RagnarokkGURU
64piorunówUroki długich zawodów ultra. Pierwszy zawodnik już kręci po Ziemii Kłodzkiej, ostatni zawodnicy jeszcze przy Ukrainie i mają przed sobą wszystkie góry Polski.
Za 3h połowa przewidzianego czasu, połowa dystansu jest w okolicach Zalewu Czorsztyńskiego. Zważywszy na skumulowane zmęczenie, kontuzje i degardacje sprzętu to ludzie którzy nie są jeszcze w okolicy przynajmniej Nowego Sącza to są zasadniczo już na 100% DNF. Oni są tego świadomi. Ale część zawodników jedzie do końca, nawet jak wie że będzie 1-2 dni po limicie. I tu szacunek dla orga - bo on czeka nawet na takich :smiley:
Live: https://www.followmychallenge.com/live/mrdp-2025/?lat=49.4412&lng=20.474525&z=10.49&b=0&p=0

@Ragnarokk Mój krewny tam jedzie i bardzo dobrze mu idzie. Jak ktoś chce, to może popchać na mapie kropkę nr 271. 😉
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Zobaczymy, jak już wróci i dojdzie do siebie. 😉
Komentarz usunięty
@onpanopticon warto zawołać użytkownika wagabundowy
Komentarz usunięty przez moderatora
Jako finisher wschodu1200 nie wyobrażam sobie kontynuowania dalej przez góry ze względu na dolegliwości okolodupne :)





