Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5744 członków
  • 246200 wpisów

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Poznałem świetną dziewczynę im dłużej ją poznaję tym bardziej mi się podoba. Dziwne jest dla mnie to, że mogę być sobą komunikując się z nią a nie każde słowo analizować by jej nie urazić.
Zapytałem wprost czy ma autyzm a ona: "nie i czemu miałabym mieć?"

Było już późno to wypisałem krótko cechy autyzmu jakie ma według mnie. Dodając, że świetnie mi się z nią rozmawia a dogadywałem się tylko z neuroatypowymi.

To ona się rozpisała po akapicie do każdego mojego argumentu. Co jest dla mnie też autystyczne. Chociaż AI napisało, że to kwestia bezpośredniości, inteligencji, oraz stylu komunikacji jaki wyrobiła przez traumy jest też dobrze bo odpowiadanie znaczy, że traktuje mnie równo. Wspomniała, że ma traumę z dzieciństwa przez co nie lubi hipokryzji i podwójnych standardów.

Najgorsze jest to, że ma 146IQ to po prostu jest dla mnie zbyt inteligentna bo ja mam 50IQ.

Autorytet2piorunów

@Dudleus Gdybyś miał 50 IQ, to byłbyś sepleniącym się, na wpół sparaliżowanym i niesamodzielnym dzieckiem w ciele dorosłego.

70 IQ to punkt graniczny, od którego określa się upośledzenie.

Więc ciesz się, że Ci wylosowało w życiu mądrą dziewczynę, bo ja same wariatki miałem. I nie, nie wariatki w sensie głupie, one dosłownie miały różne zaburzenia psychiczne, co mnie też kosztowało punkty poczytalności.

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Nie wiem czy wiecie ale Asterix i Obelix: Misja Kleopatra będzie znowu grana w kinach xD No to idę, teraz nie idę, a teraz znowu idę.

https://helios.pl/wydarzenie/asterix-i-obelix-misja-kleopatra-w-helios-replay-2721

GURU2piorunów

@Czokowoko To jest dość zabawna ciekawostka, która naszym kraju nie jest do końca oczywista bo zatraciła się w tłumaczeniu ;P

Oryginalnie nazywa się ona Cartapus co brzmi jak carte à puce - karta inteligentna - taka z hologramem, który patrząc pod różnym kątem widać, a teraz nie widać :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Dobra, wyjdę na debila ale potrzebuję aby ktoś mnie oświecił xD

Jak chodziłem na kurs prawka (10 lat temu) to instruktor mi mówił, że jak na jednym słupie są razem znaki z grupy A oraz znak B-33 (ograniczenie prędkości) to to ograniczenie obowiazuje tak długo jak występuje przyczyna ostrzeżenia.

Sytuacja typu:
Jedziesz terenem zabudowanym. Stoi ten znak. Mijasz zakręt. Czy teraz możesz jechać 50km/h czy jednak 30km/h (aż nie miniesz skrzyżowania lub odwołania tego znaku)?

Jakie ograniczenie obowiązuje za zakrętem jak jedziesz terenem zabudowanym

  • 50km/h13% (3 głosy)
  • 30km/h61% (14 głosów)
  • Obowiązkowo OP to pedau26% (6 głosów)

23 głosów

GURU0piorunów

Nie znam tego. Na kursie mnie uczyli, że np. próg zwalniający nie odwołuje ograniczenia i oczywiście pokazali miejsce-pułapkę, gdzie potem nie było znaku odwołania - trzeba było jechać 20km/h do skrzyżowania.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Na kanwie ostatnich, smutnych wydarzeń, obserwując rosnący trend gdzie tępakom wydaje się, że mają mandat do bicia ludzi na podstawie innej narodowości/języka/ubioru bez konsekwencji (co szybko weryfikuje rzeczywistość), przypomniała mi się relatywnie zabawna (nie dla wszystkich) historia z bardzo dawnych lat.

