Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 822 członków
  • 8842 wpisy

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1127 + 1 = 1128

Tytuł: Równi bogom

Autor: Isaac Asimov

Tłumacz: Krzysztof Bednarek

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381886918

Liczba stron: 396

Ocena: 8/10

Powieść kupiła mnie już w momencie wspomnienia o rywalizacji dwóch naukowców, którą spowodowała chęć utarcia nosa temu drugiemu. A to doprowadziło do zbadania, co to za dziwna substancja zastąpiła wolfram w zamkniętej butelce. Cały ten splot przypadkowych wydarzeń przerodził się w wynalezienie najlepszej rzeczy, jaką mogła spotkać ludzkość - źródła darmowej, czystej energii. Ale czy rzeczywiście to taki cud?

Lamont nie jest o tym przekonany i dążenie do poznania prawdy przyniosło mu zgubę. Najpierw zasugerował, że to Obcy z para-Wszechświata zbudowali Pompę Elektronową, a nie Hallam, określany jej ojcem. Potem zaś sformułował teorię, jakoby Pompa miała w przyszłości doprowadzić do wybuchu Słońca. Nie przysporzyło mu to zwolenników, za to zyskał wielu przeciwników, w tym najpoważniejszego, czyli Hallama, który zniszczył karierę Lamonta.

Druga część przenosi historię do para-Wszechświata, w którym możemy poznać cywilizację Obcych, skrajnie odbiegającą od Ziemian. Podoba mi się antropologiczne podejście do badań, więc z przyjemnością czytałem o społeczności Obcych. Podziwiam wizję autora o świecie, w którym odmienne zasady fizyki mają przełożenie na formy życia. Autor kontynuował to w trzeciej i ostatniej części, pokazując przedstawicieli społeczności od urodzenia żyjących na Księżycu. Nie dość, że to ciekawy pomysł, to jeszcze został wiarygodnie napisany.

Zaskoczyło mnie też to, jak proste było rozwiązanie problemu, przed którym stanął Lamont. Zamiast walczyć z czymś, czego ludzkość w życiu nie chciałaby się pozbyć, wystarczyło stworzyć coś, co zwalczy negatywne skutki Pompy Elektronowej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 05.08.2026

Wydawnictwo MAG przedstawia wstępny zarys planu wydawniczego na 2027 rok

Pierwsza połowa roku

---------------------------

Joe Abercrombie - "Heretycy"

Victoria Aveyard - "Wojenna burza"

Leigh Bardugo - "Dead Beat"

Robert Jackson Bennett - "A Trade of Blood"

Octavia Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)

Cassandra Clare - "Better in Black"

Cassandra Clare - "The Last King of Faerie"

James Dashner - "Kompleks bogów"

Heather Fawcett - "Emily Wilde's History of Dark Faerie"

Chloe Gong - "Vilest Things"

Deborah Harkness - "The Falcon and the Rose"

Steven Erikson - "Nie na marne"

Ken Liu - "Łaska królów"

Seanan McGuire - "Where the Drowned Girls Go. Lost in the Moment and Found"

Walter Moers - "13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Alastair Reynolds - "Pożoga Elizjum" (tytuł roboczy)

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Christopher Ruocchio - "Bezkresna ciemność" (tytuł roboczy)

Michael J. Sullivan - "Esrahaddon"

Tui T. Sutherland - "The Poison Jungle"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Druga połowa roku

---------------------------

Victoria Aveyard - "Broken Throne"

Octavia Butler - "Patternmaster" (Artefakty)

Steven Erikson - "Kuźnia ciemności"

Chloe Gong - "Eyes of Kings"

Ken Liu - "The Wall of Storms"

Walter Moers - "Miasto Śniących Książek"

Philip Pullman - "The Rose Field"

Alastair Reynolds - "House of Suns"

Alastair Reynolds - "Inhibitor Phase"

Christopher Ruocchio - "Demon in White"

Brandon Sanderson - "Fires of December"

Michael J. Sullivan - "Zamek Blythin"

Tui T. Sutherland - "The Dangerous Gift"

Sheri Tepper - "Sideshow" (Artefakty)

Vernor Vinge - "Dzieci Nieba" (Artefakty)

