panrozKompan
83piorunówTo co młodzież teraz oddupia, to jakaś abstrakcja, ale mnie to rozbawiło.
#gry #heheszki #humorobrazkowy #boomercontent #eurotrucksimulator #minecraft #grykomputerowe #grazynacontent #zamachowietruki #postalczo

Dołączył/a:
panrozKompan
83piorunówTo co młodzież teraz oddupia, to jakaś abstrakcja, ale mnie to rozbawiło.
#gry #heheszki #humorobrazkowy #boomercontent #eurotrucksimulator #minecraft #grykomputerowe #grazynacontent #zamachowietruki #postalczo

dradrian_zwierachsFanatyk
47piorunówPodobno pierdnął i podpalił. Kościan.

RetroCoder80sKosmonauta
36piorunówKarwiny

TaxidriverGURU
86piorunówOstatnionpodtopilo trochę Bangkok.
Tajowie to jednak przedsiębiorczy i zaradny naród i potrafią korzystać z torebek plastikowych w sposób bardziej niż kreatywny.
#motoryzacja #tajlandia

Felonious_GruLider
25piorunów#beeeee .

tomilidzonsGURU
237piorunówBrawa dla Rybnickich policjantów. Gówniarze myśleli że spierdolą przed policją, ale podczas wycieczki się wypierdolili XD. Teraz rodzice poza niemałymi mandatami od policji, będą mieć kary od UFG za brak ubezpieczenia pojazdów i dodatkowo będą musieli sprawę w sądzie rodzinnym. Ciekawe dlaczego kupili motory bez możliwości rejestracji, przez to mają znacznie więcej problemów.

tosiuAutorytet
43piorunówCzy jestem w niebie? :slightly_smiling_face:
Czy tak wygląda raj?
196 głosów

MarshalistGURU
28piorunów
Kurła zacząłem o tym czytać w szczegółach i muszę się napić xD
#codziennepiciu
dolitdGruba ryba
215piorunówSR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono
Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.
To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.
Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.
Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.
To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.
Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.
Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.
Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.
Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.
Zimna wojna w pigułce.
Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.
Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.
Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.
Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.
Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.
W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.
Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.
Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.
Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.
Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.
W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.
Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.
I teraz chyba najciekawsza rzecz.
Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.
A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.
Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.
Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.
I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.
Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.
W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.
Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.
Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.
Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.
No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:
Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

@dolitd pamiętam jaką miałem kiedyś bekę jak mi ruscy próbowali wmawiać że tytanowy hełm sfera, który składa się z trzech tytonowych elementów, to jest tak specjalnie i wcale to nieprawda że dlatego że tytan się ciężko obrabia 😛
Ciekawe że był projekt stworzenia wersji uzbrojonej ale nigdy nie zrealizowany.
Herr_TygrysekFenomen
30piorunówTakie sobie. Nie moje klimaty #hejtopiwo #pijzhejto

Nawet spoko, tyle że nie za tą cenę. Przynajmniej takie mam wspomnienia
Guinessa poza barami nie powinno się sprzedawać
aerthevistLider
35piorunówPałac Buckingham ponownie rekrutuje. Tym razem poszukiwana jest osoba na stanowisko pomocy kuchennej. Nie jest wymagane doświadczenie, a pensja wynosi ponad 13 tys. zł miesięcznie. Poza niebagatelnym wynagrodzeniem zatrudniona osoba będzie miała możliwość zamieszkania na terenie Pałacu Buckingham.

cremasterOsobistość
14piorunówKarierę zaczęli jeszcze jako nastolatkowie w 2018 i szybko zachwycili publiczność swoim podejściem do muzyki. Debiutancki album wypuścili 4 lata później pod skrzydłami Andersona .Paak'a. Łączą jazz z hip-hopem, r&b czy nawet elementami idm.
Załączony kawałek to wersja live która wg mnie jest ciekawsza i bardziej energiczna niz ta na albumie.
Wykonawca: DOMi & JD BECK
Tytuł: SNiFF
Album:NOT TiGHT
Rok wydania: 2022
https://www.youtube.com/watch?v=EJDARjzHhZE

@cremaster perkusja a'la Jojo Mayer.
FroggerSpecjalista
22piorunówBonnie Tyler na słuchawkach i na Zieloną Górę!

