Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 822 członków
  • 8816 wpisów

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Trzeci news / 13.03.2026

Wydawnictwo MAG zapowiada mega-super-hiper wyczekiwaną książkę Alastaira Reynoldsa. "Przebudzenie Aurory" wyląduje na sklepowych półkach 30 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 592 strony, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Tom Dreyfus jest prefektem, jednym z oficerów organizacji policyjnej o nazwie Panoplia. Jego rewirem jest Migotliwa Wstęga – olbrzymi wir kosmicznych habitatów orbitujących wokół planety Yellowstone, rojnego ośrodka międzygwiezdnego imperium rozciągającego się na wiele światów.

Najnowsza sprawa: dochodzenie w sprawie zabójczego ataku na jeden z habitatów, na którym zginęło ponad dziewięciuset ludzi. W trakcie śledztwa natrafia na trop sprawy o wiele poważniejszej niż masowe morderstwo – sekretnego spisku zawiązanego przez tajemniczą istotę, dążącą do przejęcia całkowitej władzy nad Migotliwą Wstęgą.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Mistrz1piorunów

@Whoresbane na czym polega jej megasuperhiperwyczekiwaność?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 13.03.2026

Wydawnictwo MAG wznawia trzeci tom Sagi o Zielonych Kościach. "Dziedzictwo jadeitu" Fondy Lee w sprzedaży od 18 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 784 strony, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W Dziedzictwie jadeitu, niezwykle wciągającym ostatnim tomie Sagi zielonych kości, rodzeństwo Kaulów walczy z konkurencyjnych klanami o honor oraz władzę nad metropolią inspirowaną miastami Azji Wschodniej.

Jadeit, tajemnicza magiczna substancja, ongiś dostępna wyłącznie dla wojowników zielonej kości z Kekonu, budzi obecnie zainteresowanie na całym świecie. Wszyscy pożądają niezwykłych możliwości, jakie daje – od tradycyjne zainteresowanych takimi sprawami rządów, najemników i królów zbrodni, aż po nowych uczestników tej gry, takich jak lekarze, sportowcy i studia filmowe. Walka o jadeit toczy się na wielu frontach i staje się coraz bardziej krwawa. Rodzina Kaulów nigdy już nie będzie taka sama.

Zmęczeni wojną i licznymi tragediami Kaulowie muszą się borykać z resentymentami i starymi ranami. Ich przeciwnicy stają się coraz potężniejsi, a krajowi zagrażają walki frakcyjne oraz cudzoziemskie wpływy. Klan musi się nauczyć odróżniać przyjaciół od wrogów, zapomnieć o dawnych rywalizacjach i być gotowy na straszliwe poświęcenia… ale niezniszczalne więzy krwi i lojalności mogą nie wystarczyć, by ocalić klany zielonych kości oraz kraj, którego przysięgły bronić.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Osobistość1piorunów

@Whoresbane czy ja dobrze widzę? Wznowienie, 30 miesięcy od polskiej premiery, z barwionymi brzegami, tańsze od pierwszego wydania? Da się? Najwidoczniej tak, wtf.

Gruba ryba

w Książki

25piorunów

465 + 1 = 466

Tytuł: Ciemniejący wiek. O niszczeniu świata klasycznego przez chrześcijan

Autor: Catherine Nixey

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Filtry

Format: e-book

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10

Autorka, bez silenia się na obiektywizm, rozlicza wczesne chrześcijaństwo z destrukcyjnego wpływu na ówczesny świat, a także na świat współczesny, bo zarówno nauka, jak i kultura często opierają się na pozostałościach antyku. Książka przedstawia różne aspekty tego, jak pierwsi chrześcijanie, rosnąc w siłę, opierali swoją aktywność na niszczeniu pogańskich pozostałości, likwidowaniu niezależnej myśli i prześladowaniach. Do tego autorka przytacza wiele przykładów zakłamania chrześcijaństwa, które lubi wyolbrzymiać własne krzywdy, robić z głupoty bohaterstwo i przemilczać, jak ogromne szkody wyrządziło.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba4piorunów

@Vampiress jest wspomniane, ale jest też wspomniane, że mnisi ścierali teksty by zapisywać ten sam papier na nowy czy brali też udział w rąbaniu bezcennych rzeźb, książka jest raczej o tej gorszej części

>W zacisznych skryptoriach mnisi uratowali wiele dzieł, ale jeszcze więcej bezpowrotnie zniszczyli. (...) W czasach, gdy o pergamin nie było łatwo, słowa wielu antycznych pisarzy starto, by ponownie zapełnić karty bardziej wzniosłymi treściami. Palimpsesty (starogreckie palin – ponownie; paso – ścieram) wskazują na czas, kiedy te antyczne dzieła zniknęły. Komentarzami Augustyna do psalmów zapisano ostatnią kopię O państwie Cycerona . Autobiograficzne dzieło Seneki zmieniono w kolejny egzemplarz Starego Testamentu. Dzieje Salustiusza zostały starte, aby pozyskać pergamin dla świętego Hieronima. Inne antyczne teksty utracono z powodu ignorancji. Pogardzane i porzucone na wiele lat rozsypały się i zmieniły w pokarm dla myszy, ale nie dla myśli. Całkowicie utraciliśmy dzieło Demokryta , jednego z największych greckich filozofów i ojca teoretycznych podstaw anatomii. Do naszych czasów przetrwał jeden procent literatury łacińskiej, dziewięćdziesiąt dziewięć – przepadło. Wiele można osiągnąć, posługując się tępym narzędziem obojętności i zwykłej głupoty.

