Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje
npnptcnTytan
50piorunówJa nie wiem czemu oni się tak obrażają.
Cisnąc dzisiaj pod górkę usłyszałem od kolesia na elektrycznym rowerze, że "a po tak się męczysz, zobacz jak można" i pojechał pod górę z prędkością 50km/h.
Jednak zdołał usłyszeć moje - "dlatego właśnie jesteś spaślakiem" i się zatrzymać, żeby się spruć, że go obrażam xd To po c⁎⁎j mnie zaczepiasz.
Rok temu dzieciak mający z 140cm i ważący tyle co ja, mój rower, mój samochód, moja stara i proxima centauri - wyprzedzał mnie wielokrotnie na hulajnodze mówiąc "a po co się tak męczysz hahaha".
To samo usłyszał i potem z matką mnie autem dogonili. Matka 200 kilo locha, nawet z tego auta nie była w stanie wysiąść. A dziecko płacze, bo go spasionym nazwałem. Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę. No i znowu obraza majestatu, a dzieciak to się tak zagotował, że poczułem że ktoś rosół gotuje.
Nie mam nic do grubych, ale bawią mnie grubaski na wszelkich elektrycznych sprzętach, którzy czują się fajnie, bo wyprzedzają pedalarza i muszą mu o tym oznajmić xd Gadki są rzadkie, ale popisówki coraz częstsze.
Tylko czemu jeszcze nigdy się nie popisywał nikt normalnych rozmiarów. Same Obelixy i kilka dzieciaków, ale im wybaczam. Oni i tak pewnie nie dożyją mojego wieku jeżdżąc mając 12 lat po 70km/h na deseczce z silnikiem. Ja mam pietra przy 40km/h z górki na jednak solidniejszym rowerze, a ci kask założą i nieśmiertelni.
Ehh, i wkrótce te wszystkie elektryki pójdą w stronę zwykłego prawka i motocykli, bo idioci nie umieją korzystać. A w sumie szkoda, bo fajny sprzęt. Sam jak zaniemogę to będę pyrkał rowerkiem elektrycznym.
Komentarze (20)
pedalarze i ich dramy xD
@npnptcn kiedyś jadę pod górę, 150m przewyższenia, akurat jakieś 15% podjazd. Sapię jak zarzynane prosie, początek sezonu więc dokładnie jak zarzynane prosię wyglądam i się czuję. Mija mnie chłop około 50 elektrykiem i z jakąś głupią, cwaniacką gadką "trzeba było elektryka kupić" wyskakuje. Nie skomentowałem. Na nieszczęście dla niego zaraz było z górki a potem chwila płaskiego. Jedzie lamus po płaskim te 25km/h bo leniwa buła nie ma siły zapedałować wiecej niż ogranicznik silnika elektrycznego pozwala. No to ja 35km/h, mijam go i mówię "trzeba było pod górki pedałować to byś formę miał". Zdenerwował się xD
@npnptcn mnie zawsze wkurwiało wyzywanie od chudych, czego nie jesz itd. Bo mam k⁎⁎wa problemy z tarczycą i przez to za⁎⁎⁎⁎stą przemianę materii, ile zjem tyle wydalę dość szybko. Przez to po 30 problemów z jelitami się nabawiłem. Ale nie o tym. Takich jak byłem za dzieciaka to można było wyzywać, ale jak już grubasa nazwie się ulańcem to już nie. Bo się spaślaki obrażają. Hipokryzja do sześcianu.
We współczesnym spierdolonym świecie bycie świnią żrąc byle gówno jest body positive, tylko jest to body unhealthy lub brain unhealthy.
Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę
Piękne xD
@npnptcn jak pracowałem w serwisie, kiedy elektryki dopiero startowały, i ładowali tam coraz mocniejsze chińskie wynalazki, (płaku płaku robiąc potem czemu to szprychy pozrywane) to mieliśmy takie powiedzenie że moc silnika jest wprost proporcjonalna do brzucha właściciela 🙂
Odstawilem hulajnoge bo stalem sie zbyt wygodny.
