Wpis użytkownika jedzczarnekoty w Hydepark
jedzczarnekotyFenomen
10piorunówJako Osobistość od kilku minut myślę, że zasługuję na chwilę uwagi 😊
Chciałem zapytać czy zauważacie jakieś zmiany w społeczeństwie czy to może ze mną jest problem.
W czym rzecz: mam wrażenie że relacje międzyludzkie bardzo się zmieniły.
Umówienie się z kimś znajomym na kawę czy cokolwiek graniczy z cudem. Oczywiście każdy "chce ale nie może". Każdy jest "zarobiony" ale już parę razy przekonałem się że pomimo tego jest na bieżąco z serialami itd.
Owszem, rozumiem że ludzie potrzebują odpoczynku ale zawsze potrzebowali. A parę lat temu jakoś łatwiej było się regularnie spotykać czy to ze znajomymi że studiów czy z pracy.
Ale - może być tak że to ja jestem dziwny, bo lubię rozmawiać z ludźmi (żywymi, na żywo) i sprawia mi to wielką radość. A czasem opowiadam historie swojego życia sprzedawcy w sklepie, albo portierowi w pracy...
Komentarze (27)
@jedzczarnekoty Wygląda, że masz potencjał równy Tedowi Strikerowi xD
https://www.youtube.com/watch?v=9YPPZlUlknE&ab_channel=Flix%26Clips
TED STRIKER talking people to death - AIRPLANE!Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Michot nie wiedziałem że film o mnie nagrali :grinning:
Komentarz usunięty przez moderatora
@AndzelaBomba dzięki za odmienne zdanie. Jeśli ludzi ładuje luz przez ekranem - to jestem w stanie to zrozumieć. Ja po każdym odpaleniu jakiegokolwiek streamingu mam "atak FOMO" widząc ile tego wszystkiego przybywa a większość to nie filmy tylko seriale.
I nie mówię o wychodzeniu do knajp, bardziej o spotkaniu u kogoś na kawie, czy na kawce na mieście, tak po prostu.
Znajomi z roboty, z którymi spotykamy się co miesiąc i póki co jakoś się to udaje, nieco starsi ode mnie twierdzą że chęć spotykania wraca po tym okresie "bombelkowym". Tylko najlepsze, że ja myślę głównie o bezdzietnych parach/singlach, którzy nie mają zobowiązań :smiley:
Komentarz usunięty
@UmytaPacha ja ostatnio jak słyszę, że bezdomny i z tego powodu żebrze zgłębiam temat. Ciekaw jestem jak tacy żyją, zwłaszcza jak zakupy i nerka jest już w samochodzie, więc czuję się w miarę bezpiecznie.
Komentarz usunięty
@UmytaPacha no u mnie to działa w dwie strony, jak ostatnio mi bezdomny opowiadał swoją historię to słuchałem, nawet nie miałem chęci mu powiedzieć "zamknij japę" bo też czułem że gość się może wygadać.
Komentarz usunięty
@UmytaPacha ale ja jestem świadom że często nie wykazują :smiley: Bo to taka właśnie gadanina jest, nie wiem skąd się biorąca, może z tego że ktoś dobrze udaje że słucha.
@jedzczarnekoty Mam znajomą, którą obecnie spotykam bardziej przypadkiem. Swego czasu mieliśmy lepsze relacje i umawialiśmy się czasem gdzieś albo wychodziliśmy wspólnie ze znajomymi. W trakcie tych spotkań rozmowa nam całkiem dobrze wiąże się. Kilkukrotnie poruszała osobiste wątki mówiąc, że większość czasu spędza sama w mieszkaniu i czuje, że społecznie dziczeje. Na propozycję wyjściach gdzieś odpowiada, że musi spojrzeć w kalendarz, lecz w ostateczności nic z tego nie wychodzi, bo nie ma czasu.
To tylko taki przykład, ale nieosamotniony i dodatkowo od innych znajomych słyszę podobne historie. Jakby ludzie żyli jednocześnie w dwóch stanach - realnym i tym, w którym chcieliby znaleźć się, ale wymagałoby to wyjścia ze strefy komfortu.
Ja się na tym jednak nie znam
@Jurajski_Huncwot otóż to!
Ludzie po prostu nie są zainteresowani rozwijaniem znajomości. Trzeba wtedy szukać nowych, najlepiej takich co ich interesują podobne rzeczy i z nimi działać.
Nie ma się co oglądać na stare znajomości, jak druga strona nie wykazuje zaangażowania, to znaczy że ta relacja się kończy i to jest dość naturalne, bo ludzie z wiekiem zmieniają zainteresowania.
@jedzczarnekoty no i to jest postawa!
@slawek-borowy ma to sens ale... no jest kurde trudne. Znaczy będzie, bo mam plan kurde sprytny
@jedzczarnekoty zwykle zycie po bezdzietnego po 30 xD dlatego wiecznie koleguje sie z 20-25 latkami xD bo moim znajomi i przyjaciele juz umarli za zycia
@Sweet_acc_pr0sa coś w tym jest. Jak widzę jak niektórzy gniją przed ekranem, i nie idzie im pomóc.
Taki los ekstrawertyka po 30. Będzie jeszcze gorzej po 40 🙂
@dolitd a to nie jest tak, że ludzie przychodzą się wyżalić przy kuflu/kieliszku? Kiedyś barmance zrobiłem wykład na temat piw kraftowych, bo czuć było że się uczy :grinning:
@jedzczarnekoty Barman?
@dolitd dziękuję za dobre słowo. A jaką pracę dla ekstrawertyka polecasz?
Witam w świecie ludzi z dziećmi...
@ImTheOne a jak znajomi nie mają dzieci?
@jedzczarnekoty niestety, nie jest to ściema. Musisz zgrać się z momentem, że i ty i znajomy macie wtedy czas, dzieci są zdrowe, drugie połówki nie mają wtedy planów i jeszcze jesteś w miarę wyspany, żeby prowadzić sensowną dyskusję. Nie ma lekko, ale nie jest to niemożliwe.
@ImTheOne no tylko właśnie, czy to naprawdę tak ciężko się zgrać czy to wszystko ściema?
@jedzczarnekoty No smuteczek, no 😒 Czasami mam wrażenie, że łatwiej stworzyć drużynę pierścienia, niż spotkać się ze znajomymi...
@ImTheOne uwaga, tutaj zaskoczenie - bardziej chętni do spotkania się są ludzie z dziećmi. Gorzej z tymi co wychowują psiecko/kociecko, lub są bezdzietni/samotni