Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

mkonPraktykant

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 18 komentarzy
  • 0 obserwujących

Tytan

w Sport

4piorunów

Muszę przyznać, że fajnie zrobili miejsce sportowe pod moją podstawówką. Na zdjęciu nie ma nikogo bo tylko robione rano jednak po południu ludzie w różnym wieku grają w nogę, siatkówkę, oraz biegają na bieżni. Jak to zrobili to myślałem, że nikt nie będzie z tego korzystać. #polska

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

To będzie może dziwne, może głupie pytanie, ale od dawna próbuję znaleźć na nie odpowiedź. Jak mam wiedzieć, że naprawdę chcę tego, czego chcę? Że nie jest to tylko taka "zachcianka" na parę minut lub dni, a coś co zostałoby ze mną na zawsze, albo np. na kilka lat?
Czemu o to pytam? Inaczej mówiąc - co w tym momencie było triggerem wywołującym to pytanie, które od dawna co jakiś czas do mnie wraca. Od kilku dni jestem w jednym z polskich nadmorskich miast. I oczywiście jest tu dużo jachtów i łódek różnego rodzaju. I chodzi za mną myśl, że chciałabym mieć choćby małą żaglówkę, żeby móc sobie pływać nią. Nawet nie koniecznie po morzu, ale np. po jeziorach? Skąd mam wiedzieć, że gdybym faktycznie (zakładając, że byłoby mnie stać na kupienie choćby małej żaglówki) zrealizowała pomysł kupienia takiej żaglówki, "jarałabym się" nią nie przez tydzień, czy miesiąc, ale przez kilka lat? Jak Wy to w swoim przypadku rozstrzygacie? Np. jeśli ktoś z Was zamarzyłby o motorze, to jak by zadecydował, czy rzeczywiście powinien sobie kupić motor, czy to tylko chwilowa zajawka, nawet jeśli pojawiałaby się co jakiś czas?
Mam nadzieję, że udało mi się wyartykułować moje pytanie w jakiś zrozumiały sposób. I liczę na Wasze odpowiedzi, za które z góry dziękuję. :smiley:
#przemyslenia #rozkminy trochę też #psychologia

Gruba ryba2piorunów

@rain to nie ma znaczenia. Wystarczy że daje powód do wstania rano z łóżka. W najgorszym wypadku sprzedasz, być może ze stratą, to będziesz miała anegdotkę z życia do opowiadania na stare lata i wnuki Twoje lub Twoich znajomych będą mówiły "ciocia @rain od żaglówki" jeszcze długo po Twoim odejściu.

Osobistość2piorunów

@rain wszystko to co nie ma charakteru praktycznego to zachcianka. Co nie oznacza że trzeba z tego zrezygnować.
Kiedy i czy należy realizować zachcianki to jest kwestia indywidualnych celów i priorytetów w życiu. Trzeba znać siebie i możliwe że kilka razy się sparzyć by dowiedzieć się czegoś o sobie, dlatego dobrze jest przy zakupie czegoś patrzeć na potencjalna odsprzedaż.

Przykładowo o sobie wiem że zadowolenie sprawia mi nie posiadanie czegoś tylko korzystanie z tych funkcji które oferuje. Nie potrzebuję żaglówki tylko usługi żeglowania dajmy na to, a zakup zaglówki miałby sens wtedy kiedy koszty wynajmu przewyzszałyby koszta posiadania.
Nie cierpię zobowiązań zatem coś co kupuję musi być możliwie bezobsługowe.
Skąd to wiem ? M.in z tego że kiedyś kupiłem działke ROD zainwestowałem w nią około 40 tys a później sprzedałem, za 32 tyś.

Wiem też że każdy zakup cieszy mnie bardzo krótko, obojętnie czy jest to mieszkanie czy jakaś pierdoła zamówiona do paczkomatu. Wiem to z przebytych doświadczeń co oznacza że same emocje związane z zakupem nie przyniosą mi odpowiedniej przyjemności by opłacało się coś kupowac. Czyli zakup zaglówki cieszyłby mnie przez chwilę a później cieszyłoby mnie co najwyżej żeglowanie.

Wiem też że szybko się nudzę, nie jestem zdyscyplinowany by robić coś regularnie, jeżeli coś muszę zrobić danego dnia to mi się tego odechciewa, czyli wiem że żeglowanie raczej by mi się szybko znudziło.

Czyli najprawdopodobniej wynajmowałbym zaglówke, zrobiłbym to kilka razy a później bym się tym znudził i porzucił.