Fanatyk3piorunów

@Vampiress Zawsze kiedy widzę jakąś antyczną rzeźbę bez nosa, to zastanawiam się, czy to jakiś bohaterski mnich albo inny nawiedzony wyżywał swoją frustracje na niej, czy to może jednak zwykła erozja. W zdecydowanej większości to niestety ta pierwsza opcja. Czasem nawet szli o krok dalej, i wykuwali krzyże, ale z reguły wystarczyło im tylko te rzeźby lekko oszpecić.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika zapowiada dwa nowe elementy serii Wierzenia i zwyczaje. Opracowanie zbiorowe "Ramajana. Epos staroindyjski""Saga rodu Wolsungów oraz Saga o Ragnarze Lodbroku" Jana Kołakowskiego w księgarniach od 14 kwietnia 2026 roku. Wydania w twardych oprawach liczą 336 i 432 stron, w cenie detalicznej 59,90 i 69,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Ramajana. Epos staroindyjski"

Staroindyjski epos sanskrycki jako uniwersalna narracja o dharmie i porządku świata

„Ramajana“ to jeden z najważniejszych eposów staroindyjskich, wywodzący się z tradycji ustnej i przypisywany legendarnemu poecie Walmikiemu. Opowiada historię księcia Ramy, który na skutek dworskiej intrygi zostaje zesłany na wygnanie wraz z żoną Sitą i wiernym bratem Lakszmaną. W czasie pobytu w lesie Sita zostaje porwana przez króla demonów Rawanę, co prowadzi do dramatycznej walki dobra ze złem i ostatecznego zwycięstwa Ramy.

Epos ten bywa odczytywany zarówno jako pełna baśniowych motywów alegoria, jak i opowieść mogąca mieć historyczne korzenie. Niezależnie od interpretacji, „Ramajana“ służy przede wszystkim przekazywaniu dharmy – zasad etycznych hinduizmu, których Rama jest uosobieniem. Ukazując ideały króla, męża, żony, brata i władcy, dzieło to przez wieki dostarczało wzorców postępowania i wyjaśniało, w jaki sposób moralność i prawo podtrzymują harmonię świata.

Ponadczasowość „Ramajany“ sprawia, że epos ten pozostaje żywy także współcześnie, inspirując twórców literatury i filmu. Jego uniwersalne przesłanie – odwieczna walka dobra ze złem oraz konieczność obrony sprawiedliwości – czyni z historii Ramy opowieść aktualną w każdej epoce, niezależnie od miejsca i czasu.

"Saga rodu Wolsungów oraz Saga o Ragnarze Lodbroku"

Wikingowie i nordyccy bogowie. Podstępne knowania i krwawe wyprawy. Potężni władcy i waleczni woje. Oto dwie najważniejsze islandzkie sagi, z których zrodził się obraz świata Północy funkcjonujący powszechnie w dzisiejszej kulturze.

Saga rodu Wolsungów opowiada historię rodziny, w której losy wielokrotnie ingerował sam Odyn. Od jej założyciela Wolsunga, poprzez Sigmunda, aż po Sigurda i Brynhildę i zniszczenie burgundzkiej dynastii Gjukingów. Wolsung, prawnuk Odyna, został wycięty z łona matki po sześciu latach ciąży, gdy ta zaczęła przeczuwać własną śmierć. Jego wnuk Sigurd jako wybraniec władcy bogów pokonał smoka Fafnira, a córka Sigurda, Aslaug, została żoną króla Ragnara.

Losy legendarnego wodza i najsłynniejszego z wikingów – sławne podboje, aż po okrutną śmierć i zemstę jego synów – opisuje Saga o Ragnarze Lodbroku. Wraz ze swymi wojami król krwawo podbijał nawiedzane ziemie Brytów i Franków. Sam będąc bohaterem na poły legendarnym, uznawany bywa za ojca postaci w pełni historycznych: Ivara Bez Kości, Bjorna Żelaznobokiego, Halfdana Ragnarssona czy Sigurda Wężowe Oko.

Obie te łączące się ze sobą opowieści przez wieki kształtowały wyobrażenie o ludziach Północy, inspirując i znajdując odbicie w sztuce i kulturze, chociażby w epickiej Pieśni o Nibelungach, twórczości J.R.R. Tolkiena czy serialu Wikingowie.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

31piorunów

464 + 1 = 465

Tytuł: Lew, czarownica i stara szafa

Autor: C. S. Lewis

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7278-175-8

Liczba stron: 182

Ocena: 8/10

Klasyczek - czworo rodzeństwa trafia przez szafę do magicznej krainy, w której z winy złej czarownicy trwa wieczna zima, ale nigdy nie ma Bożego Narodzenia.

Za każdym razem uderza mnie jak ta książka jest krótka i jak szybko się ją czyta, bo kiedy się o niej myślę, to mam wrażenie bardzo długiej i bardzo bogatej opowieści - nie wiem skąd się to bierze :smiley:

Za każdym razem też uderzają mnie wątki chrześcijańskie, których nie zauważa się raczej przy pierwszym czytaniu, gdy po prostu człowiek cieszy się tą opowieścią, gdzie dobro zwycięża zło i wszystko się dobrze kończy.

Polecam!

