Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kawiarnia "Za Firewallem"

Kategoria: Literatura

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

  • 80 członków
  • 3202 wpisy

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Eh, żeby tak mi się chciało. Cieszę się, że się wylatał człowiek, kiedy jeszcze latał. Paru rzeczy pewnie żałuję, ale ogólnie to w sumie nie. Z drugiej strony, może nawet nie wiem, że jest czego. Niewiedza jest cnotą, zawsze to powtarzam.

Nie smarować szyi tej dziecinie tylko raczyć ją do snu
Podziwiać księżyc to nie z rynku tylko ze szczytu, choćby wzgórz
Trudno w mieście o kapkę fantazji
Abstrakcji
Piszę z rana, gdy rzeczywistość przeżywa wciąż swe sny akcji

Zazdrosny nie patrzy, a widzi i przez powieki
Lubieżny nie potrzebuje do tego czerwonych świateł
Zamykam oczy i otwieram, bo teraz jest zbyt jasnym
Fakt, że zdecydowanie zbyt długo wytrzeszczałem się w ciemność

Irytuje mnie wielce marnowanie mego potencjału
Pociesza mnie jedynie, żem trochę się wylatał
Kiedyś król komedii, teraz chyba dramatu
Mam w kolanie sieczkę i chciałbym chcieć wciąż skakać

Wspominam z sentymentem pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte księżniczki
Może jestem nigdzie, ale byłem wszędzie
Nie kręcą się koła, a kręci się licznik
Byłem i nie byłem i znam to, w którym skończę, miejsce

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Lider0piorunów

Dosyć filozoficznie, podoba mnie się. :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Ech. Zwykle na te zwycięstwa narzekam pro forma. Narzekam, bo tak nakazuje tradycja, a tradycja rzecz tak święta, jak święty jest Mikołaj. Tym razem jednak naprawdę bardzo mi nie pasuje. No ale trudno – wziąłem sobie beztrosko udział ,to teraz trzeba cierpieć. To znaczy: trzeba się bawić. Bawić się dalej. I to jeszcze w dodatku bawić się dobrze. Ech.

Nie ma czasu, więc bez wstępów, a przynajmniej bez wstępów przydługich. Jako wiersz di proposta wziąłem drugi utwór, jaki przyszedł mi do głowy (bo pierwszy był Ostry erotyk pana Juliana Tuwima, tutaj tekst , a tutaj aranżacja zespołu Buldog, ale on, choć piękny, to trudny byłby do bawienia się), czyli Żeglugę z cyklu Sonetów krymskich pana Adama Mickiewicza:

*

Adam Mickiewicz

Żegluga

Szum większy, gęściéj morskie snują się straszydła,
Majtek wbiegł na drabinę: gotujcie się dzieci!
Wbiegł, rozciągnął się, zawisł w niewidzialnéj sieci,
Jak pająk, czatujący na skinienie sidła.

Wiatr! — wiatr! — Dąsa się okręt, zrywa się z wędzidła,
Przewala się, nurkuje w pienistéj zamieci,
Wznosi kark, zdeptał fale, i skroś niebios leci,
Obłoki czołem sieka, wiatr chwyta pod skrzydła.

I mój duch masztu lotem buja śród odmętu,
Wzdyma się wyobraźnia, jak warkocz tych żagli,
Mimowolny krzyk łączę z wesołym orszakiem;

Wyciągam ręce, padam na piersi okrętu,
Zdaje się, że pierś moja do pędu go nagli:
Lekko mi! rzeźwo! lubo! wiem co to być ptakiem.

*

Kończymy w przyszły piątek, ale nie wiem jeszcze o której. A najpóźniej w sobotę rano.


EDIT:

A, edycja ma numer 89. Tak dla porządku zaznaczam.

Fanatyk3piorunów

Siedzi mi ten erotyk

Fanatyk1piorunów

@George_Stark Ciekawy układ wymów tam na końcu :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Do stu piorunów, nie wiedziałem o wygranej...
Umęczon po rowerze zaglądam celem rymowanek, u tu
Patrzcie go, ni ma rymów.
A więc, spóźnione zadanie

Temat: zadyszka

Rymy: regał - biegał - nosi - kosi

Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Gruba ryba6piorunów

Polski kult urlopowego zapierdolu

Najpierw miał przesunąć regał,
Zaraz już po farbę biegał.
Teraz jakieś paczki nosi.
W myślach cały trawnik kosi.

Fanatyk6piorunów

Zadyszka

Z hukiem przewrócił się regał,
Gdy w domu bombelek biegał,
Na rękach babcia go nosi,
I śpiewa mu kosi, kosi…

…łapci
Aż tchu zabrakło babci.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

No dzień dobry.

Trzeba chyba podsumować XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy  w kawiarni . Wzięło w niej udział trzech poetów:

@George_Stark z utworem **Kolej życia**
@RogerThat z utworem **XXCIIX edycji bitwy** [#nasonety](/tag/nasonety) sonet numer II
@fonfi z utworem **Blaszane pudełko**

Do ringu wchodzi trzech gości, ja klepię matę i zostaję sędzią. Dwóch walczy, ale ciągle remisy, dlatego sędzia ucieka się do najbardziej sprawiedliwej metody wyłonienia zwycięzcy - rzutu monetą.
Orzeł - George, reszka - fonfi. Żeby nie było, że się migam, to jak moneta stanie na krawędzi, to ja wygram.

