U nas Pani wysyła przez Librusa, sms i na whatsappie. Współczuję jej, bo zakładam, że to przez doświadczenie.
SzpakucjuszKompan
Dołączył/a:
- 3 wpisów
- 38 komentarzy
- 0 obserwujących
U nas klasa pierwsza. Ktoś zrobił whatsupa, zamiast prawilnej grupy na fb gdzieś mogą być wątki (tak, tak nie każdy ma, blablabla). I tak od tygodnia czytam "a jest dzisiaj obiad w szkole?", "a szczęśliwy numerek co to?". Ale wychodzę z założenia, że jak ktoś robi za darmo to ja się nie wtrącam tylko przestanę czytać grupę xd
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ja tu mówię o realnych rozwiązaniach xd
@Szpakucjusz prawilne co? Grupy mailingowe byly super, po poprawianiu roku na studiach z mlodszym rocznikiem i ich organizacja na fb nic nie ogarniałem
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ja tu mówię o realnych rozwiązaniach xd
@100mph Mnie żona długo namawiała na ojcowski. To były fajne dwa tygodnie...
@WatluszPierwszy To ja jestem tą osobą, która spina budżet w całości xd
@WatluszPierwszy cały czas to żonie powtarzam...
@SpokoZiomek ja przyznam, że inkwizytor mi się podobał i wrażenie wywarła przenajświętsza Rzeczpospolita.
Ale
Byłem wtedy w wieku gdy hormony mają zdecydowanie za dużą władzę oraz czytałem wiele rzeczy.
Ale ich autor. Szkoda gadać.
@aerthevist dzięki za podpowiedź, ale podpowiedzi ponad to co znajdę w necie to będzie już za dużo 😉
@MalyDiabel oj. Tych konsekwencji raczej się nie spodziewałem.
@Stashqo a z tym muchomorem to kiedyś bym spróbował. Ale jak badałem temat z 10 lat temu to wszystkie strony, które miały przekonywać do tematu wyglądały i były napisane tak, że absolutnie mnie nie zachęciły xd
Ja ostatnio kminiłem nad zakwasem żytnim. Przypomnę, że to 7-8 dni codziennego wyrzucenia połowy zawartości mieszanki wody i mąki żytniej i dodawania tego samego. Kto i kiedy? Ile osób zginęło w tym eksperymencie? Co było inspiracją? Jak stwierdzono, że już jest ok?
Eh dzieci i ich głupie pomysły. Cały czas improwizacja jak tu sobie z tym radzić
@Testowwesmieci lata temu, było dobre jak filmy, ale to se ne vrati.
@bojowonastawionaowca chyba jestem jedną z tych osób co po zobaczeniu kilku scen z the office doznali nieprzyjemnych uczuć zażenowania, a tu drugie to może obczaję.
@hellgihad ja czekam na kolejną Nagą Broń na otarcie łez. Co do serialu to chyba trzeba się pogodzić, że nie będę już oczekiwał nic tak śmiesznego, chociaż Hoży doktorzy przede mną.
@Hilalum faktycznie ten ostatni był na siłę, ale skupmy się na pozytywach. Ps. Tytuł twojej sekstaśmy.
Turystyka bieganiowa, bardzo fajna rzecz. Ja zaliczyłem Belweder w Wiedniu, most Karola w Pradze i centrum Wrocławia z Halą Stulecia. Zważywszy kiedy biega się rano, nie ma ludzi i te miejsca są tylko dla ciebie.
Bardzo miło wspominam. W Wiedniu to w ogóle było jeszcze ciemno jak biegałem bo październik szósta rano. Eh, chciałbym znowu biegać *
*Nie pytajcie czemu nie biegam bo to długa historia.
@enron shönbrunn jest wspaniałe. Z jednej strony jakoś nie mogłem docenić historycznej architektury Wiednia, z drugiej strony dwa główne pałace to dzieła gdzie siedziałem i patrzyłem z końca na koniec. Ale sama Opera, PetersKirche czy Stefankirche mi nie leżą.
@Szpakucjusz Jak tylko gdzieś jestem to absolutnie nie odpuszczam. Wiedeń oczywiście zaliczyłem, Shönbrunn było cudną wycieczką 😍Z fajnych rzeczy to np. opuszczony pas startowy w Chorwacji 🤩
@enron shönbrunn jest wspaniałe. Z jednej strony jakoś nie mogłem docenić historycznej architektury Wiednia, z drugiej strony dwa główne pałace to dzieła gdzie siedziałem i patrzyłem z końca na koniec. Ale sama Opera, PetersKirche czy Stefankirche mi nie leżą.
Ja kiedyś byłem z żoną w Gdyni na retransmisji z Moskwy. Usiedliśmy w pierwszym rzędzie i klasycznie zasnąłem xD
Nie da rady. Muszę spłacić swoje mieszkanie, kupić dla dziecka i być może spłacić. Ale jakbym był hm (obliczenia z tyłka), milion złotych do przodu to w sumie mógłbym przejść na emeryturę...
Żona mi czasem podsyła tego typu przepisy. I najczęściej jest to takie bingo dwóch-trzech rodzajów sera żółtego, śmietanki, obowiązkowo boczku oraz/lub innego mięsa do tego często zapieczone i jeszcze sera na górę. A na końcu obowiązkowo ktoś się zajadający. Sam nie wiem czemu to piszę...