Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

pfuSum

Dołączył/a:

  • 28 wpisów
  • 564 komentarzy
  • 2 obserwujących

Sum

w Japonia

76piorunów

Po skończonym lunchu w japońskich szkołach podstawowych i średnich dzieje się coś, co dla większości europejskich rodziców byłoby trudne do wyobrażenia. Punktualnie o ustalonej godzinie, przez głośniki szkolnego radiowęzła zaczyna płynąć rytmiczna marszowa muzyka albo lekka klasyka, którą uczniowie nazywają nieformalnie "piosenką sprzątania". Dzieci, zamiast szykować się do następnej lekcji albo wybiegać na boisko, sięgają po szmaty, mopy, miotły i wiadra. Przez kolejne dwadzieścia minut cała szkoła zamienia się w sprawnie funkcjonującą armię siedmio, dziesięcio i piętnastolatków, którzy myją podłogi, wycierają tablice, czyszczą biurka, polerują klamki, opróżniają kosze, a w starszych klasach również szorują toalety.
Ta codzienna rutyna ma w Japonii swoją nazwę. Mówi się o niej o-soji (お掃除) albo gakko soji, czyli dosłownie "sprzątanie szkoły", a praktyka ta sięga stuleci wstecz i ma swoje korzenie w japońskiej tradycji buddyjskiej oraz w konfucjańskim systemie wartości. W buddyzmie zen sprzątanie jest jedną z głównych form medytacji, a klasztory zen do dziś zaczynają i kończą każdy dzień rytualnym sprzątaniem przez mnichów. W konfucjanizmie troska o wspólną przestrzeń jest dowodem szacunku do społeczności i odpowiedzialności wobec innych. Z tych dwóch tradycji w drugiej połowie XIX wieku, w czasie reform Meiji, japoński system edukacji wziął i wbudował w siebie konkretną praktykę pedagogiczną, którą do dziś realizują wszystkie szkoły publiczne w kraju.
W praktyce wygląda to tak. Każda klasa otrzymuje na początku semestru przydział, czyli rejony, za które jest odpowiedzialna. Zwykle jest to własna sala lekcyjna plus dwa inne miejsca w szkole, na przykład gabinet pielęgniarki, biblioteka, sala gimnastyczna, korytarz, schody albo część boiska. Klasa dzieli się na mniejsze grupy zwane "han", liczące po pięć do sześciu uczniów, a każda taka grupa ma swoje konkretne zadanie. Jedna myje podłogę, druga wyciera meble, trzecia opróżnia kosze, czwarta polerujе klamki i okna, piąta sprząta wokół umywalek. Wszyscy pracują w ciszy lub przy muzyce, bez nadzoru dorosłych, w skoncentrowanej, spokojnej atmosferze.
W szkołach starszych, gimnazjalnych i licealnych, sprzątanie obejmuje też toalety. Uczniowie czternasto i piętnastoletni szorują muszle klozetowe, czyszczą umywalki i myją podłogi w łazienkach, dokładnie tak samo jak w klasach. Niektóre szkoły zostawiają to zadanie dorosłym, ale większość uważa, że właśnie sprzątanie najbardziej brudnego miejsca w budynku jest najgłębszą lekcją pokory, jaką dziecko może odebrać w trakcie swojej edukacji. Cytuję japońskiego pedagoga Yutaka Okihary z jego klasycznej książki "Gakko Soji" z 1992 roku. "Żadna praca, nawet brudna praca sprzątania, nie jest zbyt niska dla ucznia. Wszyscy powinni dzielić równo wspólne zadania. Utrzymanie szkoły jest odpowiedzialnością wszystkich."
Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że twierdzenie, jakoby japońskie szkoły w ogóle nie miały woźnych, jest pewnym uproszczeniem. W większości placówek pracują niepedagogiczni pracownicy nazywani yomushuji albo w skrócie shuji, którzy odpowiadają za głębokie sprzątanie, konserwację techniczną, naprawy hydrauliczne, prace ogrodnicze i inne czynności wymagające specjalistycznej wiedzy. Czasem służą też jako "crossing guards" przeprowadzający dzieci przez przejścia dla pieszych na początku i końcu dnia szkolnego. Codzienne, rutynowe sprzątanie wykonują jednak uczniowie i to oni są bezpośrednio odpowiedzialni za stan szkoły na co dzień.