Wynik w załączniku.

Zwycięzco @George_Starku - gratuluję. Drugiego miejsca zazdraszczam, trzeciemu życzę cierpliwości.

Nagrody dodatkowe:

Dla @George_Stark nagroda Sinego Utopca, jako że wygrał Cyklem Grudziądzkim.
Dla @fonfi nagroda Uroczego Manipulatora, jako że ładnie mnie oszukał.
Dla @RogerThat nagroda Banan, jako że zjem sobie banana.

Pozdrawiam cieplutko.

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

GURU4piorunów

Ja polowe napisalem ale serio nie szlo pod te rymy ehh

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Chociaż rymy w bieżącej edycji sprawiają wrażenie wdzięcznych i przyjemnych, to nijak nie chciały się dopasować do tego co akurat mi w głowie siedziało. I chociaż próbowałem je na różne sposoby ugniatać i naginać to jednak okazało się, że nie dałem rady nimi powiedzieć, tego co powiedzieć chciałem. Postanowiłem więc dostosować się do prośby organizatora i go oszukać czy też zmanipulować (zwłaszcza w zakresie wspomnianych rymów) a wynik tego oszustwa czy też manipulacji przedstawiam poniżej.

Blaszane pudełko

Pojawia się nagle, na półce gdzieś w domu,
Gdy w życia przestrzeni się mieścić przestajesz,
I podręcznym bagażem nagle się staje,
Blaszane pudełko, niepotrzebne nikomu.

Tam babcie chowają przybory do szycia,
Dziakowie nakrętki i gwoździe ze stali,
Ty chowasz w nim listy i pocztówki z oddali,
Miłosne wyznania, gromadzone skrycie.

Teraz kusi na półce między książkami,
Jak magnes przyciąga spragnionych słodyczy,
Bo ciasteczek kruchych obietnicą mami.

Zawiodą się jednak srogo łasuchy,
Gdy w środku słodkiej nie znajdą zdobyczy,
Lecz z życia czyjegoś intymne okruchy.

i może , chyba, że organizator zadecyduje inaczej to tylko

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Co prawda mamy remis z @Jakub_Hermann , ale kolega prosił o wyręczenie, więc jesteście Państwo skazani na mnie. W takim razie rymy kradnę od pana Jana Stanisława Skorupskiego, temat wysysam z palca i zapraszam na gimnastykę.

Temat: Rozważania o życiu, wszechświecie i całej reszcie
Rymy: rozumu - poniedziałek - przedziałek - tłumu

Miłej zabawy i udanego rymowania 😁

 

Gruba ryba6piorunów

Transfer do sztucznego ciała rozumu
zacznie się z rana w poniedziałek
przed zabiegiem zaczeszę przedziałek
od wtorku będąc z metalu wyróżnię się z tłumu

Gruba ryba7piorunów

@fonfi
Dotrwaliśmy, choć więcej tu farta niżeli rozumu.
Utopia w mig pryśnie gdy znów poniedziałek
Poda mundurek, uczesze w przedziałek
A potem wygoni byś był częścią tłumu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

NIEDZIELA, 17 sierpnia 2025 r. Festiwal Wisły w Grudziądzu

10:00* – „Wisła łączy poetów” – spotkanie na moście im. Bronisława Malinowskiego
Mam zamiar się wybrać i jak będzie możliwość, to wyrecytuje jeden z wierszy z cyklu grudziądzkiego autorstwa @George_Stark . Już mam kilka utworów wybranych, ale może masz Dżordżu jakiś typ, któregoś z Twoich wierszy na tęże okazję? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz11piorunów

@splash545 kto mi obliczy czy jak dzisiaj puszczę klocka do Wisły w to zdąży dopłynąć do 17 sierpnia do Grudziądza? :grinning:

Lider5piorunów

@cebulaZrosolu po prostu zrób to i może akurat przyfarcisz z timingiem. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Mistrz7piorunów

@splash545 na szybko w dużym uproszczeniu. Między LPU a Grudziądzem jest około 400km Wisły. Uśredniając jej nurt na 4km/h to mamy 100h zanim klocek dopłynie, czyli trochę ponad 4 dni. Nie wyrobie się 😒

Wiedziałeś co jest pięć i dałeś info dzisiaj a nie np 2 dni temu żebym mógł się przygotować xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Mamy remis a skoro nikt inny się nie podął to zapodaję.
Temat: gry planszowe.
Rymy:
kosmita
pomyłka
banita
baryłka

Zasady mam nadzieję wszyscy znają a jak nie to można sprawdzić wcześniejsze wpisy.

Gruba ryba5piorunów

Napalił się na inwazję kosmita
za późno dostrzegł, że to pomyłka
ucieka teraz wygnaniec, banita
ściga go Krążownik JP2 "Baryłka"

Wirtuoz6piorunów

Podaję kwotę, wnet mówi: "tyś hultaj, kosmita!
Wiedeń z hotelem? Toć największa gry pomyłka!"
Z grymasem milion daje, pod nosem zrzędzi "banita!"
Udaję, nie słyszę, w myślach złota pełna baryłka

jeślibym otrzymał (w co wątpię) najw. piorunów, to proszę o wyręczenie, nie będzie mnie o 20.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

27piorunów

Dobry wieczór Państwu,
w końcu udało mi się sprężyć i przelać na papier moje pomysły, zainspirowany świetnym pomysłem kolegi @George_Stark. Oto i mój fanfik - historia z innej perspektywy:

CZY WSZYSTKO BĘDZIE JUŻ OK?

