Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

arisekZawodowiec

Dołączył/a:

  • 20 wpisów
  • 128 komentarzy
  • 1 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

75piorunów

Dziś temat na czasie
Każdy dorosły, bez względu na wiek, mimo że lata szkolne ma dawno za sobą, odczuwa ten dziwny dyskomfort wraz z zaczynającym się wrześniem.
W sumie długo myślałam nad tym, czy chcę o tym pisać, bo jest to zdecydowanie mniej śmieszkowa opowieść, ale chyba muszę się wyżalić xD
Tym razem tematem będzie szkoła podstawowa

Tytułem nudnego wstępu
Moja podbaza przypadła na lata 90, czyli wszechobecna dzicz, nauczycielska władza i przemoc wśród rówieśników były na porządku dziennym.
Po, można powiedzieć, dość sielskich latach w przedszkolu, przyszło mi stawić się w zupełnie nowej sytuacji, na nowych, sztywnych zasadach w sali lekcyjnej, gdy na przerwach panowało prawo dżungli i władza silniejszych nad słabszymi.
Ale jeszcze same początki nie były tak złe, przyjaźnie i grupy dopiero się zawiązywały, formował układ sił.

Od pierwszej klasy siedziała ze mną w ławce Ania (imię zmienione), dość łatwo nawiązałyśmy kontakt i co zabawne, chodziłyśmy do jednej klasy także w gimnazjum, liceum i policealnej, choć nie przez cały czas, ale to kawał historii.
Ogółem moja klasa nie była najgorsza, przynajmniej jeśli chodzi o dziewczyny. Nie było wśród nich żadnych patusek, nawet nie mogę powiedzieć że którakolwiek była niemiła. Ale prócz Ani nie gadałam z żadną. Wydawały mi się z innego świata, tylko Ania w magiczny sposób potrafiła spędzać ze mną czas. Kiedy Ani nie było w szkole, siedziałam sama a na przerwach stałam na półpiętrach bo tylko tam nikt inny nie siedział xD
Także ten

Samą pierwszą klasę pamiętam najsłabiej. Mieliśmy najzwyklejszą na świecie salę i nudną wychowawczynię, która po roku nas opuściła, dlatego od drugiej klasy przeszliśmy pod nowe wychowawstwo i nową SALĘ.
Ale paaaanie, co to była za sala. A baba która nią władała jeszcze lepsza xD
To był ewenement na skalę szkolną. Biurka i krzesła wyglądały zupełnie inaczej niż w każdej innej klasie, ale zabijcie mnie, bo już nie potrafię ich opisać. Całościowe wyposażenie było co najmniej jak w szkole prywatnej, ale największą furorę robiły AUTOMATYCZNIE rolety w oknach i gigantyczna przesuwna tablica, której nie jedna uniwersytecka sala mogłaby pozazdrościć.
A na czele tego wszystkiego stała ONA - moja nowa wychowawczyni.
Baba serio, wyjęta jak z reklamy jakichś bzdur dla dystyngowanych pań po sześćdziesiątce. Fryzurę miała jak Marge Simpson, a na palcach połyskiwały tłuste sygnety.
Zatrzymam się przy niej na chwilę, skąd się wzięła ta klasa rodem z sci-fi? Otóż baba roztaczała wokół siebie aurę władzy absolutnej, ściśle przyjaźniła się z dyrektorką, a ta chętnie spełniała jej prośby, bo w ten sposób mogła pochwalić się na forum międzyszkolnym jakimi luksusami dysponuje nasza szkoła xD
Ale dyrka była spoko, wiem że ostatnio zmarła i ze smutkiem wspomniałam jak kiedyś złapała mnie biegnącą korytarzem, przytuliła, pocałowała i prosiła abym nie zrobiła sobie krzywdy 🥺 w zasadzie to wszyscy ją uwielbiali.
A nasza wychowawczyni to był drący japę demon xD nie mówię że była okrutna czy coś, ale miała taki sposób bycia, mocno głośny i energiczny.
Jej oczkiem w głowie był jej pies. Było to wielkie, czarne bydle, szersze niż dłuższe, budziło postrach na dzielni a mój pies bał się go jak diabła.
Ale że psiecko kochane, złotko najpiękniejsze, jest smutne jak samo siedzi w domu, więc czasem, ale nie na zwykłych lekcjach, może dodatkowych? brała go ze sobą do szkoły xD
Nie była to jedyna atrakcja jaką nam serwowała. Była wielką fanką jakiejś telenoweli, której emisja w dany dzień wypadała akurat podczas naszych lekcji xD a zapomniałam powiedzieć, że ta za⁎⁎⁎⁎sta tablicowa konstrukcja rozciągała się na całą ścianę i miała różne wnęki, a w jednej z nich stał telewizor. Bogactwo kuhwa.
Tak więc pani odpalała w swoim czasie telenowelę, a cała klasa cichutko i grzecznie oglądała razem z nią, bo to jednak lepsze niż szlaczki i czytanki.