Jen Williams - "The Poison Song"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Autorytet

w Książki

15piorunów

1126 + 1 = 1127

Tytuł: Norwegian Singles Method: Subthreshold Running Kept Simple

Autor: James Copeland

Kategoria: sport

Wydawnictwo: self-publish

Format: książka papierowa

ISBN: 9798276477053

Liczba stron: 202

Ocena: 8/10

Gość stworzył system, którego głównym założeniem jest "jak się nie narobić, a formę zrobić", czyli coś dla biegaczy-hobbystów, którzy chcą pocisnąć ze swoimi czasami, a nie mają 10+ godzin treningu w tygodniu. Sam autor pragnął mieć coś, co można robić regularnie, nie żyłować systemu, a jednocześnie osiągać nowe horyzonty. Fajnie to wszystko rozpisał no i od jakiegoś czasu słyszałem o tym całym NSM, że to raczej nudny system ale daje wyniki. A jak widać po zapierdalaniu po tym samym parku - "nuda" mi nie straszna 😉

Może za niedługi czas się za to wezmę :slightly_smiling_face:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Książki

14piorunów

1125 + 1 = 1126

Tytuł: Archaon - Władca Chaosu

Autor: Rob Sanders

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cop Corp

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382321449

Liczba stron: 405

Ocena: 8/10

Druga część drogi Archeona do Czasu Końca w

No cóż, można się spodziewać wizyt w ogrodach Papy Nurgla, oddawać się głaskaniu murom Roskoszy, kopnąć się w krwi championów Boga krwi i być wystrychniętym na Dudka

Bardzo dobra, ciężka, niezwykle brutalna i obrzydliwa książka

Lubię

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Media Rodzina przygotowuje polską edycję piątego tomu o najsłynniejszym czarodzieju. "Harry Potter i Zakon Feniksa" J.K. Rowling zaplanowano na 9 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 960 stron, w cenie detalicznej 109,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Na końcu labiryntu długich korytarzy znajdują się drzwi. I to właśnie one wracają do Harry’ego w koszmarnych snach. Czy to z ich powodu chłopak budzi się w nocy z krzykiem? A może chodzi o zbliżające się sumy? Nową nauczycielkę o słodkim głosie ociekającym jadem? Zgorzkniałego i wiecznie niezadowolonego domowego skrzata? Czy w końcu o rosnące zagrożenie ze strony Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać?

W obliczu braku pomocy ze strony Ministerstwa Magii i bezsilności władz Hogwartu, Harry może liczyć jedynie na przyjaciół – ich siłę, lojalność i bezgraniczne poświęcenie.

Piąty tom kultowej serii z wyczekiwaną polską okładką, w twardej oprawie i z barwionymi brzegami! Wróć do Hogwartu i poznaj na nowo Harry’ego, Rona i Hermionę narysowanych kreską utalentowanej ilustratorki, Kai Bajowskiej.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1124 + 1 = 1125

Tytuł: Wolfsbane

Autor: Guy Haley

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: książka papierowa

Liczba stron: 400

Ocena: 7/10

“I am a man, raised by wolves and warriors in a world of ice and fire.”

XLIX część cyklu Herezja Horusa

Leman Russ - prymarcha VI Legionu i kat Imperatora postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i samemu wymierzyć karę Horusowi, licząc, że tym sposobem uda mu się zapobiec inwazji na Terrę. Świadom, że ma niewielkie szanse w bezpośrednim starciu, udaje się na Fenrisa, aby tam z pomocą szamanów znaleźć sposób na pokonanie zbuntowanego Mistrza Wojny.

Zarys fabuły może się wydać naiwny, tym bardziej im lepiej znamy realia uniwersum i zmiany jakie w nim zaszły od początku Herezji. Jednakże Guy Haley po raz wtóry udowodnił, że potrafi napisać powieść, którą po prostu dobrze się czyta. Bardzo przyjemnie poprowadził narrację, bez przynudzania, ale też bez przesadnego komplikowania. Jego opowieść ponownie przybiera charakter mniej melodramatyczny, czy katastroficzny, a bardziej przygodowy niż u pozostałych autorów Black Library.

Przede wszystkim autor namalował znakomity portret Lemana Russa. Pokazał go jako dumnego przywódcę skrywającego bystry umysł pod pozorem nieustraszonego barbarzyńcy, jako postać niedoskonałą i bardzo ludzką. Drugą istotną postacią tej książki jest akolita Mechanicum Belisarius Cawl, którego początki mamy przyjemność poznać przy okazji wydarzeń w systemie Trisolian.

