
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
47piorunów17 651,29 + 21,37 = 17 672,66
No i stało się!
Piękny był to my, nie zapomnę go nigdy.31 dni, 31 papatonów... i nie tylko, bo nie byłbym sobą gdybym nie uległ pokusie dociągnięcia majowego przebiegu do 700 kilometrów :smiley:
Pamiętam, jak dobrych parę lat temu w pewnym miesiącu udało mi się po raz pierwszy przekroczyć przebieg 300 km i ostatecznie dobiłem do 350 - powiedziałem sobie wtedy, że to chyba maksimum tego, do czego jestem zdolny. Oj, jakże mało wiedziałem 😅
Tym razem to już jest naprawdę max. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przebił lub choćby powtórzył ten wyczyn. Nawet nie chodzi o #zdrowie - kolejny level to 1000 km czyli zaledwie dodatkowe 10 km dziennie, spokojnie do ogarnięcia... ale nie samym bieganiem człowiek żyje, urwanie kolejnej godziny z życia byłoby aktem egoizmu wobec rodziny i solidnie by utrudniło życie codzienne. Nie warto 😎
Co do zdrowia... Decyzję o pociągnięciu całego tygodnia podjąłem gdzieś pod koniec przedłużonej majówki, gdy już miałem za sobą tydzień papatonów i widziałem, że nie będzie problemów z utrzymaniem ciągłości. Gdzie te czasy, gdy człowiek po półmaratonie robił sobie dzień-dwa pauzy 😅Nie odczułem żadnych minusów tego wyzwania. Owszem, po bieganiu słabsza, lewa noga potrafiła pobolewać - ale nie jakoś bardziej niż po dowolnym biegu, raczej motywowało mnie to do uczciwego praktykowania rozciągań i rolowania; w życiu nie byłem tak sumienny w tym temacie! 😉
Niektórzy pytali ile schudłem - ech, żeby to takie proste było to życie by było łatwiejsze 😅 Otóż najprawdopodobniej nie schudłem nic a nic - nie ważyłem się ostatnio, ale w trakcie miesiąca robiłem parę pomiarów i żadne zdecydowane zmiany nie nastąpiły - nadal jestem misiaczkowatym tatuśkiem z wagą 83kg przy 174cm wzrostu. Ja już się pogodziłem z faktem, że od biegania nie schudnę - jedyna nadzieja w solidnym poświęceniu i konsekwentnym redukowaniu pyszności.
Dobra, czas brać się za obowiązki domowe 😉 Miłej soboty i do zobaczenia w czerwcu! 😎
Czerwiec będzie luzacki, nadal oczywiście będę biegał codziennie (jak od października) ale już bez takiego ciśnienia :relaxed:
Komentarze (15)
Szacun 😃
a, jeszcze takie statsy jakby ktoś ciekaw był :slightly_smiling_face:
@twombolt tak jak Pan Jezus powiedział
@enron szacun za statystykę "maksymalny przebieg".
- Czy można biegać codziennie papaton?
- Można, jeszcze jak!
@enron brawo! piękny wynik, rozumiem, że będzie 1 miejsce we wszystkich klasyfikacjach? :grinning:
@bojowonastawionaowca jak widać wyżej, są więksi wariaci ode mnie :rolling_on_the_floor_laughing:
W jednym z wyzwań zostałem zepchnięty na drugie miejsce na ostatniej prostej... ale z jaką klasą! Szacun dla gościa, to jest prawdziwy wariat ja to jestem popierdółka 😅
@sleep-devir właśnie, bieganie w kółko po małej pętli, przypomina mi się Conan co 25 lat w kółko w kieracie pracował 🤪
@enron 🤯 pomijając już sam fakt wysiłku bo to kosmiczny dystans, ale pomyślcie ludzie jaki trzeba mieć charakter i dyscyplinę żeby to wykręcić po parku! 😮
@nxo parę lat temu zrobiłem, wielkim wysiłkiem, trochę ponad 500 km. Gdyby mi ktoś powiedział o gości co zrobił 700 stwierdziłbym "e, jakiś odklejony świr, to jest niewykonalne dla normalnego człowieka" :upside_down_face:
@enron faktycznie, są większe świry, ale Twoje 700 brzmi nie gorzej, gratulacje, piękna robota;)
@enron czzy ja dobrze widzę że koleś biegając po parku miejskim zrobił prawie 150km? :o
@enron Tobie to grzech pjeruna nie dać 😉