Czytelnicze bingo: Pierwszy tom serii

Fanatyk3piorunów

@KatieWee fajna historia. Przeczytałem dopiero niedawno, jako dorosły chłop a raczej żona czytała na głos naszym synom a ja słuchałem 😉 Przyznam, że też mi się wydawało, że to książka 500 stron a tu takie maleństwo. Starałem się wyprzeć z głowy te odniesienia chrześcijańskie, bo mi to psuło odbiór.

Lider

w Książki

50piorunów

463 + 1 = 464

Tytuł: Dungeon Crawler Carl

Autor: Matt Dinniman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

Liczba stron: 540

Ocena: 9/10

Świat kończy się nagle i w bardzo dziwny sposób. W jednej chwili niemal wszyscy ludzie znajdujący się w budynkach i pojazdach giną, zostają zmiażdżeni, gdy cała infrastruktura Ziemi zapada się pod powierzchnię na potrzeby budowy lochów. Przy życiu zostają tylko ci, którzy byli na zewnątrz. Ocaleni szybko odkrywają, że planeta zamieniła się w gigantyczny dungeon, a oni są uczestnikami brutalnej gry transmitowanej kosmicznej publiczności.

Jednym z uczestników gry jest Carl, który trafia do lochu razem z kotką swojej dziewczyny - Pączusiem. I choć brzmi to absurdalnie, właśnie od tego momentu zaczyna się jedna z najbardziej zwariowanych i wciągających przygód w gatunku litRPG.

To książka, która doskonale rozumie, czym powinien być dobry litRPG. Mechanika gry - poziomy, klasy, przedmioty i rozwój postaci - są integralną częścią świata, ale nie przytłaczają fabuły. Dungeon pełen jest dziwnych pomysłów, groteskowych potworów i absurdalnych wyzwań, a jednocześnie cały czas czuć realną stawkę, bo porażka oznacza śmierć. Nie sterujesz innym graczem w grze, sam nim jesteś.

Świetna jest ta kontrolowana absurdalność świata. Cała apokalipsa okazuje się elementem kosmicznego show, w którym sponsorzy, reklamy i komentarze publiczności są równie ważne jak sama walka o przetrwanie. Zadania potrafią być groteskowe, system nagród bywa kompletnie niepoważny, a wiele potworów czy lokacji wygląda jak pomysł wyjęty z najbardziej szalonej gry komputerowej. Do tego dochodzą momenty, w których mechanika gry zderza się z realnymi emocjami bohaterów i właśnie ten kontrast działa.

Największym atutem powieści jest jednak duet Carl i Pączuś. Kotka bardzo szybko przestaje być tylko zwierzęcym towarzyszem i staje się jedną z najzabawniejszych i najbardziej charakterystycznych postaci w książce. Ich relacja dodaje historii ogromnej dawki humoru, który świetnie kontrastuje z brutalnością świata.

Nowe osią­gnię­cie! JAK ĆMA DO OGNIA.

Zaata­ko­wa­łeś i spo­wo­do­wa­łeś obra­że­nia u moba na pozio­mie o 75 wyż­szym od two­jego. Fakt, że je­steś teraz w sta­nie prze­czy­tać tę wia­do­mość, suge­ruje, że je­steś jed­nym z naj­więk­szych jeba­nych far­cia­rzy w Lochu. Pamię­taj tylko, że szczę­ście gra na dwie stro­ny, jak twoja stara.

Na­gro­da: otrzy­mu­jesz PLA­TY­NOWĄ SKRZYN­KĘ JEBA­NEGO FARCIARZA!

Pod koniec tomu nasz duet dostaje nawet opcję wyboru pupila, a to jego opis:

Ale Pą­czuś pa­trzy­ła tylko na ostat­nią klat­kę. Znaj­do­wał się w niej kuro­po­dobny dino­zaur po­kry­ty różo­wym pu­chem. Za­czął gru­chać do kotki i ćwierk­nął. Wyglą­dał żało­śnie. Na­tych­miast zro­zu­mia­łem, co spodo­bało się Pą­czuś. Znaj­do­wał się w samym cen­trum kate­go­rii este­tycz­nej „tak brzyd­kie, że aż słod­kie”. Mógł mieć ze dwa­dzie­ścia cen­ty­me­trów wzro­stu. Stał na dwóch no­gach i prze­chy­lał do mnie głowę. Wyglą­dał jak kawa­łek suro­wego kur­czaka, w któ­rego ktoś we­tknął przy­pad­kowo zna­le­zione piór­ka w odcie­niach różu. Za­miast skrzy­deł miał dwa tycie ra­mion­ka, a do tego wę­żo­wy ogon. Skrze­czał, otwie­ra­jąc dziób, odsła­nia­jąc przy tym rzą­dek ostrych ząb­ków.