Co praktyka o-soji daje dziecku poza obowiązkiem fizycznym. Po pierwsze, uczy odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Dziecko, które samo szoruje tę samą podłogę, na której wcześniej tego dnia zostawiło ślad błota, błyskawicznie uczy się, że bezmyślne brudzenie generuje dla niego osobiście dodatkową pracę. Po drugie, uczy szacunku dla pracy fizycznej. W systemie japońskim nie ma podziału na uczniów lepszych i gorszych przy sprzątaniu, syn dyrektora banku szoruje toaletę tak samo, jak syn rolnika z prowincji. Po trzecie, uczy pracy zespołowej. Każdy han ma jedno zadanie do wykonania i jeśli ktoś się boczy albo robi mniej, reszta grupy musi to nadrobić, co bardzo szybko generuje społeczną presję na uczciwy wkład każdego ucznia. Po czwarte, buduje to, co japońska kultura nazywa "kizuna", czyli głębokie więzi między ludźmi pracującymi razem nad wspólnym celem.
Jest jeszcze jeden niezauważalny dla obserwatora aspekt o-soji. Każdy uczeń, każdego dnia, przez wszystkie lata swojej edukacji, przeżywa moment fizycznej pracy. W kraju, w którym dzieci spędzają coraz więcej czasu przed ekranami, w którym presja akademicka jest jedną z najwyższych na świecie, w którym co roku liczba dzieci z otyłością, niedoborami snu i zaburzeniami nastroju rośnie, codzienne dwadzieścia minut fizycznego sprzątania jest, w pewnym sensie, jedyną gwarantowaną aktywnością ruchową niektórych uczniów w ciągu dnia.
Efekt tego systemu, kontynuowanego przez dwanaście lat edukacji, widać potem w całym dorosłym społeczeństwie japońskim. Każdy, kto kiedykolwiek był w Tokio, Osace albo Kyoto, zauważył, że ulice są tam praktycznie pozbawione śmieci, mimo że publicznych koszy jest tam o wiele mniej niż w europejskich stolicach. Każdy, kto oglądał Mundial w Brazylii w 2014 roku albo w Katarze w 2022 roku, widział słynne nagrania japońskich kibiców, którzy po przegranym meczu zostawali na trybunach, żeby posprzątać śmieci po sobie i po sąsiadach. To nie był marketingowy gest, to było po prostu coś, co dorośli Japończycy robią automatycznie, bo robili to przez dwanaście lat każdej szkoły swojego życia.
Profesor Hiroyuki Onozuka z Uniwersytetu Tokijskiego, który od lat bada wpływ o-soji na rozwój dziecka, powiedział w jednym z wywiadów dla New York Times krótko i mocno. "Sprzątanie nie jest dla nas karą ani upokorzeniem. Jest to forma medytacji w ruchu. Dziecko, które uczy się sprzątać świat, jednocześnie uczy się sprzątać siebie."
W ostatnich latach kilkanaście krajów na świecie, w tym Finlandia, Szwajcaria, Singapur, Tajwan i niektóre stany USA, próbowało wprowadzić w swoich szkołach uproszczone wersje o-soji. Wyniki są mieszane. Tam, gdzie kultura już zachęca do podobnych zachowań, jak na Tajwanie czy w Singapurze, praktyka się przyjmuje. Tam, gdzie kultura indywidualistyczna i prawnicza dominuje, jak w niektórych amerykańskich stanach, rodzice szybko zaczynają protestować, że ich dzieci nie powinny być zmuszane do "darmowej pracy". Krytycy w samej Japonii też istnieją i wskazują, że ten system, choć piękny, niesie ze sobą cień przymusu, którego niektóre dzieci nie znoszą i z którego nie mogą się wyłamać bez społecznej kary.
Mimo tych zastrzeżeń, japońskie ministerstwo edukacji nigdy nie rozważało zniesienia o-soji. Jest to jeden z fundamentów systemu, którego nikt nie chce ruszać. Dziecko, które samo, na klęczkach, czyści podłogę swojej klasy, odbiera lekcję, której nie da się przekazać żadną wykładową godziną etyki ani religii. Lekcja brzmi tak. To, co jest twoje, masz utrzymywać w porządku. To, co jest wspólne, masz utrzymywać w porządku razem z innymi. Świat nie jest miejscem, w którym ktoś za ciebie posprząta. Świat jest miejscem, w którym ty masz nauczyć się zostawiać po sobie czystość.
Może w epoce, w której nasze polskie szkoły coraz bardziej upodabniają się do hoteli, a dzieci uczą się, że za sprzątanie odpowiada ktoś inny, jest jakaś dyskretna mądrość w japońskiej tradycji, do której warto kiedyś spojrzeć z ciekawością, a nie z lekceważeniem. Najmniej obciążające dwadzieścia minut dnia może okazać się tymi, które najmocniej zbudują dorosłego człowieka.
Bo dziecko z mopem w ręku, sprzątające za sobą po lekcjach, jest dzieckiem, które rozumie świat lepiej niż wielu dorosłych w skrojonych garniturach.
Okihara Y., Gakko Soji, Tokio, 1992. European Cleaning Journal, 2017. BrightVibes, 2018. Japanese Ministry of Education (MEXT) materials.

