Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247112 wpisów

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

Premier Polski umieścił w mediach społecznościowych grafikę przedstawiającą Reksia i Krecika. Czeski polityk Martin Cvrček umieścił grafikę przedstawiającą Krecika I Reksia goniących kacapskiego misia. Graficzna zabawa eskalowała szybko, czego ilustracją jest grafika przedstawiająca dwóch gigachad'ów, Reksia i Krecika stojących nad truchłem kacap-misia.
😆

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Chyba pierwszy raz nie wypadłem tragicznie na rozmowie rekrutacyjnej.

Nikt mi nie powiedział żebym się nie stresował. Była dziewczyna w moim wieku, ładne oczy miała to w miarę trzymałem kontakt wzrokowy to chyba też dobrze. Sporo śmiechu było. Nie było pytań twardych.

Do końca przyszłego tygodnia będzie informacja zwrotna to pewnie się nie dostanę.

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Całe życie marzyłem żeby mieć duża firmę. Nie wiem skąd mi sie to wzięło ale zawsze jak zaczynałem jakiś biznes (kto pamięta ten wie ze miałem ich wiele) to kombinowałem jak go skalować, delegowac obowiązki i oczami wyobraźni juz widziałem wieżowiec z moim logo na dachu. Ale co dziwne nigdy nie marzyłem o wielkich pieniądzach, wręcz wstyd mi czasami było jak rodzina czy znajomi widzieli ze kupiłem sobie coś drogiego.

Bywało z tymi biznesami lepiej lub gorzej (w tym bankructwo), ale zawsze ten rozwój mnie jakos motywował. Nowe kursy, nowe kwalifikacje, nowe jeszcze większe kontrakty.

Od wkręcenia żarówki za 50zl (oh jak sie wtedy cieszyłem ze coś zarobiłem, pierwsza klientka w Polsce jak wróciłem z Anglii, bałem sie iść do obcej osoby do mieszkania) doszedlem w 7 lat do kontraktu gdzie sama robocizna była za prawie milion złotych.

Doszedłem, rozejrzałem sie i... tu nic nie ma. A właściwie jest ale sama ch⁎⁎⁎ia. Duże ryzyko, nerwy, problemy, wieczny stres a na końcu kasa... która tego w ogóle nie wynagradzala. Na tym kontrakcie zarobiłem jakieś 80 000zl. Ale trwał pół roku i stwierdziłem ze nie było warto, jak policzyć miesięczny zysk biorąc pod uwagę problemy i ryzyko.

Tyle mozna zarobić bez problemu sobie kręcąc małe robótki bez stresu, ryzyka i nieprzespanych nocy czy tygodnia sraczki nerwowej.

Kolejny kontrakt pod wodą. Jakieś 40-50 tys zł w plecy...

I coś we mnie pękło, może juz za stary jestem? Na ten stres i problemy. Marzylo mi sie tylko zeby wszyscy mi dali swiety spokoj. A może juz nie potrzebuje udowadniać swojej wartości co to ja nie osiągnąłem, jakie to kontrakty nie robiłem.

Zresztą juz widzę ze duży biznes to trzeba mieć do tego charakter. Trochę sie tego zacząłem uczyć ale nie wiem czy podobało mi sie w jakim kierunku to szło. Zawsze chciałem aby moje kontakty z ludźmi były mile, żeby obie strony były zadowolone i biznes był win-win. To się sprawdzało w małych prywatkach ale zupełnie nie jak pojawiała sie większa kasa i każdy każdego próbuje mniej lub bardziej wyruchac.

No i co dalej?

Zamykam spolki, rezygnuje z większości pracowników, zamykam biuro, zostawiam cześć biznesu która przynosi mi najwięcej zysku przy minimalnej pracy i postanowiłem iść na etat plus robić jakieś małe zlecenia...

Zawsze największy przeciwnik etatów a teraz sam idę. Chyba to życie zawsze chce udowodnić ze cokolwiek uważamy to będzie inaczej...

Idę na etat szeregowego pracownika technicznego, jak zobaczyli moje CV to pani aż sie jakala jakie to mają cudne benefity w tym korpo i jak wspaniale sie tam pracuje. Za 8000 zł brutto hehe. To ja swoim pracownikom lepiej place :smiley:

Ale zapłacą mi ZUS, odejdzie mi sporo kosztów a robota taka ze w nocy to sie śpi, a w dzień mozna jakieś prywatne rzeczy na kompie porobić.

W przyszłym tygodniu idę na rozmowę, oni to mnie chcą na pewno ale spróbuję przynajmniej na te 9000-9500 brutto wynegocjować.

Marnie ale co zrobić... życie... na starość w korpo skończę..

Fanatyk2piorunów

@NatenczasWojski naoglądałeś się może za dużo amerykańskich filmów, na których życie biznesmena to właśnie biurowiec, zebrania, narady, skórzane fotele, firmowy odrzutowiec itd. itp.

