lubiespacOsobistość
0piorunówIdzie froncik

Kategoria: Hydepark
lubiespacOsobistość
0piorunówIdzie froncik

boogieLider
1piorunówNie wiem jak to tagować: #tinder czy #swiniobicie :)

4pietrowydrapaczchmurAutorytet
4piorunówW pobliżu miasta Ottawa w stanie Illinois znajduje sie "Volvo island" - Maleńka wyspa, na której od ponad 14 lat stoi Volvo S80.
Samochód otacza woda, która w najgłębszym miejscu ma około 12 metrów.

FisheryGruba ryba
7piorunów#plaza #morze #heheszki #plywajzhejto #zzr
Trzeba umieć sobie radzić

Xdd smiej sie ale jakby Léo na tytaniku w takiej sie zabujal to wyszedl by z tego calo.
radek-piotr-krasnyFanatyk
1piorunówRadiowe kalendarium - Sierpień
1921 - W Warszawie, w prywatnym mieszkaniu przy ulicy Chmielnej odbył się pierwszy kurs odbioru i nadawania alfabetem Morse'a . Zorganizowali go harcerze, druhowie Konrad Potocki i Witold Rychter. Następnego roku zorganizowano tak kurs w czerwcu w Kazuniu niedaleko Modlina . W 1921 roku, w październiku - Chorągiew Warszawska przeprowadziła szkolenie instruktorów nauki telegrafii – kilkudziesięcioosobowej grupy. W grudniu 1923 r. absolwenci tych kursów założyli Radioklub Harcerski. Kierowali nim druh Konrad Piotrkowski i kol. Władysław Arnold Trembiński - TPAD. To właśnie absolwenci tych kursów, już jako członkowie klubu prowadzili w dniu 24 lipca 1924 roku udaną transmisję z występu chóru "Harfa”, który pod dyrekcją prof. Lachmana koncertował na terenie Politechniki. Impreza ta była jednym z punktów Wystawy Radiowego Sprzętu w Warszawie zorganizowanej przez Harcerski Radioklub Warszawy. Niestety - ale działania tego Radioklubu nie podobały się wcale Dyrekcji Generalnej Poczt i Telegrafów , która uważając je za nazbyt śmiałe według obowiązujących wtedy przepisów - trybem natychmiastowym wydała zakaz działalności Harcerskiego Radioklubu. Był to dla tego klubu bardzo bolesny zakaz. Ponieważ po początkowym okresie działalnośći na tak zwanych "iskrówkach" - zaiwestowali oni duże pieniądze w budowę sprzętu, który określany był wtedy mianem "skomplikowanego"- duży klubowy nadajnik lampowy .
wonszGruba ryba
10piorunów#mielno niszczy każdego

Dr_MelfiGwiazdor
5piorunówTak jak obiecałem, dzisiaj po dostępie do cywilizacji wykonałem pomiary
Waga 100.5kg
Bebzon 107cm
Niestety nie wiem ile straciłem cm jednak domyślam się podobnych wyników co waga.
Jestem bardzo zadowolony z zrzuconych 6kg. To jest znacznie więcej niż oczekiwałem po 3 tygodniach od momentu wprowadzenia diety. Kluczowe okazały się spacery, 1-2godziny spala połowę dziennego spożycia jednocześnie nie będąc uciążliwym ćwiczeniem.
Kluczowe okazały się spacery, 1-2godziny spala połowę dziennego spożycia jednocześnie nie będąc uciążliwym ćwiczeniem.
Z tym to ostrożnie, większość aplikacji nie tylko poważnie zawyża spalanie, ale jeszcze często pokazują wartość razem z wartością bazową. Tj. nie masz tu tylko kalorii spalonych dodatkowo, ale też to co byś spalił bez ruchu i co już jest wliczone w bazowe zapotrzebowanie kaloryczne.
Np. wyniki z apek Decathlonu z automatu tniesz na pół i na 90% dalej masz zawyżone.
SaucissonBorderlineFenomen
11piorunówNudzi ci się w robocie, co?
