Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kawiarnia "Za Firewallem"

Kategoria: Literatura

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

  • 80 członków
  • 3194 wpisy

Mocarz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Hej,

Nikt się nie przyznaje do wygranej, to ja rozstrzygam remis na swoją korzyść i zarzucam dzisiaj. 😉

Temat: Utopia

Rymy: ludzie - brudzie - miłe - zgniłe

Zasady:

Masz podany temat i rymy

Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

Szerzysz radość z tworzenia

Piorunujesz jak najęty

Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

Pamiętasz o tagach i społeczności

Lider8piorunów

O utopii marzą ludzie,

by ominąć życie w brudzie.

A mi tam jest życie miłe,

chociaż sztyni, bo jest zgniłe.

Fenomen7piorunów

Chcemy by dobrzy byli dla nas ludzie,

Choć trudzą się w pracy, troskach i trudzie

Nie oczekuj za dużo gdy życie ci mile

Bo to co ludzkie, bywa też i zgniłe

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

No i jeszcze o kondomie

Dura lex

Delikatna jak mydlana bańka

Na członku sterczącym dumnie

Niby we flaku kaszanka

Lecz używana jest tłumnie


Nią wszak to siur jest zdobiony

Nie po to by było miło

Lecz by plemników liczne szwadrony

W łonie nie zagościło


Bo chociaż pindol wygląda rubasznie

To drzemie w nim życiowa siła

A w gumie ejakulaty niestraszne

Grzybica, rzeżączka i kiła

Fanatyk7piorunów

@Kaligula_Minus wiedziałem jak wywołać wilka z lasu. Albo raczej wilczycę... 😁:heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

No to może i ode mnie kilka wersów. Wybaczcie brzydkie słowa, licentia poetica

Dioda

Spojrzałam w lustro coś koło poranka

Krytycznie, choć niebezrozumnie

W kasie urody spodziewam się manka

Bo nigdy nie było z tym szumnie

Przyjrzałam się bliżej, no znów pierdolony

Pryszczyczol, co świecił aż miło

W środku był biały choć z wierzchu czerwony

Zwyczajnie mnie wzięło zemdliło

Choć człowiek w mym wieku powoli już gaśnie

I dotąd ta myśl mnie karmiła

Lecz może to ta druga młodość właśnie

W tym pryszczu na nowo ożyła

Gruba ryba1piorunów

Oj, jak mi się puenta podoba! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kwadrans akademicki minął, kolega @Endrevoir zajęty pewnie parzeniem herbaty, więc wrzucam w zastępstwie.

Temat: Oportunista

Rymy: względy - zapędy - leci - świeci

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Fanatyk7piorunów

W d⁎⁎ie ma wszelkie względy

Stale napędza zapędy

Kiedyś w płomienie wleci

Lecz teraz to on ogniem świeci

Mocarz6piorunów

@fonfi

Któż to zlewa innych względy?

Całkiem inne ma zapędy?

Tylko tam gdzie kaska leci,

Ważne złotko co się świeci.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Wierszyk o prezerwatywie

Zabrał się Jerzy raz do dmuchanka,

zabrał się całkiem rozumnie –

od samiuśkiego szykował się ranka,

by ciężar zadania móc unieść.

Umyty był i ogolony –

nawet obuwie mu lśniło!

A i perfumem był wypachniony,

wypachnił się, aż dusiło.

Gdy nadszedł wieczór – jak Jerzy nie zacznie!

Oj – wielka w Jerzym jest siła!

Wtem prezerwatywa – jak mu nie trzaśnie! –

na jakości się oszczędziło!

*

Fanatyk0piorunów

@George_Stark Sprytnie. Myślałem, że coś źle kliknąłem i mi się to samo drugi raz wczytało. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Wierszyk o baloniku

Zabrał się Jerzy raz do dmuchanka,

zabrał się całkiem rozumnie –

od samiuśkiego szykował się ranka,

by ciężar zadania móc unieść.

Umyty był i ogolony –

nawet obuwie mu lśniło!

A i perfumem był wypachniony,

wypachnił się, aż dusiło.

Gdy nadszedł wieczór – jak Jerzy nie zacznie!

Oj – wielka w Jerzym jest siła!