W zamierzchłej prehistorii, po skończeniu studiów, mnóstwo znajomych się pobierało. Mieliśmy z różową wysyp wesel. Jednym z nich było wesele na wsi u koleżanki ze studiów mojej różowej. Najechało się tam sporo znajomych, w tym jedna dziewczyna, która zaraz po studiach złapała robotę w Warszawie, zamieszkała tam i od dłuższego czasu spotykała się z chłopakiem stamtąd - na pierwszy rzut oka ustawiony, poważny gość, bardzo spokojny i sympatyczny.

Wesele jak to wesele, kościół, teleport do domu weselnego no i jemy i pijemy. Niektórzy zaczęli wcześniej, co było widać od razu po zachowaniu, niektórzy później, niektórzy wcale - w tym warszawski kawaler, bo przyjechał autem i jego panna. Paliłem wówczas, i wychodząc na dwór widziałem, że w gronie "lepiej zrobionych" była część rodziny pana młodego, w tym jego drużba - brat albo kuzyn, w każdym razie bliska rodzina.

Siedzimy przy stole, jemy, gadamy, pijemy, widno, jeszcze się na dobre wesele nie rozkręciło, do stolika wraca jeden z gości i mówi "już się napie*dalają". Nie wiedzieliśmy o co chodzi, koniec końców później dowiedzieliśmy się, że w twarz dostał ww. chłopak z Warszawy, który poszedł się przewietrzyć z dziewczyną. Przywalił mu za nic ów drużba, nikt nie wie dlaczego, czy za to że nie chciał z nim pić, czy za fajne auto, nie wiadomo. W każdym razie ponoć chodził z siebie dumny... Do czasu.

Nie pamiętam ram czasowych, ja się połapałem o co i o kogo chodzi jak wyszedłem zapalić, że na miejscu pojawiła się karetka i opatrują chłopaka - nie wiem ile razy dostał, ale krwawił porządnie. I nagle ktoś z "wesołej rodziny", na tyle trzeźwy żeby połączyć łączki zauważył słusznie, że karetka która przyjeżdża do pobicia jest forpocztą innych służb :grinning: Dzicz, zwłaszcza jakieś stare baby, pewnie matki młodych, rzuciła się do ambulansu i zaczynają tłumaczyć ratownikom i chłopakowi że nic się nie stało (xD), nie ma co robić afery, chłopaki sobie wszystko wyjaśnią i jest dobrze. Chłopak nie chciał w ogóle rozmawiać a ratownicy zaczęli krzykiem odganiać hołotę od ambulansu że mają się nie zbliżać. Nie wiem ile trwała ta chryja, winowajca się ulotnił na salę, dźwięki weselnej muzyki przyćmił jednostajny, zbliżający się dźwięk, zapach francuskiego pieczywa unosił się w powietrzu i na miejsce przyjechała policja. Dziewczyna pobitego, mimo, że stare prukwy próbowały ją powstrzymać od razu powiedziała policji o co chodzi i ona zgłasza pobicie xDDD Chłopak na tyle na ile mógł potwierdził, obydwoje trzeźwi jak niemowlęta. Szybkie zeznania, poprosili gościa o identyfikację, poradzili dziczy żeby sprawca wyszedł po dobroci albo go wyprowadzą przy wszystkich gościach, po czym chłopak pojechał do szpitala, a dziewczyna wpadła na salę, szybko się pożegnała ze łzami w oczach, zabrała klamoty i pojechała samochodem za chłopakiem i tyle ich widziano.