Tam gdzie można coś wynająć to nawet bym się nie zastanawiał i wynajmował przez jakiś czas by sprawdzić czy to jest to w sensie czy dana czynność sprawia mi przyjemność, nie stan jej posiadania.

Pokaż więcej komentarzy (51)

Specjalista

w Książki

23piorunów

428 + 1 = 429

Tytuł: Bogowie, honor, Ankh-Morpork
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 9788374690324
Liczba stron: 360
Ocena: 8/10

Po raz... któryś. Zabrałam się za Pratchetty z polecenia pani bibliotekarki (takie ładne, kolorowe okładki i dział fantastyka; na pewno dla dzieci!) pacholęciem będąc i, na moje szczęście, większości mrugnięć okiem oraz przypisów nie rozumiejąc. I tak byłam dość ciekawskim dzieckiem, po co rodzicom jeszcze fundować dialogi i kłopotliwe pytania w stylu Nobby'ego. Ale co się odwlecze...

Powinnam tu właściwie dodać kilka Pratchettów mykniętych w ciągu ostatnich dwóch-trzech tygodni, bo zawzięłam się i zamiast "sufitować" w nocy, trzymam Kindla póki w końcu nie zacznę ziewać, z reguły jakoś jak już ptaszki ćwierkają za oknem. Na szczęście wpadło mi ostatnio sporo dodatkowego czasu i budzik nastawiony domyślnie na 12:00 to norma, a więc - hejże, cyklu o Straży!

Z Pratchettem znam się od wielu lat, ale książki czytałam "skokowo", teraz mam zamiar po Straży zaliczyć Magów, a potem może Wiedźmy. W tak zwanym międzyczasie wleciało też "Piekło pocztowe", bo ta książka nabrała dla mnie zupełnie nowego wymiaru za swoją błyskotliwą satyrę na biurokrację, cwaniactwo i "interesy" od czasu przepracowania _trochę_ w magistracie, co gorsza albo "lepsza" - w audycie. Nie mogę nie odnieść wrażenia, że Terry doskonale odnalazłby się w naszych urzędach, gdzie wannabe Vetinarich (choć inteligencją zbliżonych bardziej do Bibliotekarza) spotyka się... echh, dość często. <flashbacki z wypraw do departamentów> ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale miało być o B, H, A-M więc już się streszczam. Jak zwykle Terry z właściwym sobie humorem i taktem odniósł się do kilku ważnych kwestii, w tym tomie akurat skupiając się na zaczepno-obronnym patriotyzmie, toczeniu wojen i bardzo szeroko pojętej (mmm!) dyplomacji. Zaobserwowano też Duże Ilości Vetinariego Naraz i rozterki Vimesa, a to jedne z najjaśniejszych punktów programu.

Ulubiony cytat:

>O wiele łatwiej wyobrażać sobie ludzi w jakimś zadymionym pokoiku, obłąkanych i cynicznych od przywilejów i władzy, konspirujących nad kieliszkiem brandy. Tego obrazu trzeba się trzymać, bo jeśli nie, trzeba by się pogodzić z innym faktem: złe rzeczy zdarzają się, ponieważ zwyczajni ludzie, którzy szczotkują psa i opowiadają dzieciom bajki na dobranoc, potrafią potem wyjść i zrobić coś strasznego innym zwyczajnym ludziom.

A więc - _veni, vici... Vetinari_. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Zaś ja kontynuuję podbijanie całego ŚD. Tym razem na pewno mi się uda, już bezsenność i odgłosy urlopowo-wakacyjne z innych mieszkań (aka "jak tam remont, sąsiedzie?") o to zadbają.

#bookmeter #ksiazki #terrypratchett

Praktykant1piorunów

zazdroszczę planu. Ja zacząłem od straży, potem poszlo pieklo pocztowe i właśnie BHAM. Bawię się.setnie. Ale robię pauzy w postaci przeciwwagi i np teraz leci Żulczyk 😉

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Skręciłam kostkę, byłam w szpitalu, ale gościu nie wypisał mi żadnego skierowania do poradni na później. Czy mogę się jakoś wbić na rehabilitacje w takim przypadku? Jak to ugryźć.

Kompan1piorunów

To, że w szpitalu Ciebie ogarnęli to już sukces. Ja borykam się z tym problemem od wielu lat. Warto mieć ortezę i jak najszybciej wracać do aktywności. Wysokie buty są zdradliwe - przenosisz odpowiedzialność za trzymanie kostki na coś zewnętrznego. Z ćwiczen na stopę polecam trzy rodzaje ćwiczeń - stabilizacja np na berecie, wzmocnienie mięśni np z gumami, ćwiczenie na technikę - punkty podparcia stopy, władza nad palcami, etc. Mogę poszukać coś jeszcze ale aktualnie jestem na wyjeździe. Do tego dużo chodzenia - chodzenie wzmacnia ściągna i więzadła.

