Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

LINUX

Kategoria: Technologia

Linux - linki, dyskusje

  • 217 członków
  • 341 wpisów

Gruba ryba

w LINUX

11piorunów

Chciałem napisać du -h /usr ale nie wiem jakim cudem napisało mi się coś innego :confused:

Fanatyk0piorunów

To dlatego się właśnie nie wchodzi na roota do robienia pierdół. A jak już wejdziesz to trzeba się 3 razy zastanowić przed wciśnięciem enter

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w LINUX

29piorunów

Osobistość4piorunów

No ale prawda jest taka, że Fedora jest w 100% open source i na internecie są dostępne kody źródłowe nie tylko wszystkich paczek ale też do dosłownie każdego elementu projektu od build systemów do stron internetowych i ich assetów. I system faktycznie rozwijany jest we współpracy ze społecznością.

Tymczasem Ubuntu jest jednak głównie rozwijane przez jedną firmę oraz domyślna instalacja ma w sobie sporo zamkniętych paczek oraz komunikuje się z zamkniętymi usługami. No i domyślny sklep ze snapami jest zamknięty i w pełni kontrolowany przez Canonical. Tymczasem wszystko wokół flatpaków jest otwarte.

Żeby nie było że jestem jakimś fanbojem to ja nawet nie lubię Fedory i nie używałem jej nigdy dłużej niż chwile w WMce xd.

GURU

w LINUX

18piorunów

Proxmox wypuścił swój system do wirtualizacji pod architekturę arm64

https://forum.proxmox.com/threads/proxmox-virtual-environment-now-available-for-64-bit-arm-arm64.185527/

przy czym piszą, że SBC typu raspberry pi nie działają.

Dziwnym trafem mi się udało uruchomić i nawet działa.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Statysta

w LINUX

4piorunów

_Robię rzeczy z Linuxem i nie formatuję od razu_

Hej. Zajmuję się naprawą oprogramowania — głównie Linux, Steam Deck, też Windows jak trzeba. Systemy po aktualizacjach, konflikty, uszkodzone partycje, problemy z uruchamianiem.

Pracuję zdalnie albo stacjonarnie w Szczecinie. Podłączam się, troubleshootuję, naprawiam. Nie formatuję od razu — naprawiam.

Jak ktoś ma problem z Linuxem i nie wie co zrobić — pisz. Jak nie będę mógł pomóc, powiem szczerze. Bez ściemy.

WhatsApp: 508 302 053

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w LINUX

29piorunów

No i roczek minął, jak zachciało mi się kopnąć w duppę Windowsa na głównej domowej maszynie (do poważnego przeglądania śmieszków i grania w gierki).

Zero distro hoppingu, od razu skok na głęboką wodę z CachyOS. Wspaniała sprawa.

Tak, gdy kumple grają w PUBGa i BFa 6 mogę na spokojnie badać dlaczego tym razem PipeWire nie działa xD

Fanatyk2piorunów

Ja nie kumam o co chodzi z tymi pipewire, instalujecie na siłę gdy distro dostarcza pulseaudio (lub na odwrót) czy co, bo problemów z dźwiękiem nie doświadczyłem od około 2018r (tak, grzebałem wtedy) xd

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kompan

w LINUX

16piorunów

chciałem się tylko pochwalić, że udało się ogarnąć xD
Zrobiłem pendrive z pomocą rufusa - nic nie zmieniło
mimo instalowania na wszystkie sposoby. Zrobiłem znów z instrukcją, która znalazłem w necie - wtedy jak to robiłem to przez 3h "formatował" dysk. Dziś podszedłem jeszcze raz i zajęło to może z 2min. Zainstalował się i wszystko odpala z dysku. Dziękuję wszystkim za porady.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w LINUX