Nagle balonik: trzask! – jak mu nie trzaśnie! –

gumą strzelając mu w ryło.

*

Fanatyk0piorunów

@George_Stark Ale Ty wiesz, że mnie chodziło o dwa, zupełnie inne baloniki? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Jest o umieraniu, no ale to @splash545 zaczął. No i jest o cegle, bo @fonfi tak chciał:

*

* (Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach)**

Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach,

a nawet i funt brzmi dumnie –

taka jest ze mnie niewierna kochanka,

że każda waluta mnie ujmie.

I ten wzrok mój, rozanielony,

i myśl o tym jak by to było,

gdyby się choćby dolar zielony

jakoś tam zarobiło!

Tylko, cholera, jakoś tak właśnie

robota nie jest mi miła –

przy pracy jeszcze w głowę mnie trzaśnie

cegła. I będzie mogiła.

*

Lider3piorunów

@George_Stark

Lecz na szczęście królu złoty!

Twą wypłatę zdobi złoty!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Wiersz o rozjechanym jeżu

Raz jeża młodego przejechała furmanka.

Jeż leży bez życia – na asfalcie schnie.

Nie dostał jeż nawet na truchło swe wianka.

Te leży na słońcu, trochę już cuchnie.

Nie pogrzeb dla jeża, nie płacz, ni pokłony.

Lecz sobie na drodze jeża ciało gniło.

W oddali w kościele zabiły gdzieś dzwony,

z okazji niedzieli. Czuć było woń zgniłą.

Śmierć śmierdzi, jest brzydka, to życie, nie baśnie.

A życie jest kruche – je stracić, to chwila.

Być może by umrzeć Twoja kolej właśnie,

i piorun Cię strzeli, lub rozłoży kiła?

Gruba ryba3piorunów

Śmierć śmierdzi, jest brzydka, to życie, nie baśnie.

A życie jest kruche – je stracić, to chwila.

Być może by umrzeć Twoja kolej właśnie,

i piorun Cię strzeli, lub rozłoży kiła?

( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)

Tokarczuk oddawaj nobola!

GURU2piorunów

Biedny 😢

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Mam wrażenie że kolega @fonfi ten jeden temat zrobił specjalnie pode mnie xd a jako że w pracy miałem chwile czasu, to zapraszam na moje !

Po co herbaciarzowi łyżeczka?

Pełna herbaty szklanka

Zadowala mnie strasznie

Jeszcze lepiej gdy to Czarka

Ale w niej łyżeczki - nie!

Dla dobrej herbaty - ukłony

Do niej cukru nie trzeba było

Po łyżeczce spuśćmy milczenia zasłony

Kochanej babci oko jej brak cieszyło

Uwielbiam jak dobra herbata pachnie

Chwila z nią jest mi bardzo miła

Bez dnia z nią nigdy nie zasnę

Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła?

No tak, przecież ja już wypiłem

Tak miłe są z nią parzenia chwile!

Fanatyk2piorunów
Mam wrażenie że kolega @fonfi ten jeden temat zrobił specjalnie pode mnie

@Endrevoir nie potwierdzam, nie zaprzeczam 😎

Fanatyk3piorunów

@Endrevoir

No piękny Ci Panie Kolego ten utwór wyszedł :heart_eyes:

I do tego sonet!

ALE - jak to herbata bez cukru?! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

A że niektórzy twierdzą, że jestem "formalistom" (i mają rację), to dodaj tag a zmień na bo później mi to przy podsumowaniu gdzieś umknąć może 😉 (albo kolega @bojowonastawionaowca, niech nas tu poratuje)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Branie udziału w konkursach to ryzykowne zajęcie. Ryzykowne, ponieważ wiąże się z ryzykiem wygranej. No i okazało się, proszę Państwa, że taka wygrana dzisiaj mi się przytrafiła. I to jeszcze przed pierwszą - no dobrze, przed drugą - kawą. A to dopiero poniedziałek.

Zatem nie przedłużając - bo jak wyżej zauważyłem to już poniedziałek, a skończyć chcielibyśmy pewnie w niedzielę - otwieram kolejną CXXVIII (słownie: 128 (ależ piękna okrągła liczba)) edycję zabawy w kawiarni .