Ja ci znajdę zajęcie! <moglibyście powiedzieć>
Nie trzeba, sam sobie znalazłem
Wszyscy znamy klasyczną oldschoolową torebkę na kebaby, uśmiechnięty pan ścina mięso a nad nim charakterystyczny napis Döner Kebab
Jako, że reprezentacja kebabożerców na hejto silna, pomyślałem, że można ten oldschoolowy motyw wykorzystać do stworzenia hejtowo kebabowych koszulek :)
i tak właśnie powstał projekt:
Hejto Döner Kebab Social Club #hejtodonerkebabsocialclub
w skrócie HDKSC
Czy podbije świat mody, tego nie wiem, ocenę zostawiam wam
#hejto #kebab #glupiehejtozabawy #heheszki #moda
nosilibyście
26 głosów

A może frakcja gemuse?
HGW
Hejto gemuse Wspólnota
@sireplama odchodzi od oryginału ale spoko, moge zrobić opcje 😉
lubiespacOsobistość
0piorunówNo ciekawe czy to się sprawdzi 🤔

@lubiespac z wyprzedzeniem kilkunastogodzinnym prawdopobienstwo jest praktycznie 100%, szczególnie że front atmosferyczny już wschodzi w województwa lubuskie i dolnośląskie
BrickstoneFenomen
17piorunówCzajki już odleciały, bociany się zbierają. Jeszcze jaskółki latają, ale to już też powoli pewnie myślą o zmianie otoczenia.
Po lecie!
#fotografia #ptaki

W Krakowie na Szewskiej już tylko sępy pod Żabką się ostały.
@dziadekmarian o dziwo sęp który u nas nie występuje, ma całkiem dużą populację w rejonie monopoli
I dnia zaczyna coraz szybciej ubywać... Żegnajmy lato którego w tym roku nie było.
@dzangyl fakt. Powrót moturem z roboty kiedy kończę o 20 oznacza, że wracam już po ciemku. Jeszcze nie zacząłem sezonu w tym roku, a już go kończę 😅
frondeusTytan
29piorunówPrzyjechała siostra. Uznałem że trzeba pokazać moje skille w robieniu pizzy. Ale że nie miałem doby by ciasto rosło to cyk 10g drożdży i Picka była gotowa w 3h xD
I powiem Wam że wyszła całkiem całkiem

AfterlifeAutorytet
21piorunówByłem na zaćmieniu i za mną siedziała taka rodzinka 2+3 albo 2+4, raczej nastoletnie dzieciaki
19:55
Ojciec: dobra, koniec zaćmienia, do domu.
Syn: ale tato, czekaliśmy pół roku, największe zaćmienie będzie za 8 minut, poczekajmy.
Ojciec: przecież już nie widać, idziemy
I zaczal ich pakować w najważniejszym momencie :melting_face:
Chłop wygrał konkurs na ojca skurwiela xD Oczywiście słońce było widać
#rodzicielstwo
Usmiech wroci na jego twarz kiedy przed tv pstryknie harnolda
@Afterlife Dziwisz się zachowaniu? Zobacz ilu ludzi w tym kraju wychodzi z przekonania, że skoro oni nie widzą w czymś korzyści to inni nie będą korzystać. Przecież każdy chyba zna "Marihuanen, a na co to komu?". To zachowanie już chyba wpisuje się w kranobraz tego kraju nad wisla gdzie: "skoro _ja nie widzę w czymś sensu to zaneguje zasadność". _Taki z nas naród, przesiąknięty tolerancja do odmiennych zamiłowań innych... Od przyzwolenia na związki partnerskie po pozwolenie na dokończenie dziecku oglądania zaćmienia. Tą żółć (najbardziej polskie słowo btw.) to chyba większość wysysa z mlekiem matki.
@Mikel Aleś odleciał. OP opowiedział anegdotę, a ty uprawiasz jakąś analizę społeczną.
iNoodlesFenomen
9piorunówJakbyście nie wiedzieli czemu spalił się prawie 400 letni kościółek w Skansenie w Sanoku... to facebook już wie.