Praktykant0piorunów

idz do dobrego fizjo, za 150ziko da Ci cwiczenia, które zalatwia sprawe i skonczy sie problem bez koniecznosci kupowania butow i cudowaniq

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Pół godziny temu skończyłam drugi w moim życiu 24-godzinny post, tylko na wodzie, niesłodzonej herbacie i kawie bez żadnych dodatków (pewnie jakby była to kawa piernikowa, to jeszcze urosłyby mi od tego mięśnie. ) Wiadomo - dla bardzo wielu ludzi to będzie żaden wyczyn, ale i tak #chwalesie Bo dla mnie taki post to jest pewne osiągnięcie. Jeśli chodzi o głód, to chyba tak naprawdę w ogóle go nie czułam, choć przez kilka godzin przed upływem zamierzonego czasu postu, nachodziły mnie myśli "kiedy wreszcie będę mogła zjeść :(" Ale nie były raczej podobne do głodu, a wydawały się mieć całkiem dużo wspólnego z odczuciami, jakie się ma np. gdy postanowisz sobie, że nie będziesz przez cały dzień siedział w internecie, a jest to twoja ulubiona czynność. W zasadzie czuję, że mogłabym pociągnąć tak jeszcze spokojnie do jutra. Ale jako że to mój w ogóle drugi taki post w życiu, a teraz czeka mnie trudny tydzień jeśli chodzi o pracę, nie chciałam na razie stawiać sobie dużego wyzwania. Ale może jak już wszystko się uspokoi z pracą to jeszcze w tym miesiącu zrobię post 48-godzinny. W każdym razie - nie rzuciłam się oczywiście na żarcie gdy minęło te 24 godziny. :smiley:

#intermittentfasting #dieta #przemyslenia

Osobistość1piorunów

@rain Kondolencje dla Twoich biednych mięśni, stąd słyszę jak się utleniają :grinning:

Fenomen0piorunów

@rain Stosujesz na co dzień intermittent fasting? W jakich proporcjach

Pokaż więcej komentarzy (58)

Kompan

w Hydepark

3piorunów

Dziś podczas finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, w trakcie meczu Magdeburg – Kielce, zmarł „nagle” polski dziennikarz, mecz przerwany na kilkadziesiąt minut… wyglada na to ze kolejna ofiara eliksiru garbatych nosów…

Fenomen0piorunów

@Donnie_Darko dziennikarze od zawsze nagle umierali w trakcie pracy (tacy korespondenci wojenni, chociażby), ale szury i foliarze przypisują to teraz skutkom ubocznym eksperymentalnej terapii genowej, aby zdyskredytować jej dobroczynne właściwości i mieć poparcie dla swych chorych urojeń :neutral_face:

Praktykant0piorunów

serio?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Po lewej oskarek po prawej #przegryw przez złe geny #zwiazki #ciekawostki #mgtow

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@SUQ-MADIQ naóka już opracowała lek na otyłość, nie muszę chyba mówić, że powinien być darmowy?

Autorytet2piorunów

A nie jest to ten którego zakeczupił z pokojówką ?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Hydepark

14piorunów

Cała moja „kariera” w CV to duże korporacje. Jak wypowiadałem umowę to zazwyczaj była krótka rozmowa z menadżerem czy podwyżka w iluś tam procentach sprawi, że zmienię decyzje. Rok temu stwierdziłem, że pójdę zobaczę jak to jest w startupie xD i oprócz ogromnej ilości minusów względem korpo największym jest w moim przypadku taka zjebana sztuczna pseudo „koleżeńsko-luzacko” atmosfera. W korpo nigdy nie musiałem się tłumaczyć dlaczego nie jadę na jakiś wyjazd integracyjny lub nie idę na piwo. Dopiero po paru latach, bo po takim okresie mogę juz nazwać ludźmi z którymi współpracowałem, kolegami, padały pytania „a dlaczego nie” i nie miałem problemu, żeby się wytłumaczyć. A w startupie? A w startupie jak w chlewie obsranym gownem xD oprócz drążenia na forum „dlaczego nie” przez osoby które ledwo znam to jeszcze otrzymuje złote rady na temat moich powodów które uniemożliwiają mi integracje czy jakies wyjście. Pewnie to wynika ze mój poziom asertywności oscyluje w granicach zera :) na samą myśl nadchodzącego tygodnia już mnie ciary przechodzą, bo rzuciłem papierami i wracam do korpo. Będę grillowany na daily „a dlaczego odchodze”. Jak załatwić temat szybko i elegancko? :)