Dungeon Crawler Carl to jedna z najlepszych książek litRPG, jakie czytałem - szalona, brutalna, absurdalna i jednocześnie niesamowicie wciągająca.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Cytat na dziś:

W niezgłębionej dali, wśród mrocznych otchłani kosmosu, mknie przed siebie pojedyncza cząsteczka natchnienia, nieświadoma swego przeznaczenia. I bardzo dobrze, ponieważ przeznaczenie owo nakazuje jej uderzyć - już za kilka godzin - w niewielki obszar mózgu Rincewinda. Byłoby to przeznaczenie ciężkie, nawet gdyby kreatywne jądro mózgu Rincewinda miało jakiś sensowny rozmiar. Ale karma cząsteczki postawiła ją przed problemem trafienia z odległości kilkuset lat świetlnych w ruchomy cel wielkości rodzynki. Niełatwo jest być maleńką subatomową cząsteczką w wielkim i ciemnym wszechświecie.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Fenomen

w Książki

20piorunów

461 + 1 = 462

Tytuł: Wieczna księżniczka

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: e-book

ISBN: 9788324578849

Liczba stron: 552

Ocena: 7/10

Katarzyna (Catalina) Aragońska, najmłodsza córka królów Hiszpanii Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego, była, jak niemal każde królewskie dziecko, pionkiem w rozgrywce politycznej rodziców. Już w wieku 3 lat została zaręczona z następcą tronu Anglii, Arturem Tudorem, najstarszym synem Henryka VII, potencjalnego sojusznika przeciwko Francji. W 1501 roku 15-letnia Catalina opuściła rodzinny kraj i udała się do Anglii, gdzie wyszła za mąż za Artura.

Gdy niecałe pół roku po ślubie następca tronu  niespodziewanie zmarł, zarówno dla rodziców, jak i teścia, Katarzyna stała się śmierdzącym jajem, z którym niewiadomo było, co zrobić, gdy obie strony weszły w konflikt o niewypłacony w całości duży posag infantki. Chociaż księżniczkę zaręczono z młodszym bratem Artura, Henrykiem, przez lata nie było pewne, czy małżeństwo dojdzie do skutku, a infantka popadała w coraz większą biedę, nie mogąc liczyć na lepsze alternatywy. W końcu jednak w 1509 roku Katarzyna i Henryk pobrali się. Nikt nie mógł wówczas przypuszczać, jak dramatycznie potoczą się losy owej pary…

Jak widać po ocenie, po irytującej Białej księżniczce, kolejny tom serii stoi już na znacznie wyższym poziomie. Wieczna księżniczka skupia się młodości Katarzyny – jej pierwszym małżeństwie, wdowieństwie i początkach drugiego małżeństwa z Henrykiem VIII. Pozwoliło to autorce odejść od standardowego ukazania królowej jako archetypicznej Podstarzałej Żony Puszczonej Kantem Dla Młodej Dziuni i stworzyć sugestywny oraz pogłębiony portret inteligentnej, zaradnej, silnej i ambitnej młodej kobiety, mającej wszelkie zadatki na bycie i stopniowo stającą się na oczach czytelnika wybitną władczynią.

Spodobał mi się też wątek jej małżeństwa z Arturem - fakt, miejscami za dużo lukru się posypało, ale to jedna z niewielu powieści, które kojarzę, w której zakochani rozmawiają ze sobą i pracują nad swoją relacją, a nie jedynie chodzą na morenkę albo schodzą się i rozchodzą, kłócąc o byle gunwo. Tutaj muszę nadmienić, że osobiście przychylam się do teorii, że pierwsze małżeństwo Katarzyny Aragońskiej zostało jednak skonsumowane – mam wrażenie, że wielu ludzi zapomina (a o czym przypomina ta książka), że Katarzyna nie była tylko bardzo religijną kobietą, której ciężko byłoby skalać się krzywoprzysięstwem, ale przede wszystkim córką walecznych i sprytnych monarchów, którzy drogę do tronu musieli wyrąbać sobie mieczami, lata panowania spędzili walcząc z zewnętrznym wrogiem i buntującą się przeciwko złapaniu mocniej za mordę szlachtą, i podstawy gry o tron mieli w małym palcu. Ciężko uwierzyć, że córka mężczyzny, który został przez Machiavellego podany jako idealny przykład sprytnego i wyrachowanego władcy w Księciu, nie znała motta owego traktatu „cel uświęca środki”.

Myślę, że to jeden z najlepszych tomów w serii, chociaż niepozbawiony wad. Standardowo obrywa się przedstawicielom dynastii Tudorów – Małgorzata Beaufort została ukazana, podobnie jak w Białej księżniczce, jako opętana obsesją kontrolowania wszystkiego i wszystkich stara jędza, Henryk VII jako podstarzały satyr, Henryk VIII jako bufon i rozkapryszony bachor z pamięcią złotej rybki. Osobiście uważam też, że część poświęconą wdowieństwu Katarzyny można było ciut skrócić.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

25piorunów

460 + 1 = 461

Tytuł: Czas łaski

Autor: John Grisham

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 608

Ocena: 8/10

Trzeci i ostatni tom serii o Jake’u Brigance. Grisham ponownie zabiera czytelnika do Clanton w stanie Mississippi. Tym razem adwokat podejmuje się obrony nastolatka oskarżonego o zamordowanie policjanta. Jake zgadza się na bronienie chłopca tylko w przesłuchaniu wstępnym, a później ma go przejąć inny adwokat. Tak się jednak nie dzieje. Sprawa od początku wydaje się beznadziejna - dowody są przytłaczające, a opinia publiczna domaga się surowej kary. Jake próbuje jednak dotrzeć do prawdy stojącej za dramatycznym wydarzeniem i zrozumieć, czy za czynem chłopca kryje się coś więcej niż zimna kalkulacja. Proces szybko zamienia się w walkę nie tylko o wyrok, ale też o zrozumienie kontekstu tragedii.

