
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
25piorunów16 407,07 + 21,37 + 21,37 + 10,03 + 21,37 = 16 481,21
No to kolejne trzy papatony z przyległościami wjechały, a zostało ich do zaliczenia całe 8 sztuk :smiley:
Muszę powiedzieć że dobrze że już piątek, bo o ile środa i czwartek były na luzie, to dzisiaj miałem tak koszmarną niechcicę że nie wiem jakim cudem zwlekłem się z łóżka :face_with_rolling_eyes: a potem przebiegłem zaplanowany dystans...
Wczoraj nawet tak jakoś wyszło, że byłem obok Zakrzówka i wypadła mi godzina czekania - a że przypadkiem :smirk: miałem przy sobie komplet do biegania to zaliczyłem pierwszą w życiu przebieżkę po tych pięknych okolicach :heart_eyes:)
Przede mną weekend, jedno wiem - nie ustawiam budzików i idę biegać wtedy gdy się obudzę. A co! 😎
Miłej reszty piątunia! ❤️
Komentarze (4)
Po wczorajszym biegu kucnąłem... i moje ulubione gatki się poddały. Tym razem w trybie "NIE REANIMOWAĆ" 😆
@enron nie gadaj, mam doświadczenie już.
Przy bieganiu to nie od kucania, to od wiatrów xd
@enron nie wytrzymały tego natężenia papatonów :grinning:
Po paru dniach przepychanki udało mi się jednego z ultraświrów na Garminie prześcignąć. Pewnie chwilowo, bo to jeden z tych skośnookich co strzela sobie dychy i nagle JEBKUWRA 100 km wpada xD