13piorunów

400+ pakietów w repozytorium aur arch linux zawierało złośliwe oprogramowanie

https://discourse.ifin.network/t/400-aur-packages-compromised-with-infostealer-and-rootkit/577

https://ioctl.fail/preliminary-analysis-of-aur-malware/

przykład: https://aur.archlinux.org/cgit/aur.git/commit/?h=premake-git&id=232b22dd0aaedfa9fde1800710e0d52e4f4b542d

Pokaż więcej komentarzy (20)

Kompan

w LINUX

10piorunów

Hejo amigos. W skrócie powiem tak - wygrzebałem starego lapka bo chciałem sobie zgrać kilka rzeczy dla pewności z dysku jeszcze raz. Win7 nie odpalał - wchodził ciągle w recovery mode i nawet w trybie awaryjnym nie dał rady. Wrzuciłem Minta na pendrive, odpalił i dałem rady wszystko zgrać z dysku. Potem stwierdziłem, że w sumie i tak rzadko używam to dla zabawy od razu zainstaluję bo do YT i napisania @ wystarczy. No i tu zaczął się problem - po sformatowaniu i zainstalowaniu laptop dalej nie odpala. Ktoś ma pomysł co dalej zrobić? W BIOS nie mam opcji UEFI/EFI jedynie Legacy - niestety jak dam disabled to nie mogę uruchomić z USB

Na efibootmgr wyskakuje EFI not supported, boot-repair również nic nie pomaga. Znalazłem jeden poradnik jak ten problem rozwiązać - jak narazie efekt jest taki, że od 3h nic się nie ruszyło. Są szanse, że coś z tego będzie albo ratować się jakimś innym distro?

Fanatyk3piorunów

@eduardo - instalowałem Linux Mint na podobnej starej Toshibie - instalacja poszła bez problem z pena sformatowanego Rufusem na MBR bez większych kombinacji w BIOSie - jedynym problemem jaki pamiętam był dysk twardy, które miał mnóstwo bad sektorów na początku gdzie lokuje sie boot sector - po wymianie na tani SSD wszytko ruszyło.

Autorytet4piorunów

@eduardo jak ci nie chce bootować pendrive w trybie uefi, to może dlatego, że był sformatowany pod biosa, zrób go jeszcze raz, tym razem upewniając się, że formatujesz go pod uefi

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w LINUX

14piorunów

RDP dla linux?

Windows > Windows - banalny wbudowany RDP.

Linux > Windows - Remmina, działa perfekcyjnie.

Linux > Linux? Straciłem 2h klikając różne softy wraz z czatem i niestety, ale to nie działa. Tak dodałem porty w firewallu.

Wszystko ma działać w obrębie LAN'u. Bieda home lab.

Fanatyk3piorunów

@Marchew - czy przypadkiem nie używasz menadżera okien Wayland?

Bo jeśli tak i chcesz zdalnie uzyskać dostęp do całego pulpitu Wayland to jego "zabezpieczenia" Ci to skutecznie utrudnią.

Niemniej możesz spróbować się bawić:

* Przełącz się na X11 (jeśli Twoja dystrybucja to umożliwia) - to najprostsze rozwiązanie

* Użyj GNOME Remote Desktop - który jako tako obsługuje zdalny dostęp na Waylandzie

* KRdp (część Plasma Desktop) - niby też oferuje wsparcie dla Waylanda

* Uruchom VNC w izolowanym serwerze X11 - działa, ale to nie jest dostęp do głównej sesji Wayland

* Użyj programu RustDesk - lepiej obsługuje Wayland niż VNC, ale do pełnego wsparcia (zwłaszcza unattended access) wciąż mu trochę brakuje

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w LINUX

15piorunów

Jak komuś się zepsuł dźwięk w dektop instalowanym ze Snapa, to nie jesteście sami. Wychodzi na to, że był jakiś durny update, który uciął wyjście audio xD

Na ten moment rozwiązania są następujące:

1. Usunąć spotify snapowe i zainstalować rewizję 90 `snap install spotify --revision=90`. Jak to naprawią za 3 lata, to `snap refresh --unhold spotify` żeby się aktualizowało normalnie

2. Niektórym działa uruchomienie z terminala przez `spotify --audio-api=pulseaudio` (lub inny mixer zamiast pulseaudio który używacie)

3. Użycie wersji spotify np z flatpaka

Tak porównuję plugi snapowe między wersjami i wygląda jakby chcieli zarządzać uprawnieniami audio zgodnie z filozofią snapa, ale coś nie wyszło XD j⁎⁎ać snapa, a jak macie to jesteście z nim zespawani.