, trzeba było pilnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
oryginalny post by @elsajko https://wykop.pl/wpis/87897057/po-skonczonym-lunchu-w-japonskich-szkolach-podstaw

Gruba ryba15piorunów

Super. Za komuny też u nas musiałeś pracować po szkole w ramach "czynu społecznego". Takim tam drobny wyzysk społeczny.

Ogólnie z jednej strony lubię Japonię ale z drugiej im więcej o nich wiem tym bardziej stwierdzam. że ten kraj jest po prostu spierdolony xD

Fanatyk11piorunów

Jak daleki jestem od zmuszania do czegoś, tak to fajne. Przede wszystkim lekcja szacunku dla pracowników utrzymania, sprzątaczy i ich pracy. Lekcja szacunku dla przestrzeni wspólnej.

Niestety u nas trzebaby wymienić społeczeństwo po prostu żeby to wprowadzić, bo w tym kraju, nawet jak mieszkasz w miejscowości X, jest ona twoim domem, to nie przeszkadza ci to w tym swoim domu śmiecić butelkami, petami i oponami. Tak po prostu rzucasz peta pod nogi w miejscu, w którym żyjesz.
Niesamowite. Chciałbym to zrozumieć.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Hydepark

65piorunów

Ciekawostka z radiotechniki. Jeśli ustawi się radioodbiornik na pasmo 70 cm lub 2 m, z dużym prawdopodobieństwem będzie można wykryć pewną specyficzną transmisję. Źródło transmisji nadaje na częstotliwości ~436,780 MHz FM, przy czym na odbiorniku częstotliwość ta będzie wykrywana jako wyższa lub niższa, w zależności od pory dnia.

Siła transmisji również będzie się zmieniać i dlatego na zrzucie ekranu zaznaczyłem ją strzałką. Widać też na zrzucie ekranu etykietkę z podpisem SO-50. Źródłem transmisji jest satelita Saudi-OSCAR 50. Jest to saudyjski satelita wykorzystywany przez radioamatorów na całym świecie jako satelitarny przekaźnik FM (transponder). SO-50 znajduje się na orbicie kołowej o wysokości około 650 km, z okresem obiegu około 97 minut i inklinacją 64°, co pozwala na dostęp w szerokim zakresie geograficznym – od umiarkowanych szerokości geograficznych po rejony polarne. Dzięki temu satelita jest regularnie dostępny dla użytkowników na niemal wszystkich kontynentach.

