Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

sportyKompan

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 32 komentarzy
  • 0 obserwujących
Formuła 1Polak szefem zespołu Formuły 1!!!
Kompan2piorunów

@tomilidzons A przecież my już od lat mamy 50% Polaka w jako szefa najlepszego zespołu F1 :slightly_smiling_face:

Toto Wolff (Torger Christian Wolff) ma matkę Polkę (pochodzącą spod Częstochowy, która wyemigrowała do Austrii w latach 60.),

Wiadomości PolskaChiński humanoid na terenie portu marynarki wojennej RP. Skandaliczna promocja Dnia Wojska Polskiego w social mediach
Kompan0piorunów

Tak będą wyglądały mapy świata za kilkadziesiąt lat.

Będą rysowane przyjmując Pekin jako środek świata.

Rosja, jeśli w ogóle przetrwa jako państwo, będzie pomniejszona o ¾ obecnego terytorium na rzecz Chin.

Kompan0piorunów

@bojowonastawionaowca Nie, samo się nie utrzyma. Utrzyma je produktywność androidów, emerytury i dochód gwarantowany. Ten model prawdopodobnie będzie kiedyś testowany w różnych wariantach i w efekcie dostaniemy jakiś mix tego.

Kompan1piorunów

@bojowonastawionaowca Ale zdajesz sobie sprawę że za kilkadziesiąt lat demografia nie będzie już mieć żadnego znaczenia ponieważ w większości prac zastąpią Nas roboty,androidy itp ? I to właśnie Chiny w tej dziedzinie już wyprzedzają resztę świata (może poza USA) o wiele lat a to przecież jest dopiero początek rewolucji robotycznej.

W 2100 roku to może być już ciężko odróżnić androida od człowieka.

Mistrz4piorunów

@sporty za kilkadziesiąt lat (w 2100 roku) Chiny mogą mieć tylko niewiele więcej ludności co USA (wg prognoz ONZ), więc radziłbym mieć mocne przymrużenie oka na podobnego rodzaju prognozy. Niewiele krajów jest z gorszą sytuacją demograficzną niż Chiny (i tak, nawet Polska ma lepszy współczynnik dzietności)

Kompan0piorunów

@bojowonastawionaowca Nie, samo się nie utrzyma. Utrzyma je produktywność androidów, emerytury i dochód gwarantowany. Ten model prawdopodobnie będzie kiedyś testowany w różnych wariantach i w efekcie dostaniemy jakiś mix tego.

Kompan1piorunów

@bojowonastawionaowca Ale zdajesz sobie sprawę że za kilkadziesiąt lat demografia nie będzie już mieć żadnego znaczenia ponieważ w większości prac zastąpią Nas roboty,androidy itp ? I to właśnie Chiny w tej dziedzinie już wyprzedzają resztę świata (może poza USA) o wiele lat a to przecież jest dopiero początek rewolucji robotycznej.

W 2100 roku to może być już ciężko odróżnić androida od człowieka.

HydeparkHmm, nic nie było dziś o tym?
Kompan0piorunów

@MostlyRenegade Ten artykuł jest gorszy od tego co można sobie samemu wyszukać przez AI na ten temat.

Starlink usunął Polskę z tzw. europejskiej strefy roamingu. Od 17 sierpnia 2026 konta zarejestrowane w Polsce są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce.

Konsekwencje:

Używanie Starlinka za granicą (w tym w innych krajach UE i na Ukrainie) jest ograniczone do 30 dni*.

* Po tym czasie trzeba albo wrócić do Polski, albo przejść na droższy plan, albo przejść dodatkową weryfikację tożsamości.

Związek z Ukrainą

Według doniesień (m.in. Censor.NET i polskich mediów) jedna z głównych przyczyn tej decyzji to właśnie masowe kupowanie terminali w Polsce i wywożenie ich na Ukrainę, szczególnie przez osoby prywatne i wolontariuszy.

Chodzi o to, że:

* Terminale kupowane w Polsce były często tańsze lub łatwiej dostępne.

* Potem działały długotrwale na Ukrainie w trybie roamingu.

* SpaceX chce ograniczyć tę „szarą strefę” i lepiej kontrolować, gdzie faktycznie pracują urządzenia zarejestrowane na polskie konta.

Ważne rozróżnienie:

Oficjalne dostawy* kupione przez polski rząd i przekazane Ukrainie — mają nie być objęte tymi nowymi ograniczeniami.

Prywatne i wolontariackie* terminale kupione w Polsce — właśnie te najbardziej odczują nowe reguły.

Podsumowanie

Tak — decyzja o wyłączeniu Polski z europejskiej strefy roamingu wygląda na celowe utrudnienie długotrwałego używania polskich Starlinków poza krajem, a szczególnie na Ukrainie. SpaceX oficjalnie nie potwierdziło tej przyczyny, ale kontekst i skutki wskazują właśnie na ten problem.

Hydepark„Operacja polska”: 111 tys. zamordowanych przez Rosjan, których prawie się nie pamięta
Kompan3piorunów

@RedCrescent Operacja polska” NKWD to nie był żaden wypadek przy pracy ani „wypaczenie”.

To typowy przejaw "osiągnięć" cywilizacji turańskiej w wydaniu bolszewickim – tej samej, która wcześniej przez dekady produkowała pogromy (w samym okresie 1918–1921 ok. 100 tys. zamordowanych Żydów), a potem przeszła do metod industrialnych.

W cywilizacji turańskiej jednostka nie istnieje, liczy się tylko kolektyw i władza. Stąd naturalna skłonność do czystek etnicznych: Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Tatarzy, Czeczeńcy – zawsze znajdzie się grupa, którą trzeba „oczyścić” dla dobra państwa/narodu/klasy. Stalin nie wymyślił nic nowego. Tylko udoskonalił narzędzia.

Ci, którzy dzisiaj obarczają winą tylko Stalina o skalę sowieckich zbrodni na Polakach, powinni najpierw zrozumieć, że to nie była aberracja okrutnego tyrana, tylko logiczna kontynuacja modelu rządzenia który powstał ze skrzyżowania cywilizacji bizantyjskiej i mongolskiej. Polecam prace Feliksa Konecznego.

Przy okazji ciekawostka:

Etymologia słowa „pogrom”

Słowo pochodzi z języka rosyjskiego: погром (pogróm)

Przedrostek по- (po-) – oznacza „po”, „całkowicie”, „do końca”.

Rdzeń гром (grom) – oznacza „grzmot”, „piorun”.

Dosłownie więc pogrom znaczy coś w rodzaju „zniszczenie grzmotem” / „rozgromienie” / „dewastacja”.

Czasownik pokrewny to громить (gromít’) – „niszczyć”, „rozbijać”, „pustoszyć”.

Słowo weszło do języków zachodnich (w tym angielskiego, polskiego, niemieckiego, francuskiego) pod koniec XIX wieku, głównie za pośrednictwem jidysz. Upowszechniło się po fali antyżydowskich zamieszek w Imperium Rosyjskim w latach 1881–1882 (po zamachu na cara Aleksandra II) i później po pogromie kiszyniowskim w 1903 roku.

Wiadomości PolskaRolnik przeorał nowy asfalt w Gliwicach. Prezydentka miasta reaguje
Kompan0piorunów

@tomilidzons Oto co wiadomo na tą chwilę:

Według miasta i Zarządu Dróg Miejskich:

Sporne działki (w tym te pod drogą) należą do gminy od 2001 roku* (czyli od ok. 25 lat).

W 2001 r. doszło do podziału działek na wniosek ówczesnego właściciela* (tego samego rolnika). Grunty przeznaczone pod drogę publiczną przeszły z mocy prawa na własność gminy (na podstawie art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami).

* Jedna z działek została przejęta decyzją wojewody śląskiego w 2021 r. — odszkodowanie zostało wypłacone.

Przy kolejnych działkach ([m.in](http://m.in). 803 i 804) odszkodowanie zostało przygotowane, ale rolnik odmówił jego przyjęcia* (pieniądze leżą w depozycie sądowym).

* Miasto opublikowało wypisy z ksiąg wieczystych potwierdzające własność gminy. Geodeta też potwierdził, że droga leży na gruncie miejskim (z dodatkowym pasem).

W polskim prawie (ustawa o gospodarce nieruchomościami) istnieją zasadniczo dwie główne ścieżki:

1. Podział + przejście z mocy prawa (art. 98) To właśnie ta ścieżka, którą według miasta zastosowano. Gdy właściciel sam wnioskuje o podział działki i w planie miejscowym (lub decyzji) część gruntu jest przeznaczona pod drogę publiczną, to ta część może przejść na własność gminy automatycznie (z mocy prawa), a właścicielowi przysługuje odszkodowanie. To najszybsza i najprostsza droga dla gminy.

2. Wywłaszczenie Gdy właściciel nie chce współpracować, gmina może przeprowadzić klasyczne wywłaszczenie na cel publiczny (budowa/rozbudowa drogi). Wymaga to więcej formalności, decyzji administracyjnych, wyceny i często dłużej trwa, ale jest jak najbardziej możliwe.

Czyli:

Gdyby rolnik nie złożył* wniosku o podział, miasto musiałoby iść drogą wywłaszczenia (lub negocjacji + kupna).

* Nadal mogliby mu ziemię zabrać, tylko procedura byłaby bardziej skomplikowana, dłuższa i bardziej konfliktowa.

* Jego wniosek z 2001 roku znacznie ułatwił i przyspieszył przejęcie gruntu przez gminę.

NaukaJ. Arday najmłodszy czarnoskóry profesor w historii University of Cambridge, zrezygnował ze stanowiska ze skutkiem natychmiastowym
Kompan0piorunów

Uwaga treść wygenerowana przez AI 😁

Wersja 1 komentarza (prawicowy, konserwatywny rasista):

Cambridge zatrudniło najmłodszego czarnoskórego profesora w historii, bo „diversity”.

Okazało się, że doktorat śmierdzi plagiatem, a w CV ma 30 maratonów w 35 dni i 5 milionów funtów na cele charytatywne… których nikt nie potwierdził. Jak tylko zaczęli sprawdzać, nagle „presja medialna”, „rasizm” i „autyzm, przez który naśladuję teksty”. Klasyczna ścieżka kariery diversity hire: najpierw awans za kolor skóry, potem dramatyczne odejście, bo jak ktoś śmie sprawdzić papiery? Cambridge najpierw broniło „podłej kampanii”, teraz cicho prowadzi dochodzenie. Kto by pomyślał...

Wersja 2 komentarza (lewak, pro-LGBT, pro-wyrównywanie szans, anty-biali mężczyźni):

System rządzony przez białych heteroseksualnych mężczyzn znowu zniszczył czarnoskórego geniusza!

Jason Arday — symbol tego, że czarni mogą być profesorami Cambridge — został zaatakowany przez rasistowskich trolli i „race realistów”, którzy śledzili każde jego słowo. Plagiat? Błędy wynikające z autyzmu i innego sposobu przetwarzania wiedzy. Rekordy biegowe? Kto normalny zbiera paragony z każdego biegu? To klasyczny przykład, jak biali mężczyźni i ich media niszczą Black excellence, bo nie znoszą, gdy ktoś z DEI faktycznie coś osiąga. Cambridge najpierw go broniło, a potem i tak ugięło się pod presją białego establishmentu. Wstyd!

Moderacja contentKwestią wyjaśnienia: dziś rano użytkownik @666 otrzymał bana za wrzucenie tutaj filmiku mówiącego o tym, jakoby
Kompan7piorunów

@bojowonastawionaowca

Ban był i jest zasadny.
Pierwotne uzasadnienie miało błąd (część o „prawdopodobnie AI/inscenizacja”), który słusznie skorygowałeś.

Ale sedno pozostaje: użytkownik nie podał faktów, tylko wyciągnął z filmiku gotową, mocno naciąganą wersję rzeczywistości i użył jej do podbijania swojej chorej ksenofobicznej narracji.