Mniej więcej w tym czasie do naszej szkoły wszedł prawdziwy game changer o hucznej nazwie 'sklepik szkolny'. Była uroczystość wielkiego otwarcia, przecinanie wstęgi i dumne ściskanie sobie dłoni między władzami szkolnymi jakby co najmniej doprowadzili do całkowitego pokoju na świecie. Szał na sklepik był tak wielki, że przez długi czas prawie niemożliwe było z niego skorzystać w trakcie trwania przerwy. Kolejki wiły się całą długością korytarza.

W 3 klasie zaczął się dla mnie jeden z największych dramatów tego okresu. Do naszej klasy trafił spadochroniarz SEBA.
sad story alert
Jeśli miałabym wskazać jakąś osobę ze swojego otoczenia, którą bez mrugnięcia okiem skazałabym na dozywotnie tortury i c⁎⁎ja w d⁎⁎ę to właśnie jego.
Do tego czasu moje życie w szkole było w miarę spokojne, paru chłopaków z klasy czasem mi dokuczało, ale szło z tym żyć. Wjazd Seby w nasze życie mocno zakłócił spokój w klasie, ponadto gnojek zawiązał sojusz z wyżej wymienionymi chłopakami, który miał na celu głównie gnębienie mnie na wszelakie sposoby.
Bądź mno
Miej swój świat, nie gadaj z nikim prócz jednej koleżanki
Nikomu nie wchodź w drogę
Czy może być lepszy cel do wyżywania się? Okazuje się że nie
Przeżyć z nim nie opiszę, dodam tylko że już więcej nie kiblował bo chcieli się go pozbyć, a jeszcze długo po skończeniu szkoły potrafił zaczepiać mnie na ulicy, przez co nie czułam się bezpiecznie na osiedlu
Kto nie zna sławetnego 'nie ważne kto zaczął, podajcie sobie ręce na zgodę' a także 'zaczepia cię bo cię lubi'. Aż mam chęć prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić każdemu z tych nauczycieli, którzy mi w żaden sposób nie pomogli, oczywiście z czystej sympatii, hehe
Ale oto i nadeszła 4 klasa a wraz z nią jeszcze większa drama

Jak każdy wie, czwartoklasista zamyka za sobą rozdział jednej klasy i przez cały dzień krąży po całej szkole z lekcji na lekcję
Dla takiego dzieciaka to ogromne wydarzenie, czuje wind of change i namacalny dowód na bycie starszakiem, który patrzy z góry na gówniaki z klas 1-3. Pamiętam to uczucie do dziś
Niestety przyniosło to też zmiany w organizacji znienawidzonej lekcji - WFu
Jaki jest WF w szkołach każdy widzi. O ile ćwiczenia w zakresie pierwszego etapu nauczania były dla mnie znośne, to połączenie dziewczyn z mojej klasy z inną klasą na czas WFu to była najgorsza rzecz zaraz po Sebie.
Już mówiłam, że w mojej klasie dziewczyny były spoko, niestety okazało się, że w klasie z którą przyszło nam mieć WF jest grupa typowych mean girls, które za swój cel szybko obrały sobie mnie 😒
A jaki jest najlepszy plan wuefistów na tą zjebaną lekcję? Chłopaki gała a baby siatka.
Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą
Żenada na całe życie, nie polecam
Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki 🤡 również z tego powodu, że najczęściej leciała w moją stronę z agresywną prędkością
Nauczyłam się też nie wychodzić z szatni przed nimi, bo groziło to nieoczekiwanym zdjęciem gaci
A co w tym czasie robiła wuefistka? Kurde nie wiem, teraz pewnie scrollowałaby instagrama

