Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5740 członków
  • 243390 wpisów

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

O Bożenko, ten bananowiec z wpisu wczoraj sie skurczył o połowe przez noc i poranek w słońcu. Wyglada jakby miał umrzeć. Wprowadził się znów do domu.

Oj bo jakieś uv, srufał, chłody i inne gówna. Wychowała sierotę ktora boi sie słońca to tak jest. Chciałem wychować ojcowską ręką

Także miło było was poznać

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Czy coś knują? Ogólnie dla porównania dwa scenariusze.

* licealista staje w obronie koleżanki, licealista zostaje skasowany przez osiłków, trwały uszczerbek, wbita kosa, ewentualnie zgon. Jak sięgam pamięcia co rok taki temat się przewija. googlowania frazy "licealista staje w obronie koleżanki pobicie" pokazuje na przestrzeni lat szereg incydentów.

* Ukrainiec/ka zostaje pobity/a.

Jaki wniosek mi podpowiadają? Efekt wpierdolu nie jest ważny.

Ważne jest czy ten wpierdol był motywowany ksenofobią, ale też można rozwinąć o homofobie.

Kiedy to się dzieje, media trąbią, apele, wypowiadają się z rządu i nomen omen policja chwyta takich sprawców.

Ale to, że młodziak dostaje wpierdol od dresów i będzie pamiętał do końca życia? Przynajmniej wyleczy się z białorycerstwa.

Więc pytanie zasadnicze. Skąd taka nad wyraz wrażliwość nad agresją wobec Ukraińców, kiedy zwykłe pobicia nie mają takiej uwagi? Czy to zwykły przepis na dobry pieniądz? Jakiś psyop?

Gruba ryba0piorunów
Gruba ryba0piorunów

@wielkaberta Nie, ale sugerowanie, że media coś knują, to albo niewiedza co znaczy słowo "knuć", albo przypisywanie mediom jakiś złych intencji. Kolega @dez_ poniżej wyjaśnił krótkim zdaniem-bo to się klika. Tylko samo szczucie i ataki na tle narodowościowym to wynik ponad czterech lat wrogiej działalności kraju na czele którego stoi ten pan na zdjęciu. Ignorowanie tego faktu to zwykła krótkozwroczność

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Lipiec się skończył, więc czas podsumować, czy decyzja o zwolnieniu się z rozpadającego się kołchozu była słuszna.
Dłuższa historia TUTAJ i TUTAJ.

Krótkie podsumowanie całości:

* w styczniu moja (poprzednia) firma powiedziała, że kondycja finansowa jest do d⁎⁎y i w niektórych krajach pozwoli pracownikom odejść na preferencyjnych warunkach, a jak to nie wystarczy to będą zwolnienia

* Polska nie była na liście tych krajów, więc dogadałem się z szefową HR, żeby moje nazwisko znalazło się na liście pracowników do zwolnienia w Polsce

* zacząłem szukać pracy i nowego miejsca dla siebie

* na początku kwietnia zostałem "zwolniony" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

* od 18 maja pracuję już w nowej firmie

* od 18 maja do końca lipca dostawałem 2 pensje od dwóch pracodawców: od jednego, żebym pracował, od drugiego, żebym nie pracował

* z końcem lipca wpadła odprawa, wyrównanie za urlop, rozliczenie nadgodzin i bonus roczny (7/12 bonusu) i musiałem też oddać służbowe auto

To jak to się skończyło?

Cały cyrk, który odjebałem, dał mi równowartość 21 pensji od poprzedniego pracodawcy (wypowiedzenia, zaległy urlop, odprawa, bonus) + 2,5 pensji od nowego pracodawcy w tym samym czasie - czyli blisko 2 lata dodatkowej kasy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)*

* trafiłem do firmy, która się rozwija, ma ciekawe projekty, ale nie jest tak dojrzała jak poprzednia, więc większość tego, co będę wdrażać i poprawiać przez najbliższe 1-2 lata, robiłem już w poprzednim kołchozie i jest duża szansa, że będę mógł skorzystać z poprzedniego doświadczenia

* brakuje mi trochę zespołu, z którym pracowałem, bo jednak 5 lat to szmat czasu, cieszę sie, że nie muszę pracować dla szefa debila, a nowej firmie zbieram punkty od zera, ale już trochę mam natrzaskane :grinning:

* paradoksalnie po za ludźmi najbardziej brakuje mi służbowego auta, ale nowe już zamówione z odbiorem we wrześniu/październiku

Podsumowując - było warto, no chyba, że mój obecny pracodawca nie przedłuży mi umowy, która kończy się w listopadzie, no ale będę o tym myślał, jak tak się stanie.

Gruba ryba4piorunów

@WujekAlien w październiku nowe auto, a w listopadzie koniec umowy. Hehe

Fenomen4piorunów

Taki to pożyje. Górnicy i ich 14 pensji w roku muszą się jeszcze wiele nauczyć :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fenomen1piorunów

@WujekAlien Nie no to jest tak święta grupa, że lekko 200 pensji od razu i utrzymanie do końca życia, bo przecież do innej roboty taki rylol nie pójdzie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Liczę na deportację i na najgorszy odcinek frontu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Zamówiłam sobie tą polerkę do kamieni. Przejrzałam różne modele, poczytałam opinie (te negatywne). Głównie mówią o tym, że:

- długo trwa polerowanie - tak jest w każdej polerce, czy kupisz za 200 pln czy za 600 pln. Fakt, nie jest to jasno gdzieś wytłuszczone w opisie, ale chyba wiele osób spodziewało się że uzyskanie lśniącej powierzchni potrwa parę godzin.