Możliwe, że problem dotyczy archaicznych wersji jak np. 22.04 xD

Tytan2piorunów

@ZohanTSW Czekaj, to nie ta firma co to jej programiści używają LLMów do potęgi i "pracują nawet dojeżdżając do pracy" jak się chwalił ich CEO czy coś mieszam xD?

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w LINUX

9piorunów

Algorytm yt podpowiedział mi ten film:

https://www.youtube.com/watch?v=-yXy5ZEZdzY

Coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że większość współczesnych linuksiarzy udzielających się po grupach, discordach czy innych jutubach to żyje pod kamieniem. W ich mentalności cały świat prześladuje ich system.

Tutaj gość odkrywa jak działają systemy wbudowane od 20 lat, współcześnie jeśli nie jest to jakiś autorski system to wszystko chodzi na linux lub bsd. Jakieś 99% rzeczy z których korzystamy obecnie online chodzi na linux.

Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach. Niech microslop robi dalej to co pisałem w innym wpisie to nowe laptopy przejmie apple a te już działające obecnie pod windows będą miały zainstalowany linux.

Fanatyk1piorunów

@30ohm nie. Problemem jest to, że linux nie jest pełnoprawnym produktem zdolnym zastąpić ekosystem microsoftu.

Dla domowych użytkowników może to nie przeszkoda, ale do profesjonalnych i korporacyjnych zastosowań nie ma w ogóle startu.

Fanatyk0piorunów

@MostlyRenegade lecimy na linuxach i do niedawna korpo leciało na ekosystemie Google i to działało, da się. Od jakiegoś czasu korpo stoi na microslopie i to nie jest kurwa śmieszne nic a nic.

Gruba ryba1piorunów

@30ohm

Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach.

niektórzy mówią że to siła Linuksa, ale według mnie to wada. ja rozumiem, że za każdym Archem, Debianem, Gentoo i innym Ubuntu stoją ludzie, którzy potrzebują tego distro, ale przez to się robi straszny bajzel. po prostu wybór jest zbyt duży i ludzie się zniechęcają.

sam siedzę w gierkowych distro. Korzystam z CachyOS, ale masa ludzi używa Bazzite, PopOS, jakichś Garud i innych rzeczy i się kłócą między sobą, że to ich dystrybucja daje o +1% avg fps względem innych xD

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w LINUX

12piorunów

5 dni temu pisałem https://www.hejto.pl/wpis/kojarzycie-raspberry-pi-to-dzisiaj-bedzie-opowiesc-jak-tworcy-tego-sbc-zrobili-w o raspberry pi fundation które ma lekkie opóźnienie z wydawaniem poprawek do jądra dla swoich produktów. Wczoraj po 2 tygodniach jak cały świat się łatał poprawka trafiła do repo, według git już we wtorek poprawili https://github.com/RPi-Distro/linux-packaging ale paczki w repo były wczoraj po 15 naszego czasu.

Nie trzeba było im co tydzień przypominać. Dzisiaj jest kolejny błąd na uzyskanie dostępu do root. Ciekawe jak szybko im to zajmie.

Z powodu zmiany gałęzi przez rpi alpine linux na które przerobiłem większość swoich urządzeń też ma opóźnienie z dostarczeniem poprawek.