I jako że my, tutaj , na każdym kroku usilnie staramy się udowodnić, że poezja nie musi być podniosła, górnolotna, patetyczna, wzniosła - choć oczywiście może, bo przecież nikt jej nie broni - to w bieżącej edycji, w ślad za panem Władysławem Broniewskim i jego wierszem Firanka udowodnimy również, że tematem jej może być dosłownie wszystko.

Firanka

Otworzyłem okno, a _firanka_

pofrunęła ku _mnie_,

jak _Anka_

w _trumnie_.

Biała firanka, błękitne _zasłony_,

_zaszeleściło_...

O! pokaż mi się od tamtej _strony_!

Jesteś? Jak _miło_!....

Jak miło... jak miło... jak _strasznie_,

moja _miła_...

Ja już chyba nie _zasnę_...

Firanka? ... Czy tyś tu _była_?

I tak jak pan Broniewski w powyższym wierszu zainspirował się zwykłą firanką, tak ja poproszę, żebyście Państwo napisali siedem (słownie: 7) utworów, na poniższe tematy:

* Wiersz o łyżeczce do herbaty

* Wiersz o pryszczu

* Wiersz o prezerwatywie

* Wiersz o rozjechanym jeżu

* Wiersz o sklepie Biedronka (albo Żabka, jak kto woli)

* Wiersz o baloniku

* Wiersz o cegle

* lub na inny, równie przyziemny lub absurdalny temat

Jak już zdążyliście zapewnie Państwo zauważyć, składa się z tuzina wersów, a więc sonetem nie jest. Dlatego też utwory Wasze/nasze sonetami też być nie muszą. Jeśli jednak ktoś ma ochotę, to przecież nie zabronię dopisać sobie dwóch brakujących rymów - a nawet szczerze do tego namawiam.

Tak jak wspomniałem, bawimy się do najbliższej niedzieli, czyli 14.06, no chyba że nie uzbiera się pełna pula utworów, to wtedy zastanowimy się co z tym fantem zrobić.

W każdym razie bawcie się dobrze, bo przecież przede wszystkim o zabawę nam chodzi :grinning:

Lider1piorunów

@fonfi no ciekawy wiersz, podoba mi się jego rytm. No i ciekawe tematy. 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

A, no tak, no tak. Te weekendowe podróże wybiły mnie z rytmu, więc nie będę już zbędnie przedłużać i szybko zakończę CXXVII edycję pojedynku , w którym to w szranki stanęło dwóch wyśmienitych poetów!

Zaraz po rozpoczęciu walki @George_Stark zadał dwa szybkie wierszowe ciosy i już wydawało się, że wygra walkowerem! Jednak w ostatniej chwili rękawicę podjął @fonfi i obalił rywala potężnym ptasim sonetem! Po tym ciosie słynny Jerzy już się nie podniósł.

Wygrywa więc [@fonfi](/uzytkownik/fonfi) ! Gratuluję!

Fanatyk4piorunów

@splash545 Coś czułem, że to się tak może dla mnie skończyć. No cóż, chyba dziękuję :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry wieczór, czy coś. Przed chwilą weszlim.

*

Temat: długa droga do domu

Rymy: korek - otworek - bociany - talizmany

*

GL&HF:motorway:

Gruba ryba8piorunów

Nie pij, bo zmiecie Cię z planszy (i nie wrócisz do domu)

Wracam porobiony pod korek

wódą woni mój gębowy otworek

widziałem nawet z Afryki bociany

sprzedające wiedźmińskie talizmany

Mocarz4piorunów

@splash545

Wsadziłam raz sobie korek.

Gdzie? W ten mały otworek.

Po co? Aby dziecka nie przyniosły bociany.

Ja wierzę w naukę, nie zabobony czy talizmany!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Karol Wigierski

– A do odpowiedzi poproszę dzisiaj Karolka Wigierskiego – powiedziała pani Irska, zaraz po tym, kiedy tylko skończyła sprawdzać listę obecności.