W końcu nastała upragniona stabilizacja dla Corina Jasta. Po okresie wieloletniego bałaganu, chaosu i anarchii w jego świecie, kiedy to sam ledwo wiązał koniec z końcem, a momentami wręcz drżał o życie swoje i bliskich, pojawiła się szansa na lepsze jutro. Od przypadkowo spotkanego rekrutera dostał propozycję zatrudnienia w Firmie, którą z chęcią przyjął.

Firma stanowiła dobrą perspektywę. Ogromna, bogata i stateczna korporacja, z filiami wszędzie tam, gdzie tylko wzrok sięga, a czasem nawet dalej. Zarobki może nie kosmiczne, ale przyzwoite i w terminie. Do tego owocowe środy i karty Universport. No i te eleganckie stroje służbowe – niczym u Hugo Bossa. Stabilność była ważna szczególnie teraz – poznał uroczą dziewczynę i chciał z nią układać sobie dalsze życie.

Po długim i wymagającym szkoleniu na łącznościowca dostał pierwsze, próbne przydziały. Najpierw stacjonarna centrala łączności, następnie coraz większe pojazdy floty należącej do Firmy. Czuł, że się wyróżnia wśród innych pracowników, a przełożeni coraz częściej go chwalili. Aż w końcu doczekał się swojej upragnionej szansy na awans: angaż do nowego, wielkiego projektu Firmy.

Świeżo poślubiona Tessa była temu przeciwna – nowe stanowisko wiązało się z wielomiesięczną delegacją. A ona spodziewała się ich pierwszego dziecka. Wiele dni Corin musiał ją przekonywać nim w końcu niechętnie uległa. Ale się udało i tylko to się liczyło.

Po dotarciu na miejsce nie mógł się nadziwić rozmachowi projektu – było to coś o wiele bardziej imponującego niż wszystko co do tej pory widział. Prace wprawdzie jeszcze trwały („Stary będzie wkurzony za przewalenie terminu” – pomyślał sobie), niektóre elementy były wręcz w powijakach, ale obsługa już się sukcesywnie okrętowała i rozpoczynała długotrwały proces testów, odbiorów, szkoleń i zgrywania. Jak na dotychczas spotykane warunki było tu wręcz luksusowo – ogromne, niekończące się korytarze, dziesiątki wind, setki schodów, ale także bogate zaplecze socjalne i rozrywkowe aby nikomu niczego nie brakowało. Był nawet basen i kręgielnia! W dodatku dostał swój własny pokój, co jak na zwykłego pracownika było dotychczas niespotykane. Wprost nie mógł nadziwić się swojemu szczęściu.

Według wiedzy Corina to nie była pierwsza tego typu konstrukcja. Wcześniejsza, trochę mniejsza, o której dużo słyszał, zakończyła swoją służbę w jakiejś tajemniczej katastrofie. Nie chciano o tym dużo mówić, ale władze Firmy solennie zapewniły, że tamta sytuacja została dokładnie przeanalizowana, a wszystkie wady i usterki zlokalizowane i trwale usunięte.
W otrzymanym od Firmy zeszycie zaczął prowadzić dziennik. Wprawdzie procedury bezpieczeństwa, bardzo restrykcyjne w każdym względzie, tego zabraniały, ale chciał by natłok tego co doświadcza i widzi go nie przytłoczył, a za wiele lat chciał na tej podstawie opowiedzieć o wszystkim wnukom, bo był pewien, że to co tu się wydarzy będzie kiedyś w podręcznikach historii. Musiał się tylko dobrze z tym kryć, a dziennik z wielkim logiem Firmy na okładce skrupulatnie chował w kanale wentylacyjnym w łazience.

Tamten dzień zaczął się tak samo jak inne. Poranny obchód stanowiska, przejęcie od zmiennika raportu i można było zacząć odbębniane rutynowych obowiązków łącznościowca. Na takim projekcie miało to swoją specyfikę spowodowaną jego rozmiarem, ale naprawdę to lubił.

Nagle znikąd pojawili się oni – Bandyci. Nigdy nie widział ich aż tylu i co gorsza aż tak mocno uzbrojonych. Na szczęście ich ochrona także była doskonale wyposażona i uzbrojona. Zaczęła się prawdziwa bitwa.

Starcie które obserwował ze swojego stanowiska miało wręcz gargantuiczne rozmiary. Wszędzie widział strzały i eksplozje. Latały myśliwce. To było coś. Był pewien, że kiedyś ktoś o tym nakręci film, oczywiście zakończony spektakularnym zwycięstwem Firmy.

Niespodziewanie pojawił się dziwny statek. Wleciał w środek konstrukcji. Szybka próba identyfikacji się nie powiodła – nie był to znany mu pojazd. To musiał być pojazd bandytów. Leciał wprost na jego stanowisko szybem prowadzącym od rdzenia.
„Co oni robią, przecież zaraz wszyscy tutaj zginiemy!”

W tym momencie doszło do gigantycznej eksplozji wszystkiego co go otaczało.Ostatnią myślą, jaka przemknęła przez umysł Corina zanim ten wyparował bez śladu, było: „Żegnaj Tesso”.