Specjalista4piorunów

Ja mam trochę inne doświadczenia ale ten sam wniosek. W startupach czy mniejszych firmach jest zwyczaj zapierdolu i jak np siedziałem w piątek do 21 żeby coś skończyć to na koniec mogłem jeszcze opierdol zarobić że coś nie zostało zrobione na czas.
Ciągle pretensje i żadnego poklepywania po plecach, bo przecież jak powie że ktoś zrobił dobrą robotę to pewnie zaraz będzie chciał podwyżkę 😉

Teraz jestem w korpo i pierwszy raz od początku kariery zacząłem słyszęc dobre słowa o swojej pracy - mimo że pracuje jakoś 50% mniej. Do tego więcej płacą, łatwiej o podwyżkę i awansowałi mnie na TL. Jak u prywaciarza chciałem podwyżkę to zaczął mi wyliczać wszystkie małe błędy z ostatniego roku.

Ja już wolę być trybikiem w korpo i spokojnie marnować czas na spotkaniach które mogły być e-mailem😉

Gruba ryba1piorunów

@Marcin-Najman

"Nie mam potrzeby ani przymusu uzasadniać i tłumaczyć na forum swoich prywatnych decyzji, ta decyzja jest ostateczna. Dziekuję za uwagę i zrozumienie."

I tyle, ja bym tak temat załatwił :)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Praktykant

w Hydepark

1piorunów

jaki rozmiar powinno miec zdjecie, aby.mozna je bylo wstawic we wpisie? Nie zadawalbym pytania jakby FAQ lub pomoc bylyby mniej ukryte 😁

GURU1piorunów

@mkon Nawet jakbyś znalazł to się zmienia dość dynamicznie.

Jednym z plusów hejto na początku był brak kompresji zdjęć i duże limity na wrzucanie, a teraz to niewiadomo o co chodzi..

Jakiś czas temu tego samego gifa mogłem wrzucić jak ważył 15mb
https://www.hejto.pl/wpis/spacer-krajobrazowy-rezerwat-przyrody-piekielko

a teraz chciałem go użyć ponownie to musiałem skompresować do 7,61mb
https://www.hejto.pl/wpis/rezerwat-przyrody-piekielko-nareszcie-zwiedzony-z-kajaka-a-nie-tylko-brzegow-jes

Spacer krajobrazowy - Rezerwat Przyrody Piekiełko - zuchtomek - Hejto.plCzołem Hejtownicy, chciałem wam wczoraj zrobić trochę relacji z lasu, ale (może to i dobrze) zasięg 3G na niewiele się zdał. (https://www.hejto.pl/wpis/wy-pracujecie-a-ja-ide-do-lasu-sie-zregenerowac-wink-skocze-chyba-do-rezerwatu-p) Potem chciałem zrobić krótki wpis ze zdjęciami, aż wHejto.pl
Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

34piorunów

15 690,15 + 21,37 = 15 711,52

Dzisiaj bestialski trening.

Na rozruch 35 minut biegu spokojnego i dalej to już 60 minut kosy fartlekiem. Co szpilek nawbijałem to moje. W tym tygodniu koniec z ciężkimi treningami - w niedzielę, razem z innymi biegaczami, powkurfiam trochę kierowców i poblokuję część Lublina w ramach wyścigu na 5k. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

Jak zejdę poniżej 18 minut, to przynajmniej nie będę smutny. A jak zejdę poniżej 17:30 to będę szczęśliwy.

Parametry życiowe poniżej.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Kosmonauta1piorunów

@scorp musiała googlować znowu co to za fartleki 😅 pięknie!

Gruba ryba1piorunów

@scorp o skurczesyn, master of szpilkas 😎

Pokaż więcej komentarzy (14)

Specjalista

w Hydepark

3piorunów

Pracujący zdalnie, nie brakuje wam interakcji z ludźmi w biurze? Jak sobie radzicie z ich brakiem?

#pytanie #pracbaza #praca #pracazdalna

Kosmonauta2piorunów

Zamiast szefa krzyczy na mnie kot polecam

Kosmonauta1piorunów

Ogólnie gdybym miał osobne pomieszczenie na biuro do pracy żeby odciąć się od domu gdy mam pracować to jak najbardziej ale jak siedzę w mieszkaniu to wolę biuro łatwiej odciąć trefe pracy od życia jak telefon dzwoni to nie mogę nie chce laptop w biurze mam nie sprawdzę i elo

Pokaż więcej komentarzy (18)