Dawaj foto relację bo to moje rodzinne strony.
WujekAlienLider
18piorunów
Polecasz którąś z tych książek?
StaryPijanyFenomen
41piorunówZrobilem viralowego kebaba na łobiat, troche za gruby wyszedl, ale co poradzić #gotujzhejto #jedzenie

Co to znaczy "viralowego"? W sensie, że jakieś obstrukcje po nim były?
Dej
cyber_bikerFenomen
45piorunówNiedawno pojawił się ranking najlepszych miast do życia w Polsce 2026 i przyznam, że wyniki trochę mnie zaskoczyły, szczególnie Łódź.qrwa( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
A wy jak tam? Góra rankingu czy na dole? Jak się żyje w najgorszych miastach Polski?
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-jakie-miasto-jest-najlepsze-do-zycia-w-polsce-zmiany-w-najno,nIdn,1015214
#ciekawostki #polska #wiadomoscipolska #krakow #warszawa #wroclaw #gdansk #poznan
Jakie aspekty życia w mieście są dla Ciebie najbardziej istotne?
256 głosów

Mam wiele wątpliwości co do tego rankingu. Raz, że bierze pod uwagę tylko miasta wojewódzkie, które wyglądają kompletnie inaczej niż Polska powiatowa. Dwa że jasno nazywa "gdzie się żyje najlepiej w Polsce" jakby nie było innych miejscowości xd. Przecież życie w Zachodniopomorskim to nie życie w Szczecinie. Trzy, skoro są miasta wojewódzkie, to dlaczego nie ma Torunia i Zielonej Góry? XD albo dlaczego zamiast nich jest Bydgoszcz i Gorzów?
Te aspekty sprawiają, że można ten ranking wyrzuć do kosza. Mam wrażenie że był robiony na kolanie i na odpierdol. Chyba że interesują cię tylko i wyłącznie miasta wojewódzkie do życia, to może jakieś wnioski będziesz mógł wyciągnąć - a zapewne chodzi tylko o to żeby porównać Warszawę z Gdańskiem, Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem i Łodzią. Ewentualnie Katowicami.
Dla mnie ważny jest spokój. Mało ludzi, mały ruch pojazdow, cisza, bliskość przyrody. Mieszkam na obrzeżach małego miasteczka niedaleko pól uprawnych i jest super.
WatluszPierwszyFanatyk
39piorunów#wlochy #ciekawostki #historia
Z racji tego, że lubię Włochy i od kilku lat jeżdżę tam z rodziną na urlop pozwolę sobie otworzyć tag #wloskierzeczy w którym co jakiś czas będę publikował ciekawostki i fakty o włoskich miastach, ale też regionach, miejscach a nawet przedmiotach, zjawiskach popkulturowych itp.
Na początek Perugia.
Perugia to stolica Umbrii, regionu administracyjnego środkowych Włoch. Miasto liczy około 150 000 mieszkańców.
* Perugia to "czekoladowa stolica Włoch" i miejsce pochodzenia pralinek Baci. Odbywa się tu czekoladowy festiwal Eurochocalte. Największe tego rodzaju wydarzenie w Europie.
* W XV wieku papież Paweł III wyburzył całą bogatą dzielnicę, aby wznieść na niej ogromną fortecę. Dziś te podziemia służą mieszkańcom jako unikalne, zadaszone przejście piesze wyposażone w schody ruchome.
* Perugia posiada jeden z najbardziej nietypowych systemów transportu czyli Minimetro. Jest to w pełni automatyczna, bezzałogowa kolejka jednoszynowa jadąca na powierzchni, czasami na wysokości kilku pięte, co pozwala pasażerom oglądać panoramy dachów i dzielnic mieszkalnych Perugii oraz częściowo po ziemią.
* W średniowieczu miasto było silnie związane z Watykanem. Odbywały się tu cztery konklawe. W związku z tym do dziś mówi się o niej czasami jako o "mieście papieskim".
* Perugia szczyci się jednym z najstarszych włoskich uniwersytetów, założonym w roku 1308.
* Symbolem miasta jest gryf, którego wizerunki można spotkać na każdym kroku. Jest on też w herbie tutejszej drużyny piłkarskiej AC Perugia Calcio.
* Via della Viola i Via Cartolari w Perugii, to miejsce nazywane Dzielnicą Sztuki. Chodząc wąskimi uliczkami można podziwiać prace artystów ulicznych z całego świata - murale, graffiti, płaskorzeźby i instalacje artystyczne.

@WatluszPierwszy I cyk do obserwowanych 🇮🇹
Allora 😎
dziś mówi się o niej czasami jako o "mieście papieskim"
Chyba ich zdrowo pogrzało, tylko Wadowice