EPILOG

Włochaty stworek z zaciekawieniem przyglądał się nadpalonej książce z wytłoczonym logiem Firmy na okładce. Znał je aż za dobrze z winy ostatnich wydarzeń. Z ostrożności najpierw trącił ją kilka razy dzidą. Od czasu wielkiej eksplozji nowego księżyca jego planeta była zasłana masą kosmicznych śmieci. Niektóre wciąż były całkiem groźne - paru jego kolegów zostało poważnie rannych w trakcie wybuchu takowego odpadku. W końcu odważył się, wziął go do ręki i otworzył. Cały był zapisany symbolami, których nie rozumiał. Zaniesie go przyjaznym Tamtym, oni potrafią odkrywać ich znaczenie i mu je tłumaczyć. Szczególna ta miła osoba ze śmieszną fryzurą, którą zwali Księżniczką.

W końcu przypomniał sobie jak Tamci nazywali jego i kolegów. Dźwięki śmiesznie wybrzmiewały w jego uszach: „Ewoki”.

KONIEC

[746 słów]

Gruba ryba1piorunów

Ech, ten fragment o przekonywaniu Tessy do zgody na wyjazd aż mi przypomniał jedną z moich licznych rozmów kwalifikacyjnych, kiedy to rekruter, przedstawiając się opowiadał o sobie i, wyminieszy swoje zainteresowania, zbieżne z moimi (a przynajmniej tak twierdził), powiedział: a później, wie pan: kariera, rodzina. No, uderzyła mnie wtedy kolejność, w jakiej te ważne sprawy wymieniał.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Kompaniaaaa... Baczność!

Żołnierze! Żołnierki! W dniu dzisiejszym, z uwagi na zbliżające się Święto Wojska Polskiego, dowódca wydał wszystkim tu obecnym przepustki na opuszczenie bazy!

Tylko bez rozrób w kawiarence! Spocznij! Odmaszerować! Rymować!

Temat: "Za mundurem panny i panie (a może i nie?) sznurem"
Rymy: Miły - wiły - falstarcie - natarcie

Miłego rymowania :smiley:

Zasady skopiowane od @onpanopticon
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

GURU6piorunów

Kto rozpozna inspirację?

List z pola boju piszesz mój miły
O tym jak twoje kończyny krwawiły
Lecz twoje groźby spaliły w falstarcie
Już inny na mą cnotę rozpoczął natarcie.

Wirtuoz2piorunów

@Kronos pierwsze skojarzenie to ten stereotypowy list

Dear John,
Gruba ryba3piorunów

@Kronos kurde wiem

edit: jednak nie wiem.

Gruba ryba6piorunów

ruskie love story

rentę po mężu spraw mi mój miły
spraw by ze szczęścia me oczka łzawiły
szybko zapomnę o twoim falstarcie
gdy w nowej ładzie pojadę na tarcie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Wirtuoz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry, spróbuję, alternatywne zakończenie Diuny 2 (film), spojlery. Tworząc zerkałem do Diuny Herberta.

ucięło mi akapity, a one dużo znaczą, nie wiem, jak je dodać :((

I nawet ściskając zakrwawioną dłonią ostrze Paul nie zapominał szkolenia Bene Gesserit.

Paul.

Nie wolno się bać, strach zabija duszę.

Lisan-al Gaib.

Oswobodził nóż Feyd-Rauthy z uścisku. Harkonnen nie zawahał się, oto nadchodził moment jego chwały. Pchnął silnie ostrzem, celując w serce Atrydy.

Kwisatz Haderach.

Opadł na kolana, słysząc wrzaski swych przodków. Tysiące kobiecych lamentów, przekleństw rzucanych przez Bene Gesserit, domagających się użycia Głosu. Nie rozumiały, nikt nie rozumiał. Ni Fremeni, z gardeł których wydał się pełen przerażenia skowyt. Ni Stilgar, którego oczyma spoglądał teraz na swe osłabione ciało. Ni jego matka, obroczona złotem, planująca już w myślach swą przyszłość bez niego. Ani Harkonnen.

Usul.

Feyd-Rautha rozluźnił mięśnie. Czekał. Czekał dopóty nóż nie dotarł w samo serce Atrydy. Oddychał głęboko, delektując się zapachem zwycięstwa. Pociągnął Paula za włosy i z rozmyślną, sadystyczną opieszałością dopchnął ostrze w samo serce przeciwnika. Wtem dopiero, obiema dłońmi porwał Księcia za szyję, zbliżył się doń i wyszczerzył zęby.

Sihaja.

"Nie bój się Atrydo, zajmę się nią" - szepnął tak, by głos jego rozpłynął się pośród fremeńskich jęków. "Zajmę się wszystkimi".

W jego oczach dostrzegł to, czego obawiał się najbardziej. Feyd-Rautha znał prawdę. Kpił z niego, z jego poświęcenia. Brnął ku tryumfowi. To nie reset, nie sztandar Atrydzkiego Dżihadu zatrzepocze w całej Galaktyce. To nie Fremeni i Głos Spoza Świata rozleje morza krwi i łez. W trwającej nieskończoność chwili Paul Atryda, syn Lety, dostrzegł przyszłość Galaktyki, skrytą do tej pory, a nieuniknioną i wywołaną przez kolejne intrygi Bene Gesserit.

Skoro to po nim pozostać miało jedynie zbroczone krwią ciało, znajdą innego. I jego matka, milcząc, przyzwalała na panowanie Wielkiego Wodza Feyd-Rauthy Harkonnena.