Tomasza zamurowało. Z ociąganiem podniósł się z ławki. Obrzucił spojrzeniem klasę tak, jakby próbował szukać ratunku, ratunku jednak nie mógł spodziewać się znikąd. Wszystkie pozostałe dziewiętnaście osób, które zasiadły w klasowych ławkach, wzrok miało wbity w znajdujące się przed nimi blaty. Tomasz powoli, noga za nogą, powlókł się w kierunku tablicy. Kiedy dotarł na miejsce, on również opuścił głowę. Wbił wzrok w podłogę, być może dlatego, że w tym momencie nie miał przed sobą żadnego blatu.

– Powiedz nam, proszę, Karolku, co wiesz o krajobrazie Tatr? – zapytała pani Irska.

Tomasz nie musiał wcale podnosić wzroku, żeby wiedzieć, że wszyscy inni, którzy w tej chwili znajdowali się razem z nim w sali podnieśli głowy i wpatrują się w niego. On sam przecież robił dokładnie to samo, kiedy pani Irska wywoływała do odpowiedzi kogoś innego. Czuł się wtedy bezpiecznie. Tylko że tym razem to właśnie on znajdował się w stanie zagrożenia, a bezpieczni, przynajmniej tymczasowo, byli wszyscy inni.

– A więc Tatry… – zaczął Tomasz wpatrując się w swoją obutą w but na jasnej podeszwie stopę, która z jakiegoś powodu mocno wsparła się piątą o podłogę, zaś palcami, jakby sama z siebie, zaczęła na tej podłodze wykonywać półkoliste ruchy. – A więc Tatry leżą w Zakopanem. Główną ulicą Zakopanego są Krupówki i przy tej ulicy znajduje się pensjonat Podhale, w którym pokoje są bardzo drogie – kontynuował Tomasz, przypominając sobie zeszłoroczną próbę ustalenia z Eweliną tego, gdzie mają pojechać na wakacje. Ewelina od zawsze chciała odwiedzić góry, a on był nawet skłonny do tego, żeby to jej marzenie spełnić. Tylko te ceny. Kiedy na jednym z portali internetowych przeglądali ofertę noclegową Zakopanego, Tomasz był przerażony. Nie to, że nie było ich na to stać, ostatecznie mieli odłożone trochę pieniędzy, zresztą na wakacjach nie byli już od ilu to lat? Od trzech, chyba? Tylko że były pilniejsze wydatki. Zawsze były. Nie pojechali więc wtedy do Zakopanego, a Tomasz do dzisiaj pamiętał, jak bardzo się wtedy z Eweliną pokłócił.

– Nie pytam cię, Karolku, o Zakopane, ale o Tatry. Widzę, że się denerwujesz, więc spróbuję ci jakoś pomóc. Opowiedz nam, proszę, czym się różni regiel górny od regla górnego. Mówiliśmy o tym na poprzedniej lekcji.

Faktycznie, Tomasz kojarzył te nazwy. Faktycznie, pani Irska coś w zeszłym tygodniu o tych reglach opowiadała, jednak poza samymi nazwami, poza tym, że coś takiego istnieje, Tomasz nic więcej nie potrafił powiedzieć. Miał nawet zamiar wczoraj wieczorem o tym poczytać, ale przecież tyle miał na głowie, był tak zmęczony, że kiedy wieczorem usiadł przy biurku z podręcznikiem, to zwyczajnie nad tym podręcznikiem zasnął.

– Nie mam pojęcia czym różni się regiel dolny od regla górnego – pięknie, pełnym zdaniem Tomasz odpowiedział pani Irskiej, choć to piękne, pełne zdanie w niczym nie mogło już mu pomóc. Nie mogło ono już w żaden sposób zmienić tego, co usłyszał zaraz po nim:

– No dobrze, Karolku. Znowu jesteś nieprzygotowany, a przecież mówiłam ci, ostatnim razem, że dam ci szansę na poprawę. Ocena niedostateczna. To już kolejny twój niedostateczny w ostatnim czasie i twoja sytuacja zaczyna naprawdę wyglądać poważnie. A teraz wracaj do ławki.