Skoro to Facebook to można się domyślić, że zrobili to oczywiście Ukraincy... xD
Wszystko zostało wyjaśnione w poście mniej więcej pt. "KOŚCIÓŁ STAŁ 400 LAT A TERAZ SIĘ SPALIŁ?"
@iNoodles Najlepsze co w tym temacie przeczytałem to jak kibole dwóch nienawidzących się drużyn, z których jedna zniszczyła coś drugiej - wspólnie stwierdzili, że to na pewno nie ich wrogowie bo się nie lubią, ale mają jakieś zasady xD
Z początkowych kłótni zgrabnie przeszli do wspólnego obwiniania Ukraińców (tak jakby kogoś poza nimi ich wewnętrzne wojenki interesowały xDDDD)
RavmFanatyk
10piorunów118 821 100 - 150 - 150 = 118 820 800
Stereo.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@FriendGatherArena no szczypiorek to już pewnie zielona cebulka.
vrkrGruba ryba
11piorunów
@vrkr ayyyyyyyyyyy
g0r0madskaSum
17piorunówJakby kogoś ta postać i uniwersum #polska i #polityka interesowały
Daje najświeższą informację. Dziennikarstwo weszło no nowy poziom i skończyło z clickbajtami, nagłówek już wystarcza!

Do konca zycia w Naddniestrzu mordo.
@g0r0madska "w d⁎⁎ie na słupie" 😉 Dokładniej w ruskiej d⁎⁎ie na ruskim słupie vel Naddniestrzu :grinning:
DeykunLider
0piorunówDzięki sugestie Youtube z sidebara

alaMAkotaGURU
58piorunówBardzo ciekawy tekst na temat tego dlaczego Ukraina atakuje magazyny Wildberries.
Od historii firmy, poprzez sposób rozwoju biznesu w Rosji, po konsekwencje ataków.
Zniszczenie kilkunastu już magazynów firmy Wildberries to nie jest przypadek. Ma to swoje ważne uzasadnienie, które nie jest widoczne na pierwszy rzut oka.
Jak działa w Rosji biznes
Fenomen biznesowy wielkiej sieci Wildberries jest niesamowity. Zwykle w Rosji drobni biznesmeni podpisują kontrakt, na przykład na sprzedaż wagonu szampana za powiedzmy milion rubli, po czym jeden leci załatwiać gdzieś milion rubli, a drugi wagon szampana. Ale mówiąc serio w Rosji da się zbudować imperium biznesowe, tylko trzeba mieć doskonałe pomysły, dobrze inwestować, być pracowitym i uparcie dążyć do celu, ale trzeba mieć coś jeszcze. To coś, co nazywane jest „kryszą”, a co opiszę później.
Taki właśnie biznes rozkręciła Tatiana Kim (znana też z nazwiska Bakałczuk po mężu). Tatiana Kim założyła firmę Wildberries w 2004 r. w Moskwie, będąc na urlopie macierzyńskim i pracując jako nauczycielka angielskiego. Pierwsza strona internetowa kosztowała około 700 dolarów. Tatiana Kim osobiście pakowała zamówienia i rozwoziła je komunikacją miejską po Moskwie. Firma zaczęła skupować końcówki kolekcji europejskich marek, a po latach przekształciła się w giganta typu marketplace, sprzedającego niemal wszystko, od ubrań po elektronikę i nieruchomości. W latach 2005–2006 firma przestała mieścić się w mieszkaniu założycielki. Tatiana Kim zatrudniła pierwszych kurierów i wynajęła profesjonalny magazyn. Kluczowym krokiem było uniezależnienie się od zawodnej poczty państwowej i stworzenie własnej sieci dostaw, co drastycznie skróciło czas oczekiwania na paczki. W 2010 r. Wildberries wprowadziło innowację, która na zawsze zmieniła rosyjski handel, czyli własne punkty odbioru zamówień z darmowymi przymierzalniami. Były to fizyczne punkty odbioru zamówień (w Rosji nazywane skrótem PWZ – punkt wydaczi zakazow). Te punkty powstawały masowo na parterach bloków mieszkalnych, blisko domów klientów, co potężnie napędziło sukces firmy. Klienci mogli zamówić ubrania w kilku rozmiarach. Mierzyli je na miejscu w komfortowych warunkach. Płacili wyłącznie za te sztuki, które pasowały. Resztę ubrań bezpłatnie zwracali. Potem nastąpiło otwarcie platformy dla zewnętrznych sprzedawców, możliwość korzystania z własnych magazynów, zaczęto budować też własną sieć transportową. Tak powstał wielki konglomerat logistyczny.
