RzeznikLider
30piorunówPo dość długim czasie przyszedł pakiet. Teraz trzeba wziąć pałeczkę do ust i odesłać.

@Rzeznik próbowałem dostać pakiet, gdy mój kuzyn zachorował na białaczkę. 4 lata, tuzin maili i telefonów i dalej mi nie przesłali (kuzyn wyzdrowiał)...
@Rzeznik jestem zarejestrowany od kilkunastu lat, raz się odezwali i prawie zostałem dawcą. Zostałem wytypowany, zadali mi dodatkowe pytania dotyczące dyspozycyjności, stanu zdrowia etc., został ponownie wysłany pakiet w celu dokładniejszej diagnostyki, dali znać że jest ok i cisza. Po jakimś czasie sam się podpytałem i dostałem odpowiedź, że albo znalazł się lepszy dawca (w stylu, że masz zgodność 75%, a ktoś inny 80%), albo stan zdrowia biorcy nie pozwalał na zabieg. Mam nadzieję, że to pierwsze. Ale faktycznie, komunikacja z ich strony do poprawienia.