Największą siłą "Czasu łaski" jest to, jak dobrze Grisham prowadzi sam proces. Autor po raz kolejny pokazuje, że wciąż jest mistrzem powieści sądowej - napięcie budowane jest nie przez spektakularne zwroty akcji, ale przez drobne szczegóły zeznań, emocje świadków i moralne dylematy stojące przed ławą przysięgłych. Historia ma też mocny, bardzo ludzki wymiar, bo zamiast prostego podziału na dobro i zło dostajemy opowieść o tragedii, która rozgrywa się na wielu poziomach.

Dla mnie to najlepszy tom całej serii. Grisham świetnie wykorzystuje znane już postacie i atmosferę małego miasteczka, a sam proces jest wciągający od początku do końca. Jedyną rzeczą, która zaczyna trochę zgrzytać, jest powtarzalność schematu zagrożenia życia Jake’a i jego rodziny. To element, który pojawiał się już wcześniej i tutaj znów wraca w bardzo podobnej formie, a szkoda, bo jest zupełnie zbędny.

Podsumowując: świetnie napisana seria thrillerów prawniczych, która potwierdza, że Grisham najlepiej czuje się właśnie na sali sądowej i potrafi zabrać na nią czytelnika tak, że sam poczuje, że siedzi na widowni, a momentami nawet na miejscu dla oskarżonego.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na maj 2026 roku

Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Atlas chmur" (nowe wydanie)

Pierce Brown - "Światłodawca"

Michael J. Sullivan - "Nolyn"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Autorytet2piorunów

@Whoresbane k⁎⁎wa, drugą część Zatrutego kielicha to wydadzą w 2027 jak tak dalej pójdzie, to wydawnictwo to jest ostatnio parodia...

Fanatyk2piorunów

@Hilalum By uniknąć opóźnień i przekładań premier teraz każda ich książka będzie wydana pięć miesięcy po przetłumaczeniu tekstu. Od teraz się to unormuje

Kropla zepsucia w czerwcu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Cytat na dziś:

W wielowymiarowych światach multiversum jest faktem powszechnie znanym i uznanym, że duża część naprawdę wielkich odkryć zawdzięcza swe istnienie jednej krótkiej chwili natchnienia. Oczywiście, poprzedza ją ciężka praca, ale tym, co domyka teorię, jest widok - powiedzmy - spadającego jabłka, parującego garnka czy wody przelewającej się przez brzeg wanny. Coś zaskakuje w głowie obserwatora i wszystko układa się po kolei. Kształt łańcuchów DNA, jak głosi popularna opowieść, zawdzięcza swe odkrycie przypadkowemu widokowi spiralnych schodów w chwili, gdy umysł naukowca znajdował się we właściwej temperaturze receptywnej. Gdyby uczony skorzystał z windy, cała nauka genetyki mogłaby dziś wyglądać całkiem inaczej.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Tradycyjnie cały tekst wrzucam na Hejto, ale gdyby ktoś ~chciał nabić mi wyświetlenia~ przeczytać na blogasku, to można tutaj: https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2026/03/czy-androidy-marza-o-elektrycznych.html

A tu mój tag:

Zapraszam do czytania!

Można się spierać, czy zaliczyć powieść K. Dicka do cyberpunku, czy może to zbyt wczesny utwór, który nie zawiera wszystkich elementów typowych dla gatunku. Nie można jednak odebrać autorowi ogromnego wpływu na powstanie/rozwój tego podgatunku fantastyki naukowej. W końcu na podstawie wymyślonej przez niego historii powstał scenariusz filmu, który określił stylistykę wielu przyszłych utworów.

Dick sporo miejsca poświęcił androidom – sztucznie stworzonym istotom, kształtem przypominającym ludzkie ciała. W powieści androidy mogą z powodzeniem udawać ludzi, pracować, być gwiazdami operowymi, a nawet przewyższać ich intelektem.

Myśl o tym, że humanoidalne roboty mogłyby chodzić pomiędzy nami, dla wielu jest przerażająca. Przynajmniej tak mnie się wydaje – ilu z nas wsiadłoby do taksówki kierowanej nie przez człowieka, a przez sztuczną inteligencję? Ja pewnie tak. Patrząc na to, co dzieje się na drogach – czy AI mogłoby być gorsze od polskich kierowców? No, ale mogę być wyjątkiem, ponieważ ogólna narracja jest taka, że ludzi straszy się sztuczną inteligencją ‒ tym, że zabierze nam pracę, hobby (wystarczy spojrzeć na generowane obrazy czy zdjęcia), a nawet życie, jak chociażby w „Terminatorze”.

Dlatego wymyślono test opierający się na empatii, dzięki któremu można rozpoznać androidy. Te może i potrafią być przebiegłe i bardziej inteligentne od ludzi, jednakże brakuje im wspomnianej empatii. Można udawać, ale w naturalnych reakcjach/odruchach człowiek wciąż przewyższa sztuczną istotę. Czy aby jednak na pewno?

Dick nie zapomniał o ludziach upośledzonych, z osobowością schizoidalną i im podobnych. No i są przecież osoby niby zdrowe, ale o bardzo niskim poziomie empatii i inteligencji emocjonalnej. Sam niestety takie spotkałem. Potrafiły, w obliczu problemów zdrowotnych psa, przedłożyć własną przyjemność (pójście na wesele) nad operację tylnych łap, skazując zwierzę na cierpienie. Uspokajam, że nie stałem wtedy biernie i psina otrzymała potrzebną pomoc.