- hałasuje - no niestety jak wyżej. Kawalerka w bloku to nie miejsce na takie zajęcia. Ja mam garaż.

- mała pojemność - tutaj przytomnie ktoś zauważył, że wsad musi być adekwatny do pojemności. Zarówno napchanie za dużo na raz jak i za mało nie daje pożądanego efektu. Biorąc pod uwagę, jakie ilości będę miała do polerowania, to lepiej wziąć mniejszy. Ogólnie chyba najbardziej cena tych urządzeń zależy właśnie od pojemności, bo reszta to żadna filozofia, motor, rolki, pasek napędowy i jakiś sterownik on/off, obrotów i czasu.

- nie jest podane, ile to ciągnię prądu - duży minus w tej ofercie jak dla mnie, fajnie byłoby wiedzieć. Raczej obracanie bębna to nie jest jakaś energochłonna praca. Podłączę to do gniazdka z miernikiem i z timerem godzinowym, żeby pracowało jak świeci słońce, zobaczę ile to prądu zużywa. Jak będzie horrendalnie dużo, to wystawię na sprzedaż. Ale podejrzewam, że dziennie może wyjść mniej niż jedno załączenie czajnika. Jakieś inne modele z wsadem 3kg mają podaną moc 45W, 60W. Ja wzięłam wsad 1 kg, więc ile tam może mocy być? Pewnie góra 30W, co zakładając że sprzęt nie robi cały czas na pełnej mocy (dużych obrotach) da z 0,5 kWh dziennie.

Wzięłam z zestawem startowym różnego wsadu polerskiego, zobaczę jak to działa i będę wiedziała, czego szukać jak będę potrzebowała dokupić.

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Jakby to komuś pomogło, to ja byłam pół życia na sterydach I cykli grubniecia I chudnięcia po sporo kg już miałam parę.

Moje protipy na obniżenie apetytu:
1. Duże ilości wody z odrobiną soli i duża ilością mięty I cytryny.
2. Na śniadanie głównie białko + blonnik i czarna kawa.
3. Pamiętanie o kolejności jedzenia pokarmów - najpierw błonnik pozniej reszta jedzenia. Jest na ten temat bardo dobra książka "Glukozowa Rewolucja" albo serie podcastów z Jessie Inchauspe.
4. U mnie bardzo dobrze działa intermittent fasting ale nie polecam dodawać takiego stresora jeśli ktoś ma w zwyczaju jadać śniadania.
5. Zastąpienie snackow suszonym mięsem a słodyczy suszonym jabłkiem z cynamonem. Tu może nie powinnam tego robić bo to pseudoreklama ale po latach prób i błędów znalazłam najlepsze suszone mięso jakie w życiu jadłam. Na allegro - > https://allegro.pl/oferta/beef-jerky-suszona-wolowina-500g-18593742504
6. Ujemny bilans kaloryczny jest wiadomy, ale trzeba też ogarnac insulinę, bo ona może sprawiać ze będziemy potrzebować znacznie większego deficytu kalorycznego zanim zaczniemy spalać. Każdemu polecam ten podcast - > https://youtu.be/n28W4AmvMDE?si=v1e8fOVNJVnxvj7
7. Często jesteśmy głodni nie dlatego, że nie jesteśmy syci, tylko dlatego, że organizm nie zaspokoił jeszcze odpowiedniej porcji aminokwasów czy substancji odżywczych. Tu bardzo pomaga włączenie mumio do diety oraz zwykłej prostej multiwitaminy.
8. Ja osobiście przed redukcja zawsze też się odrobaczam oraz suplementuje suple zmniejszające ilość candida w jelitach. Candida to grzyb, który lubi słodkie. Często przy przeproście candidly zapotrzebowanie na słodycze jest znacznie wyższe niż powinno byc.
9. Spacer po dużym posiłku.

TLDR: duzo wody z elektrolitami, podstawowa suplementacja, kolejność jedzenia posiłków, białkowe śniadania, utrzymanie insuliny na odpowiednim poziomie :)

Serdecznie.

Gruba ryba2piorunów

A gdzie Ty te robiaki łapiesz hm ?

Osobistość1piorunów

@roadie idziesz do lekarza POZ i prosisz o przepisanie tabletki. Bierzesz tabletkę. Podobno można mieć po niej sraczke ale mnie się nie zdarzyło ;)

Lider2piorunów

@hatti-vatti Też czytałem glukozową rewolucję, chętnie wdrożyłem jej porady, ale po latach jestem trochę sceptyczny. Te porady są dobre, ale jak się nie ma dużo ruchu. Inaczej człowiek jest wciąż zmęczony.

No i tłuszcz. Trzeba bardzo uważać na ilość tłuszczu w diecie

Osobistość1piorunów

@bori mnie akurat zmusiła do zwiększenia ilości błonnika w diecie i generalnie jeśli o mnie chodzi to dość mocno poprawiło mi to dobrostan, bo np ustaliły mi problemy jelitowe z którymi się zmagalam długie lata. Zmęczenia nie zauważyłam ale też nie trenuje nic wyczynowo, zeby tu miec sensowny punkt odniesienia

Pokaż więcej komentarzy (8)