Fanatyk1piorunów

Mateusz Chorobok wrzucił jakiś czas temu film pod tytułem "czy aktualizacje mają jeszcze sens". Mówi o tym, że gdy znajdzie się jakąś dziurę w sofcie, nie ważne czy open source czy nie, od momentu wydania łatki do momentu kiedy zaktualizujesz swój komputer mija pewnien czas, kiedy jesteś potencjalnie zagrożony. W przypadku open source wprost wiadomo co zostało poprawione i można próbować wykorzystać ten błąd na systemach bez aktualizacji, a w przypadku closed software trzeba posiłkować się reverse engineeringiem wspomagając się bieda changelogiem lub... Binarką. Z użyciem AI ta droga (znalezienie błędu i wykorzystanie go) skraca się do kilku dni i przewiduje się że w najbliższym czasie skróci się do nawet kilku godzin. W perspektywie lat może się okazać, że wydanie łatki to będzie tylko instrukcja dla hakerów który program ma dziurę i w którym obszarze.

Także oni sobie to pewnie wzięli mocno do serca. Tylko zapomnieli, że są open source i to inaczej działa niż closed source

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w LINUX

33piorunów

Kojarzycie raspberry pi? To dzisiaj będzie opowieść jak twórcy tego SBC zrobili własny system pod swój produkt i mają na niego wywalone. Jest on oznaczony na stronie jako zalecany, więc każdy nawet bez pojęcia o linux ma go zainstalowanego.

Rpi jako system bootowania jest oparny o gpu a nie cpu jak w większości komputerowego świata więc wymaga specjalne przygotowanej wersji dystrybucji linux. Architektura procesora nie jest problemem, tylko sam firmware.

Pierwszą styczność z tym sprzętem miałem w 2012 roku. Obecnie najstarszy działający egzemplarz mam z 2013 roku. Na początku system przygotowany przez twórców elektroniki bazował na debianie armel, który był pod armv4 a sbc miało procesor armv6.

W 2013 roku wydali własny zmodyfikowany debian armhf określony jako raspbian, z różnicą do debiana który był pod armv7. Systemy nie były ze sobą zgodne, ponieważ paczki skompilowane pod debiana armhf nie działały na raspbianie armhf z powodu braku instrukcji procesora.

Przy swoich projektach zauważyłem, że mają mocno wywalone na aktualizacje swojego systemu. Jedno czy 3 egzemplarze były do przeżycia przy ręcznej własnej kompilacji. Z debiana na którym system bazował nie dało się wziąć bo by nie działało.

Pracowałem w firmach które wykorzystywały to SBC do różnych rzeczy i tam przy efekcie skali już było odczuwalne. Trzeba było ogarniać samemu aktualizacje do softu i je utrzymywać.

Ten stan rzeczy trwał do 2020 roku aż wydali bety 64 bitowej wersji swojego systemu. Oczywiście dało się już wcześniej używać innej dystrybucji, bo te już 5 lat wcześniej ogarniały 64 bitowe procesory jak i samą kompatybilność ze sobą w 32 bitowych wydaniach dla tego SBC.

Od 2022 wydanie 64 bit stało się oficjalne. Jest to czysty debian arm64 ze zmodyfikowanym jądrem i firmware.

Zatem gdzie widzę problem? Minęło 12 lat odkąd pierwszy raz zauważyłem, że coś jest nie tak z aktualizacją oprogramowania, a tam nic się nie zmieniło. Od ponad tygodnia są dostępne w sieci exploity na 3 różne bugi w samym jądrze linux a oni podchodzą to tego tak: https://github.com/raspberrypi/linux/issues/7346

The next apt kernel will be 6.18 and is imminent, but we are just finalising testing.

Fajne podejście, nie? Cały świat się łata a oni podchodzą: robimy nowe rozwiązanie i testujemy, więc starego nie załatamy.