Inba jak na promocji karpia, patusy wrzeszczą że nic się nie stało, że policja ma się nie wtrącać xD, ta powiedziała sztywno i krótko, że jak się nie uspokoją to się to nie skończy dobrze, gówno ich obchodzi że to wesele, patus nad wyraz grzecznie w kajdanki i na izbę. Zerknąłem na niego, przez sekundę było mi go żal, bo widać było po twarzy że dotarło co zrobił (ale szybko mi przeszło) xD

No i teraz clou... Na tym się skończyło? Skądże. Oczywiście, wesele zjeane, na pannę młodą aż smutno było patrzeć, uśmiechnięta dziewczyna przez przygłupa szwagra się poryczała i wyglądała jak na stypie. Część rodziny za to, a jakże, pana młodego, nie robiła nic innego tylko chodziła i piedoliła że to wszystko wina... Warszawiaka xDDD Że tak się rzeczy nie załatwia xD, zepsuł wesele, i co on w ogóle. Jakaś stara flądra łaziła po ludziach i pytała o numery telefonów do poszkodowanych, skądś wzięła do dziewczyny ale tamta nie odbierała. Siadła między nami tłumacząc dlaczego nic się nie stało xDD, mówiła zawianym głosem do dziewczyn żeby coś zrobiły i wpłynęły na swoją koleżankę żeby ta przekonała chłopaka, żeby nic nie składał, odwołał zgłoszenie itp. Czujecie? Do tej pory mnie skręca z żenady jak to sobie przypomnę.

Niestety nie wiem jak się to skończyło i jakie były konsekwencje, moja różowa chyba się już nie słyszała z panną młodą, zresztą sądzę, że temat wesela byłby w rozmowach raczej tabu, i nie była w jakichś bliskich relacjach z dziewczyną z Wawy żeby ją ciągnąć za język.

Reasumując u podstaw tego wszystkiego leżał taki kretynizm o jakim pisałem na początku - pijany idiota uznał, że ma prawo uderzyć człowieka, który mu się nie spodobał. Z tą różnicą, że zapomniał że nie jest u siebie w zoo, tylko ma do czynienia z cywilizowaną osobą, która skorzystała z pełni swoich praw. I choć wolałbym, żeby tamto wesele potoczyło się inaczej, to cieszę się jak sobie przypomnę postawę ratowników i bagiet. I oby tak było zawsze i wszędzie.

Osobistość1piorunów

jest to jedna z rzeczy z których jestem dumny, nigdy nie uczestniczyłem w żadnej bójce. I żeby nie było nie mam 2 metrów wzrostu i 120kg, jakoś umiałem się ustawić z ludźmi w podbazie czy gimbazie

GURU0piorunów

@Solar

mam 2 metrów wzrostu i 120kg

To wyjaśnia, dlaczego nie uczestniczyłeś. Patusy zaczepiają mniejszych od siebie, np. szczupły, w okularach, długie włosy...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Samoloty C-47 Skytrain z 439. Grupy Transportowej przygotowują się do transportu 82. Dywizji Powietrznodesantowej do Nijmegen w ramach operacji Market Garden, Juvincourt-et-Damary, Francja, 8–17 września 1944 r.

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Ziembiarz wlasnie na tikitojku robi live i zachwala Nawrockiego. xD

Grafika w tle za⁎⁎⁎⁎sta, wulkan wybucha.

To co pan prezydent chce wesprzeć, ten projekt jest dobry. [...] Ja przedstawiłem rozwiazania, że Lex Szarlatan nam nie pomoże.

Nie wierzę. Na live 100 osób.

Moim celem jest zlikwidować szarlatanerie. Wskazałem lekarzy ktorzy sieją dezinformacje medyczną.

Grubo dziadek daje.

I na koniec:

Media kłamią.

Juz zgłosiłem.

