
Wpis użytkownika A.Star w Hydepark
A.StarOsobistość
58piorunówPod artykułem o ustawce 13-latków przed meczem na orliku w Gdańsku pojawiła się sonda. Aktualne wyniki są dla mnie co najmniej intrygujące. Przez moment pomyślałam, że to rodzice młodych - dumni, że przynajmniej dzieciaczki nie spędzają czasu przed komputerem, głosują na tak. Ale może to ja miałam nudne życie. Więc powtarzam sondę z trójmiasto.pl.
Link do artykułu
https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Ustawka-pod-szkola-Tlum-mlodziezy-uciekal-przed-policja-n201286.html
Czy uciekałeś kiedyś przed policją?
- Nie53%
- Tak47%
637 głosów
Komentarze (83)
Dałem w ankiecie nie, ale w sumie to uciekałem! I to całkiem niedawno (dwa lata temu)! xD
Przeszedłem przez jezdnię w niedozwolonym miejscu ,a tam na przejściu 15m obok idzie patrol zdziwionej policji.
Oni nawrót i za mną i krzyczą "Halo, proszę pana!" , a ja cichociemny udaję, że nie słyszę i próbuje sp⁎⁎⁎⁎zyć do bloków w pobliżu xD
Niestety akcja godna gangu Olsena nie udała się, ale dali ubawieni tylko łorninga xD
Za to to była pierwsza interwencja, że kamerka do mnie gadała i witała się:D
Raz kiedyś piliśmy piwo z kolegami na boisku. Zajechał radiowóz, i każdy w sposób automatyczny wstał i poszedł w innym kierunku. Za czasów studenckich dostać mandat to spory wydatek. A tak po prostu każdy wstał, poszedł w inną stronę. W zasadzie to nie biegłem ale unikałem w ten sposób kontroli i pewnie mandatu.
w sumie nigdy nie uciekałem przed policją tak że był za mną pościg a raczej uciekałem żeby uniknąć z nimi spotkania. ostatni raz miał miejsce w końcówce lat nastoletnich i boleśnie poślizgnąłem się na błocie otłukując kość ogonową do takiego stopnia że zostałem siedzieć w krzakach i uznałem że teraz to mi wszystko jedno xD
tak - emerytowany graficiarz
@A.Star a przed SOKistami sie liczy?
to podziele sie moja historia... byla polowa covida, wpadl jakis nowy tweet morawieckiego o tym, ze trzeba zamknac lasy i parki bo w nich wirus zabija. szedłem wieczorem do znajomych na mpreze i przez park mialem jakies 20 min krocej, ale caly byl obwiazany tasma i policja go patrolowala, czy na pewno nikt tam nie chodzi. zauwazylli mnie jak juz bylem po drugiej stronie i cos tam wolali do mnie, chcieli mandat dac, to spierdolilem xd
@A.Star W styczniu jakoś 20 lat wstecz, było w pizdu śniegu, zwiałem Ursusem C-385 z przednim z podczepionymi saniami takimi wielkimi na minimum 9 osób. Wyłączyłem światła, zapiąłem przedni i poszedł w metrowe zaspy. Godzinę na mnie polowali, nie udało im się. Akcja po kuligu oczywiście😉 w trakcie nie przeszkodzili w zabawie.
@A.Star ja pi⁎⁎⁎⁎le kliknąłem tak zamiast nie bo odpowiedzi są zamienione w tej ankiecie vs na trojmiasto.pl xD
Zaznaczyłem, że nie ale przypomniało mi się, że raz uciekałem przed policją wodną... z buta. xd
Raz, samochodem. Nie miałem zwyczajnie prawa jazdy i prawie im uciekłem. To "prawie" kosztowało mojego starego parę ładnych złotych a było to ze 28 lat temu xd. Teraz to by hajcu pewnie nie wzięli. Kiedyś to było.
ciekawe czy na hejto mamy osoby, które przed policją musiały uciekać na Węgry ^^
A ze trzy razy się zdarzyło
Jeju, dziwi mnie że tu praktycznie każdy pisze o ucieczce. Mi się nie zdażylo ani razu. Raz za małolata z nudów uderzałem z kolegą kamieniami w plakat na ścianie budynku (był dość wysoko, okien nie było na szczęście a tej ścianie). Widziałem, że policja idzie. Kolega chciał wiać, ale został jak mu powiedziałem (wh ta perswazji). Dali pouczenie, aby tak nie robić, bo ktoś poświęcił swój czas aby to tam powiesić i tyle. Głupi, ale gotowy na odpowiedzialność 😛
Jako szczyl zobaczyliśmy z kolegami policję stojącą sobie gdzieś na osiedlowej uliczce. Oni też nas zauważyli. No to zaczęliśmy biec we czterech. Tak po prostu, żeby się nie przywalili. W efekcie włączyli koguta i zaczęli pościg, z którego udało nam się uciec.
