Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5753 członków
  • 253725 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Aktualizacja tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/bierzecie-udzial-w-loteriach-organizowanych-przez-firmy-ktorych-produkty-kupujec w którym opisuję swoją coroczną walkę z Loterią Łomży.

Co można było wygrać w tym roku?

* 4x domek

* co tydzień wyposażony namiot

* co godzinę 50 złotych

Ile losów zarejestrowałem w każdym roku?

* 2026: 154

* 2025: 97

* 2024: około 150

* 2023: około 120

Co wygrałem?

* nic

* z każdym rokiem większy ból d⁎⁎y

Podbijam ubiegłoroczną myśl, że wygląda mi to na scam, skoro z 500 zarejestrowanych losów nie wpadła mi nawet najmniej wartościowa nagroda. ALbo po prostu mój zapas szczęscia wykorzystuję w innych loteriach i tutaj już zostaję z c⁎⁎⁎em w d⁎⁎ie ¯\\(ツ)/¯

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Za sprawą układów niżowych będzie sprzyjać napływom wilgotnych i cieplejszych powyżej średniej normy wieloletniej mas powietrza eh zimy nie będzie 😑❄️☃️

GURU0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

Oni tam w polityce to se pewnie ćpają normalnie tylko nie wszystko wychodzi po prostu. Myślę, że w takiej branży to ciężko bez dragów. A oni mają podejrzewam dostęp do takiej czystej kokainy. Takiego stuprocentowego chlorowodorku kokainy, mocno skoncentrowanego alkaloidu z liści krasnodrzewu pospolitego.

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Jakieś dwa tygodnie temu przycieła mi się turbina w volviaku. I gryzło mnie sumienie że nie mogę się zebrać żeby ją wykręcić. Teraz już się nie muszą nią martwić. Beemka rzuciła znaczek czerwonego podnośnika xD

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

https://streamable.com/9ff68p

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Hejtusie, pijcie ze mną kreatynę. Po pół roku walki z dietą i ćwiczeń, otyły pan, po raz pierwszy w swym życiu się podciągnąl. Całe 1 i ¾ raza xD

Wiem że to nic ale i tak się micha cieszy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fanatyk2piorunów

Jeszcze w podstawówce jak byłem w szczycie treningu pływackiego i prawie bez tłuszczu umiałem się podciągnąć co najwyżej kilka razy. Może zła technika, ale mam wrażenie że do niektórych ćwiczeń budowa ciała jest odpowiednia a do niektórych niekoniecznie...także bym się nie przejmował zbytnio jeśli nie dasz rady j⁎⁎⁎ąć 50 podciągnięć w serii :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba0piorunów

@wonsz

bym się nie przejmował zbytnio jeśli nie dasz rady j⁎⁎⁎ąć 50 podciągnięć w serii

Nie ma co się przejmować ale nie wypada nazywać się mężczyzną

Fanatyk2piorunów
Nie ma co się przejmować ale nie wypada nazywać się mężczyzną

@WiecNo ufff... na szczęście ja jestem zwyklym chłopem a nie jakimś tam mężczyzną.

No ale na taką deklarację wypada zawołać "sprawdzam" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Sprawdzę tego nowego Galactic Racer

Kusi mnie wizja rougelite'owej ścigałki

Cena przesadzona - tak twierdzi spora część graczy, ale ja osobiście zawsze przeliczam cenę na ilość godzin spędzonych w grze, pod warunkiem że gra daje mi dużo frajdy, a nie jest napakowana ala'ubisoftowym ciupaniem znaczników i innymi przedłużającymi rozgrywkę sztuczkami

https://youtu.be/x-kPjL5zoEI?si=0PJ1w_rH8dfAUr6T

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

O tym, jak głęboko są zakorzenione w nas zwierzęce instynkty.

Nie odpalają się, póki nie ma zapalnika. Tak sobie patrzę na klimat na stadioanch. Dla wielu inteligentnych ludzi skojarzenia są proste. Bydło, debile, ludzie bez perspektyw, ćwierćmózgi. No właśnie błąd.

Wychowałem się w sumie w dość dobrze usytuowanej i wykształconej rodzinie. Z racji mojego ADHD zawsze byłem buntownikiem i ciężkim dzieckiem. Nie chciałem trzymać się z dzieciakami z "dobrych rodzin", wybrałem podwórko. Sprawiałem trochę problemy wychowawcze, które naprostowały sporty walki i chyba sam wiek. W miarę dobrze uczyć się zacząłem dopiero w liceum, a właściwie to chyba dopiero w klasie maturalnej, potem skończyłem dwa kierunki studiów, mam dobrą pracę, jestem w sumie kumatym gościem i dziś już w wieku 30 lat odpowiedzialnym, ale...