Przenikał przez oczy kuzyna, w których płynęła fala ekstazy wywołana nagłą wizją galaktycznego mordu, okrywającego swym całunem całą ludzkość. Rozluźnili się. Harkonnen w tryumfie, Atryda w ostatnim akcie buntu przeciw tyranii Matek Wielebnych.

Sihaja.

Oswobodził sterczący z biodra krysnóz i jednym silnym ruchem ramienia cisnął ku brodzie Harkonnena. W ostatnim momencie Feyd-Rautha pojął, że Paul Atryda umieścił na jego karku dłoń, która teraz pochwyciła go w żelaznym uścisku. Krysnóż zatopił się pod brodą Barona aż po rękojeść. Na bladej twarzy tuż przed śmiercią okazało się zdumienie to same, co na twarzy jego wujka.

Feyd-Rautha Harkonnen, jednodniowy baron, opadł na plecy, wyzionąłwszy ducha.

Sihaja.

Zastygnęli wszyscy. Miał czas. Widział to. Chwycił za rękojeść noża i uniósł twarz ku niej.

Sihaja. Sihaja. Sihaja.

Wiedział, że zrozumie.

Będę Cię kochać, Usul, tak długo, jak pozostaniesz sobą.

Jęknął. Ostrze cięło wnętrzności, rozrywało serce. Z jego piersi trysnął strumień krwi, z oczu Chani rzeka łez. Nie widział już przyszłości, nie widział nic. Ciemność. Tylko ciemność, a potem on, Sihaja i pustynie Diuny. Jego Diuny. Jego Arrakis. Zostało jeszcze jedno.

"Nie słuchaj, Sihaja, łzo wiosny. Milknąć wszyscy!" - krzyczał Głosem, brocząc w kałuży krwi. Płonął nienawiścią do nich, do Bene Gesserit, które również słuchały, pozbawione wolnej woli. - "Gourney Hallick!"

"Tak, mój książę" - z ciszy wyłonił się głos jego sługi.

"Wydaj rozkaz. Aktywować głowice atomowe."

Gourneyowi nikt nie przeszkodził. Paul słyszał cichnące kroki, a potem szmery wydawanych komend. Chani widziała już tylko jego. Obróciła go na plecy i wtuliła się weń. Jedna z łez wpadla do ust Księcia i ten nie widział już nic.

Paul.. Lisan al-Gaib. Kwisatz Haderach. Muad-Dib. Usul.

Mój Usul. Jestem z Tobą. Jestem, kochany.

Był tam, daleko, poza pajęczynami czasu i przestrzeni, a ona przy nim, przywdziana w srebrną suknię jak wtedy, gdy dostrzegł ją po raz pierwszy po zażyciu Przyprawy. Patrzyła nań, smutna i radosna jednocześnie. Na jej brązowych polikach w słońcu Diuny błyszczały ślady łez.

"Moja Sichaja" - powiedział i oparł się głową o jej ramię.

"Mój Usul. Mój Paul. Mój Muad-Dib"

Przyciągnęła go do siebie i ucałowała w czoło.

A potem świat zapłonął.

Już czasu na edytowanie nie miałem, leciałem na żywca bez przeróbek :grinning:

Jeśli są babole gramatyczne, przepraszam. dodałem po edycji odstępy.

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk4piorunów

@onpanopticon Patrzcie go, starzy bywalcy już mu podśmierdują. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość4piorunów

@Jakub_Hermann całkiem sprawnie. Duży postęp od chwili, gdy pytałeś - jak pisać. 😉

Wirtuoz2piorunów

@pacjent44 Ano! Dziękuję! Takie krótsze akapity lepiej mi wychodzą w pisaniu.

Osobistość2piorunów

@Jakub_Hermann to może skup się na przemówieniach? To jest nisza rynkowa. Pomyśl, ilu jest potencjalnych klientów. Wujek Staszek z wesela, bardzo ważny kandydat, sołtys, burmistrz broniący budżetu, politycy od prawa do lewa...

Wirtuoz1piorunów

@pacjent44

Ach nie! Pisanie to hobby dla mnie, a nie praca! Sumienie by nie wytrzymało, a serce wnet pękło, gdybym tylko zaczął tworzyć dla polityków.

Osobistość2piorunów

@Jakub_Hermann ale proszę mi tu bez Norwida, panie doktorze. :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Kolejny tydzień i kolejna wycieczka do ramki w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. I taka niespodzianka! Niespodzianka dlatego, że nie dość, że wiersze wisiały dwa - nie zero, nie jeden, ani nie trzy, ale właśnie dwa, to na dodatek jeden napisany na maszynie do pisania (@George_Stark zobacz, ktoś pisze bez komputera, klawiatury i... naciskania myszki) a drugi ozdobiony rysunkiem. Co prawda przez rozmieszczenie tekstu z powodu tego rysunku i przez charakter pisma autorki /autora(?) miałem niezłą łamigłówkę z samego rana. Ale chyba dałem radę. Sami Państwo oceńcie :smiley:

wiersz z obrazkiem

Jak się weźmie Netanyahu,
Najemy się wszyscy strachu,
A jak dołączy Putina,
Nikt tego nie wytrzyma

——————————

Morska ballada

W czasach,
konkretnie w dziesięciu oddzielnych czasach,
gdy pre-sztorm przytapia słoną wodą,
czerwona flaga rozwiewa styk piachu,
beżowy kryształ strzyże martwy naskórek,
kończy się miejsce na kartkach,
odpinają się ludzkie agrafki,
a odrzutowiec przecina chmury
szybciej niż światło słońca, zupełnie nie proszony,
siadam u stóp kubistego kościoła
na jedynej ławce w mieście.