Oczywiście skoro Vlka Fenryka, to i nawiązania do mitologii nordyckiej musiały się pojawić. Russ niczym mityczny Thor u Utgarda-Lokiego staje przed niemożliwymi wyzwaniami. Co ciekawe znów udało się autorowi przemycić kilka elementów humorystycznych.

“Unfamiliar machines demanded to know who he was. He bullied them into submission.”

Istotna fabularnie i bardzo dobrze napisana część Herezji Horusa.

Osobistość

w Książki

10piorunów

1121 + 1 = 1122

Tytuł: Mentalista

Autor: Henrik Fexeus, Camilla Läckberg

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: audiobook

Liczba stron: 680

Ocena: 7/10

Pierwszy tom z serii. Po przeczytaniu/przesłuchaniu całości chyba najlepszy. Tutaj napiszę więcej a do innych tylko dodam wpisy. Cała seria charakteryzuje się masą ciekawostek z różnych dziedzin. Z wielu, naprawdę wielu dziedzin. Nie wiem czy autorzy siedzieli większość czasu nad googlem, spotykali się z ekspertami czy też sami jakąś wiedzę posiadają, ale zróżnicowanie robi wrażenie. Research zrobili przedni.

Sama historia okey, choć w serii czym dalej tym na moje gorzej. W kolejnych tomach „nieprawdopodobne” zbiegi okoliczności i inne takie.

Tak czy inaczej ta książka na 7, cała seria oceniona na 6, czyli dobrze.

Licznik prywatny: 38/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Cytat na dziś:

Wbrew popularnym wierzeniom, piramidy nie ostrzą żyletek. Po prostu przenoszą je w czasie do chwili, kiedy jeszcze nie były tępe. Przyczyny tego faktu są prawdopodobnie kwantowe.


Terry Pratchett, Piramidy

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1120 + 1 = 1121

Tytuł: Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie

Autor: Cezary Chlebowski

Kategoria: historia

Ocena: 7/10

*

Suchedniowski zespół producentów ustalił zasadę, której starał się wiernie trzymać: „Niech Niemcy szukają stenów na niebie, a nam pozwolą je w możliwym spokoju produkować na szarej, umęczonej, polskiej ziemi”.

Wciąż byłem (a po prawdzie, to nadal jestem) pod wrażeniem, jakie zrobiła na mnie lektura Gołoborza pana Macieja Siembiedy, kiedy uświadomiłem sobie, że choć pochodzę ze Świętokrzyskiego, to w zasadzie nic o tym regionie nie wiem. Postanowiłem to zmienić. Moja ignorancja w tym temacie była jednak (a po prawdzie, to nadal jest) tak ogromna, że nawet nie wiedziałem od czego mam zacząć. Sięgnąłem więc po książkę, która tu i ówdzie przewijała się przez moje dzieciństwo, choć w postaci raczej tylko okładki i tytułu, bo na to żeby choć spróbować ją wtedy przeczytać była zwyczajnie zbyt gruba.

.

Ostatnio, po wieloletniej tułaczce, niczym Odyseusz do Itaki, ja powróciłem do Świętokrzyskiego (choć żadna Penelopa na mnie tutaj nie czekała, a i po drodze też nie spotkałem ani jednego cyklopa). W tym regionie, kiedy tylko wyjedzie się poza Kielce, bardzo często jedzie się przez lasy.

– Ile tutaj jest krzyży – powiedziałem w czasie jednego z takich wyjazdów do mojej towarzyszki, siedzącej na siedzeniu pasażera.

– To partyzanckie – odpowiedziała, ale nie kontynuowaliśmy tematu. Głównie dlatego, że nic o tych świętokrzyskich partyzantach nie wiedziałem, nie miałem więc nic do dodania.

Gdyby ta sytuacja zdarzyła się dzisiaj, kiedy jestem już po lekturze książki pana Chlebowskiego, być może ten krótki dialog rozwinąłby się w jakąś rozmowę, bo Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie to opowieść (reportaż?) o jednym ze zgrupowań partyzanckich na Ziemi Świętokrzyskiej, a konkretnie o Zgrupowaniu Partyzanckim AK „Ponury” działającym w regionie pod komendą Jana Piwnika – „Ponurego” właśnie.

