Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

maximiliananMistrz

Dołączył/a:

  • 5886 wpisów
  • 42507 komentarzy
  • 20 obserwujących

Fanatyk

w Sztuka i design

40piorunów

W sobotę na giełdzie w Poznaniu trafiłam na fascynujący artefakt - włocławkową fajansową plakietkę reklamową Młodzieżowej Agencji Wydawniczej - i tu większość z Was zapyta - że co?!

Fajans włocławski to te talerzyki i wazoniki w brązowe lub niebieskie kwiatki, które znacie z półek w kuchniach mam i babć. Powstawały na fali popularyzowania twórczości ludowej (lub pseudoludowej) w PRL. Malowane były często przez niezwykle utalentowanych twórców, których dzIeła można oglądać dziś w Skarbcu Fajansu we Włocławku.

Zdarzały się im różne współpracę reklamowe - najbardziej znana to chyba ta z Lotem.

Włocławki nie są dziś tak popularne jak Bolesławce, ale ja lubię je o wiele bardziej.

Młodzieżowa Agencja Wydawnicza to z kolei wydawnictwo, które tworzyło Świat Młodych, Na przełaj i wydawało najlepsze komiksy tamtych czasów - Tytusa, Romka i A’Tomka, Tadeusza Baranowskiego i setki książek dla młodzieży. W pewnym momencie przejęli harcerskie wydawnictwo Horyzonty i zaczęli wydawać też literaturę dla szyszkojadów.

Dla większości ludzi bezużyteczna skorupa - dla mnie ważny kawałek historii.

I tak, zapłaciłam za dużo, ale byłam za bardzo podniecona, żeby się targować.

#fajans #wloclawek #ksiazki #ksiazkikatie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

56piorunów

#konstruktorelektrykamator #mechanikasamochodowa #diy

W połowie czerwca jadę sobie samochodem #honda HR-V i słyszę że coś mi stuka w przednim zawieszeniu, i jednocześnie słyszę jak załącza mi się tylny napęd.

Zaparkowałem, wrzuciłem bieg ale samochód się dalej toczył, tak jakby nie było mechanicznego połączenia silnika z kołami.

Ale samochód jeździ więc coś dziwnego się tu dzieje. Pierwsza myśl była że to sprzęgło się ślizga.

Ale już w domu okazało się że to nie sprzęgło, przynajmniej mnie to między skrzynią a silnikiem.

Okazało się że jednorazowym zrywalnymsprzęgłem stała się półoś.

Na środku półosi jest guma, która pełni funkcje tłumika drgań, przez prawie 30 lat zbierała się tam woda i zanieczyszczenia sukcesywnie przeżerały wałek aż w końcu przekrój był na tyle mały że nie wytrzymał momentu obrotowego i się urwał.

Wymieniłem na nową, kompletną razem z przegubami, a z drugiej strony wymieniłem sam wałek, przeguby zostały stare.

https://youtu.be/v1PcqvtqR7I

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

71piorunów

Przewlekła choroba wyniszczająca - przypadłość u łosi, jeleni, reniferów itp., którą powodują priony. Nieuleczalna i śmiertelnie groźna, 100% śmiertelności.

Czym są priony? Są to białka, które produkuje organizm, ale nie takie normalne. To znaczy niemal identyczne, ale z drobną różnicą: są zwinięte odrobinę inaczej niż zdrowe białka. W typ przypadku zamiast helikalnych fragmentów struktury, które powodują pewną elastyczność są one ułożone w płaski, sztywny arkusz. Tracą przez to jakiekolwiek właściwości "zdrowego" białka, są niedostępne biologicznie, zmieniają się ich parametry fizykochemiczne (są nierozpuszczalne, mają inną temperaturę topnienia), no niby to samo, ale coś zupełnie innego.