Witraż umarł nad zachodem słońca,
zmartwychwsta w siódmym czasie.
Mrówki muszą z bliska podziwiać piękne wizje,
na pewno.
Wbrew pozorom
nieuchwytna morska bryza dusi
i kotwica jest podobna do krzyża.

Każde muśnięcie fali zmywa z głowy pomysły.
Cieszę się jak głupiec, jeszcze,
bo z trzynastu słonych czasów
zostały zaledwie trzy.

Irys K.

——————————

I klasycznie wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

W moich wierszach
wersy oddzielam motylem
a na końcu trzepoczących myśli
stawiam stokrotkę
mam na Twoim punkcie hortensję
tęsknię literami i piszę
upajając się waniliowym d(r)eszczem.
I to nie przypadek, że odmieniam nas przez ważki.

Ola Gliniecka

——————————

d_nonomnismoriar_g

te ziarna, które eksplozja poniosła
te co potencjał swój cały wybebeszyły
te ziarna co pożeram jak światy całe
te ziarna już skończone
są jeszcze te na dnie czary, wyleżane
i mimo czasu, co przez palce leci i leci
one wciąż rozwój pod skorupą swą trzymają
te ziarna - smutne, drobne
te ziarna co wchodzić by się mogły
więc je chowam, pod ziemię
tak jak chowa się larwa muchy
oby wyrosły i mnie przerosły
tak jak przerasta mnie larwy mucha

——————————

Wiosenne przytulanie

Tuli pan i tuli pani
Ciągle tulą się płatkami
W przytuleniu utuleniu
Tulipanią po swojemu
Aż zazdroszczą im wtulania
Którym mało przytulania
Lecz nieładnie tak zazdrościć
Bo przytulić się jest prościej
Wielką moc ma przytulanie
A więc szybko przytul Anię
Szybko kogoś przytul leniu
Trwaj w wiosennym przytuleniu

Danuta Sut-Karykowska

——————————

eMOCje

Obawo moja!
Poszukaj odwagi i idź tam,
gdzie ona poprowadzi.
Zagubiona ulgo!
Zatańcz kankana,
śmiej się i raduj do białego rana.
Siostry moje,
tęsknoto i ty skrępowanie!
Błagam, wyjdźcie już za mąż,
takie daję wam zadanie.
I wy bracia moi,
lęku i wstydzie!
Poproście o rękę wiarę i siłę.
A ja obiecuję,
że odwiedzać was będę,
bo w równowadze
jest życia zaklęcie...

Monika Orzechowska

——————————

  - tag do czarnolistowania

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Późno już i nie ma co czekać, zatem w zastępstwie za kolegę @splash545 wstawiam zadanie:

Temat: nieoczekiwanie zastępstwo
Rymy: panie - czekanie - odkrycie - należycie

Miłego rymowania :smiley:

Zasady skopiowane od @plemnik_w_piwie
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

GURU4piorunów

Miałem dziś w planie dywanu trzepanie
Ale mnie znudziło na pogodę czekanie
Sprawdziłem piw promocje i takie odkrycie
Zamiast trzepać się porobiłem należycie.

GURU5piorunów

A ktoś Ty jest, mości panie?
Nie za długie moje czekanie,
Na to tajemnicze odkrycie,
Byś się przedstawił należycie?!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Umarł król, niech żyje król! – czy jakoś tak.

W każdym razie chodzi o to, że zakończyła się XVIII edycja konkursu , no to czas otworzyć kolejną, czyli XIX (ładny, symetryczny zapis tej liczby w systemie łacińskim). No to otwieramy!

*

W XIX edycji zabawy [#naopowiesci](/tag/naopowiesci) chciałbym, żebyśmy pobawili się w fanfiki – może tak będzie łatwiej i zwiększy to frekwencję, co będę później, przy pisaniu podsumowania, ewentualnie przeklinał.

Mieliście kiedyś tak, że oglądaliście jakiś film albo czytaliście jakąś książkę i pomyśleliście „No k⁎⁎wa, nie...”, kiedy jakiś bohater zrobił coś z waszego punktu widzenia całkowicie absurdalnego? Albo uważacie może, że któryś z autorów spieprzył sprawę i zmarnował bardzo dobry pomysł? Teraz macie szansę to naprawić! (Jej, ale mi kołczingowy bełkot wyszedł.) W każdym razie chodzi o to, że chciałbym żebyście napisali alternatywną wersję wydarzeń w już stworzonej historii – czy to będzie film, książka, legenda, czy pijackie zwierzenia kolegi, jest mi wszystko jedno. Chociaż nie do końca – bo jeśli będzie to film albo książka lub inna powszechnie znana (lub przynajmniej dostępna) opowieść, to możemy mieć dodatkową zabawę zgadując czym też się autor inspirował.

EDIT:

Można też wykazać się kreatywnością i znaną historię opowiedzieć z perspektywy innej osoby, niż opowiedział ją autor (czy inny reżyser), albo w ogóle z perspektywy obserwatora z zewnątrz. Albo jeszcze jakoś inaczej.