Jan Piwnik, urodzony pod Opatowem był jednym z cichociemnych. Do Polski powrócił w listopadzie 1942 roku i w zasadzie od tego zaczyna się ta książka. Jej zasadniczą część stanowią jednak wydarzenia roku 1943 – począwszy od uwolnienia 43 więźniów z więzienia w Pińsku, za co Jan Piwnik został uhonorowany orderem Virtuti Militari (a Jan Wojnowski – „Motor” tylko Krzyżem Walecznych), poprzez działalność w okolicach Wąchocka i Starachowic, aż po późniejsze efekty konfliktu (wówczas) porucznika „Ponurego” z pułkownikiem Stanisławem Dworzakiem – „Danielem”, w wyniku którego Jan Piwnik ostatecznie trafił w okolice Nowogródka, gdzie w roku 1944 poległ w bitwie pod Jewłaszami.

Bardzo się cieszę, że tę książkę przeczytałem. Po pierwsze zacząłem realizować jeden ze swoich zamiarów i dowiedziałem się trochę o historii regionu. Po drugie, zdarzenia roku 1943 oglądane z dzisiejszej perspektywy, kiedy mamy pełniejsze informacje sprawiają, że sama opowieść wciąga, bo jest w niej wszystko, co w dobrej opowieści być powinno – jest motywacja, jest działanie, są silne charaktery, są rozczarowania, ale jest i zdrada. Osobą, którą najbardziej zapamiętam z całej książki, bo wzbudziła we mnie najsilniejsze emocje, na pewno będzie „Motor” – jeden z bohaterów Akcji Pińskiej, który stał się później współpracownikiem gestapo o kryptonimie „Garibaldi”.

Książkę jednak czasami czytało mi się trudno. Dużo w niej nazwisk i pseudonimów (co jest zrozumiałe – jeśli się chce upamiętnić leśne wojsko, to należy w miarę możliwości wymienić wszystkich jego żołnierzy, a nie tylko dowódców i bohaterów), a momentami (moim zdaniem, ale to moje zboczenie) książka kuleje też narracyjnie. Chodzi mi głównie o opisy walk, gdzie autor (co widać) chciał wprowadzić do narracji powieściową dynamikę, ale nie wyszło mu to zbyt dobrze. Niemniej jednak, pomijając moje w zasadzie w tym przypadku zupełnie nieistotne preferencje względem narracji, uważam, że Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie to kawał świetnie wykonanej roboty. Imponuje praca, jaką pan Chlebowski wykonał (ta książka, wydana po raz pierwszy w roku 1968 ciągle jest wznawiana i z wydania na wydanie wciąż jest poprawiana), mnogość źródeł, do których dotarł, uczciwa konfrontacja sprzecznych zeznań i jasne zaznaczenie wątpliwości oraz (chyba) obiektywny opis zdarzeń, w tym i tych mniej chlubnych, jak choćby odwet wzięty przez partyzantów na Niemcach za zbrodnię michniowską, co, w mojej ocenie, świadczy o tym, że autor nie chce kreować sztucznych bohaterów bez skazy, ale dotrzeć możliwie najbliżej prawdy. W efekcie, pomijając wartość reporterską, czytelnik nie otrzymuje opowieści o superbohaterach, ale o ludziach, którym przyszło żyć w takich okolicznościach, w jakich im żyć przyszło i którzy robili to, co uważali za słuszne, mając jednak swoje ludzkie słabości i popełniając przy tym błędy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w Książki

16piorunów

1119 + 1 = 1120

Tytuł: Syn Hamasu

Autor: Musab Hasan Jusuf, Ron Brackin

Kategoria: Autobiografia

Wydawnictwo: Aetos Media

Format: książka papierowa

ISBN: 9788361097204

Liczba stron: 288

Ocena: 3/10

Z cyklu nie bierz czytelniku ze sklepowego koszyku

Mleczna krowa medialna pod patronatem rzecz jasna niezawodnego wink New York Timesa, jeszcze raz udowadniająca bezwartościowość kolejnego masowego chłamstwa w literaturze, trzymanego ręką przychylnej statystyki. I nawet niczego nie spodziewałem się, kompletnie niczego, bom dostałem od drugiej osoby w przykrytej okładce, a że jakiś czas temu czytałem książkę o ISIS znacznie lepszą, to miałem przychylny stosunek do kolejnej rozprawiającej o Bliskim Wschodzie rzeczy. Zawiodłem się strasznie, ale przynajmniej nie była tak wielka. Aczkolwiek przedzierałem się przez nią jak podczas monsunu w dżungli.