Aby radioamator przesłał przez satelitę sygnał na inną część planety, musi go zdalnie aktywować. Aby to zrobić musi wysłać na częstotliwości 145,850 MHz FM ton 67,0 Hz. Po aktywacji satelita pozostaje włączony przez 10 minut. W tym czasie radioamator może rozmawiać z innymi pasjonatami z innych krajów. SO-50 jest traktowany jako satelita treningowy, ponieważ nie koduje cyfrowo wiadomości, a nawet nie stosuje jakiejś skomplikowanej modulacji. Uczy natomiast nowicjuszy, że Efekt Dopplera ma istotne znaczenie w komunikacji satelitarnej. Ze względu na niską orbitę i dużą prędkość satelity, częstotliwości, na których nadaje i odbiera się sygnał, ulegają przesunięciu o kilka kiloherców. Gdy satelita zbliża się do nas, jego sygnał ma większą częstotliwość, a mniejszą, gdy się od nas oddala.

Istnieją inne satelity dla radioamatorów np. AO-91 czy AO-92, ale SO-50 dzięki stabilnej pracy i szerokiemu zasięgowi pozostaje popularny wśród radiooperatorów. Jest to urządzenie do testowania swojego sprzętu nadawczego i nauki prowadzenia łączności przez satelity. Co również ciekawe: każdy może przysłuchiwać się komunikacji przez SO-50, korzystając z internetu. Wystarczy w wyszukiwarce poszukać frazę "WebSDR", wybrać taki serwer, który posiada antenę 2 m i który znajduje się na trasie przelotu satelity. Aby ustalić, gdzie aktualnie znajduje się satelita, wystarczy wyszukać frazę "SO-50 tracker" lub skorzystać z jednego z wielu darmowych programów do tego dedykowanych. Wtedy można posłuchać on-line na żywo, jak radioamatorzy z różnych części świata rozmawiają ze sobą. A potem? Potem można wykorzystać swoją wiedzę, by nagrać takim radiem internetowym kodowane transmisje np. z satelity NOAA-19, który nieustannie przesyła na Ziemię zdjęcia pogodowe. Stosunkowo łatwo i całkiem legalnie można takie transmisje zdekodować z wykorzystaniem darmowych i dedykowanych do tego programów.

Post ukradziony z wykopu, trzeba było pilnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Autor @RomanKarburator, https://wykop.pl/wpis/85887751/ciekawostka-z-radiotechniki-jesli-ustawi-sie-radio
Chociaż jeśli dobrze rozumiem tagi to i tak wcześniej zajebane z reddita xd

Sum

w Wykop

24piorunów

dobra, tworzenie tysięcy kont-widmo to jedno, ale scrapowanie w tym celu danych z facebooka to już ostro pojechane po bandzie

mireczki donoszą o kontach pozakładanych na rodzinę, unikalnych w sakli kraju kombinacjach imion i nazwisk, do tego profile firmowe i fanpejdże, jak chociażby typowe dla fb spotted. oczywiście wszystkie konta z zerową aktywnością ( ͡° ͜ʖ ͡°)

dla niedowiarków polecam wyszukanie swojego imienia i nazwiska (po myślniku), można się zdziwić

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Hydepark

1piorunów

hejto zamiast się rozwijać zamienia się w kółko wzajemnej adoracji

GURU16piorunów

Xdd ja czesto wale konia do moich wlasnych wpisow / komentarzy ale tylko tych co maja powyzej 10 grzmotow bo wiadomo trzeba sie szanowac

Pokaż więcej komentarzy (9)

Sum

w Hydepark

7piorunów

Obejrzałem właśnie 1 i 2 część Władcy Pierścieni w wersji rozszerzonej i k⁎⁎wa nie rozumiem zachwytów nad tymi tytułami. Wynudziłem się maks, strasznie infantylna i nietrzymająca się kupy historia. Jest parę fajnych momentów i ładne plenery, ale to tyle. Dobrze że mi za to zapłacili, bo dawno mnie tak nic nie wymęczyło.