Jakoś w tym czasie nadeszły spore zmiany w szkolnictwie. Na wielkim zebraniu w auli dowiedzieliśmy się, że edukację w tej szkole zakończymy po 6 klasie i mój rocznik, jako drugi dostąpi zaszczytu pójścia do gimbazy.
Dla mnie czad, na tamtym etapie nienawidziłam tej szkoły tak mocno, że wpędziło mnie to w problemy zdrowotne
Jakby tego było mało, 5-6 klasa to był ten szalony czas, w którym wszystkim zaczyna odpierdalać od hormonów.
Wspomniana jedyna koleżanka z klasy, z którą miałam kontakt, zaczęła się zmieniać nie do poznania
Zaczęło się od kusych ciuszków i makijażu (co wcale nie wyróżniało ją, niestety, od wielu innych 6-klasistek), a skończyło na tym, że prawie przestała ze mną gadać, bo z innymi laskami można było pogadać o jakichś babskich debilizmach, a wyjście gdzieś ze mną to chyba był wstyd
Formowały się też pierwsze związki, nawet Seba znalazł własną miłość. Ich związek był obfity w ciekawe wydarzenia, jednym z nich było jak kiedyś jego zapłakana laska wybiegła z męskiego kibla z mokrym łbem, a za nią jej roześmiany luby wraz ze swoimi przydupasami. Jednakże wsadzenie jej głowy do kibla i spuszczenie wody nie okazało się przeszkodą na drodze ich romantycznej relacji. Jestem jej jednak wdzięczna, że częściowo odsunęła ode mnie jego uwagę

Jedną z rzeczy, która mnie mocno smuciła, był brak informatyki w mojej klasie. Na szczęście miałam w klasie kolegę, który miał w domu kompa (wyjątkowo jak na tamte czasy) i zaczął mnie zapraszać do siebie, uczyć obsługi komputera i wprowadzać w masterowanie Wormsów. Wkrótce okazało się, że mamy masę wspólnych zainteresowań 😀 od razu mówię, że nie było z tego nic więcej, po prostu zgadało się dwóch nerdów, tyle 😛 i ta nowa znajomość pomogła mi przetrwać końcówkę szkoły

Ale szczerze, wolę płacić podatki, użerać się z biurokracją i zasuwać do roboty do końca życia niż wrócić choć na jeden dzień do tej zjebanej szkoły

Natomiast gimnazjum okazało się dla mnie dużo większą zmianą niż sądziłam, ale to temat na kiedy indziej

Pokaż więcej komentarzy (41)

Fenomen

w Hydepark

78piorunów

Stanowski będzie jeździł do pracy na nielegalnym motorowerze 750W bez OC i jeszcze się tym chwali, jaki to jest debil xD

https://x.com/rzep8/status/2094320642774483311

Czy powinien trafić do więzienia za 110kmh w obszarze zabudowanym?

  • Tak32% (107 głosów)
  • Jeszcze jak33% (109 głosów)
  • Nie19% (65 głosów)
  • Do paki za motorower16% (54 głosy)

335 głosów

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

81piorunów

Scrolluj dalej, to tylko Polska eksportująca energię w środku dnia.

Jakże daleką drogę przeszliśmy przez ostatnie 11 lat - od sierpnia 2015 roku, gdy z powodu upałów, w środku dnia - w godzinach 10.00-17.00 - mieliśmy problemy z pracą bloków węglowych i ograniczenia poboru mocy dla zakładów przemysłowych.

