem. Ludzie czytają Pana długie posty, wbrew wszelkim algorytmom.
Dlatego piszę do Pana – nie do ministra, nie do lekarza, nie do księdza. Do Pana – bo Pan rozumie cierpienie, ale go nie mitologizuje.
Był Pan współtwórcą filmu „O tym się nie mówi” w reżyserii Marka Osiecimskiego – filmu, który powinien być lekturą obowiązkową w każdej szkole medycznej. To nie był film. To był krzyk kobiet, którym odebrano prawo wyboru.
W jednej ze scen, doktor (a dziś już chyba profesor) Maciej Socha opowiada o ostatnich dniach ks. prof. Józefa Tischnera. Kiedy Tischner nie mógł już mówić, przekazał swoim bliskim na kartce jedno zdanie: „…nie uszlachetnia...”
To prawda.
Ja, prawniczka, żona, matka, pacjentka potwierdzam:
cierpienie nie uszlachetnia
To zdanie powinno być wyryte nad wejściem do każdego hospicjum, każdego sejmu, każdego kościoła i każdej sali sądowej, gdzie decyduje się o życiu innych ludzi.
Bo ja już wiem. Wiem, co znaczy oddawać mocz przez cewnik.
Być karmioną przez PEG.
Mieć wyłonioną stomię. Wyć z bólu po cichu, w nocy, mimo pompy z morfiną.
Wiem, co znaczy bać się nie śmierci – tylko tego, jak długo jeszcze potrwa umieranie.
To nie duchowa podróż.
To rozkład.
To bezradne czekanie w bólu na śmierć.
Panie Doktorze – błagam Pana, nie jako pacjentka, ale jako człowiek – niech Pan opublikuje ten list.
Niech Pan wykrzyczy to, czego ja już nie zdążę powiedzieć:
CZŁOWIEK MA PRAWO ODEJŚĆ GODNIE, GDY MEDYCYNA I PSYCHOLOGIA SĄ BEZRADNE.
Nie proszę o śmierć.
Proszę o możliwość wyboru.
Bo teraz – to Wy, Narodzie – jesteście panami mojego cierpienia. To Wy podejmujecie decyzję, czy mam zdychać, czy odejść.
Ja w Polsce mogę popełnić samo*stwo – ale nie mam już siły. Nie wstanę, nie sięgnę po tabletki, nie rzucę się z okna.
W Polsce muszę zdychać.
Ale wiem, że jeśli będzie trzeba – mój mąż… przyłoży mi poduszkę do ust, gdy już nie będę dawać rady.
Tylko że on będzie z tym żył.
Z poczuciem, że mnie zabił.
A ja chcę, żeby ktoś – jak w Holandii, jak w Belgii, jak w Kanadzie – usiadł przy mnie, wziął za rękę i powiedział:
„Nie możemy już nic więcej zrobić. Szanuję Pani decyzję. Zaraz Pani zaśnie.”
I teraz pytanie do Was – do tych, którzy to czytają:
Gdybyś był na moim miejscu – chory terminalnie, połamany, w bólu, który rozrywa duszę – czy chciałbyś mieć prawo, by zakończyć to wszystko zanim staniesz się tylko ciałem do przewijania pampersa?
A jeśli byłbyś na miejscu mojego lekarza – co byś powiedział?
„Nie, nie pozwolę Ci odejść, bo moja wiara mi na to nie pozwala”?
Czy może:
„Kim ja jestem, by Ci tego zabronić, kiedy zrobiłaś już wszystko, a medycyna skapitulowała wobec Twojego cierpienia?”
I przypomnij sobie –
swojemu psu pozwoliłeś odejść bez bólu, bo nie chciałeś, żeby się męczył.
Z poważaniem,
Eutanazja Kowalska
Katowice dn 05.04.2025”
Szanowni Państwo, pracuje na oddziale onkologii ginekologicznej, i niby powinienem być „odporny” ale nie jestem, jakikolwiek komentarz w tej chwili jest ponad moje siły.
Jesli mogę Cię prosić o spełnienie tej ostatniej prośby Pacjentki to udostępnij jej list. Ale myślę że każdy dorosły człowiek w tym kraju powinien ten list przeczytać.
Pani Eutanazjo - to tak głęboki i potężny przekaz, że ja mogę tylko powiedzieć : DZIĘKUJĘ. Myślę, że wszyscy : wierzący i niewierzący, lewoskrętni i prawoskrę
tni jesteśmy z Panią. Nie jest Pani sama.
Z wyrazami szacunku
Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

https://www.facebook.com/share/p/1BeiMDNbsE/

#eutanazja #onkologia #medycyna #nowotwory

Specjalista2piorunów

Ludzie są bardziej humanitarni wobec zwierząt, niż wobec siebie nawzajem.

Zawodowiec0piorunów

@moll czy nie uważasz że ten obrazek to manipulacja? Cały ten wpis opiera się na emocjach. Wpływanie na emocje, tak silne emocje, w tak trudnej i skomplikowanej sprawie nie spełnia znamion manipulacji? Manipulacji, bo teza jak powinienem myśleć w temacie wybrzmiało dość mocno.

Pokaż więcej komentarzy (181)

Lider

w Heheszki

98piorunów

#heheszki #nieruchomosci #gry

Kosmonauta2piorunów

Nie wiem na co patrzę?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Dyskusje

60piorunów

Hello World! Parafrazując stary dowcip - od 20 minut mam konto na i już mnie wkurzają te wykopki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Specjalista1piorunów

Koledzy... uszczypnijcie mnie... czy tu działają tagi? Bo chyba śnię 😅

Gruba ryba8piorunów

@LarryCroft siemka świeżak, na bajere podbijasz do mnie, na początek na hydepark wrzucasz tylko wpisy pod tagiem i , zobaczymy czy ktoś ci nie jedzie po rajtach

nie zadawaj się z @bojowonastawionaowca , niebieskie nicki na hejto to kryptowalutowi scamerzy, wielu się przejechało i musieli emigrować na szparagi żeby wyjść z długów

Pokaż więcej komentarzy (15)