A propo kolegi który już sporo zrzucił, ale no chudzinką nie jest - https://www.hejto.pl/wpis/342-993-2-2-270-343-267-lubuska-szosa-500-250-km-opowiesc-to-bedzie-o-tym-jak-sp?commentId=29ee9c44-8dfd-4fc8-8f25-371c6de95714
Pan @Furto na⁎⁎⁎⁎ia tak, że jak nie masz lewego elektryka, to on cię minie jak psa 😉 To jest wzór do naśladowania dla każdego z problemami z wagą (obok Adelbercika rzecz jasna). Po co szukać dalej, jak tu mamy takiego koksa pedalarza, który pojeść lubi, a jeździć szybko jeszcze bardziej :grinning:
342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267 Lubuska Szosa ~500~ 250 km Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie - Furto342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267 Lubuska Szosa ~500~ 250 km Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie wszystko, oczywiście przy dużym udziale opowiadającego, lecz i tak skończyć z tarczą, a nie na niej. Serdecznie Państwa zapraszam na relację z wyścigu. Start w LubuskiejHejto@npnptcn ale trzeba mieć smutne życie, żeby sobie budować ego rowerem elektrycznym
@npnptcn mówi ktoś, kto był obrzydliwie gruby, a nadal jest ulana swinia. Ciśnięcie z grubasów, to nie przywilej, to obowiązek
@Analnydestruktor szanuje w opór :grinning:
Jak w zeszłym roku kupiłam nowy rower to usłyszałam że jestem frajerka że elektryka nie wzięłam xD i jak to ludziom wytłumaczyć
@Shivaa bo to nie chodzi o to żeby gdzieś dojechać, tylko żeby jechać
@npnptcn elektryki są fajne dla osób starszych, z problemami zdrowotnymi itp
Dla mnie rower to sport, koniec, kropka.
I tak samo jak Ty, kiedy chcę szybko, bez wysiłku gdzieś się przemieścić, wybieram auto
Nie ma tu dla mnie nic pomiędzy
@Shivaa nie wiem, coraz ciężej to idzie. Przecież gdyby chodziło mi tylko o przemieszczenie się z punktu a do b, to bym brał auto, albo motocykl skoro musi być jednoślad. Będę jeszcze szybciej niż tym elektrykiem.
Nie wiem, ludzie sportu nie rozumieją. Chyba już tylko bieganie zostało takie "czyste", bo nie ma jeszcze zbroi wspomagających szybsze chodzenie xd
I powtórzę, nie mam nic do elektryków. Mam sąsiadkę, która mnie regularnie mija swoim elektrycznym rowerem, pod górkę to mnie objeżdża wyjątkowo szybko xd I spoko. Ale ona wie, że jedzie jakby motorkiem. Czasami zwolni żeby pogadać chwilkę. Normalna rzecz, masz silnik do jasnej, a to że nie wydaje dźwięku, nie znaczy że nie pracuje.
@npnptcn i drugie spostrzeżenie- miłość do sportu rodzi się przez przykład i nauczenie dzieci dyskomfortu. Mam nadzieję, że moi chłopacy będą mieli przez to łatwiej- bo wystarczy już teraz nie być spaślunem aby być powyżej średniej w atrakcyjności.
@AdelbertVonBimberstein Ja nie mam ciśnienia o te sprawy, bo sam przechodziłem przez jeszcze większe zaniedbania (nałogi) i wiem, że da się ogarnąć. Aczkolwiek jak ktoś w gorszych czasach nazwałby mnie "ochlejmordą", czy "żulem", to bym się nie obraził. Byłem nim i zdawałem sobie sprawę ze swojego złego położenia. Po prostu sobie nie radziłem.
Niemniej nikomu nie stanąłbym z piwem w ręku jak ten idzie do pracy i pokazywał, że "haha zobacz, 6 rano, a ja se pije, a ty nie". I tak samo odbieram to co mówiły te spaslaki. Pochwałę własnego spierdolenia. A tego już ni chuja nie rozumiem.
@npnptcn najgorsze nie są te grubasy co są grubi z nawyków- bo to brak wiedzy. Najgorsze są te leniwe spaślaki- dla nich nie ma ratunku tylko płytka miażdżycowa.
@AdelbertVonBimberstein Jak były grubas mówi, żeby grubasów jebać prądem, to ja mu wierzę i ufam.
@npnptcn grubasów j⁎⁎ać prądem a najbardziej to starych skurwieli którzy skazują na to swoje dzieci. Ja- mam nadzieję- tę generacyjną przemoc kaloryczną przerwałem.