Wrzucając nadwyżkę do europejskiej sieci, ratujemy w tym momencie m.in. pośrednio (przez Słowację) Węgry, które z powodu upałów zostały zmuszone do wyłączenia elektrowni atomowej.

https://www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/103133-pse-wprowadza-20-stopien-zasilania

Screen z PSE nie uwzględnia autokonsumpcji ani instalacji offgrid - w rzeczywistości moc ze słońca, zasilająca polskie domy i przemysł, jest dużo większa. Nie jest idealnie, brakuje w systemie trochę magazynów aby pokryć wieczorną górkę zapotrzebowania, ale wiecie co? Wierzę w Polaków i to, że za parę lat przydomowe magazyny energii powtórzą sukces przydomowych elektrowni fotowoltaicznych - a dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych zbudują ogólnokrajową sieć magazynów, o łącznej pojemności, o jakiej nawet duzi gracze mogą na razie pomarzyć.

sroze

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Finanse osobiste

20piorunów

No dobrze, wczoraj pytałem o wybieraną metodę płatności w fizycznym sklepie, to dzisiaj zobaczymy jak starzy ludzie najbardziej lubią płacić za zakupy online :grinning:

Pod opcją karta płatnicza debetowa mam na myśli wszystkie możliwe opcje, które finalnie prowadzą do wykorzystania karty płatniczej skorelowanej z saldem naszego konta. Czyli liczy się między innymi: wpisywanie danych karty ręcznie, usługi typu MasterPass, Google Pay, Apple Pay i inne.

Kupujesz coś online w kwocie do 250 zł. Jaką metodę płatności najczęściej wybierasz do tego typu transakcji?

  • Karta płatnicza debetowa18% (60 głosów)
  • Karta kredytowa4% (14 głosów)
  • Przelew online (PayU, Przelewy24, itp.)20% (64 głosy)
  • Przelew tradycyjny1% (4 głosy)
  • Płatność odroczona (PayPo, Allegro Pay, Klarna i inne tego typu usługi)3% (10 głosów)
  • Blik54% (176 głosów)

328 głosów

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w Hydepark

55piorunów

Posłuchajcie sytuacji sprzed chwili jak walą nas w konia w tym systemie butelkowym... Zgłoszenie już poleciało do inspekcji.

Kilkanaście dni temu zakupiłem napój bezalkoholowy Perła, która miała na swojej etykiecie informacje, że jest butelką bezwrotną. W związku z wprowadzeniem tej fatalnej ustawy umyślnie wybrałem pojemnik szklany bez konieczności oddawania go w dziurawy system.

Mimo to, w domu zauważyłem że na paragonie widnieje opłata - 1 zł za butelkę zwrotną.

Dlatego dzisiaj około godziny 18:10 zjawiłem się w sklepie aby oddać bezzwrotną (:D) butelkę i odzyskać 1 zł. Na marginesie, dlaczego jest tam naliczane aż 1 zł? To jest pewnie legalne ale w mojej opinii bardzo krzywe.

Dialog przy kasie był zaiste wspaniały:

- Dzień dobry, to moje zakupy i oddaje butelkę.

- Tej butelki nie przyjmę, jest bezzwrotna.

- Naprawdę? - udałem zdziwienie.

Pani wzięła butelkę do ręki i palcem wskazała mi etykietę podsuwając mi ją pod nos i powiedziała:

- jest napisane! Za taką nie należy się zwrot.

Wyciągnąłem zatem paragon i idąc śladem pani sprzedającej podstawiłem jej pod nos rachunek z nabitym kosztem za bezalkoholową Perłę.

Po chwilowym studiowaniu rachunku, który wzięła do ręki, z przekąsem stwierdziła, że to niemożliwe. Kto niby ma nabijać za bezzwrotne butelki. Zabrała paragon, zabrała butelkę i nieprzyjemnym tonem stwierdziła, że "no to zwrócę wyjątkowo, ale kto to widział aby oddawać za bezzwrotną butelke?".

Dodałem: "albo nabija kaucję za bezzwrotną butelkę".