Tomasz, znów posuwając się noga za nogą, przemierzył tę samą trasę co kilka minut wcześniej, ale w odwrotnym kierunku. Kiedy opadł na krzesło, usłyszał jak pani Irska prosi do odpowiedzi Kasię Kunicką. Tomaszowi udało się zarejestrować jeszcze to, jak Marta wstaje, jak podchodzi do tablicy, jednak samej odpowiedzi Marty Tomasz już nie usłyszał. Tomasz pogrążył się w myślach. Martwił się czekającą go w domu rozmową.

*

– Ta facetka się uwzięła na mojego Karolka! – wypuszczając dym stwierdził Tomasz w czasie przerwy, którą razem z Martą Kunicką, mamą Kasi spędzał w męskiej toalecie, gdzie przy uchylonym oknie palili na spółkę jednego papierosa.

– Ja z moją Kasią nie mam takich problemów. Moja Kasia to złote dziecko! Moja Kasia zawsze jest grzeczna i posłuszna. Moja Kasia dobrze się uczy i zawsze jest przygotowana. Ot, choćby dzisiaj, z tej geografii…

– „Łatwo powiedzieć” – pomyślał Tomasz, przestając słuchać Marty, która nie tylko nie przerywała swojego monologu, ale coraz bardziej rozpływała się nad wspaniałością własnej córki. – „Łatwo powiedzieć, kiedy ma się niemal całe dnie dla siebie, kiedy dzieckiem zajmuje się babcia. Kiedy pracuje się w firmie u teścia na stanowisku synowa i, chyba nawet z nudów, bo przecież w takiej pracy na pewno nie ma co robić, bo co też może w pracy robić synowa, chyba tylko jeździć w te delegacje, Malediwy czy inna Dominikana, z których zdjęciami tak lubi się chwalić po wywiadówkach, więc chyba nawet z nudów zaczyna się te podręczniki przeglądać. Kiedy nie ma się innych zajęć niż ten nieszczęsny obowiązek szkolny, a i to nie zawsze, bo przecież dziś Marta przyszła do szkoły wyjątkowo. Zwykle miejsce Kasi Kunickiej w szkolnej ławce zajmuje przecież jej babcia.”

– … i dlatego nie rozumiem tych wszystkich narzekań rodziców na swoje dzieci. Że im tak ciężko, że to tyle roboty, że są zmęczeni i na nic nie mają czasu… – kontynuowała Marta.

– Mieliśmy po trzy palić – w wypowiedź Marty wtrącił się Tomasz.

Marta niechętnie podała mu wypalonego do połowy papierosa. Tomasz włożył lekko czerwony od szminki filtr do ust i właśnie miał się zaciągnąć, kiedy drzwi prowadzące na korytarz nagle się otworzyły.

– Tutaj jesteście! – wykrzyknęła stojąca w nich pani Irska, a w jej głosie brzmiał pewien rodzaj triumfu. – Już od dawna dało się od was wyczuć dym, tylko jakoś wcześniej nie udawało mi się was przydybać! No to teraz będziemy mieli do pogadania!

*

Po szkole, tak jak co dzień, Tomasz udał się do pracy. Zadanie, którym ostatnio się zajmował okazało się być wyjątkowo trudne, Tomasz miał do przygotowania już i tak opóźniony kwartalny raport sprzedażowy. Siedział nad tym raportem już drugi tydzień, a wciąż nie umiał zestawić niezadowalających danych przedstawiających wyniki daleko niższe od założonych planów w taki sposób, żeby spełnić oczekiwania zarządu. Pracy wcale nie ułatwiało mu też to, że nie potrafił swoich spraw prywatnych zostawić poza biurem. Głowę wciąż zaprzątała sprawa kiepskich wyników jego syna.

– „I jeszcze ta cała sprawa z papierosami! Że też to musiało się zdarzyć akurat teraz! Jakbym mało miał jeszcze kłopotów na głowie!” – myślał Tomasz, wciąż zastanawiając się nad tym, w jaki sposób ma wieczorem przeprowadzić rozmowę z Karolkiem. – „A może by tak jakieś korepetycje? – przyszło mu nagle do głowy. – „Nie, to raczej nie jest dobry pomysł. Takie korepetycje przecież sporo kosztują, skąd wziąć na to pieniądze? A zresztą, pieniądze to nawet by się może i znalazły, ale przede wszystkim, to skąd wziąć na to czas?” – Tomasz nie potrafił sobie wyobrazić tego, jak do swojego, już i tak bardzo napiętego harmonogramu byłby w stanie wcisnąć jeszcze regularne spotkania z korepetytorem. – „Z drugiej jednak strony, jeśli Karolek nie zda, to trzeba będzie użerać się tym wszystkim o rok dłużej. No i, przede wszystkim, co sobie inni o nas pomyślą? Mój syn przecież nie może być gorszy, nie może być gorszy nawet od takiej Kasi Kunickiej! Tylko co zrobić? Co zrobić?”.