KONIEC EDITA

Wymaganej liczby słów nie podaję, i tak każdy to olewał, a bawić się będziemy trzy tygodnie, czyli do końca sierpnia (sierpień ma 31 dni, tak dodaję dla porządku).

No to co, towarzysze? Naprawiamy błędy! Pomożecie?

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark Pomożemy!

> ładny, symetryczny zapis tej liczby w systemie łacińskim
A to też ma nazwę - palindrom (to tak w kwestii szpanowania erudycją :stuck_out_tongue_winking_eye:)

Gruba ryba2piorunów

@fonfi No nie do końca. Kajak to też palindrom, a zapisany nie wygląda symetrycznie. W lustrzanym odbiciu te literki wyglądałyby inaczej. A takie XIX to ma nawet dwie osie symetrii - pionową i poziomą.

Fanatyk1piorunów

@George_Stark A bo Ty tak w sensie geometrycznym. A to przepraszam. To faktycznie jest w dwójnasób symetryczne :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Geometria - też ładne, erudycyjne słowo. 😉

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU2piorunów

@onpanopticon mam już pewne podejrzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Oda do @moll

Hejto Czarodziejko
Decyzje nieodgadnione
Porzucenia rany
Krwawią niezabliźnione

Gruba ryba10piorunów

Niedziela wieczór - humor popsuty
Na hejto od rana krążą smuty
W powietrzu się gorzkie żale unoszą
Użytkownicy o powrót Cioci proszą

Na rowerze w rajstopach jeździli
Ciocie Moll tym mocno wkurwili
Teraz piszemy żałobne wierszyki
Żeby Ciocia wróciła w nasze szyki

Fanatyk9piorunów

@roadie

Odeszła tak szybko
Wszystkich nas porzuciła
Jaka to musiała być siła
Że nam takie coś zrobiła

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Czas na wybór kolejnej książki! :books:

Wpis z lekkim opóźnieniem, spowodowanym przeprowadzką. Ale nie zapomniałem o naszym klubie dyskusyjnym! Dziś ruszamy z głosowaniem na książkę na nasze kolejne, tj. październikowe, spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego, które odbędzie się 19 października! 🎉

:books: Aktualnie zaplanowane spotkania
17 sierpnia - omawiamy: William Shakespeare - Wieczór Trzech Króli (propozycja @moll)
21 września - omawiamy: Georges Perec - Człowiek, który śpi (propozycja @pingWIN)

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w naszym poprzednim spotkaniu!

Jak wybieramy kolejną książkę?
- Książka powinna być łatwo dostępna, także w formie ebooka. Najlepiej pozycje, które można znaleźć na platformach takich jak Legimi, Wolne Lektury, Wikiźródła itp.
- Wybieramy książki krótsze niż 200 stron, aby każdy miał czas na przeczytanie.
- Każdy klubowicz może zaproponować jedną książkę – wpisujcie swoje propozycje w komentarzach!
- Wygrywa propozycja, która zdobędzie najwięcej piorunów.
- Ogłoszenie zwycięskiej książki nastąpi w kolejnym wpisie organizacyjnym, czyli pierwszego lutego😁

Lista zaplanowanych/przedyskutowanych książek:
Styczeń: Franz Kafka – Przemiana
Luty: Arkadij i Borys Strugaccy – Piknik na skraju drogi
Marzec: Robert L. Stevenson – Doktor Jekyll i pan Hyde
Kwiecień: John Steinbeck – Myszy i Ludzie 
Maj: Erich Maria Remarque - Na zachodzie bez zmian
Czerwiec: Albert Camus - Obcy
Lipiec: Herman Melville - Billy Budd 
Sierpień: William Shakespeare - Wieczór Trzech Króli
Wrzesień: Georges Perec - Człowiek, który śpi

Nie mogę się doczekać Waszych propozycji i wspólnych dyskusji :smiley:

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri :smiley:

P.S. jeżeli ktoś chce być wołany, proszę o informację!

Gruba ryba4piorunów

Moja propozycja: Andrea Abreu - Ośli brzuch (153 strony)

Inspirator0piorunów

Moja propozycja: Pierre Boulle "Planeta małp" (250 stron, ale szybko się czyta) 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

edit: poprawiony wpis ze społecznością ustawioną. nie było jeszcze żadnych wierszy więc szybko podmieniłem. za zamieszanie przepraszam from the mountain :grimacing:

Złapało neta w jaskini więc podaje rymy na dzisiaj

Temat: sobotnie zamieszanie

Rymy: żaba - komu - gada - domu

Zasady chamsko skopiowane:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà
edit: poprawiony wpis ze społecznością ustawioną

 

Lider12piorunów


Apu to zielona żaba 
W kadr się wpieprza byle komu
W ciszy siedzi, nic nie gada
Bywa nawet w Twoim domu

Fanatyk2piorunów

@splash545 Panie Kolego, wygrał Pan :smiley:

Lider1piorunów

@fonfi sen zmorzył. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba10piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

XXCIIX edycji bitwy [#nasonety](/tag/nasonety) sonet numer II

Się okazało, że czeka mnie szycie
mówiąc kolokwialnie - nie jestem na fali
Od małych kamyczków góra się wali
Zaczyna się niewinnie, kończy się na zgrzycie

"Żarówka się spaliła", nie uwierzycie
drodzy znajomi łaskawie znać mi dali
Poszedłem do sklepu, by mnie nie zatrzymali
Panowie policjanci - jacy są sami wiecie

Jeden, drugi sklep - nie ma, bieleją mi kłykcie
Nerwy mi rdzewieją, bo są ze stali
Ale nie nierdzewnej, czuję gulę w grdyce

Czuję się jak Adolf, gdy był na szczycie
Niby wszystko wiem - a jednak oszukali
Sklepikarze - czemu mnie tak nienawidzicie?