Pożegnaliśmy się bez większej miłości.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Dyskusje

297piorunów

W 2008 roku miałem przez 12 mc na jakiejś tam promce konto w Alior Banku, wcisneli mi wtedy kartę kredytową na 5 tys bez odsetek jeśli spłacała się w przeciągu 30 dni. Karty użyłem może z 5 razy jak zwykłej debetówki i zawsze wpływy na konto zerowały saldo. Konto po upływie promki zrobiło się bardzo niekorzystne do trzymania więc zostało zamknięte przy zerowym saldzie a ja przeniosłem się na X lat do Raiffeisena ( tęsknie ... chlip chlip)

W Każdym razie mija sobie 16 lat i nagle w sierpniu otrzymuję list z Link Financial.

"No elo, wisisz Pan Aliorowi za kartę kredytową 2.200 PLN + odsetki 9625 PLNÓW

Dawaj hajs i to już w wygodnych ratkach 15 x 999zł albo przyjdzie windykator terenowy"

Oczywiście kto normalny trzyma po 16 latach jakieś podrukowane salda, nie znalazłem nic poza umową rozwiązania rachunku którą miałem w papierach firmowych, wysłałem skan ale windykacja jasno " Pan to sobie wyjaśni a Aliorem"

więc odzywam się do Aliora a tam oczywiście spychologia totalna i nikt nic nie wie i nie może udzieli informacji bo nie mogę się autoryzować na infolini.

Polazłem więc do oddziało złożyć reklamację, została rozpatrzona po 30 dniach dostałem pismo iż Alior nie jest dysponentem wierzytelności gdyż została scedowana na jakieś uje muje dzikie wężę w Luksemburgu w 2024r i w sumie gówno mogą zrobić.

Postanowiłem więc wymóc na Link Financial potwierdzenie istnienia wierzytelności w dokumentach z Aliora, na pewno coś przekazali prawda?

I tu ktoś w Link stwierdził "Zonk" z tym człowiekiem nam nie wyjdzie.

Nie mieli ani 1 kartki stwierdzającej istnienie wierzytelności poza "deklaracją zadłużenia z Alior Banku z 2024 bo tak"

Zero tytułu, zero umowy kredytowej nic.

Złożyłem reklamację z pomocą Rzecznika Finansowego ( mają gotowe wzory na Link i Aliora i znają temat )

Przy pomocy pisma reklamacyjnego od Rzecznika gdzie wskazano odpowiednią argumentację udało mi się osiągnąć sukces i dziś dostałem informację z Link iż dochodzone roszczenie było bezzasadne BO NIE MA DOKUMENTÓW KTÓRE POTWIERDZAŁY BY ISTANIENIE NALEŻNOŚCI KTÓRĄ PRÓBUJĄ WINDYKOWAĆ ( SIC!)

Nie jest to pierwsza tego typu sprawa, kiedyś próbowano mnie obciażyć nie istniejącym długiem za NJU Mobile które kiedyś użytkowałem za młodu i oczywiście rozwiązałem umowę ( bez telefonu) i po X latach próbowano wymusić karę umowną 800zł za rozwiązanie umowy i utratę przez NJU korzyści z d⁎⁎y. Tam także sprawę uwaliłem.

Trzecią miałem z Gazownią która po 19 latach stwierdziła że jestem winny 9800zł za niedokonane rozliczenie przez moją nieżyjącą już Mamę. Oczywiście i tutaj sprawa została uwalona ale chyba było najciężej bo firma państwowa to totalny BETON.

Teraz jeszcze wniosek do KRD bo pajace zdążyły mnie wpisać :smiley:

Pozdrawiam wszystkich pracowników oraz osoby decyzyjne w Alior Banku

Kij wam w du i kotwica w plecy.

Szkoda mi tylko że nie ma systemowych narzędzi do karania instytucji i dużych firm bo z tego co dowiedziałem się od Rzecznika Finansowego Alior Bank sobie nie folguje i sprzedaje nieistniejące długi po 2-10% wartości na prawo i lewo a potem umywa rączki.

Złożyłem też bo jestem wredny i uparty wniosek o odszkodowanie za uporczywą windykację w kwocie 10k ( było około 40 telefonów włącznie z weekendami oraz w godzinach wieczornych oraz około 30 mejli i 3 listy do domu)

Pokaż więcej komentarzy (77)

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Marzy mi się aby tak piękna akcja jaką jest wośp była dniem bez polityków. Ten dzień powinien być ogłoszony wydarzeniem bez nich, powinni być traktowani jako persona non grata.

Człowiek się irytuje kiedy widzi te wesołe, wypacykowane ryjki przekazujące swoje szpargały na ten piękny cel przy okazji promując się i wybielając.

To, że Orkiestra istnieje jest wielkim splunięciem nam w twarze przez tych, którzy odpowiadają za obecny obraz ochrony zdrowia.

O ile piękniejszy byłby ten czas gdybyśmy nie popierali tego i nie dotowali ich akcji.

Takie tam przemyślenia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gównowpis

52piorunów

Ale kurwesko zimno.

Aż ubrałem się na cebulkę, 2 pary spodni, 4 bluzki.

ja chcę móc komfortowo chodzić w krótkich ubraniach.

A i jeszcze trochę mi się zaspało, od 20 minut powinienem być na robocie, a dopiero jadę.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Od czterech nocy słyszalem w nocy alarm w jakimś domu. Takie odległe ciche iu iu iu. Ale tylko w nocy jak jest cicho.

iu iu iu. Pierwszej nocy jakoś przeżyłem. Wiadomo, zdaza się, może jakaś firma, okres urlopowy nikogo nie ma. iu iu iu

Drugiej zacząłem się wkurzać. Rano pytam żony i córki czy słyszały że druga noc alarm wyje. Nie słyszą, kurde tylko jak zwykle ja muszę słyszeć. Wiadomo hak mi w smak. iu iu iu

Zacząłem sobie wyobrażać co muszą czuć ich sąsiedzi, że ja bym rozwalił kijem ta syrenę. Albo psiknal pianka montażowa w syrenę. Czy by popsuło? Zasypiałem rozmyślając czy by mnie namierzyli że to ja zniszczyłem, i ile taka Syrena może kosztować. iu iu iu

Po trzeciej nocy zacząłem się niepokoić. Wszedłem na forum osiedla, nikt nic nie pisze. Przecież tyle czasu wyje, że nikt nie zaczął robić awantury? iu iu iu

Jak żona nie widziała, otworzyłem okno, z jednej strony domu, z drugiej. Nic nie słychać. Ale na zewnątrz szum, samoloty, wiatr a dźwięk był cichy, może zagłusza. Taki wysoki ton to nawet nie wiedziałem z której strony słyszę. iu iu iu

A może to w uszach mi piszczy? Ale poza sypialnia nie słyszałem.

A może mi odpierdala? Leki weszły w jakieś interakcje albo tracę zmysły, muszę zapisać się do psychiatry! iu iu iu

Tym razem zasypiałem zastanawiając się jak nagrać taki cichy dźwięk aby sprawdzić czy faktycznie jest? Jakaś aplikacja z wizualizacja i wzmacnianiem tonów? Może coś kupię na allegro? iu iu iu

Ulżyło mi rano gdy żona powiedziała "dalej słyszysz ten alarm?" "Tak, trochę się niepokoje że mi odpierdala, nie chciałem nic mówić"

"A bo ja też go dziś słyszę!iu iu iu" Co za ulga, nie wyobrazacie sobie. Stwierdziłem że w sumie to mam teraz wyjebane, nie jest głośno, ja się przyzwyczajam, niech sobie wyje.

Wieczorem żona poszła pierwsza do łóżka i po chwili krzyczy "chodź szybko, wiem już gdzie tak wyje!"

Biegne a ona pokazuje mi palcem "przyłóż tu ucho" iu iu iu

K⁎⁎wa mać, tani chiński projektor za 200zl który postawiłem na szafce kolo łóżka, kondensator w nim tak piszczy... iu iu iu, wyjąłem kabel z gniazdka... Cisza...

Dobrze jednak czasami mieć żonę...

Tytan13piorunów

@NatenczasWojski

iu iu iu

Znam ten ból, na szczęście z wiekiem nasilają mi się szumy uszne więc przeważnie i tak mi cały czas szumi i piszczy we łbie to i inne dźwięki coraz mniej przeszkadzają.

Osobistość3piorunów

Tak to jest jak za projektowanie urządzeń elektronicznych biorą się stare, głuche dziady (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Dyskusje

269piorunów

Ja z wykopu, ponad 16 lat istniało konto robiłem imprezy dla ludzi z portalu.
(konta są w trakcie kasowania - trzeba pamiętać aby się przypadkiem nie zalogować).

Po jakiś aktualizacjach zniknęło osiągnięcie "inicjator" (za tę organizację imprez dla userów). Dodam ze wszystko było za free z mojej strony i innych organizujących imprezy w innych miastach. Wykop czasem rzucił jakieś piwo/cukierki/list od białka, jednak imprezy działy się z mocy samych organizujących. Włodarze portalu nigdy nie chcieli się zaangażować bardziej, nawet jak się do nich wybrałem pogadać do Poznania - mityczna kawka i rogale z administracją nie były możliwe (już działali w biurowcu i nie wpuszczali). Potem zrobili swoje wykoparty, czy było rewelacyjne? Nie mi to chyba oceniać bo jestem stronniczy, byłem.

Wykop zapomniał, że było cokolwiek takiego jak wykoparty/wykopparty organizowane przez userów.

Usunąłem 2 konta, jedno prywatne, drugie firmowe.
Dlaczego teraz?
Usunęli/zrobili shadowbana na wpis który miał ponad 800 plusów i narzekał na ich działania na przestrzeni lat, komentarzy też było dość sporo, w tym mój o podobnej jak tu treści.
Dość, niech się smażą z zielonkami.

Pozdrawiam i starych wykopowiczów i tych którzy zaczęli przygodę z interentem tutaj.
Mam nadzieję że serwis będzie się rozwijał.
Może kiedyś ktoś zrobi jakieś "hejtoparty" :D

Pokaż więcej komentarzy (142)

Fanatyk

w Hydepark

151piorunów

Fanatyk0piorunów

Bardzo proszę pana prezydenta alfonsa o potwierdzenie że nie ma powiązań bliskich mu polskich środowisk kibolskich z ruską mafią.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Hydepark

57piorunów

Dlaczego tak dużo Sebixów i Mariuszków z Brighton pokochało r0sję? Kiedyś myślałem, że większość komentarzy na Facebooku to ruskie boty, ale teraz mam wrażenie, że przynajmniej połowa z nich to prawdziwy ludzie. Jeszcze potrafię zrozumieć, że w takich Stanach Zjednoczonych, albo w Portugalii ktoś tam może być za r0sją, ale kompletnie nie ogarniam takich popierających r0sję Mariuszków, którzy pochodzą z kraju, który tak wiele wycierpiał od ruskich. Śmiejemy się z ruskich, że męczą się rok, żeby podbić jakąś ukraińską wioskę, ale walkę o umysły mariuszy już dawno wygrali.

Fanatyk6piorunów

Mariusz nie lubi gejów. Unia lubi gejów (a raczej nie ma nic przeciwko, ale dla płytkiego rozumu Mariusza nie istnieją stany pośrednie). Mariusz nie lubi Unii. Rosja nie lubi gejów i Unii.
Dochodzi do tego kwestia Ukraińców których Mariusz nie lubi podobnie jak Rosja, a głupota Unia ich wspiera

Osobistość3piorunów

@Przemcel1990 po slowie "mariuszki" musialem sprawdzic twoj profil i jest jak myslalem. Ktos z powaznymi problemami kto gardzi innymi i ktoremu wydaje sie ze jest lepszy. Roznica miedzy toba a Mariuszkiem ktorym gardzisz jest taka ze on zazwyczaj jest usmiechniety, mimo problemow ktorych mu nie brak 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Gry Planszowe

10piorunów

Proszę ja was o wpisanie jakiś fajnych tytułów gier planszowych lub karcianek pod dzieci i dorosłych do wspólnych gier, takie tytuły jak Catan, eurobiznes, szachy czy terraformacja marsa znam 😉

Pokaż więcej komentarzy (36)