Tomasz nie potrafił wymyślić co ma zrobić, postanowił więc odłożyć problem na wieczór, rozważyć go w czasie powrotu z pracy. Wrócił tymczasem do raportu, udało mu się skupić na nim całą swoją uwagę, lecz nawet pomimo tego komórki arkusza kalkulacyjnego wciąż nie chciały zapalać się na zielono.

Kiedy nadeszła godzina zakończenia pracy, raport Tomasza wciąż jeszcze nie był gotowy. Mimo tego Tomasz wyłączył komputer, sięgnął po stojąca przy biurku teczkę i udał się do wyjścia. Przy odbijaniu karty spotkał Prezesa.

– Jak tam, panie Tomku? – zapytał Prezes. – Wciąż czekam na ten pański raport.

– Tak, wiem, panie Prezesie. Tyle, że dane ciągle jeszcze spływają. Myślę, że jutro, najdalej pojutrze, wszystko powinno być gotowe. Chociaż, powiem panu, że już teraz wygląda to wszystko bardzo, bardzo obiecująco.

– Cieszę się wobec tego, panie Tomku. I czekam niecierpliwie. A jak tam u w domu? Wszystko w porządku?

– Tak, wszystko w porządku – odpowiedział Tomasz, po czym schował kartę do wewnętrznej kieszeni marynarki i pospiesznie wyszedł z budynku.

*

– Ty myślisz, że po co ja sobie żyły wypruwam?! Ty myślisz, że po co ja to wszystko robię?! Dla siebie?! Dla ciebie to wszystko robię! A tu kolejna jedynka z geografii!

– Ale ja się naprawdę nauczyłem, tato! Mogę iść jutro do szkoły, mogę sam się zgłosić do odpowiedzi! A jak chcesz, to możesz mnie teraz przepytać!

– Ty mi tu nie pyskuj! Ciebie to z czymkolwiek samego zostawić, to człowiek później i tak musi to po tobie poprawiać! To chyba lepiej od razu zrobić dobrze i mieć święty spokój, prawda?

Karolek milczał.

– I jeszcze ta cała sprawa z papierosami! – kontynuował Tomasz wobec milczenia syna. – Co ci w ogóle strzeliło do głowy? Oj, będę się za ciebie wstydził na wywiadówce! Oj, znowu będzie wstyd przed wszystkimi! Tyle w tym dobrego, że i tą całą Kunicką razem z tobą przyłapali, to może jej matce utrze to w końcu trochę nosa i skończy się wreszcie, że „moja Kasia to i moja Kasia tamto”. Już ja będę wiedział, co jej wtedy odpowiedzieć! – Tomasz na chwilę zawiesił głos, po czym kontynuował: – A pomyślałeś może, jak ja bym chciał chociaż raz raz stanąć przed wszystkimi i posłuchać, że to właśnie mój syn, mój Karolek Wigierski napisał najlepsze wypracowanie w całej klasie? Że najlepiej zdał test z matematyki? Wiesz, jak ja bym tego chciał? Ale nie! Ja muszę wysłuchiwać o tym, że mój syn, mój Karolek Wigierski znowu jest zagrożony z geografii albo że został przyłapany na paleniu papierosów w toalecie! Wiesz co? Zejdź mi już lepiej z oczu! Idź mi stąd! Daj mi już święty spokój! Przestań mi już przeszkadzać, bo ja się muszę przecież jeszcze na jutro nauczyć w końcu o tych pieprzonych reglach!

*

– A do odpowiedzi poproszę dzisiaj Kubę Wigierskiego – powiedziała pani Brańczuk, zaraz po tym, kiedy tylko skończyła sprawdzać listę obecności.