Autor jest synem niejakiego szajchra Hasana Jusufa, imana z Ramallah i jednego z przywódców znanego chyba każdemu Hamasu, który pomimo bycia najczęściej aresztowanym człowiekiem spośród nich, to nie ma żadnej poświęconej mu strony na wikipedii. Nie dowiadujemy także, czym zajmował się ściśle w organizacji i w jakim stopniu był odpowiedzialny za akty terrorystyczne. Ot dobry religijny tatko szacowany przez wszystkich, tylko niestety akceptujący ludzi stosujących brzydkie metody walki. Jego syn, a nasz bohater zostaje aresztowany w brutalny sposób z powodu wybryku z zakupem broni. Nie przeszkadzało mu tego wpierw tego odmalować jako niesłusznego zdarzenia dla efektu. Metodą złego i dobrego gliny agenci izraelskiej służby bezpieczeństwa Szin Bet werbują go i odtąd nasz Musab rozpoczyna swój nowy rozdział życia jako Kunrado Al-Wallenrodi

Już nie pastwiąc się na stylem niczym z fanfików o Harrym Potterze z Wattpada i dialogami napisami pisanymi pod intencję niż rzeczywistość, książka jest zdecydowanie.. nie.. jest za przeproszeniem k⁎⁎wa GIGANTYCZNIE stronnicza. Sporo nawtłoczono mu do głowy i niestety nasz pan autor nigdy nie próbował zachować umiarkowanej podejrzliwości. Skutkiem takim są kwiatki typu Jaser Arafat to manipulacyjna kanalia łasa na atencję i międzynarodową kasę, współpracująca z terrorystami, bossowie OWP są skorumpowani i jeżdzą drogimi autkami, a ludność została podpuszczona przez palestyńskie władze i biedni żołnierze muszą strzelać do dzieci rzucających w nich kamieniami. Bachory powinny być w szkole, zero odpowiedzialności rodzicielskiej. Hamas prócz znanej radykalności, religijności i wybuchowości są debilami. Autor nie musi nic robić - wystarczy powiedzenie "jestem synem Hasana Jusufa" i już myk sekretne informacje, zapasy trotylowe i położenie niebezpiecznych terrorystów na półmisku Szin Betu. Kij z tym, że on LITERALNIE przyznał się wierchuszce Hamasu w więzieniu i ojcu o zmuszeniu do współpracy ze służbami oraz jeszcze dwoje osób wręcz chętnie by rozpowiedziało o tym. Sam ojciec nie musiał nawet autoryzować jego działań, bo pewnie też uwierzył, że syn Hasana Jusufa nigdy nie poszedłby na większy układ z Żydami.

Do tego wchodzi wyjebane ego ponad standard. Za sprawą "przypadkiem" spotkanego amerykańskiego turysty nawrócił się na chrześcijaństwo i sam pan Bóg z Jezuskiem czuwa nad jego misją zaprowadzenia pokoju w Palestynie. Chodzi sobie na spotkania biblijne, pracuję w amerykańskim USAID, lansuje się M16 i nikt nie wpadł na pomysł o jego podwójnej roli. Złapał stu terrorystów, agencja jak nie chcę by ktoś zginął, to przyzwala na to, gdyż jest najważniejszym agentem rozpracowującym Hamas. A tymczasem mam wrażenie moim niepełnie dobrym zdaniem, że pomimo pozytywnej roli w zniszczeniu zbrodniczej działalności muzułmańskich terrorystów jest najzwyczajniejszym w świecie kolaborantem, który po drodze sprzedał dusze, jeżeli taka w ogóle istnieje

W wiezieniach dla najgrożniejszych terrorystów osadzeni mogą liczyć na darmowe cukierki!

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper zapowiada dodruk. "Moja przyjaciółka opętana" Grady'ego Hendrixa ponownie w księgarniach od 14 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 432 strony, w cenie detalicznej 64,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jest rok 1988. Abby i Gretchen są najlepszymi przyjaciółkami już od czwartej klasy szkoły podstawowej. Pewien wieczór, wypełniony beztroską zabawą i nocnymi nagimi kąpielami w oceanie, nie kończy się jednak tak, jak by sobie tego życzyło rozbawione towarzystwo. Gretchen ginie w ciemności nocy, gdzieś w lesie, a gdy się odnajduje – nie jest już tą samą dziewczyną, co kilka godzin wcześniej. Abby wyraźnie widzi, jak w kolejnych dniach Gretchen zamienia się w zaniedbaną, wulgarną, obcą jej osobę. Zaczynają się też dziać dziwne rzeczy za każdym razem, gdy Gretchen jest w pobliżu. Śledztwo podjęte przez Abby doprowadzi ją do zaskakujących odkryć. Zanim jednak ich historia dotrze do przerażającej kulminacji, o losie Abby i Gretchen zadecyduje jedno pytanie: Czy ich przyjaźń jest wystarczająco silna, by pokonać diabła?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Cytat na dziś:

W energii piramid nie ma nic tajemniczego. Piramidy są jak tamy w strumieniu czasu. Wielka masa kamieni wytwarza potencjał temporalny, który przy właściwym ukształtowaniu i orientacji, z odpowiednimi wymiarami parakosmicznymi właściwie wbudowanymi w strukturę, może być skierowany tak, by na bardzo małym obszarze przyspieszał albo odwracał bieg czasu, w taki sam sposób, w jaki tłok hydrauliczny może pompować wodę pod prąd.

Pierwsi budowniczowie, którzy naturalnie byli starożytni, a zatem mądrzy, wiedzieli doskonale, że funkcją poprawnie wzniesionej piramidy jest wytworzenie absolutnego czasu zerowego w komorze centralnej, tak że ułożony tam konający król w istocie żył wiecznie, a przynajmniej nigdy nie umiera.


Terry Pratchett, Piramidy

Osobistość

w Książki

15piorunów

1117 + 1 = 1118

Tytuł: Dech zimy

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382026566

Liczba stron: 752

Ocena: 4/10

Brnięcia w krainę bezcelowości i pustosłowości ciąg dalszy, choć ostatni rozdział aż kipi od akcji i punktów widzenia, i tak jak ciągłe mnożenie się tych drugich na przestrzeni ostatnich tysięcy stron trochę mi przeszkadza, tak tutaj idealnie ukazuje to ilość osób i stronnictw zaangażowanych w konflikt.

Autentycznie nie mam nad czym się rozwodzić, co najwyżej nad jakimiś szczególikami; wszystkie postacie i ich charaktery są już właściwie ugruntowane, a eskapady albo następują natychmiastowo za pomocą Podróżowania, albo wloką się przez kilka tomów, że aż zapomina się, skąd i dokąd one wiodły. Tak więc dalej takie tam obserwacje, nic głębokiego.

Scena wzajemnej adopcji Elayne i Aviendhy została przedstawiona w dosyć sensowny sposób: cała ceremonia polegała na rytuałach, które ukazywały poszczególne cechy obu dziewczyn - dobre, złe, irytujące, uwłaczające - a jeżeli chce się kogoś wziąć za członka rodziny z własnej woli, to trzeba być z nim szczerym i go zaakceptować.

Cadsuane nie zwraca właściwie na nikogo uwagi, natrętne petentki z jakiejkolwiek przenoszącej Moc grupy traktuje jak namolne muchy i co najwyżej Sorileę darzy jako takim respektem. Tka jakieś swoje wielowarstwowe intrygi, los uważa ją za istotne ogniwo cyklu, a sama zainteresowana nie zamierza odpuszczać. Bardzo dobrze.

Mat, o zgrozo, nabawił się wobec Tylin Syndromu Sztokholmskiego, jednakże na szczęście owy epizod się tutaj skończył i mam nadzieję, że ta małpa nigdy już na karty serii nie wróci.

Gruba ryba1piorunów

To smutne, ale trzeba przetrwać, żeby dokopać się do tomów które wyszły spod pióra Sandersona wg wytycznych Jordana.

Osobistość1piorunów

@Fulleks nie wiem, jak zajebiste by one musiały być, żebym stwierdził, że warto przebijać się przez kilka ostatnich. Gdyby były tylko nudne - ok, ale to są przecież grube książki.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza dodruk z Westeros. "Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom 1" George'a R.R. Martina, Elio M. Garcii i Lindy Antonsson wróci do sprzedaży 4 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 352 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W CZASACH KIEDY KRÓLOWAŁY SMOKI…



Ten piękny wizualnie przewodnik – zawierający ponad sto pięćdziesiąt kolorowych ilustracji – stanowi znakomite wprowadzenie do historii dynastii Targaryenów, sławnej rodziny stojącej w centrum nowego serialu HBO Ród smoka, prequela Gry o tron.