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

4piorunów

Myślę pozytywnie, lekarz kazał myśleć pozytywnie
Myślę pozytywnie, nic mnie nie wkurwi dzisiaj
Idę, po prostu idę, spacer to dobry zwyczaj
Wdech i k⁎⁎wa wydech, i do dziesięciu zliczam
Tlen rzekomo uspokaja, więc się nim upajam
Śmiech to zdrowie, więc chodzę z uśmiechem na mordzie jak pajac
Wiem, mam myśleć dobrze i tak się też nastrajać
Chęć całkiem mnie ogarnia, j⁎⁎⁎na chęć działania
Pozytywne hasła na kartkach mam na ścianach
Życie jest k⁎⁎wa piękne, to nieśmiertelny banał
Nie przeklinam wcale i nie czuję agresji
Powtarzam sobie mantrę i nie odczuwam presji
Jestem wyciszony i całkiem pozbawiony nerwów
Ta noga skacze mi wyłącznie z muzycznych k⁎⁎wa względów
Ludzie są cudowni, więc ciepło myślę o nich
I tylko lekarzowi chętnie bym do⁎⁎⁎⁎⁎olił...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

Jak mnie ktoś po angielsku zajdzie znienacka "how are you?" to nigdy nie wiem, czy coś mówić, czy nie.

Śmieszne jest też dla mnie francuskie "ca va". Pochodzi od "comment ca va" czy "jak się masz" i potem zostało skrócone do samego "ca va". Francuzi już nawet nie odpowiadają, u nich z rana na przywitanie wymienia się po prostu "ca va - ca va" i tyle, z "jak się masz" zostało "siema".

I do tego zmierzałem - przecież nasze "siema" przeszło taką samą drogę. Jak się masz -> jak siemasz -> siemasz -> siema. Dopiero dziś to do mnie dotarło jakoś tak z czapy.

Fanatyk1piorunów

@RogerThat Anglicy(a raczej amerykanie) mają jeszcze "'sup" jako skrócenie od "what's up".

EDIT: Niemcy mają "wie geht es ihnen" które skrócają do "wie gehts"

Wszystkie powyższe frazy można przetłumaczyć jako "co tam?"

Fanatyk2piorunów

@sireplama No nie, przynajmniej według Wiki:

The interjection yo was first used in Middle English.[[3]](https://en.wikipedia.org/wiki/Yo_(greeting)-3)[[4]](https://en.wikipedia.org/wiki/Yo_(greeting)-Online_Etymology_Dictionary_yo_(interjection)_etymological_definition-4) In addition to yo, it was also sometimes written io.[[5]](https://en.wikipedia.org/wiki/Yo_(greeting)-5)

Though the term may have been in use in an isolated manner in different contexts earlier in English, its current usage and popularity derives from its use in Philadelphia's Italian American population in the twentieth century, which spread to other ethnic groups in the city, notably among Philadelphia African Americans, and later spread beyond Philadelphia.[[6]](https://en.wikipedia.org/wiki/Yo_(greeting)-6)

From the late twentieth century, it frequently appeared in hip hop music and became associated with African American Vernacular English.
Middle EnglishMiddle English (abbreviated to ME) is the forms of the English language that were spoken in England after the Norman Conquest of 1066, until the late 15th century, roughly coinciding with the High and Late Middle Ages. The Middle English dialects evolved from Old English under the influence of Anglo-Norman French and Old Norse. They were eventually replaced in England by Early Modern English, in Scotland by Early Scots, and in Ireland by Fingallian language and Yola language. The four main dialects in England were Northern, East Midland, West Midland, and Southern. Overall, Middle English exhibited significant regional variation and churn in its vocabulary, grammar, pronunciation, and orthography. During the Middle English period, many Old English grammatical features either became simplified or disappeared altogether. Noun, adjective, and verb inflections were simplified by the reduction (and eventual elimination) of most grammatical...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Bylo cos o Jerzym przyjacielu Grażynek.

Chlop dostał chyba kilka wyroków i dalej prężnie dziala.

Dzis: sól w tabletkach - 530 zl/kg dla porownanie sól klodawska w sklepie 3 zł/kg

Tak sie robi biznes w Polsce. Koles ma 3 domy i 5 aut.

Najwiekszym żartem jest chyba to, ze jego fundacja podpada pod ministra zdrowia xD