Do dzisiaj nie wiem co nam odwaliło, ale to jedna z głupszych sytuacji z dzieciństwa jaką pamiętam.
Tak, za picie piwa na przystanku
@A.Star a ucieczka z parku jak piłem piwo pod chmurka się liczy?
Przed milicją to kilka razy. Milicyjną pałą za dzieciaka też dostałem.
nigdy
raz mnie złapali z jaraniem, ale nie uciekałem tylko normalnie z nimi pogadałem.
Finalnie mnie nawet nie spisali, i jeszcze oddali dowody. Chyba widzieli że problemów nie sprawiam :d
Niestety nie pamiętam gdzie, ani kiedy to było. Może mi sie przyśniło
@A.Star szlismy kiedys ekipą przez osiedle w jakieś 10 osob, ktos zauwazyl w oddali sukę, krzyknąłem "spierdalamy" i zaczęliśmy biec. Pies jak to pies, jak widzi, ze zwierzyna ucieka, to zaczyna ją gonić, instynktu nie przezwyciężysz. Włączyli bomby i zaczeli nas gonić. Wbiegliśmy między bloki, rozpierzchlismy się i pochowalismy po krzakach i klatkach, a tamci nas szukali z latarkami. Taki szybki zastrzyk adrenaliny :smiley:
Przecież w internetowej ankiecie nikt by nie kłamał
Pi⁎⁎⁎⁎le z nawyku do dziś uciekam nawet jak nic nie zrobię
Coś sporo tu patologii
@A.Star mieliśmy taką zabawę za dzieciaka że na halloween robiliśmy kukłę człowieka, wbijaliśmy nóż pod pachę, kładliśmy przy drodze, a jak ktoś się zatrzymał udzielić pomocy to darliśmy ryja z krzaków. Mądre to nie było xD na szczęście nikt nie dostał zawału, przynajmniej nie od razu. Zawsze kończyło się policją, ale my te lasy znaliśmy jak własną kieszeń, a oni mieli kondycję na max 300m pościgu xd ehhh piękne czasy, dobrze że ta tradycja sie nie przyjęła...
@A.Star oczywiscie xD spierdalalismy wrazie czego bo sie k⁎⁎wy lubialy prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olic w imie zasad
@A.Star nigdy, chyba że w GTA. Raczej nie miałem potrzeby robienia przypałów niezgodnych z prawem. Zrobić coś głupiego to ok, ale tak żeby krzywda stała się co najwyżej mi i kolegom
@A.Star to odwrócenie odpoiwiedzi w twojej sondzie względem tej z obrazka zaburzy ci wyniki.
Ja prawie dałem się złapać na to
@A.Star Małż kiedyś uciekał. Jechał rowerem po chodniku z kolegą, kolega zobaczył radiowóz i zaczął się nerwowo zachowywać. Jak policjanci to zobaczyli, to zawrócili za nimi. Małża złapali dzięki temu, że pojechali kawałek pod prąd. Sprawdzili, czy rower nie kradziony (top kek, ponaddwudziestoletni złomex) i pytają:
- Czemu pan uciekał?
- Bo goniliście.
Badum tsss.
Ojj działo się za małolata xD zazwyczaj trzeba było spieprzać przed policją/ochroną/sokistami za przebywanie nielegalnie na jakimś terenie albo picie w miejscu niedozwolonym, albo oba xd ale poza tym to kulturka, żadnego wandalizmu
Nie musiałem uciekać, za czasów pracy w kebsie, szefu dawał w łapę policji, więc rano w soboty (od 9rano) jedyne auta nie zatrzymywane na dmuchanie to byli kurierzy kebsa 😂
@A.Star czy liczy się uciekanie przed międzynarodowym trybunałem karnym?