Ktoś pomyśli "maxi to przecież żaden problem, jest układ immunologiczny" i miałby rację, ale akurat tutaj nic się nie stanie, bo to jest twoje białko chemicznie identyczne jak zdrowe. "Są mechanizmy usuwania tego typu defektów", ktoś by kontynuował i też miałby rację, ale przez zmianę kształtu nie działają na to popsute białko. "No dobra, ale przecież to nie jest tak, że to się zdarza jakoś często w komórce, to mega rzadkie zjawisko" i też ma 100% racji, ale one się same replikują. No i ktoś bardzo słusznie by się tu oburzył mówiąc "co za bzdura! Białka powstają z DNA poprzez transkrypcję i translację! Nie powstają z innych białek, to już dawno obalono!" i to prawda, ale... no priony mają to w d⁎⁎ie, bo są cwane. One nie replikują się przez kopiowanie samych siebie, a przez kontakt ze zdrowymi białkami i "zarażanie" ich.

Ale wróćmy do choroby, w końcu to o niej jest ten wpis. Co tak naprawdę się dzieje? Jak pojawia się ta choroba? Jakim cudem zwierzę może się zarazić od innego? Sytuacja wygląda mniej więcej tak - u jednego osobnika pojawia się bardzo, bardzo rzadka mutacja białka. To białko normalnie by nie miało znaczenia, ale jak opisałem - tu akurat ma, bo kompletnie zmienia właściwości cząsteczki i jest w stanie zmieniać strukturę innych białek zamieniając je w priony. Infekcja postępuje, ale pierwsze objawy pojawiają się dopiero rok - dwa po ekspozycji na patogen. W tym czasie oczywiście zwierzę już może zarażać inne. Jak? Priony przedostają się do śliny, odchodów, moczu, nosów, pozostają w ciele zdechłego zwierzęcia, następnie mogą trafić wprost pod np. język kolejnego osobnika, albo wchłonąć się w glebę, z której potem wchłaniane są do roślin, które potem są zjadane. Jednym słowem - przejebane.

Przejdźmy do symptomów. Pojawiają się późno, jak w przypadku wścieklizny. Od wścieklizny ta choroba różni się tym, że nie ma żadnej szczepionki. Należą do nich osłabienie, zmiany zachowania, ataksja, otępienie, nerwowość, wykrzywienie mięśni pyska, utrata wagi i powolne stawanie się zombie. Takie zwierzęta potrafią zrobić sobie krzywdę jakby nic sobie z tego nie robiąc, ich skóra się niszczy i nie zdrowieje, mają jakby napady padaczki, a przez wygłodzenie wyglądają jak szkielety obrośnięte skórą. Tak jak w przypadku wścieklizny zwierzę po prostu traci kontakt z rzeczywistością, jego mózg staje się gąbką, neurony aktywują się losowo - raczej nieprzyjemna śmierć. Widziałem kilka nagrań jak jeleń niejako próbował się zabić uderzając głową w pień drzewa, albo jak krążył w kółko jakby gonił własny ogon (btw. ludzki atak padaczki może wyglądać podobnie). Ewentualnie gryzły własną zwisającą skórę tak jak ludzie z silną demencją zjedzą wszystko co wpadnie im w ręce.

Brzmi groźnie, prawda? Byłoby słabo, gdyby choroba dotknęła dużo zwierząt. No i powiem w ten sposób - nie jest dobrze. W niektórych rejonach USA odnotowano, że kilkanaście procent populacji jest zarażona, a noworodki mogą odziedziczyć chorobę po matce (w niektórych przypadkach zaobserwowano to u 80% młodych). Nie ma szczepionki, jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze usunięcie zakażonego osobnika i spalenie jego truchła. Problemem jest fakt, że pierwsze objawy pojawiają się długo po tym, jak zwierzę wydala z siebie patogeny, a nie możemy przecież wystrzelać wszystkich jak leci, albo złapać je w siatki.

Choroba pojawiła się już w lasach Skandynawii.

Jak macie jakieś pytania to zapraszam do zadawania ich w komentarzach.

#gruparatowaniapoziomu

Autorytet13piorunów

@maximilianan

Opis trochę brzmi jakby to były nowe patogeny coś między bakteriami a virusami.