Jądro to nie jedyny problem np. ja kodowałem w php i wersji 8.2 obecnie nikt przez 3 lata nie zaktualizował w 32 bitowym wydaniu gdzie debian zrobił to już wielokrotnie.

W moim przypadku stare egzemplarze przerobiłem na alpine linux, gdzie dostarczają w miarę na bieżąco aktualizacje. Z częścią softu jest problem, ale można skompilować samemu. Lepsze to niż włam na urządzenie wystawione do internetu.

W przypadku komercyjnych rozwiązań, to duża część używało ubuntu już 10 lat temu ale tylko w przypadku nowszych płytek. Stare poszły w niepamięć. Kiedy był kryzys z dostępnością raspberry pi wybrali inne rozwiązania i obecnie te pewnie zastąpiły już SBC co do którego nie ma się pewności na poziomie bezpieczeństwa.

Fanatyk3piorunów

Od zawsze traktuję ten system jako Arduino do embedded linuxa albo quick start w tej dziedzinie, generalnie amatorskie użycie. Komercyjnie nikt tego nie używa i nie widzę ani powodu by używać, ani sensu.

Fanatyk3piorunów

Ile to zarobiłem na odsprzedaży "uszkodzonych" malin to moje :grinning:

Firma zmieniała płytę główną w wyciskarkach do lodu na nowsza wersje płyty wraz z budowanym wyświetlaczem. Więc stare wg nich uszkodzone leciały do kosza.

A uszkodzenie polegało na tym że , były sprawne w 100% tylko soft zapisany na karcie nie chciał się wczytywać, bo karta potrafiła się zapisać w innym formacie i przez to maszyna nie działała.

Więc zaproponowałem darmowe pozbycie się elektroniki (za utylizację trzeba płacić).

Karty po łączeniu partycji I formacie miały pełną sprawność i szły od razu na allegro

A maliny to co najwyżej wytarłem z kurzu.

I szły w cenie dumpingowej na portalach.

Kart sprzedałem prawie 600

I podobną ilość malin po 350 sztuka.

Pandemia to był piękny czas na zarabianie pieniędzy :grinning:

GURU1piorunów

@RACO byliśmy konkurencją pewnie dla siebie rpi 2 i 3 u nas szły na kilogramy do "utylizacji". W pewnym momencie jak zmienili dostawce sbc

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w LINUX

15piorunów

Znów krytyczna podatność w jądrze linux. Na błąd istniejący od 2017 roku. CVE jeszcze nie ma, a exploit został wydany

Opis: https://moje.cert.pl/komunikaty/2026/62/kolejna-podatnosc-lpe-w-systemach-linux-umozliwiajaca-lokalna-eskalacje-uprawnien-do-root/

Źródło: https://github.com/V4bel/dirtyfrag

Aktualizujcie systemy, o tym popołudniu dodam jeszcze jeden wpis.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w LINUX

16piorunów

Może w końcu się uda zainstalować na tym tablecie kupionym za 50 zł XD

Przyklejone dlatego, że instalator potrafi sobie usnąć. No i zdarzyło się, że przy budzeniu zerwała się łączność z pendrive na moment i od razu ekran śmierci.

Sporo nietypowych problemów z tą instalacją. Gdy jest podpięty pendrive to nie ma jak podłączyć klawiatury (przez huba usb nie widzi pendrive) ani myszy i czy wiecie, że na dotykowym ekranie jest praktycznie niemożliwe dwukrotne kliknięcie na ikonie w tym samym miejscu tak, aby się program uruchomił? Bo ja już wiem :)

Pomógł onboard, ale potem instalacja się wywalała z powodu braku pamięci RAM, a jest 2GB. Ja już wiem, że ten instalator rozpakowuje pliki, ale to ja bym wolał większe ISO bez spakowanych plików, żeby ten linux, który ma być "lightweight", dał radę się instalować na 2GB bez problemu. Jak teraz się nie uda to kolejna próba będzie ze swapem na dysku.