Członkowie tej dynastii przez stulecia zasiadali na Żelaznym Tronie Westeros, podczas gdy ich smoki władały niebem. Historia jedynej rodziny smoczych lordów, która przetrwała Zagładę Valyrii, jest pełna politycznych intryg, zdrad oraz czynów zarówno szlachetnych, jak i podłych. Panowanie smoka opowiada pierwszą część ich dziejów, od podboju Westeros przez Aegona Targaryena aż po osławiony Taniec Smoków, krwawą wojnę domową, która omal nie położyła na dobre kresu rządom Targaryenów.

Ta wyjątkowa publikacjazawiera bardzo wiele zupełnie nowych ilustracji przedstawiających Targaryenów oraz ich smoki i może zainteresować zarówno fanów wiedzących bardzo dużo o Westeros, jak i tych, którzy po raz pierwszy spotkali się z nimi w nowym serialu HBO Ród smoka. Panowanie smoka jest najlepszym przewodnikiem dla wszystkich, którzy pragną dowiedzieć się więcej o najpotężniejszej rodzinie Siedmiu Królestw.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Autorytet

w Książki

21piorunów

1116 + 1 = 1117

Tytuł: Początkujący złoczyńca

Autor: John Scalzi

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367949705

Liczba stron: 376

Ocena: 8/10

Bardzo spoko historia, taka książka do czytania na luzie (ten autor tak ma) - szybka, łatwa i przyjemna. Jakby jakiś streaming kiedyś chciał z tego zrobić film, to by pewnie się udało. Dla fanów intryg i szpiegowstwa, ale nie tylko. Niektóre sceny mocno z jajem. Dostałaby więcej, gdyby to jakoś się bardziej rozciągnęło na większą ilość stron.

I tak, koty stanowią ważny element opowieści. Nie są jakoś mocno eksponowane, ale coś tam jest 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

1115 + 1 = 1116

Tytuł: Karmazynowy Król

Autor: Graham McNeill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 6/10

“Nie myl miecza z człowiekiem. Jedno można złamać, ale drugie przetrwa.”

XLIV część cyklu Herezja Horusa

Ahzek Ahriman wyrusza w poszukiwaniu odłamków duszy Magnusa, aby umożliwić swemu przywódcy powrót do świata materialnego i dawnej potęgi. Agenci Malcadora wraz ze sforą Kosmicznych Wilków mają zadanie do tego nie dopuścić.

Dziwnie się zaczyna, pomimo, że śledzę mapy z kolejnością czytania, to tutaj poczułem, że straciłem ciągłość - Lucius w drużynie Ahrimana, wtf? Wróciłem więc do krótkiego opowiadania Grahama McNeilla pt. “Lucius: The Eternal Blade”, aby poznać losy fechmistrza pomiędzy “Aniołem Exterminatusem” a “Karmazynowym Królem”.

Jedna z najbardziej złożonych powieści Herezji, której dodatkowo część dzieje się poza światem materialnym, co może stanowić dodatkowe wyzwanie dla wyobraźni.

Dobra książka, może nieco przekombinowana, bez jasnego podziału na dobro i zło, gdzie każda ze stron ma swoją własną motywację.

Na tym kończę papierowe wydania Herezji Horusa będące w moim posiadaniu. Pominąłem kilka tomów, które wydały mi się mniej istotne. Może kiedyś do nich wrócę, a tymczasem zabieram się za jeszcze nie wydany w Polsce ciąg dalszy historii w formie angielskich ebooków.

Fanatyk

w Książki

18piorunów

A czytaliście wywiad z panem Andrzejem Sapkowskim w Wiadomościach Wędkarskich?

XD

Tytan2piorunów

Przecież pierwszy faktyczny debiut literacki Sapkowskiego to było opowiadanie o łowieniu pstrąga a nie "Wiedźmin" jak wielu uważa xD

Tytan1piorunów

@KatieWee

Wpisz sobie w google Andrzej Sapkowski "Stalogołowy" xD

Ogólnie mam wrażenie, że Sapkowski bardziej uważa się za wędkarza niż pisarza 😛

Pokaż więcej komentarzy (11)