Podobnie było w sytuacji stłuczki, w której udział wzięła ich córka. Pierwsze pytanie matki było o to, czy samochód jest cały, a nie, czy z córką jest wszystko w porządku. Następnie niechęć do zabrania dziewczyny na SOR, mimo że skarżyła się na ból w odcinku szyjnym, tłumaczona jest tym, że długo się czeka na przyjęcie.

Czy w obliczu takich ludzi, test opierający się na empatii ma w ogóle sens, skoro łatwo byłoby pomylić takiego człowieka z androidem? Chyba lepszy byłby test DNA czy coś, co nie pozostawiłoby żadnych wątpliwości, z kim bądź czym mamy do czynienia.

Ciekawe jest to, że empatia stała się dla ludzi na tyle ważna, że powstał merceryzm – religia koncentrująca się na empatii właśnie. Ludzie poprzez skrzynki empatyczne mogli dzielić się z innymi swoimi emocjami, a także współodczuwać ból Mercera, obrywającego kamieniami podczas wędrówki. Rany mu zadane przechodziły na uczestników, którzy w realnym świecie również przez nie cierpieli.

Dodatkowo, ludziom tak bardzo zależy na pokazaniu swojej empatii, że pragną mieć żywe zwierzęta. I zależy im do tego stopnia, że posiadanie tytułowej elektrycznej owcy uważane jest przez głównego bohatera za coś wstydliwego. Niestety, w postapokaliptycznym świecie żywe egzemplarze są bardzo rzadkie, a przez to bardzo drogie.

Czy androidy żyjące pośród nas to rzeczywiście taki problem? Jasne, w powieści android mógł zyskać wolność jedynie w wyniku śmierci swojego właściciela, więc wolno żyjący egzemplarz z góry był podejrzewany o morderstwo. Ale czy w sytuacji, gdyby mogły żyć ot tak, byłoby to złym rozwiązaniem? Żyjemy w cieniu wizji o zapaści demograficznej, więc androidy powinny pomóc zapełnić lukę, tak jak poniekąd oczekujemy tego teraz od imigrantów.

Jednakże, czy bylibyśmy w stanie zaufać komuś, kto nie wykazuje oznak empatii? Androidy z jednej strony chcą być wolne, z drugiej nie są lojalne wobec innych androidów, z którymi dzielą los, i w obliczu porażki godzą się na nią, zamiast do końca walczyć o swoje „życie”. Czy w takim razie pomogłyby umierającemu człowiekowi? Albo poświęciłyby się, żeby uratować kogoś innego?

Dodatkowo stworzyłoby to inny problem: brak pewności, czy mamy do czynienia z żywą osobą. Dickowi udało się sprawić, że każdą nową postać podejrzewałem o bycie androidem. W większości przypadków miałem rację, ale dało mi to do myślenia. Jeśli chodzi o codzienne kontakty, jak zakupy spożywcze czy obsługa w banku, nie miałoby to dla mnie znaczenia, gdyby taki android był „wystarczająco ludzki”. Jednakże nie wiem, czy przez pomyłkę chciałbym się zakochać w androidce.

Jako ludzie nie mamy problemu, by obdarzyć uczuciami androida czy robota. Nie mam na myśli od razu poważnych uczuć jak miłość (chociaż wiele utworów pokazuje, że to możliwe), ale zwyczajną sympatię czy współczucie. Kto nie nazwał ludzkim imieniem swojego robota sprzątającego? W powieści żona Deckarda żałuje androidów, które według niej mąż zabija, a według niego tylko usuwa. Za to sam łowca w pewnym momencie zapałał uczuciami do jednej z androidek, co skończyło się stosunkiem seksualnym – czymś niedopuszczalnym w jego zawodzie, a mimo to jakże częstym wśród innych łowców.

Z pewnością dostosowanie się do nowej rzeczywistości byłoby dla wielu osób bardzo trudne, ale nie uważam, że niemożliwe. Z własnej ciekawości i chęci obserwacji, jak mogłoby to wpłynąć na społeczeństwo, chciałbym doczekać momentu, w którym istniałyby androidy dorównujące nam inteligencją.

Pytanie na koniec: czy empatii da się nauczyć? Trudno powiedzieć, ale na pewno warto próbować. W próbach tych mogłaby pomóc technologia VR, rozwinięta o możliwość pełnej immersji z wygenerowanym światem. Wyobraźcie sobie szkolne lekcje, podczas których uczniowie zanurzają się w różne scenariusze i odczuwają określone emocje. Mogliby poznać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na przewlekłą chorobę czy ‒ bliżej dorosłości ‒ poniżana, bita lub nawet gwałcona. Dosłownie wejść w czyjąś skórę.

Tekst zredagowała Kinga Brzozowska.

Fanatyk

w Książki

17piorunów

458 + 1 = 459

Tytuł: Good night, Dżerzi

Autor: Janusz Głowacki

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: REBIS

Format: e-book

Ocena: 6/10

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Książki

30piorunów

457 + 1 = 458

Tytuł: Problem trzech ciał

Autor: Cixin Liu

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Format: audiobook

Ocena: 4/10

Czas trwania: 14h 57m

Czytał: Wojciech Stagenalski

Początek opisuje losy młodej kobiety podczas chińskiej rewolucji kulturalnej i ciąg zdarzeń, wskutek których została wplątana w tajny wojskowy projekt. Zapewne nie byłoby źle, gdyby nie suchy styl i absurdalność niektórych scen. Na szczęście w momencie gdy docieramy do Wanga i gry “Trzy ciała” fabuła zaczyna się powoli rozwijać ujawniając stopniowo małe skrawki większej układanki.