W latach 2016–2020 firma notowała niemal 100% wzrostu wartości sprzedanych towarów rok do roku. Firma zrezygnowała z wynajmowania powierzchni i zaczęła budować własne, gigantyczne centra dystrybucyjne w strategicznych regionach Rosji (m.in. pod Moskwą, w Kazaniu czy Krasnodarze). Firma rozpoczęła ekspansję zagraniczną, wchodząc kolejno do Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Kirgistanu, a w latach 2020-2021 sprzedaż uruchomiono także w Polsce, w Niemczech, we Francji i w kilku innych krajach. Rozwój Wildberries był bezprecedensowy.
Jak to w Rosji bywa, firma oczywiście oszukiwała, zmieniała regulamin, nakładała niesłuszne kary, eksploatowała pracowników, itp. Choć z perspektyw konsumenta platforma była wygodna i tania, to model biznesowy firmy opierał się na bardzo drapieżnych, a zdaniem wielu wręcz nieuczciwych i bezprawnych praktykach wobec własnych pracowników, franczyzobiorców i sprzedawców. Często automatyczne naliczanie kar doprowadzało wielu franczyzobiorców do bankructwa.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, bez której nikt nie jest w stanie zrozumieć, funkcjonowania biznesów w Rosji. Jeśli tylko ktoś zaczyna zarabiać coraz większe pieniądze, zaczyna się nim interesować odpowiednia administracja i jej „organa”. Jako żywo przed oczyma staje nam kultowe zdanie wygłoszone w filmie „Chłopaki nie płaczą” przez Bogdana Łazukę: „w tym mieście nikomu nie przybędzie pięć baniek bez mojej zgody”. Rosja jako państwo, jest bowiem zorganizowana jak mafia. Sama władza stworzyła sieć powiązań na miarę przestępczości zorganizowanej. Każdy przedsiębiorca, jeśli chce spokojnie zarabiać, musi mieć „kryszę”. Musi nawiązać współpracę z lokalną administracją i dać im coś, jakieś udziały w spółce, stały dopływ dywidend, bo inaczej będzie miał kontrole, kary, albo inne wypadki, pożary, blokady kont, itp. Tatiana Kim szybko wspinając się na wyżyny, musiała szukać sobie „kryszy” (osłony) na coraz wyższych szczeblach. Nadszedł wreszcie rok 2024 i sprawa oparła się na najwyższych, kremlowskich szczeblach. Nadeszła dziwna fuzja jej firmy z niewielką stosunkowo firmą reklamową Russ Group, która choć stanowiła zaledwie 5 % wartości Wildberries, to przejęła aż 35 % udziału w firmie. Oficjalnie zarządzają firmą Russ Group bracia Robert i Lewon Mirzojan. Ale jak odkryto, rzeczywistym właścicielem przez różnych „słupów” jest wpływowy senator w Radzie Federacji Rosji, miliarder z Dagestanu, Sulejman Kerimow. Czyli tym razem „krysza” przyszła prosto z Kremla.