@A.Star nawet z tajnym psem na masce uciekałem, fajne czasy, miło wspominam :grinning:
Uciekałem przez dwa lata :stuck_out_tongue_winking_eye:
Żeby to raz :D za dzieciaka trzeba było się pilnować
Tak, z piwkiem w parku, ale bagietmajstrzy wjechali powolutku suką na bombach, żebyśmy mieli czas się zawinąć i posprzątać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@A.Star Raz uciekałem, będąc nastolatkiem. Paliliśmy z kumplem szlugi pod garażami w środku noc, wyjechała policja, my byliśmy nieletni, obok były pola i działki, to pościliśmy się biegiem, stary polonez nie poradził sobie z wertepami, wbiegliśmy w działki i schowaliśmy się w rowie. I czekaliśmy tam z pół godziny, bojąc się że będą nas szukać. Czy jestem z tego powodu dumny? Nie, ale człowiek był młody i głupi.
Straż miejska też się liczy?
@A.Star uciekałem parę razy jak byłem młody i niezbyt mądry. Czasem bo posiadałem nielegalne substancje, czasem bo chcieli wlepić mi mandat za przechodzenie w niewłaściwym miejscu, a raz bo przyszło nam do głowy że świetnym pomysłem będzie napisanie haseł motywacyjnych na lokalnym posterunku policji.
W pierwszej chwili pomyślałem, że niezła patologia tam mieszka ale przypomniałem sobie, że grałem w w Need for Speed: Hot Pursuit ;)
Ja uciekałem przed milicją, za gówniarza podpalaliśmy trawę na nieużytkach, no i ktoś podpierdzielił zawsze
Jestem zaintrygowana. Opiszcie okoliczności. Sportowe (mecze)? Polityczne (marsze, manifestacje)? Drogowe? Kryminalne?
@A.Star uciekalem ;D ale to nie na takiej zasadzie, że autem popełniłem jakieś wykroczenie i mnie ścigali ;D przypomniały mi się 3 sytuacje: pierwsza to gonili nas za picie piwa w parku, wcześniej z raz za wagary i 3 za przebiegnięcie na czerwonym świetle (biegłem dalej ale mnie wołali) xD no i przed strażą miejską też się zdarzało, ale tu pytanie jest o policję xd
@Amhon taki zorganizowany pośpiech :smiley:
@evilonep dokładnie na takiej samej zasadzie "uciekałem". Chociaż ja bym to nazwał po prostu unikanie konfrontacji z policją.
Raz piłem alko w miejscu publicznym, a policja zaczęła na bombach podjeżdżać, to po prostu udałem się przyspieszonym krokiem w las, który byl 20 metrów dalej.
no k⁎⁎wa XD
ile to razy
najgorzej jak z wojewódzkiego przyjeżdżali na gościnne występy
@HolQ Jak prewencja wpadała na 6-10 radiowozów do mojego 12.000 miasteczka to zatrzymywali wszystko co się rusza. Przyczepili się do niesionej butelki whisky w drodze do znajomego, przeszkadzał im kaptur na głowie, zapalniczka i victorinox w kieszeni to według nich narkoman i nożownik. Dzicz to delikatne określenie o tych zjebach co przyjeżdżali i łamali wszelkie możliwe przepisy obywatela pod pozorem szkolenia się i dbania o bezpieczeństwo...
@Half_NEET_Half_Amazing ooooo ! Najgorzej jak wroclaw nam wpadał fo miasteczka. Chuje nie znali litości
Kto mial do czynienia z polska policja ten w cyrku sie nie smoeje.
@Michumi Też osobiście nie miałem z policją złych doświadczeń (chyba, że mandaty drogowe zaliczyć?). Natomiast ich polityczne zaangażowanie w tłumienieniu protestów napawa mnie odrazą do tej instytucji. No i jeszcze ich bezrefleksyjność gdy ich komendant odpalił grant.
@100mph temu ja już wolę to nudne życie
@100mph konkretnie o co ci chodzi? Miałem z policją kilka ładnych razy do czynienia o nigdy nie stało się nic co by wymusiło na mnie takie pitolenie.
Póki co mam może szczęście?
W pandemii też te opowieści jak napadali za brak masek jakieś dramaty