Ciekawie splecione wątki skonstruowane zostały wokół oryginalnych pomysłów, ale ich prezentację dla czytelnika oceniam na mierną. Opowieść sprawia wrażenie niepotrzebnie rozwleczonej, momentami fabuła kompletnie staje w miejscu, a autor snuje prymitywne polityczne dywagacje albo po raz enty wyjaśnia jedną z naukowych hipotez. Styl opowieści przez cały czas jest równie drętwy: opisy oszczędne lub niemal formalne jak z wikipedii, dialogi sztuczne i suche, postaci drugoplanowe powycinane niezdarnie z najbardziej oklepanych szablonów. Widząc liczne pozytywne opinie i nagrodę Hugo miałem wysokie oczekiwania, a ledwie tego audiobooka zmęczyłem i wcale nie mam ochoty kontynuować serii.

- pierwszy tom serii

Osobistość2piorunów

Skoro ta książka jest taka dobra to czemu każdy mówi, że słaba? :D

A jeśli chodzi o nagrody Hugo to jest taki hit or miss.

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux Epstein w którymś mailu pisał, że Trump to jeden z niewielu ludzi, którzy napisali więcej książek niż sami przeczytali. Z drugiej strony kiedyś powiedział, że jest jak Howard Roark, ale może ktoś mu opowiedział :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Książki

7piorunów

W końcu literatura odpowiednia dla mężczyzn.

Fanatyk7piorunów

Tytuł enigmatyczny, okładka wskazuje, że tematyka w stylu "co się dzieje na statku, zostaje na statku" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk6piorunów

@Kaligula_Minus

O kurka mocne: "Dwaj panowie o imionach Ziuk i Staszek postanawiają wywołać wielką wojnę, aby wyrwać ojczyznę z łap zaborców. Chce im pomagać kompozytor Ignacy, który - jak na artystę przystało - pozostaje w mocno otwartym związku małżeńskim. Wkrótce okazuje się, że drugi z nich - o nazwisku Tarkowski - też nie jest święty, wiedzie życie playboya i prowadzi niezbyt legalne interesy w sercu Afryki, przez co ma konflikty z policją obyczajową wielu krajów. Czy i jak uda im się wyzwolić Polskę?"

Fenomen3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@Vampiress

Ach, Niezatapialna... Pamiętam, jak się bałem, że trafię tam z moimi opowiadaniami. :')

Dobrze, że się za nich zabrali lata później. Rozumiem jechanie po książkach napisanych przez dorosłych pisarzy, ale co innego w przypadku nastolatek.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w Książki

33piorunów

449 + 8 = 457

Tytuł: Mroczna Wieża (kompletny cykl)

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, literatura grozy, western

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 4384

Ocena: 6/10

Są takie książki lub serie, o których trudno mówić w prostych kategoriach "podobało się / nie podobało się". Dla mnie właśnie czymś takim jest "Mroczna Wieża" Stephena Kinga. Cykl ogromny, momentami niemal mityczny w swoim rozmachu, a jednocześnie bardzo, ale to karwasz jego mać bardzo nierówny. Oficjalnie 157 godzin słuchania za mną, nieoficjalnie "troszkę" mniej, bo słuchałem wraz z Różową na prędkości 1.35x - drugi raz chyba już bym nie powtórzył tego wyczynu, by tyle czasu poświęcić na tak naprawdę jedną historię, w której było więcej upadków niż wzlotów.

King do sagi wrzucił wszystko: western, fantasy, grozę, postapokaliptyczny klimat, metafizykę i swoją charakterystyczną obsesję na punkcie przeznaczenia. W centrum stoi Roland Deschain - rewolwerowiec, który uparcie zmierza do tytułowej Wieży, choć świat wokół niego od dawna się rozpada.

Cykl jest podróżą przez dziwny, pęknięty świat, w którym nic nie jest do końca stabilne. Jednocześnie jest to opowieść o obsesji i o ludziach, którzy mimo zmęczenia i strat idą dalej, bo nie potrafią już zawrócić. I w wielu momentach naprawdę czuć, że King próbuje tu opowiedzieć coś większego niż zwykłą historię przygodową - coś w rodzaju własnego literackiego mitu.

Ale właśnie przez ten rozmach cykl bywa też bardzo nierówny. Są fragmenty świetne, momenty naprawdę zapadające w pamięć, ale są też takie, które wydają się rozwleczone albo zbyt chaotyczne. Czasami miałem wrażenie, że bardziej podziwiam pomysł niż faktyczne wykonanie. Dlatego jako całość oceniam serię na 6/10 - z dużym szacunkiem dla ambicji, ale bez pełnego zachwytu.

Natomiast absolutnie wyróżnia się dla mnie część "Wilki z Calla". Piąty tom cyklu to moment, w którym ta historia w końcu naprawdę "kliknęła". Roland i jego ka-tet trafiają do Calla Bryn Sturgis - miasteczka żyjącego w cieniu tytułowych Wilków, które co jakiś czas porywają dzieci. Ta historia ma w sobie coś bardzo klasycznego, niemal westernowego: społeczność prosząca o pomoc, nadciągające zagrożenie i bohaterów, którzy muszą zdecydować, czy chcą stanąć do walki. Tutaj wszystko działa: klimat, napięcie, relacje między bohaterami i poczucie realnej stawki. Wreszcie czuć, że ta droga Rolanda ma sens i że coś naprawdę się wydarza. Dlatego gdybym miał oceniać tylko ten tom, spokojnie dałbym 8+/10.