A priony to są zepsute białka. Coś jak "Strange matter" ale w świecie biologii. To nie myśli, to nie próbuje się rozprzestrzeniać. To jest dosłownie błąd budowy. Taki kawałek domino który domyślnie jest przewrócony, i gdy dotknie inne domino to one też się automatycznie przewracają.

Osobistość5piorunów

Najgorzej, że nie mamy pomysłu jak sobie z tym radzić.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

83piorunów

No nie...

Ostrzegam, że żenadometr wywali poza skalę.

Trójka typów od Brauna postanowiła skontrolować prywatną firmę prowadzoną przez Ukrainkę pod kątem promocji banderyzmu.

#ukraina #polska #polityka #patologia

https://streamable.com/8re6hb

Gruba ryba7piorunów

nawet tego nie będe oglądał. wiem jak wygląda życie imigranta w obcym kraju i wiem jak cywilizowane kraje zareagowały by na coś takiego. ponad połowa Polaków to mentalna rosja, z alfonsem na czele. bardzo mnie to martwi, bo zawsze myślałem że to jakieś 10-15%.

GURU5piorunów

Nie rozumiem czemu policja i wywiad się tymi ruskimi śmieciami nie zajmą? Czy to państwo już na prawdę wywiesili wszędzie białe flagi?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Autorytet

w Dyskusje

3piorunów

Czy na produkcji supli i leków pracują debile którzy myślą że ludzie to pelikany i łykną wszystko?

Czy wszystkie suple są wielkości i szorstkie jak cegła? nie można tego pokryć jakimś śliskim cukrem?

Debile.

#farmacja

Fanatyk6piorunów

Nic nie sugeruję ale czopki są zawsze gładkie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Budanow: wkrótce możliwa kulminacja napięć z Polską, nie przyjmiemy żadnych ultimatów

Kurcze, no boli mnie ten temat podwojnie - bo to nasi rodacy i przodkowie byli mordowani - to raz a dwa, ze Ukraina nie zamierza wykazac sie zrozumieniem w tym temacie i dosc wieloznacznie (moim zdaniem) sie wypowiada szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. Pozwole sobie zacytowac z Defence24

Mistrz

w Hydepark

11piorunów

Kiedyś na studiach mieliśmy projekt z wymiennika ciepła, głównym zadaniem było oczywiście zaprojektowanie wymiennika dla zadanych parametrów. Sporo liczenia, sporo dobierania z norm, sporo kombinowania z materiałami i przepływami. Zaprojektowałem wymiennik, wszystko się zgadza, osiągamy wymagania. Przechodzę do obliczeń wytrzymałościowych i smukłości aparatury.

No i tu się pojawia zonk, stosunek średnicy do wysokości powinien być mniejszy niż X (tu chyba było =7), a mi z obliczeń wychodzi 20/2. Klops, muszę zmienić typ wymiennika z jednoprzepływowego na dwuprzeplywowy. Wszystkie obliczenia techniczne właśnie c⁎⁎j trafił. Zostały 2 godziny na wysłanie projektu. No i sam czas nie był problemem, przygotowałem wszystko w excelu i to była kwestia zmiany kilku wartości, jakieś 40 minut klikania, ale chyba nie sądzicie, że chciałoby mi się robić coś takiego. No i musiałbym trochę bardziej namęczyć się z rysunkiem technicznym. Mówię c⁎⁎j, wyjebane, napisałem równanie "20/2<7 warunek smukłości został spełniony" - może nie zauważy, w jak zauważy to co najwyżej zwrot będzie i sobie na spokojnie policzę od nowa.

Obrona, piątek, godzina 7.50, wchodzimy o 8.15, kumpla co był ze mną w parze nie ma. Dzwonię do niego, odbiera jeszcze na⁎⁎⁎⁎ny. Long story short - w czwartek była oficjalna impreza wydziałowa, byli studenci i nauczyciele itp. Kumpel mówi, że zaraz będzie (mieszkaliśmy w akademiku) i opowiada, że balowali do 5 rano, a na końcu jeszcze zajebali szampana ze stołu i wypili w pokoju XD no i git, ale jebalo od niego alkoholem jeszcze. Ale co z tego, usiadł zaraz obok prowadzącej XD no wy⁎⁎⁎ie nas z sali jak nic, ale nie, kumpel ma gadanie i przepraszał bo był na balu chemika i zmęczony jest. Prowadząca na to mega się ucieszyła, powspominala czasy jak sama na ten bal chodziła i sprawdza projekt. Dochodzi do 20/7<2 i... nie zauważyła :orange_heart: projekt zaliczony bez błędu, jeszcze jakieś pytania na koniec i k⁎⁎wa dostałem JEDYNE pytanie, na które nie pamiętałem odpowiedzi XD koniec końców to mój na⁎⁎⁎⁎ny kumpel dostał 5, a ja 4.5. Oczywiście nie zrobił absolutnie nic do tego projektu (z mojej decyzji, ja to robiłem normalnie za hajs to umiałem plus w ramach prezentu, bo akurat urodziny miał).

Ech tęsknię za studiami XD

EDIT: obliczenia były inne! Nieznacznie xD Dodaję screena xd

#studbaza

Fanatyk5piorunów

@maximilianan - no i między innymi w Twoim rękach spoczywa przyszłość narodu :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

83piorunów

#heheszkinauka

Osobistość7piorunów

@Ragnarokk Fajne, aż musiałem zapytać gemini.

To świetne pytanie, bo na pierwszy rzut oka może się wydawać, że „większy to po prostu większy” i nic nowego tu nie wymyślimy. Skoro oba zderzacze rozpędzają cząstki do prędkości bliskich prędkości światła ($c$), po co budować giganta o obwodzie 90–100 km (Future Circular Collider – FCC), skoro mamy już 27-kilometrowy LHC?

Klucz tkwi w fizyce relatywistycznej oraz w ograniczeniach technicznych, na które napotykamy na poziomie kwantowym. Zwiększenie tunelu drastycznie zmienia możliwości badawcze z kilku kluczowych powodów:

1. Wyższa energia zderzeń (Przełamywanie bariery $E=mc^2$)

Choć prędkość w obu przypadkach jest niesamowicie bliska $c$ (w LHC to ponad 99,999999% prędkości światła), to w fizyce cząstek nie prędkość ma ostateczne znaczenie, a energia kinetyczna, jaką niosą ze sobą cząstki.

LHC osiąga maksymalną energię zderzeń na poziomie 13,6 TeV* (teraelektronowoltów).

FCC ma na celu osiągnięcie energii rzędu 100 TeV* – czyli ponad 7-krotnie więcej.

Zgodnie ze słynnym wzorem Einsteina $E=mc^2$, energia może zamienić się w masę. Im większą energią dysponujemy w momencie zderzenia, tym cięższe (bardziej masywne) cząstki jesteśmy w stanie powołać do życia. LHC po prostu nie ma wystarczająco „paliwa” energetycznego, aby stworzyć hipotetyczne cząstki, które mogą być kluczem do zrozumienia Ciemnej Materii czy asymetrii między materią a antymaterią.

2. Problem zakrętów i promieniowania synchrotronowego

Dlaczego nie możemy po prostu „podkręcić” prądu w LHC, żeby uzyskać 100 TeV? Na przeszkodzie stoi fizyka, a dokładniej promieniowanie synchrotronowe.

Kiedy naładowana cząstka (jak proton czy elektron) porusza się po łuku, traci energię, emitując promieniowanie. Im mocniej musimy ją „skręcić” (czyli im ciaśniejszy jest zakręt), tym więcej energii ucieka w kosmos w postaci tego promieniowania.

* W ciasnym (relatywnie) tunelu LHC o długości 27 km, straty energii przy próbie mocniejszego przyspieszania byłyby zbyt ogromne.

Rozciągając tunel do 100 km, sprawiamy, że zakręty są znacznie łagodniejsze*. Dzięki temu cząstki tracą o wiele mniej energii podczas krążenia i można je rozpędzić do znacznie wyższych poziomów energetycznych.

3. Precyzja i "Fabryka Higgsów"

Plan na FCC zakłada kilka etapów. Zanim zderzacz stanie się potworem na protony (FCC-hh), najpierw ma działać jako FCC-ee, czyli zderzacz elektronów i pozytonów.

LHC zderza protony, które są jak "worki pełne klocków" (składają się z kwarków i gluonów). Zderzenie protonów przypomina zderzenie dwóch ciężarówek wypełnionych arbuzami – jest głośne, widowiskowe, powstaje mnóstwo bałaganu i trudno dokładnie zbadać każdy odłamek.

Elektrony i pozytony to cząstki elementarne (nie składają się z niczego mniejszego). Ich zderzenie jest niezwykle "czyste". FCC-ee pozwoli na masową produkcję Bozonów Higgsa (stąd nazwa "Fabryka Higgsów") i badanie ich z dokładnością, o której w LHC można tylko pomarzyć. Pozwoli to sprawdzić, czy Bozon Higgsa zachowuje się dokładnie tak, jak przewiduje Model Standardowy, czy może kryje w sobie anomalie prowadzące do Nowej Fizyki.

Podsumowując: Większy zderzacz to nie tylko "mocniejsze uderzenie". To łagodniejsze zakręty pozwalające okiełznać prawa elektrodynamiki, gigantyczny skok w czystości pomiarów oraz unikalna szansa na wyprodukowanie cząstek tak ciężkich, że dzisiejsza nauka zna je tylko z teorii.

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk mnie to bardziej synek interesuje, co my szaraczki, które pośrednio płacą za te zabawki fizyków, mamy faktycznie z tego? Otóż to:
Co ma z tego przeciętny obywatel?

Nie dostaje nowego urządzenia następnego dnia po uruchomieniu akceleratora. Korzyści są pośrednie i długoterminowe:

* lepsza diagnostyka i leczenie nowotworów,

* szybsze komputery i sieci,

* nowe materiały i technologie,

* rozwój przemysłu wysokich technologii,

* szkolenie tysięcy inżynierów i specjalistów, którzy później pracują w firmach technologicznych.

To trochę jak finansowanie badań kosmicznych. Większość ludzi nie poleci na orbitę, ale korzysta z efektów ubocznych tych programów – od lepszych sensorów po nowe materiały.

W przypadku FCC największą niewiadomą jest to, czy odkryje nową fizykę. Jeśli tak, może to otworzyć drogę do technologii, których dziś nawet nie potrafimy sobie wyobrazić. Jeśli nie, nadal pozostaną konkretne korzyści inżynieryjne i technologiczne, choć zapewne mniejsze niż zwolennicy projektu mają nadzieję

chatGPT

Pokaż więcej komentarzy (21)

Mistrz

w Hydepark

83piorunów

To dziennie prawie tyle co roczny przychód pojedynczej żabki.

https://wiadomosci.wp.pl/26-tysiecy-na-godzine-neurochirurdzy-zarabiali-szpital-ma-kare-i-komornika-7303584383252896a

Autorytet14piorunów

Ej, czerwiec się już skończył, już nie jesteśmy gejami.

Osobistość11piorunów

@maximilianan już w ogóle hasło że normą jest branie przez lekarza 30-40% wyceny zabiegu przez NFZ jest szczytem bezczelności

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Pierdzielony haland XD ale Brazylia cienka. No widac ze potrafiła kluc ale naprawdę to nie jest Brazylia na mistrza świata. Grali cienko i w tym meczu tez wyglada cienko. Coś tam drybling może ale to nie jest druzyna tylko indywidualność a tacy mogą grac w tenisa a nie w piłkę.

Osobistość4piorunów

@kodyak No brakuje im trochę. Był karniaczek, była akcja Endricka. Było też trochę szczęścia po ich stronie, ale Nyland zagrał mecz życia i wyciągnął coś co powinno być na shortach z najbardziej absurdalnych bramek.

Pokaż więcej komentarzy (4)