Ale do czegoś takiego nie dochodzi się ciężką pracą własną, tylko koneksjami i wspinaniem się po trupach do celu.

Gruba ryba0piorunów

@MostlyRenegade no właśnie chyba sie zorientowałem. Łatwiej zarobic 100 tys zł kogoś wyjebujac w białych rękawiczkach niż uczciwa praca za dobrą robotę.

Tyle latwiej ze jak juz obracasz duza kasa to zwykle nawet nigdy nie poznajesz tego co stracił. Papiery, Umowy, pozwy, przelewy. Człowiek znika a z nim moralność.

Lider1piorunów

ja też kiedyś marzyłem o byciu biznesmenem

firmy, pracownicy, zlecenia, dobra kasa, fury i domy

a później u prywaciarzy zobaczyłem ile to kosztuje i nawet z moją słabą matematyką od razu wyszło że nie warto (a szczególnie w PL)

lepiej iść do korpo na dobry etat, dziobać swoje i wspinać się po drabince

:upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

17piorunów

higiena jest lewacka

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Imię Putina i Żełeńskiego ma pochodzenie prasłowiańskie i składa się z dwóch członów:

Wołodi- (włod-): pochodzi od prasłowiańskiego _vladěti_, co oznacza „władać”, „rządzić” lub „panować”*.

-myr (-mir): w dawnych językach słowiańskich słowo _mirъ_ miało dwa główne znaczenia: „pokój” (ład, harmonia) oraz „świat” (społeczność, lud)*

Czyli imię znaczy 'ten, który włada pokojem"/"ten, który rządzi światem".

A jak brzmi angielska wersja imienia z tym samym źródłosłowem?

Donald ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Imię ma korzenie celtyckie. Wywodzi się bezpośrednio ze staroirlandzkiego imienia Domnall oraz gaelicko-szkockiego Dòmhnall

Powstało z połączenia dwóch prastarych członów protoceltyckich:

_Dubno-_ / Dumno- – oznaczającego „świat” (pierwotnie także „głębia”, „podziemia”).

* valos / ualos – oznaczającego „potężny”, „możny”, „władca”

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

20piorunów

Mała ciekawostka o metrze w Lozannie. Linia M2 (ta nowsza), jest bardzo pochylona bo jedzie pod górę :smiley: Wszak nie jedzie w bok :grinning: Zdjęcie jest zrobione w poziomie, metro i stacja jest pochylona :slightly_smiling_face:

Pochył jest tak duży, że wagony poruszają się na gumowych kołach po betonowych "szynach". Standardowe stalowe koła i szyny nie byłyby wstanie wywieźć wagoników w górę strasy.

A teraz : ludzie często jadą rowerami w dół miasta, na plażę i promenadę, a wracają metrem bo tak łatwiej. W mieście są trasy które mają 25% pochylenia.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

44piorunów

@binarna_mlockarnia pytałeś o przekaz dnia 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Nocna prohibicja w BB przyjęta

Wchodzi w życie 1 grudnia, obowiązuje w godzinach 22-6

Dla mnie spoko w sumie, ale widzę, że już płaczą, że ograniczenia wolności bla bla

https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/61987/nie-bedzie-mozna-kupic-alkoholu-noca-w-sklepie-radni-bielska-bialej-przyjeli-uchwale

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Elo siłowniane świry.

Z racji, że obcinam volume tygodniowo ćwiczeń bo przy moim bieganiu lepiej się regeneruje gdy mam jeden trening siłowy na 2-3 dni, ułożyłem sobie z obecnej selekcji ćwiczeń taki plan:

UPPER A

1. Incline Bench Press (Dumbbell) – 1x rozgrzewka, 2x robocze

2. Lat Pulldown (Cable) – 1x rozgrzewka, 2x robocze

3. Chest Fly (Machine) – 2x robocze

4. Triceps Pushdown – 2x robocze

5. Lateral Raise (Dumbbell) – 2x robocze

6. Cable Crunch – 2x robocze

7. (Opcjonalnie) Ćwiczenie na nogi

UPPER B

1. Seated Cable Row - V Grip – 1x rozgrzewka, 2x robocze

2. Shoulder Press (Dumbbell) – 1x rozgrzewka, 2x robocze

3. Hammer Curl (Dumbbell) – 2x robocze

4. Shrug (Smith Machine) – 2x robocze

5. Face Pull – 2x robocze

6. Cable Crunch – 2x robocze

7. (Opcjonalnie) Ćwiczenie na nogi

Nie ukrywam, że Gemini mi podpowiedział taki układ.

Przed każdym treningiem Warmup 5-6 minut dynamiczne rozciąganie i hantle 4kg przez wszystkie partie +jakieś wykopy, wymachy itd.

Ktoś coś? Jakieś uwagi?

Jakby co to jakby mi zeszło obciążenie biegowe albo czułbym siły to zagęszczam treningi-wiadomo.

Pokaż więcej komentarzy (12)