Doszło jednak do kłótni między Tatianą, a jej mężem, Władisław Bakalczuk, który zamiast „kryszy” z Kremla, chciał załatwić „kryszę” Ramzana Kadyrowa. Miał on powiązania z mafią czeczeńską, dlatego właśnie chciał obrać ten kierunek. Na tym tle doszło nawet do strzelaniny przed główną siedzibą Wildberries, bowiem Władisław Bakalczuk pojawił się z czeczeńskimi cynglami i postrzelał się z ochroną budynku, zginęło dwóch ochroniarzy. Oczywiście nikt za to nie odpowiedział, choć sprawcy byli dobrze znani. Po prostu „krysza” Kadyrowa jest równie dobra jak ta kremlowska. Tatiana rozwiodła się z mężem i ugruntowała swoją biznesową pozycję wśród rosyjskich oligarchów. Fuzja została osobiście zaakceptowana przez prezydenta Rosji Władimira Putina, a nadzór nad transakcją sprawował szef prezydenckiej administracji Maksym Oreszkin. Oczywiście z tą ochroną Tatiana Kim może dalej rozwijać swoje królestwo, bo jak już powiedzieliśmy - Rosja zbudowała system w którym to państwo jest mafią.
W co grają Ukraińcy?
Ataki na sieć Wildberries przynoszą Ukrainie bardzo wiele konkretnych korzyści. Po pierwsze, uderzają bezpośrednio w gospodarkę. W rozległym kraju gdzie poszczególne miejscowości leżą bardzo daleko od siebie, branża e-comerce zajmuje ważniejsze miejsce niż gdziekolwiek indziej. Sprzedaż internetowa odpowiada obecnie za około 19% do 23% całkowitego obrotu detalicznego w Rosji. Dominuje w niej firma Wildberries, a wraz z drugim gigantem, Ozonem, ma niemal trzy-czwarte rynku sprzedaży internetowej. To są olbrzymie obroty z podatków VAT, z podatków samych firm sprzedażowych jak i franczyzobiorców oraz firm korzystających z Wildberries jako pośrednika. Gwałtowny spadek tych dochodów, to spory osłabienie dla gospodarki i oznacza znaczące wyhamowanie konsumpcji. Dodatkowo to także cios dla branży ubezpieczeniowej, bowiem jeśli firmy ubezpieczeniowe wypłacą gigantyczne odszkodowania, to same padną, a jak nie wypłacą, to stracą rynek. Bo po co się ubezpieczać, jak nic z tego i tak nie ma?
Kolejna sprawa to niezadowolenie zwykłych obywateli. Co prawda mają niewiele do powiedzenia w Rosji, ale pomału ich warunki życia stają się nieznośne. Nie dość, że muszą się tłuc ze sobą w kilometrowych kolejkach po paliwo, to jeszcze połowy towarów nie będą w stanie kupić. Co jeszcze? Brak prądu? Pewnie i to ich czeka…
Następna sprawa to transport. Wildberries stworzyło sporo sieć własnego transportu, który wykonuje różne usługi i zapewnia transfer znacznej ilości towarów trafiających do klientów. Jest to określony udział w krajowym systemie transportowym.
A teraz zaczynają się coraz ciekawsze rzeczy. Zapewne jako element sprawowania „kryszy” nad firmą z najwyższego, kremlowskiego poziomu, firma Wildberries musiała zapewnić część logistyki wojskowej. Musiała zająć się rozprowadzaniem indywidualnego wyposażenia żołnierzy, dronów i części do nich, sprzętu łączności i teleinformatycznego, zapewne też części samochodowych, i wiele innych materiałów dla wojska. Firma zajmowała się dystrybucją tych dóbr do jednostek wojskowych za pomocą własnego transportu, odciążając napiętą logistykę wojskową. W dodatku Wildberries dzięki swoim kanałom robiła coś jeszcze: zapewniała sprowadzanie zagranicznych towarów objętych sankcjami. Platforma nie tylko pomagała sprowadzać cywilne towary luksusowe i codziennego użytku, ale też, według ustaleń wywiadowczych, stała się łańcuchem dostaw dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Wildberries otworzyło swoje drzwi dla tysięcy pośredników, którzy masowo wykupywali towary objęte sankcjami w krajach trzecich (głównie w Kazachstanie, Turcji, Chinach, Armenii, Kirgistanie i Dubaju) i zawozili je do Rosji. Magazyny logistyczne Wildberries były wykorzystywane przez rosyjską armię do pozyskiwania i transportu elektroniki podwójnego zastosowania oraz kluczowych części do produkcji dronów i systemów nawigacyjnych. Osłabienie tej firmy, to wyhamowanie tego wygodnego kanału.
Najważniejsze jest jednak to, że sam zarząd Wildberries, ale też zarządu kilkudziesięciu wielkich firm współpracujących oraz setki mniejszych firm korzystających z sieci dystrybucji Wildberries, straciły w ostatnich atakach łącznie ponad dwa miliardy dolarów. Poszkodowanych jest mnóstwo, przedsiębiorców różnej wielkości, a przecież każdy miał jakąś „kryszę”. Tymi atakami Ukraińcy doprowadzili do wściekłości rosyjską finansjerę, rosyjską administrację w tym także tą na najwyższych szczeblach, a to oznacza, że z wściekłości będą oni szukać winnych. A kto jest winny temu, że toczy się wojna i rosyjscy oligarchowie tracą miliardowe zyski? A kto jest winny temu, że wojna poszła źle i że codziennie straty się kumulują? Że wielu możnych nie może praktycznie wyjechać z Rosji, bo nigdzie nie zostanie wpuszczonych? Ukraina robi coś takiego, jakby policja zgarnęła mafii towar warty miliardy. Jak zareaguje mafia? Odpowiedź, że mafia zareaguje nerwowo, jest chyba dość oczywista. Powstaje pytanie, czy sam szef stojący na czele, może w takiej kamorze spać spokojnie. Wyobrażacie sobie, że szefowie z Pruszkowa zalegaliby swoim „żołnierzom” z wynagrodzeniem za wiele miesięcy? Czy ci „żołnierze” nie zdenerwowaliby się nieco? I może nawet wystąpiliby do swoich szefów z jakąś petycją?
Ukraina doskonale zna ten system. Powstał jeszcze za władzy Leonida Breżniewa, więc i sami Ukraińcy tego niegdyś doświadczyli. Sami od kilku dekad usiłują się wydobyć z jego uścisku i w znacznym stopniu już im się to udało. Ale nie zmienia to fakty, że rozumieją te zależności jak nikt inny na świecie. Doskonale wiedzą, czym takie granie na nosie się skończy..
Michał Fiszer
Ukraina doskonale zna ten system. Powstał jeszcze za władzy Leonida Breżniewa, więc i sami Ukraińcy tego niegdyś doświadczyli. Sami od kilku dekad usiłują się wydobyć z jego uścisku i w znacznym stopniu już im się to udało.
Warto dodać, że właśnie próby wyrwania się z tego systemu, to jedna z głównych przyczyn wojny.
Pytanie: co z Ozonem?
HeheszkiGruba ryba
23piorunówPrawie 2 miesiące trzeźwości poszly się j⁎⁎ać.
Tym razem wmowiłem sobie że za⁎⁎⁎⁎ście przerobiłem rolety zewnętrzne ze sznurka na elektryczne, wobec braku entuzjazmu słuchaczy postanowiłem wynagrodzić się samodzielnie - to było w piątek. Nim się obejrzałem stałem w kolejce do jedynej czynnej żabki zamawiając wielopak Żołądkowej Gorzkiej.
#oswiadczenie #alkoholizm
(...) gdy już się raz upadnie i zwątpi, nie należy tego upadku i zwątpienia przedłużać ponad konieczność. Jeden fałszywy krok nie oznacza, że nasza droga jest mylna - oznacza tylko tyle, że ten jeden krok był fałszywy. Jeżeli zboczymy z drogi, to musimy na nią wrócić, a nie dalej brnąć na manowce. Musimy na to uważać, bo łatwo nam przychodzi uwierzyć, że jeden błędny krok przekreśla tysiąc wcześniejszych kroków prawidłowych.(...)
Nasz cel jest bardzo prosty: nie wolno nam dopuścić, by ta chwilowa porażka przerodziła się w rejteradę z pola walki. Dwa miesiące nie paliliśmy, a potem w chwili zdenerwowania pozwoliliśmy sobie na jednego papierosa. Trudno - ale na tym jednym poprzestańmy. Nie wypalajmy od razu całej paczki. Przeciwstawmy się odważnie pokusie pójścia za słabością aż do końca. Owszem, przeżyliśmy chwilę słabości, ale teraz nastała nowa chwila. Tamta należy już do przeszłości. Nie brnijmy w błąd, nie pogarszajmy niepotrzebnie sytuacji. Upadliśmy, ale teraz pora wstać i znowu stanąć twardo na nogach.
Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików
@splash545 powinienem mieć na drugie Rejterada....
@Heheszki nie użalaj się nad sobą. Stało się, to się stało. Każdy może mieć słabszą chwilę, a mechanizmy uzależnień są bardzo podstępne. Mi też zdarzało się w nie wpaść i w głupi sposób próbować wyregulować stany emocjonalne. Przetrwaj dzień czy dwa gorszego samopoczucia i będzie git. Dalej rób swoje.
@Heheszki trzeba było zrobić foty rolet i pochwalić się na hejto
@Heheszki myślałem że to na oknach domowych przerobiłeś
@PlatynowyBazant też umiem! (już)
@Heheszki zastanawiam się nad roletami do domu, ale chcą za to dużo pieniędzy
@PlatynowyBazant podeślij wymiary, zobaczymy co da się zrobić
VinzentySum
3piorunówRobił ktoś swojemu dzieciakowi myringoplastykę ucha (zatkanie dziury po perforacji błony bębenkowej, np. po drenażu)?
Ma ktoś do polecenia gdzie warto popytać o terminy? Ewentualnie gdzie dobrze robią i nie kosztuje to majątku?
Na NFZ mi krzyczą terminy 1-1,5 roku, prywatnie za miesiąc dwa, ale koszt to 10 000 - 15 000 PLN.
#dzieci #zdrowie #medycyna #pytanie
@Vinzenty lo panie, u mojego dzieciaka to groziło. Znaczy perforacja celem leczenia. Ale trafiliśmy pantoflowo do za⁎⁎⁎⁎⁎tego laryngologa dziecięcego który wyprostował sprawę bez zabiegu - dietka, proszeczki i dyscyplina.
Nie wiem zatem jak wygląda kwestia naprawy będebnka, ale laryngologa mogę polecić. Tylko gość pod Elblągiem stacjonuje. Głębokie zadupie, ale z dzieckiem to i do piekła bym pojechał.
Nie wiem zatem jak wygląda kwestia naprawy bębebnka
To jest niezbyt skomplikowana operacja, ale jednak zabieg. Pobiera się płatek skóry gdzieś z karku i nakleja na resztki sperforowanej błony. Ten łatwo się tam przyjmuje i zaczyna wypełniać swą funkcję. Musi być wykonywany w warunkach szpitalnych. Słyszałem już o laryngologach oferujących takie rzeczy w gabinecie. Nie ufałbym takim ludziom, bo podobna osoba doprowadziła do wszystkich komplikacji, jakie mnie na tym polu spotkały.
@plemnik_w_piwie u nas był dwukrotnie robiony drenaż, konsultowaliśmy to przed zabiegami chyba w czterech różnych miejscach. Teraz efekt jest taki, że w jednym uchu błona się nie zrasta i nie bardzo mamy już opcję, żeby tego nie załatać
@Vinzenty Zrób tak jak napisał kolega @plemnik_w_piwie, bo zabieg to zawsze jest ostateczność. A nuż porządny laryngolog ogarnie to w bezinwazyjny sposób. Ale jak temat masz porządnie rozpoznany i jest musowy zabieg to idz na prywatną wizytę do lekarza, który robi też zabiegi na nfz i powiedz, że chcesz robić na nfz... Tak to działa w naszym kartonie...