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Ależ się ucieszyłem, że obecnej, LXXXVLIII edycji zabawy w kawiarni będziemy układać nasze wytwory do wiersza mojego ulubionego sonecisty (soneciarza? – jak by nie było, to polecam zapoznać się z, jeśli nie twórczością , to przynajmniej tej twórczości obszernością ), pana Jana Stanisława Skorupskiego!

No a u nas, jak to u nas: przychodzę z kolejną odsłoną Cyklu Grudziądzkiego:

*

Kolej życia

Wisła płynie, płynie życie:
raz pod wodą, raz na fali;
susza, powódź się przewali –
w życiu bywa rozmaicie;

nie tak jak se wymyślicie,
choć świat byście zaklinali,
wieszczek o rady pytali –
w Rzece także bywa płyciej.

A jednak w Wiśle pośmiertne życie
(cywilizację już zbudowali)
tak jak sinice: w szczytu zakwicie

i do zakwitu wy dołączycie,
w poczet trynkowskich wstąpicie kanalii:
jak was utopią – to wy topicie.

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

No dzień dobry.

W życiu każdego człowieka są takie liczby, które ten umieszcza na kuponie Lotto. U mnie są to 6 i 9, bo mimo że jestem mentalnie dziadem, to kiedyś byłem młody, a młodości hołduję. Poza tym takie otwarcie w kartach zawsze daje układ. Są to 21 i 37, bo papież wielkim Polakiem był, a ja się wychowałem w internecie, więc tego już nie wymażę. Jest to także 88, bo był jeden człowiek, który chciał, by polskim dzieciom było lepiej! Jak słusznie zwrócił uwagę @ErwinoRommelo, edycja specjalna nastała.

Po drugie - naprawdę kupiłem sobie koszulkę do biegania. Buty już miałem. Ale koszulkę kupiłem wczoraj i wiecie co? Kupiłem nową rzecz, a ona przez noc zmieniła się w rzecz. Zostałem oszukany!! Wiecie, kto jeszcze został oszukany? Taaak, malarz Austriak - nie ma dowodów, że wiedział o holokauście.

Zatem pozwalam sobie rozpocząć XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy w kawiarni . Tematem tej edycji jest oszustwo/zwodzenie/manipulacja szeroko rozumiana. Można też oszukać mnie i olać temat, ale wówczas chyba wpiszecie się w kanon, więc nie ma tak łatwo hehe. Chyba że naprawdę mnie oszukacie i naprawdę uciekniecie od tematu. Ale czy wówczas...? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Dodatkowo, z racji że edycja specjalna - tematem jest również to, jak oszukali tego jednego człowieka, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! Ale uwaga!! (poniżej)

Kryteria oceniania? Może pioruny, może widzimisie, ale uwaga (o tu właśnie) - każda wspominka o pewnym człowieku, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! oddala was od zaszczytu prowadzenia kolejnej edycji. Tak więc żeby nie było później pretensji!

A teraz gwóźdź programu, czyli sonet , o którym prawie zapomniałem, żeby tu wrzucić xd wpisałem "sonet oszukali" w wyszukiwarkę i wyskoczył mi

Jan Stanisław Skorupski

Sonet o widmach strasznej zemsty

Polacy – im szybciej przejrzycie
że Was trefnisie oszukali
tym prędzej zemsta się oddali
uniknąć jej może zdążycie

jeśli nie to tych powiesicie
którzy Wam kłopotu nadali
raz już w Warszawie zadyndali
ci co nie grali należycie

sprawdźcie to jeśli nie wierzycie
prości ludzie światłych wieszali
tych co kraj zdradzili w zaszczycie

Święty Mędrzec w białym habicie
mierzy sprawiedliwość na szali
a Wy Go w Iraku gnębicie

Twierdza Ciszy, 16 marca 2004

Zasady, jak ktoś nie wie, o co chodzi:
* czytasz uważnie posta, żeby nie było zaskoczenia
* układasz sonet, gdzie twoje wersy rymują się z wersami sonetu di proposta, a dokładniej ostatnie słowa w twoich wersach z tymi pogrubionymi w propoście rymują się
* potem go postujesz z odpowiednimi tagami i w społeczności, o której nie zapominasz, litości
I na bonusik, żeby pamiętać jeszcze o czymś innym - utwór.

https://youtu.be/xqlXcxuMHT0?si=oy3x5pItPKavmeKr

Poeto, litości - pamiętaj... a nie, to już mówiłem.

@ErwinoRommelo napisz sonet @bojowonastawionaowca też byś mógł xd

PODSUMOWANIE W PIĄTEK ALBO CZWARTEK, ZOBACZĘ, JAK MI WYPADNIE (zobaczymy, kto czyta posty do końca)

Fanatyk2piorunów

@RogerThat Jak to w czwartek. Do czwartku to ja się mogę nie wyrobić :open_mouth:

Lider1piorunów
człowieka, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej
Fanatyk1piorunów

@splash545 wywoził je do dobrobytu w Rzeszy, więc musiał mieć dobre intencje xd

Pokaż więcej komentarzy (5)