Karola zamurowało. Z ociąganiem podniósł się z ławki. Obrzucił spojrzeniem klasę tak, jakby próbował szukać ratunku, ratunku jednak nie mógł spodziewać się znikąd. Wszystkie pozostałe dziewiętnaście osób, które zasiadły w klasowych ławkach, wzrok miało wbity w znajdujące się przed nimi blaty. Tomasz powoli, noga za nogą, powłóczył się w kierunku tablicy. Kiedy dotarł na miejsce, on również opuścił głowę. Wbił wzrok w podłogę, być może dlatego, że w tym momencie nie miał przed sobą żadnego blatu.

– Powiedz nam, proszę, Kubo, co wiesz o krajobrazie Tatr? Czym różni się regiel dolny od regla górnego – zapytała pani Brańczuk.

– A więc Tatry… – zaczął Karol wpatrując się w swoją obutą w but na jasnej podeszwie stopę, która z jakiegoś powodu mocno wsparła się piątą o podłogę, zaś palcami, jakby sama z siebie, zaczęła na tej podłodze wykonywać półkoliste ruchy. – A więc Tatry…

– No, śmiało – próbowała zachęcać nauczycielka.

– A więc Tatry… Nie mam bladego pojęcia o Tatrach i nie wiem czym różni się regiel dolny od regla górnego! – odpowiedział Karol.

*

1772 słowa, jeśli wciąż ma to jakieś znaczenie

Fanatyk0piorunów

@George_Stark :exploding_head: :exploding_head: :exploding_head:

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Imprezy, imprezami. Można jeść, pić, gadać, generalnie pysznie się bawić do późnej nocy, ale później trzeba rano wstać, żeby (na ostatnią chwilę) dokończyć sonet, bo się przecież edycja kończy.

Na tym polega odpowiedzialność.

Albo nerwica natręctw.

Leśna ptaszyna

Gdzie owoc na krzaczku jeżyny dojrzewa,

Skąpany w objęciach słonecznego żaru,

Piecuszek - choć ptaszek to lichych rozmiarów,

Melodyjne trele dźwięcznym głosem śpiewa.

Lecz milknie po chwili, żeby nie rozgniewać,

Pani piecuszkowej, która wśród konarów,

W gniazdku miała czekać na obiad z komarów,

I jajeczka kruche ciepłem swym ogrzewać.

Więc on się uwija, aż z wysiłku kwili,

Łapie muszki w locie i pajączki z ziemi,

Licząc, że małżonka starania doceni.

Lecz nadzieje prysły w gnieździe w jednej chwili,

Bo mizernym nagle zdał się zbiór obfity,

Gdy sześć, żreć chce dziobów w skorupkach rozbitych.

Lider5piorunów

@fonfi Rano trzeba wstać. Na tym polega odpowiedzialność

Fanatyk4piorunów

@bori Czyli zostaje mi jednak nerwica natręctw 😅

Lider7piorunów

@fonfi Strasznie wczoraj zahejtopiwowałem. Waliłem sonety do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w smoczej jamie. Teraz mnie krzyż napierdala. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam Kawiarenkę. Niektórzy mówią, że nie można się wyspać jak się ma , ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.

Fanatyk3piorunów

@bori tak było, nie kłamie! xD

GURU3piorunów

@fonfi

Można [...] pić

Namówił.

Fanatyk2piorunów

@vredo czyli umówieni 😎

GURU2piorunów

@fonfi Ja młodzieży, kwiatu i nadziei narodu polskiego nie rozpijam!

Fanatyk3piorunów

@vredo ale ty wiesz, że on tylko bezalkoholowe. Ja się zastanawiam, czy tam na tych hejto"piwach" ktoś w ogóle spożywa alkohol xD

Gruba ryba1piorunów

@Kaligula_Minus Ja wczoraj jedno z alkoholem wypiłem!

