jak ktoś ma koszulkę z PW to wiem, że to patus.
Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji. Poza harcerzami pies z kulawą nogą nie obchodził tego dnia.
O ile nie można kwestionować bohaterstwa, bardzo często młodych ludzi, to przywódcy powstania powinni iść pod sąd. Z drugiej strony pod jaki sąd? Bo przecież nie ten przyniesiony na kacapskich bagnetach.
Do dzisiaj, wydaje mi się, że nie ma rzeczowej rozmowy na ten temat.
Niemniej jak widzę pomnik małego powstańca na starówce to mam wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, gdzie dzieci z karabinami to coś normalnego.