Przewinąłem się przez klimat kibicowski na stadionach. I to po prostu jest ciężkie do wymazania z głowy. Jako małolat się bardzo tym pasjonowałem. Treningi, zbiórki na osiedlach, mecze, wyjazdy. Odbiłem od tego mniej więcej w momencie, kiedy wszedłem na "bardziej zaawansowany etap" w życiu, związku. Magisterkę robiłem niestacjonarnie, więc jeździłem co 2 weekend na studia. Zamieszkałem z moją ex. A właśćiwie to chyba w momnencie jak ją poznałem, więc jakoś na 1-2 roku studiów już miałem wylane. Po prostu przestałem mieć na to czas, choć w głowie dalej to siedziało.

Związek się rozleciał po 6 latach, zacząłem wszystko od nowa. Finalnie po 2 latach poukładałem sobie życie, fajan praca, robię mieszkanie, no ale ten...Jakoś wiosną dałem się namówić kumplowi, który też jeździł swego czasu i bawił się w cięższe klimaty. Dziś także normalny gość. Ma swój dom, na który zarobił w Norwegii, spoko pracę, kobietę, 2 dzieci. Pojechaliśmy na wyjazd, chyba po 8-9 latach. Akurat się złożyło, że mecz podwyższonego ryzyka i bardzo dobra liczba.

I jakoś to tam we mnie odżyło. Zbiórka pod stadionem, zbijamy piątki, pytania co tam słychać i co ja tu robię tak nagle, potem podróż z eskortą, wychodzimy pod stadionem, słyszymy ryknięcie gospodarzy i bluzgi w naszym kierunku, trzepią nas gliny, wbijamy na sektor i zaczynamy drzeć japę i adrenalina skacze do górnej belki.

Ja, obok jakiś 60 letni dziadzia, obok facet ubrany w Louis Vitton, dalej jakiś Seba z wydziaraną szyją, a na końcu 16 letni chłopaczek z liceum. Stoimy i drzemy ryja. Nikt gorszy, nikt lepszy. Na ten jeden dzień stoimy razem w szeregu jak dobrzy kumple.

To był taki typowo męski wypad, takie coś, czego potrzebowałem, odbicie od tego wszystkiego co ułożone i kolorowe, po prostu taki k⁎⁎wa plemienny wypad. Strasznie to kopie w łeb. Oczywiście był to jednorazowy wyskok i mam wyjebane, bo myslę logicznie i rozsądnie, ale nie powiem, że mnie to nie kusi. Kusi podobnie jak innych ludzi używki, hazard, no ale basta. Wiem jak to wygląda od środka i nie chcę w to brnąć.

Wielu wykształconych ludzi z dobrym życiem tego nie kuma, bo tego nie przeżyło. Do tego zły PR robią jeszcze idiotyczne filmy z gatunku "FURIOZA", które co najwyżej pokazują jak żyje z tego wierchuszka i to gdzieś najczęściej w dużych miastach, szczególnie na południu (Kraków/Śląsk), najczęściej też osoby, które sporadycznie biegają na mecze.

W sumie dla zobrazowania polecam film "Hooligans" z 2005 roku, brytyjski. Choć wiele wątków niedociągniętych względem polskiego klimatu, to jednak w sporej części mniej więcej tak to wciąga i tak to wygląda.

Dla mediów i ludzi postronnych to najczęściej sebixy i bandyci. A ja poznałem tam też wielu ludzi z dobrą pracą, poo studiach, dobrych fachowców z własną działalnością, a nawet jednego kolesia, który robił doktorat i pracował dla międzynarodowej firmy.

Z czego to wynika? Według mnie po prostu zwierzęce instynkty plemienne. Coś, co jest uśpione w mężczyznach. Chęć rywalizacji, zastrzyku adrenaliny, instynkt łowczy odziedziczony po plemiennych przodkach. Kiedyś polowania, walki plemienne, potem bitwy, bezsensowne zabijanie się, a dzisiaj jakaś namiastka tego i cząstka, która aktywuje tę żądzę to właśnie to.

Z perspektywy czasu jednak uważam, że każdemu mężczyźnie przydają się takie doświadczenia i podobne, trochę odskoczni od bycia grzecznym, tyrającym na system, dżentelmenem, który ma tylko płacić podatki na ten kraj, zadowalać kobiety, wychowywać dzieci i być podporządkowanym.

Osobistość0piorunów

@Lopez_

O tym, jak głęboko są zakorzenione w nas zwierzęce instynkty.

Nie odpalają się, póki nie ma zapalnika.

Widzisz, niektórym potrzebne są zapalniki, na przykład musi zobaczyć, że grupka kiboli kopie chłopaka, bo jest z innej drużyny, a innym wystarczy poczucie, że za ich niemoralne czy niezgodne z prawem zachowanie, nie grozi kara, bo na przykład są w tłumie.

Pokaż więcej komentarzy (2)