Bo mi się przy zamawianiu pomyliło. 😉

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Przecieki

(znad tej samej rzeki)

cholernie mi szkoda

wracać z Krakowa

siedząc na dworcu

po zbyt szybkim końcu

spotkania

(ponownego w końcu)

bo miłe to było

lecz się skończyło

wspomnienie zostało

i żal że za mało

czasu

(zawsze za mało)

lecz uprawnione nadzieje jak sądzę

powoli łączyć można z Grudziądzem

(specjalnie dla Smoka naszego z Krakowa

autor z przecinków był zrezygnował)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Skromność Smoka

Przybył tu do nas w skromnej osobie

i opowiada nam ciągle o sobie

i schodzi mu na tym kolejna godzina –

Katie już ziewa, a Spalsz już kima.

I opowiada jak dali po mordzie

ten mu na Hejto, on na Discordzie…

I choć uprzejmie słuchać się staram,

to jednak pójdę znów po browara.

@CzosnkowySmok

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Połowę poniższego sonetu ukradłem, ale leżało sobie to tylko głupi by nie wziął :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gdzie jest Owca

Niby że strefa czystego transportu

i jeszcze zakaz użycia kopciuchów

i nie jest to miasto już gorszego sortu,

a wieczorami wciąż gęsto od duchów.

To nie są zjawy od Wyspiańskiego

i nie są to duchy od Charlesa Dickensa

to efekt opału, niezbyt czystego –

pelletu z domieszką owczego mięsa.

Bo owce w Krakowie nie mają lekko,

(choćby przez akcję z szewczykiem Dratewką)

Więc się chowają po krzakach w lesie.

Choć Owca Bojowa, w obawie przed Smokiem,

Zwiał do Katowic pośpiesznym krokiem,

A tak przynajmniej wieść gminna niesie…

Mistrz2piorunów

@fonfi tak było, nie zmyślam, zoo i koncert zaliczone (tylko z tego pierwszego mam jakieś zdjęcia XD)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Na cześć organizatora: hip, hip, hurra!

*

[@CzosnkowySmok](/uzytkownik/CzosnkowySmok) o wielu talentach

Niby że strefa czystego transportu

i jeszcze zakaz użycia kopciuchów

i nie jest to miasto już gorszego sortu,

a wieczorami wciąż gęsto od duchów.

To nie są zjawy od Wyspiańskiego

i nie są to duchy od Charlesa Dickensa

to efekt opału, niezbyt czystego –

pelletu z domieszką owczego mięsa.

Bo owce w Krakowie nie mają lekko

(choćby przez akcję z szewczykiem Dratewką)

i choć Kawiarnia w Krakowie hasa,

owce się pochowały gdzieś tam po lasach.

Tylko że Smok nasz niejeden ma talent –

i czosnek uprawia, i jest też drwalem.

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

108piorunów

Wyjazdowe w doborowym towarzystwie! Niech żałują ci co nie mogą :grinning:

A jako że dzisiejsze naleza do mnie to temat oczywisty!

Temat: Parada smoków

Rymy: Wisłą - Przysnął - Piwa - Skrywa

GL&HF!!

Autorytet4piorunów

@fisti żona już ma konto czy dalej tylko na gapę na piwo wbija? :grinning:

Autorytet3piorunów

@tomasz-frankowski pomyliłeś mnie z kimś. Ciekawe z kim :D
Podejrzewam, że piszesz o tych dwoje @Endrevoir i @Evivalarte

Fenomen6piorunów

@fisti albo @fonfi

A ja tak, byłam w Łodzi i jeszcze konta nie miałam xd

Inspirator4piorunów

Darek, fan Cracovii poszedł srać nad Wisłą

Jeb po łbie maczetą, no i chłopak przysnął.

Psiarni mówi: Smoki skradły mi trzy piwa!

Ale pani Szacka wie, że on ćoś skrywa!

Pokaż więcej komentarzy (43)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

60piorunów

Kawiarenkowe Hejtopiwo w Krakowie

Już jesteśmy!

Znajdziecie nas na ogródku po lewo od bramy :smiley:

Chyba że pójdziemy do kibla i się wysramy

- By @George_Stark

Gruba ryba9piorunów

Pozdro, za 4 lata dołączę

Lider5piorunów

@CzosnkowySmok @George_Stark Lepiej na tak długo się nie wstrzymywać z defekacją

Pokaż więcej komentarzy (6)