Lider14piorunów

dokładnie
ta scenka była fajna a reszta mocno średnia
😉

Pokaż więcej komentarzy (15)

Sum

w Pixel Art

84piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Polityka

117piorunów

i tak to się powoli żyje w tej konfederacji xd
   

Osobistość1piorunów

@pfu Konferuchacja, jedyna partia w której aktywność członków to nie są puste frazesy.

JKM to przynajmniej nie strzelał z ucha, jak go któraś partnerka dźgnęła nożem to na pogotowiu twardo zeznawał że to przez własna nieuwagę.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (21)

Sum

w Polityka

19piorunów

Korwin spuszczony ze smyczy, auuu XD
  

Autorytet4piorunów

Zakładając, że to prawda, a nie jest. Frekwencja wśród kobiet była wyższa niż wśród mężczyzn. Więc gdyby tak było, że mężczyźni częściej głosują na kobiety (jakiś iracjonalny powód zakładam), a kobiety logicznie wspierają też kobiety, bo mają podobne logiczne ideały. No ale wtedy te całe RedPilowe gadanie Korwina, że mężczyźni są bardziej logiczni od kobiet pada na pysk. Skoro w takiej trywialnej rzeczy opętują ich iracjonalne myśli.

No i czemu to miałoby prowadzić do zakazu głosowania kobiet? Przecież ograniczamy wolność osobie, która nie dokonała iracjonalnego czynu. To jakby zakazać ładnych samochodów, bo one kuszą złodziei.

Dziwi mnie jak ten człowiek potrafi żyć z tak sprzecznymi poglądami w jednej głowie.

Sum1piorunów

>Dziwi mnie jak ten człowiek potrafi żyć z tak sprzecznymi poglądami w jednej głowie.
@VanQuish to już chyba początki demencji albo jakieś inne zaburzenia, przecież on tu najpierw pisze o 'idiotkach z lewicy' by dwa zdania później napisać że prędzej zrobi kaszankę z krwi żydowskich niemowląt niż obrazi kobiety XDDD

Autorytet2piorunów

@pfu Najlepsze potem jak jego poplecznicy, wskakuja desperacko do bagna odmentów jego wypowiedzi i jak Champollion, który rozszyfrował hieroglify próbują z tego ułożyć inny przekaz jakby sam dziadek tego nie potrafił zrobić.

Osobistość0piorunów

@VanQuish Tak jak piszesz. Jestem kobietą i od lat głosuję na kobiety (o ile to możliwe). I robi tak wiele znanych mi pań. A jeśli chodzi o Korwina, to od lat mam wrażenie, że nie chodzi wcale o jego prawdziwe poglądy, ale o taką bezpieczną niszę, w której na lata się umościł, zdobywając poklask i uwielbienie na szczęście nielicznych pojebów, a dzięki temu bezpieczne źródło dochodu. P. Karina Bosak wywróciła mu krzesełko.

Autorytet1piorunów

@A.Star O zródło dochody to raczej nic go nie odetnie. Mikke całe życie ciągnął z olbrzymiego spadku, a teraz ma emeryturkę z EU, gdzie dostaje więcej kasy niż w Polsce prezydent miesięcznie.

Gruba ryba1piorunów

@pfu juz w pierwszym argumencie napisal bzdure xD ja w tych wyborach glosowalam na dwie kobiety :smiley: wiec nie tylko mezczyzni glosuja na kobiety.
Poza tym Karynka z ordo szuris i tak ma wiecej rozumu w glowie od krola, takze wybor jest raczej prosty :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Memy

77piorunów

za każdym poznanym razem xD
  

Fenomen6piorunów

Podobno trzeba powtórzyć imię od razu. Co z tego jak zawsze zapomnę tego zrobić 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)