Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

kim_jestesmy_dokad_zmierzamyOsobistość

Dołączył/a:

  • 294 wpisów
  • 1286 komentarzy
  • 1 obserwujących

Osobistość

w Dyskusje

6piorunów

Budżet KRRiT wzrośnie o 69 proc. El Dorado instytucji państwowych | Portal Skarbiec.biz

Budżet KRRiT ma w 2027 roku wzrosnąć aż o 69 proc. To największa procentowa podwyżka wśród najważniejszych instytucji państwowych objętych analizą projektu ustawy budżetowej. Wydatki wielu urzędów, kancelarii i organów wymiaru sprawiedliwości mają rosnąć znacznie szybciej niż

Osobistość

w Dyskusje

14piorunów

Jak co niedziela.

Myju myju.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Dyskusje

10piorunów

Śniło mi się, że jeździłem rowerem po Bytomiu. I dwóch chłopów się do mnie dowaliło, że jeżdżę na romecie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

18piorunów

Kilka dni temu była dyskusja na hejto odnośnie odwoływania ograniczeń prędkości przez progi zwalniające.

Dziś, dziwnym trafem, wyskoczyło mi coś na fb, i w komentarzach takie coś:


Uczenie kierowców przed laty, że ograniczenie obowiązuje „tylko na progu”, wynikało z tego, jak przez dekady skonstruowane były przepisy techniczne dla zarządców dróg oraz jak powszechnie interpretowano logikę oznakowania na kursach prawa jazdy.

Wyjaśnienie, dlaczego instruktorzy i egzaminatorzy w ten sposób tłumaczyli tę zasadę:

Założenie techniczne w „Czerwonej Księdze”: Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi szczegółowych warunków technicznych dla znaków (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury), zadaniem znaku B-33 przy progu miało być wyłącznie wskazanie prędkości, z jaką pojazd może bezpiecznie przejechać przez dany próg zwalniający (np. 20 lub 30 km/h).



Obowiązek odwoływania przez zarządcę drogi: Przepisy nakazywały zarządcy drogi, aby zaraz za progiem postawił znak odwołujący zakaz (np. B-34) lub umieścił pod znakiem tabliczkę T-20 podającą długość odcinka (np. 10 m).

Niejednoznaczne oficjalne stanowiska urzędników: Na przełomie lat 90. i 00. sama Komenda Główna Policji oraz Departament Ruchu Drogowego w Ministerstwie Transportu w pismach do szkół jazdy i mediów twierdziły, że jeśli zakaz postawiono wyłącznie ze względu na próg (A-11a), to jego zakres funkcjonalny kończy się wraz z pokonaniem tej przeszkody. Tę logikę wpajano kandydatom na kierowców w szkołach jazdy.



Gdzie leżał problem?



Zarządcy dróg powszechnie lekceważyli obowiązek stawiania znaków odwołujących zakaz za progiem. Tworzyło to patową sytuację:

Logika i teoria kursowa: Wszyscy wiedzieli, że znak postawiono tylko po to, by nie uszkodzić zawieszenia na progu, więc „po progu jedziemy normalnie”.



Litera prawa: W ogólnym Rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych (które obowiązywało kierowców) nigdy nie napisano, że przejechanie przez próg kasuje znak B-33. Gdy sprawy trafiały do sądów, te orzekały zgodnie z treścią rozporządzenia dla kierowców, a nie wewnętrznymi wytycznymi dla drogowców.

Nauka ta opierała się więc na celowości znaku i dawnej wykładni ministerstwa, jednak zderzenie tej teorii z twardym zapisem prawa i taryfikatorem mandatów ostatecznie wymusiło zmianę narracji na egzaminach i w szkołach jazdy.

Czy jakiś hejto-dziadek mógłby to potwierdzić, że byłą stosowana taka metodologia? Bo ja robiłem prawko już w czasach nowożytnych, i nic takiego miejsca nie miało.

Gwiazdor3piorunów
Znak postawiono po to, by nie uszkodzić zawieszenia

A w sumie to progi nie są po to by wymusić prędkość ze znaku (30, czasami mniej)?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Dyskusje

67piorunów

Jakiś czas temu chłopu w robocie zadałem głupie pytanie jakim ptakiem by chciał być.

Zaczął wymyślać jakieś dostojnie nazwy typu orzeł czy inny jastrząb.

A ja bym chciał być kaczką. Bo wszyscy lubią kaczki.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Dyskusje

5piorunów

Nie wiem jakim trzeba być sernikiem, żeby kupować mieszkanie w bloku, i mieć ogródek, w którym trzeba kosić trawę.

Ostatnie na co miałbym ochotę to co weekend latać z kosiarą.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Dlaczego hejto jest aż tak bardzo pro-KO (pro-PO). Przecież widać że ci ludzie są tak samo nieudolni jak pis. A może nawet i bardziej, bo pamiętam pierwszego tuska, i też wtedy nic się nie dało zrobić.

Żebyście mnie nie zaczęli wyzywać od pisowców, to od razu nadmienię, że wszystkich polityków bym wysłał do piekła.

Pokaż więcej komentarzy (50)