Jednym z najbardziej zaskakujących dla mnie elementów cyklu jest też decyzja autora, by... wprowadzić do historii samego siebie. W późniejszych tomach Roland i jego towarzysze trafiają do świata, w którym istnieje Stephen King jako pisarz, a jego twórczość okazuje się mieć bezpośredni wpływ na losy ich rzeczywistości. To bardzo odważny i nietypowy zabieg literacki - momentami wręcz metafikcyjny - który pokazuje, jak bardzo osobistym projektem była dla Kinga ta saga. Dla jednych to fascynujący pomysł, dla innych zapewne dziwny eksperyment, ale trudno odmówić mu oryginalności.

Cała "Mroczna Wieża" zostawiła mnie z mieszanymi emocjami - z jednej strony ogromny rozmach i kilka naprawdę mocnych momentów, z drugiej poczucie, że ta historia mogła być jeszcze lepsza. Ale jedno trzeba Kingowi oddać: niewielu autorów próbowało stworzyć coś tak dużego i tak osobistego.

Czy polecam sięgnąć po te opasłe tomiska dla kogoś, kto mało co jest obyty z piórem Kinga? Absolutnie nie. Uczcie się na moich błędach. 🙂

13/52

Autorytet3piorunów

@Desmod Miałem do tej serii dwa podejścia i ostatecznie poległem na 4 tomie chyba który mnie tak wymęczył że nie dałem rady go skończyć. Raczej już do tego nie wrócę bo musiałbym pewnie zacząć od początku a nie mam na to sił.

Autorytet0piorunów

@saradonin_redux o, to chyba rozwiałeś moje wątpliwości. Miałem ochotę się podjąć tego cyklu, ale z prozą Kinga mam duży problem. Bo co zacznę jakąś książkę, to widać fajny pomysł, świat jest dobrze wykreowany, a potem autor nie dojeżdża pisząc drewnianych bohaterów i powtarzalną fabułę. Tylko się wkurzałem przy czytaniu i wygląda na to, że mnie uratowałeś przed kolejną :V

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

448 + 1 = 449

Tytuł: Kiedy będziesz gotowy, idź

Autor: Wojciech Gunia

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: e-book

Liczba stron: 370

Ocena: 7/10

Chcąc wesprzeć Wydawnictwo IX, kupiłem coś z ich stajni. Jest to zbiór ośmiu opowiadań, które są mroczne i tajemnicze. Wszystkie są dobre, a nawet bardzo dobre. Autor zdecydowanie umie pisać, budować klimat, ciekawie prowadzić narrację. Trochę zabrakło mi jakiejś opowieści, która wybiłaby się na tle reszty, zaskoczyła czymś, bo tak to mamy same historie, które zostawiają nas z niedopowiedzeniami i otwartymi wątkami, które trochę usilnie mają nas skłonić do refleksji.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wyda nową książkę Lloyda Llewellyn-Jonesa. "Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu" rozpoczną panowanie 7 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 384 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kleopatra: kochanka, uwodzicielka i największa królowa Egiptu. Bardziej mityczna niż historyczna, unieśmiertelniona przez historię zauroczenia Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Zmarła ze żmiją przyciśniętą do piersi – przynajmniej tak głosi legenda.

Jednak prawdziwa historia życia Kleopatry jest jeszcze bardziej fascynująca. Była ostatnią z siedmiu Kleopatr, które rządziły Egiptem, zanim kraj został włączony do Cesarstwa Rzymskiego. Owe siedem Kleopatr napędzało dynastię Ptolemeuszy, macedoński ród, który władał Egiptem po śmierci Aleksandra Wielkiego. Naśladując praktyki bogów, Kleopatry poślubiały swoich rodzonych braci i dominowały w zwyczajowo patriarchalnym świecie polityki i wojny.


Każda z siedmiu Kleopatr sprawowała absolutną władzę w najbogatszym państwie starożytnego świata. Ich bezwzględne skupienie na dominacji skutkowało nadzwyczajnymi aktami zdrady, przemocy i morderstw w najbardziej dysfunkcyjnej dynastii w historii świata.

Profesor Lloyd Llewellyn-Jones przedstawia świeże i przekonujące spojrzenie na prawdziwą historię Kleopatr oraz na urzekającą i tragiczną legendę ostatniej królowej Egiptu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk7piorunów

Cena detaliczna wynosi 85 zł

Wołam grzmocących newsa:
@Flyagaric @bori @WujekAlien @HerrJacuch @l_p @Shagot @fonfi @bojowonastawionaowca @cyberpunkowy_neuromantyk @Astro @Kaligula_Minus @Endrevoir @GEKONIK

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Cytat na dziś:

Istnieje pewien ton głosu zwany pytającym. Wezyr go użył; lekki nacisk sugerował, że jeśli szybko nie dowie się czegoś o kapeluszu, ma w planach rozmaite czynności, w opisie których wystąpią; takie słowa jak „rozpalone do czerwoności" i „noże". Naturalnie, wszyscy Wielcy Wezyrowie zawsze wyrażają się w ten sposób. Zapewne kończą jakąś specjalną szkołę.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo