Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

RatatoskDebiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 6 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

No to taki drop wyszedł na wynos

#jedzenie

GURU1piorunów

Jutro pewnie wszystko zniknie :)

Fenomen1piorunów

@Lubiepatrzec myślę że nie da rady całego mydła tak szybko zjeść :)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

Świeża dostawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#czytajzhejto #ksiazki #mortadelanadzikimzachodzie

Debiutant2piorunów

Daj pan chociaż jakieś ciekawostki z każdej z tych książek :face_with_cowboy_hat:

Gruba ryba5piorunów

@Ratatosk Tak na szybko - teraz czytam o Szoszonach (na zdjęciu nie ma tej pozycji) - byli pokojowi, usuwali się na bok, nie napierdala, przepraszam, nie walczyli z białymi tak, jak inni (terytoria mieli naprawdę duże). taki Twain pisał o nich z pogardą, że tak "upodlonego rodzaju człowieka to nie widział".

Żywili się skromnie, korzonkami, larwami etc, po latach okazało się, że dieta była doskonale zbalansowana. Oczywiście potem, jak osadnicy zaczęli ich ziemię pod swoje preferencje ustawiać, pojawił się głód

(nie, w żadnym wypadku nie jest to z mojej strony argument za "wpierdala, przepraszam, jedzmy robaki")

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

52piorunów

222 + 1 = 223

Tytuł: Na południe od Brazos

Autor: Larry McMurtry

Kategoria: western

Wydawnictwo: Vesper

ISBN: 9788377312766

Liczba stron: 862

Ocena: 10/10

Pamiętam szok, jaki przeżyłem, gdy po paru godzinach grania produkcja Rockstar zatytułowana Red Dead Redemption 2 rozpostarła się przede mną w całej swej okazałości, a historia z każdym kolejnym dialogiem i każdą kolejną napotkaną osobą nabierała coraz większych rumieńców. Było to dla mnie coś doprawdy niesamowitego, sprawiło to, że chłonąłem każdy moment spędzony w tamtym świecie i pomimo, że byłem ciekaw dalszego ciągu fabuły, to nie chciałem jakoś kontynuować, bo zbliżało mnie to do końca przygody oferowanej przez Rockstar.

Wspominam o grze, bo podczas lektury powieści pana McMurtry'ego miałem identyczne odczucia. Nie byłem w stanie skupić się na czymkolwiek innym, chciałem tylko chłonąć kolejne strony i przeżywać losy wykreowanych przez autora postaci. Historia spędu bydła zaczynająca się w południowym Teksasie, a kończąca się na północy mitycznej Montany rozkręca się powoli, stopniowo, a akcja toczy się dość leniwie. Piszarz sporo miejsca poświęca wspomnieniom, wątkom pobocznym i rozmaitym emocjom towarzyszącym bohaterom, którzy są chyba najmocniejszą stroną "Na południe od Brazos". Ich kreacja to coś niesamowitego, są autentyczni i głębocy psychologicznie. A co za tym idzie, same opisy relacji między nimi, ich zmian, postrzegania poszczególnych aspektów są kapitalne i czyta się je z wypiekami na twarzy.

Jakby tego było mało, nie brakuje tu ciekawych spostrzeżeń dotyczących życiowych kwestii, rewelacyjnie napisanych dialogów i kwestii obyczajowych takich jak choćby kobiecość.

I nie wiem po prostu co tu jeszcze mógłbym dodać, wierzcie mi, do tej pory mam lekkie drżenie rąk na samo wspomnienie niesamowitego czasu, jaki spędziłem z tą pozycją. Pewnie przez to tekst będzie nieskładny, a za jakiś czas jak będę go czytał, będę się dziwił, jak mogłem coś tak słabego napisać. I choć przed rozpoczęciem pisania tego tekstu powtarzałem sobie, żeby podejść racjonalnie do tematu, to nie potrafię. Po prostu nie potrafię. Bo takie książki, które zostawiają takie silne emocje w czytelniku, zdarzają się rzadko, bardzo radko. Dlatego nie widzę innej opcji niż 10/10.

#ksiazki #bookmeter #czytajzhejto

Debiutant3piorunów

Tak jak napisałeś - jedną z najmocniejszych stron książki jest głębia psychologiczna opisywanych postaci i relacje między nimi. W ogóle to się czyta jednym tchem, jak dobry kryminał. Świetny western. I porównanie z RDR2 całkiem trafione, akcja też rozwija się dosyć powoli, ale od pewnego momentu nie można się oderwać.

Fenomen1piorunów

Dawno nie zdążyli mi się czytać żądnego westernu. Przekonałeś mnie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Twórca

w Hydepark

36piorunów

Podobno już nie pierwszy raz. Powinno się takich wyłapać i ręce przy samej d⁎⁎ie poucinac. Uwaga! #katowice #slask

Kiedyś jak mieszkałem na jednym osiedlu, to powstała straż sąsiedzka, bo ludziom obrabiali komórki lokatorskie. Jak dostali raz wpierdol, to już więcej nikt nic nie ukradł, a policja rozkładała ręce.

Debiutant2piorunów

Masakra co się ostatnio dzieje. U mnie na osiedlu (Siedlce) już trzeci czy czwarty włam był w ciągu miesiąca (!) Koleżanka mojej baby, która mieszka w Białymstoku mówi, że tam jest to samo. Swoją drogą to nie wiem jak można nie zamykać drzwi od mieszkania, gdy się siedzi w środku.

Osobistość1piorunów

@kimunyest W krakowie na Ruczaju te same metody. Mojemu factowi ukradli laptopa z biurka dokladnie w taki sposob jakis rok temu. Rok pozniej i ubezpieczenie mienia pozniej: ktos nam juz na nowe mieszkanie normalnie i bez pardonu sie na przedpokoj wjebal ale mamy psa bandyte i generalnie zrobil sie z tego rumor okropny. Jedyne co widzialam jak wybieglam do przedpokoju to gorączkowe zamykanie drzwi przed psem :grinning: Wyszlismy za nim ale sie ulotnil w ulamku sekundy.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Malarstwo

58piorunów

_Mark Maggiori - The Place Where You Can Hear Silence (2015)_

#sztuka #malarstwo #dzikizachod

Autorytet2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)