Chłopskie koryto ❤️
@Half_NEET_Half_Amazing gdzie chlebek?
TwojStaryJeSucharyAutorytet
30piorunówok hejto, albo ja czegoś nie wiem albo koleżanki żony ją wkręcają (albo nawet moja żona). Czuję się jak w tych żartach o synu koleżanki twojej starej.
Nigdy w życiu nie malowałem ścian. Jak byłem mały to z ojcem a potem zawsze to były generalne remonty komuś zlecane. I teraz pierwszy raz będę odświeżać jeden pokój i zmieniać kolor z białego na szary.
Mam na ścianie farbę lateksową, parę dziur w ścianie, parę odprysków farby. I czytam o krokach a tam tak (mogę pomylić kolejność):
* mycie ściany
* szlifowanie papierem ściernym żeby nowa farba lepiej się złapała, zwłaszcza mocniej przy odpryskach farby starej
* odkurzanie
* uzupełnienie dziur i ubytków
* gruntowanie (tu się rabini różnią czy ubytków czy całej ściany)
* MALOWANIE (na dwa razy)
A tymczasem żona mi przynosi (najlepiej w weekend jak się jeszcze nie obudziłem) historię jak to jeden mąż koleżanki walnął malowanie pokoju w ciągu dnia pracy zdalnej przy okazji, drugi planuje w sobotę odmalować bo w poniedziałek nowe meble przyjeżdżają i ja już głupieję.
Czy:
1) ja przesadzam
2) żona mnie wkręca
3) mężowie koleżanek mojej starej robią na odpierdol?
Ktoś tu już wyżej wspominał, ale podbijam - nie oszczędzaj, bierz Beckersa. Trzeba się naprawdę grubo przyłożyć żeby spierdolić malowanie Beckersem.
Od lat tylko tylko myję ściany i maluję.
W salonie był biały, potem groszek, teraz biały. Farby lateksowe, to już 3 warstwa, nic nie odpada, nic się nie łuszczy i nie pęka. Nigdy nie gruntowałem. Te 3 warstwy to do kupy mają 19 lat.
hatti-vattiOsobistość
26piorunówWczoraj @WujekAlien dodał wpis o szukaniu pracy. Ja na szczescie pracę mam, natomiast od jakiegoś czasu męczy mnie jedno pytanie. Patrząc na tendencje rynku obecnie wiadomym jest, że się wszyscy spowrotem w IT nie pomieścimy.
Od dłuższego czasu mysle nad przebranzowieniem się, ale jestem w takim miejscu życiowym, że jeszcze nie mam staminy na krok w bok. Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać. Od paru miesięcy sprawdzałam parę pomysłów na biznes i albo rynek jest kompletnie przesycony albo kasa się nie zgadza, póki co nie mam solidnego pomysłu na to co robić dalej.
Jak to z wami jest? Liczycie na to, że po 8 miesiącach ogarnięcie robote I problem potrzeby przebranzowienia was nie dopadnie czy myślicie / realizujecie już jakieś dalsze kroki żeby się zabezieczyc?
#praca #korposwiat #biznes #kiciochpyta
Myślicie o przebranzowieniu się z IT?
237 głosów
@hatti-vatti Myślę że to przedwczesne wnioski. Rynek zatrudnienia IT się zmienił ale nie skurczył, a nawet ostatnio odbija po dołku. Jest mniej ofert dla juniorów ale więcej dla doświadczonych (aż będzie brakować seniorów i znowu będzie zatrudniać się juniorów).
AI jest dobrą pomocą, szczególnie pisząc greenfieldy ale na pewno nie dowodzi tego co w związku z nim obiecywano. Hype opada a rozwój zwolnił, bo przecież gdzieś musi być sufit.
Żeby mieć taką kasę jak w IT trzeba albo być lekarzem/prawnikiem (wymagane wykształcenie), albo mieć bardzo dobrze prosperujący biznes, albo być doświadczonym ekspertem w dobrze płatnej dziedzinie. Wszystkie trzy powyższe wymagają mnóstwa czasu, poświęceń, trochę szczęścia i przede wszystkim podjęcia sporego ryzyka, bo w przeciwieństwie do względnie stabilnego etatu/kontraktu nie masz żadnej gwarancji sukcesu, a nie da się jednocześnie pracować w IT i studiować medycyny/prawa...
*
Z moich obserwacji poczucie wypalenia to zwykle składowa jednego lub kilku z poniższych aspektów:
* za dużo przepychanek/polityki na poziomie liderów/managementu (jeden architekt mówi tak, a drugi mówi nie)
* mała sprawczość / narzucanie rozwiązań (koniecznie używajmy niszowej technologii zamiast czegoś znanego i sprawdzonego, bo firma ma umowę z np. Microsoftem albo lider ma wizję eksploracji hipsterskiego frameworka)
* zjebany scrum master (miliony spotkań, dziwne ankiety i zabawy, estymować muszę bo się uduszę)
* bezsensowność (piszesz jakieś funkcje do apki, ale nie wiesz po co, nie wiesz dla kogo, nie wiesz jak ktoś ich używa)
* brak widocznych efektów pracy (przy każdym poście tego typu pojawia się ktoś z komentarzem "a może bym tak hodował owce albo został stolarzem" - bo tego typu zajęcia dość szybko dają widoczne [a nie wirtualne/abstrakcyjne] rezultaty)
*
Jak żyć? :thinking_face: