mollLider
60piorunówZdecydowanie do mnie trafia. Żałuję że dopiero teraz się za to zabrałam, a jednocześnie bardzo się cieszę, że to moja pierwsza styczność z Jakubem Wędrowyczem:
>Postrzał został zdezynfekowany sporą ilością spirytusu. To znaczy na ranę poszło w sumie niewiele, ale przecież wiadomo, że każda kula zostawia także w ciele trochę różnego brudu i dlatego niezbędne jest odkażenie wewnętrzne.
Andrzej Pilipiuk, Kroniki Jakuba Wędrowycza
@moll mi się podobały tak z dwa pierwsze tomy, potem to było już jednak wtórne i przynudzało. Z drugiej strony przynajmniej człowiek wie czego się spodziewać po lekturze, co też ma swoje plusy
@moll kroniki czytałem jak tylko wyszły więc trochę już czasu temu.
Jak młodzi się dzięki takim książkom wciągają w czytanie to świetnie spełniają swój cel