To klasyczny przykład contentu, który w przestrzeni moderowanej powinien lecieć.

Gdyby wrzucił samo nagranie z opisem „atak z czerwca przed Złotymi Tarasami, policja szuka sprawcy” – nie byłoby tematu. Problem nie leżał w samym filmiku, tylko w tym, co z niego zrobił.

Krótko: atak był. Teza, którą na nim zbudowano – nie.

Ban 7-dniowy był słuszny.

Finanse i biznesUSA sprzedały euro, by ratować jena. EBC kompletnie zaskoczony
Kompan3piorunów

I chociaż decyzja o sprzedaży euro raczej była podyktowana tylko kalkulacjami to nie bardzo rozumiem, czego Europa się spodziewa od obecnego rządu USA ? Uprzejmości? Przestrzegania zasad ?

Najmniejsza obecnie sympatia do USA i rządów Trumpa panuje w krajach muzułmańskich a szczególnie w Turcji, Pakistanie, Malezji, Palestynie i w większości Europy Zachodniej.

W Europie Zachodniej stosunek do USA jest obecnie szczególnie negatywny, właściwie wręcz wrogi.

A Trump jest bardzo uczulony na bycie nielubianym i regularnie zbiera informacje typu "gdzie Go lubią a gdzie nie"

W obecnej sytuacji i tak uważam że jest nieźle, przecież Trump nie grozi wojną żadnemu z państw europejskich (np Danii) ani też nie wywołuje w Europie wojny hybrydowej jak Białoruś na polecenie Rosji, prawda ?

Prawda... ???

Przy okazji warto wspomnieć że inwazję na Ceutę zorganizował król Maroka.

Tak się akurat składa, że jest on bliskim sojusznikiem Izraela oraz USA (ostatnio nazwał autostradę imieniem Trumpa).

A Pedro Sanchez dość mocno bruździł zarówno Izraelowi jak i Stanom Zjednoczonym.

Także ten tego.... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Trump says Morocco named Tiznit-Dakhla highway after him: Why it mattersThe claimed tribute to Trump forms part of Morocco's larger ambitions in the disputed Western Sahara.Al Jazeera
Osobistość0piorunów

@sporty Z Pakistanem to jest odwrotnie ale co do reszty to generalnie masz rację

Tą inwazję to bardziej żydzi kombinowali.

Hydepark#heheszki #memy
Kompan2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing „Jeśli konflikt jest nieunikniony – uderz pierwszy”
brzmi racjonalnie… aż do momentu, w którym sam akt uderzenia czyni konflikt nieuniknionym.

Nie ma dobrego wyboru pomiędzy wyprzedzającym atakiem a czekaniem aż wróg zaatakuje.

Oba warianty są złe. Różnica polega tylko na tym że wybiera się to co można bardziej kontrolować.

GryEA oficjalnie sprzedane. To, co wydarzy się teraz, może być bolesne
Kompan0piorunów

EA od lat należy do firm które najbardziej agresywnie niszczą własną markę.

Duże korpo dzisiaj wręcz demoluje branżę gier i dalej będzie się to działo dopóki gracze będą płacić.

Regulacje mogą ograniczyć najbardziej toksyczne mechaniki (hazard, dark patterns, fałszywą reklamę).
Nie zmuszą jednak spółki giełdowej, żeby robiła ambitne gry zamiast bezpiecznych live-service’ów z battle passem.

Bo to jest sprzeczne z ich podstawowym celem – rosnącym zyskiem dla akcjonariuszy.

Jedyny sensowny sposób to głosować nogami – Ubisoft, EA,Microsoft już to odczuwają i to boleśnie.

Osobistość0piorunów

@sporty według mnie to takie duże studia nie są w stanie być rentowne. Musieliby wydawać same superhity, a tak się nie da, w czasach kiedy kilka osób jest w stanie zrobić całkiem spoko grę, gdzie liczy się głównie marketing w obrębie gry, powinni całkowicie zmienić profil z robienia jakiś AAAA gier na coś innego. Może robienie dużo średniaków i własny gamepass - coś jak ekosystem Nintendo tylko bez własnej konsoli.