Docelowo ten tablet to ma być customowa stacja pogody jak na drugim obrazku z prognozą dodatkowo zawierającą prędkość wiatru oraz wiatr w porywach pod kątem latania . Ten pasek pod zielonkawymi "górkami", z lewej biały, a pod "Pon." kolorowy pokazuje właśnie wiatr w porywach w dniach, które się nie mieszczą w tabeli poniżej, więc jeden rzut oka pozwala się zorientować, kiedy można polatać. Ja pracuję z domu, więc często mogę sobie zrobić przerwę o dowolnej godzinie.

Ta pogoda jest z serwisu windy.com z danymi o pogodzie dla lotnictwa. Niestety wersja webowa nie posiada tych bardzo przydatnych "górek" oraz tego ww. paska, to pokazuje tylko aplikacja. Więc zastanawiam się, jak to ugryźć.

Więcej pracy to byłoby zrekonstruowanie tego obrazu z danych z www lub z API. Wtedy to bym nawet mógł gdzieś wrzucić w neta i tablet tylko by pokazywał tę stronę www na pełnym ekranie. Mógłbym nawet dodać wybór miasta i każdy z dostępem mógłby sobie takie coś wyświetlić chociażby właśnie na starym tablecie nawet z Androidem bez większego problemu, tylko pewnie po chwili dostęp bezpłatny do danych by się wyczerpał.

Z kolei zasobożernym i być może niemożliwym do zrobienia na tym staruszku z 2GB RAM sposobem byłby uruchomiony emulator Androida z apką windy i fragment z tą mapą powiększony na cały ekran i aktualizowany.

Myślałem też o usłudze renderowania stron www w chmurze i na chama wyświetlanie fragmentu takiego obrazu na tablecie, ale próbowałem z tą usługą w Cloudflare i nic nie udało mi się wyrenderować nie bardzo wiem, dlaczego.

Generalnie chciałbym szybko to odpalić jakkolwiek, żeby już pokazywało tę pogodę, a bawić się w rekonstrukcję tej tabeli np. jesienią. Ale tak czy inaczej całkiem nieźle się bawię w porównaniu do kupienia gotowej stacji pogody.

Mocarz1piorunów

@Zwalisty Jakiego tam Linuxa pchasz, że ma problem z 2GB RAM'u już przy instalacji? oO

Edit: Aha, za szybko. Jednak apka używa konkretnie Javascript API i tam pewnie można dodać takie dalekozasięgowe paski, niekoniecznie da się je uzyskać z opcji przy embed...

Więc poniższe może być przydatne, ale nie jest rozwiązaniem. Bez płacenia za bardzo nie poszalejesz https://api.windy.com/

Tak czy owak, aplikacja używa tej samej wersji webowej co przeglądarka. Po prostu wysyła odpowiednie zapytanie. W stopce masz "embed widget", chwila konfiguracji i możesz mieć własny widok. W tym porywy, wysokość pomiaru etc: https://embed.windy.com/embed.html?type=map&location=coordinates&metricRain=mm&metricTemp=°C&metricWind=kt&zoom=5&overlay=wind&product=ecmwf&level=100m&lat=49.923&lon=16.919&detailLat=52.408&detailLon=16.934&detail=true

A jak chcesz pozbyć się też mapy to jeszcze trochę więcej zabawy z usuwaniem węzłów (np. F12 > inspektor w Firefoxie) i możesz sobie ogarnąć które węzły wyłączyć aby mieć samą tabelkę. Wrzucasz tą listę w skrypt Tampermonkey i strona może się np. odświeżać co 5 minut i "strzyc" z mapy do samej tabelki.

Windy APIWindy
Inspirator1piorunów

@Aramil

Jakiego tam Linuxa pchasz, że ma problem z 2GB RAM'u już przy instalacji? oO

Xubuntu, czyli lekkiego, myślałem, że widać nazwę na zdjęciu. Do instalacji ma wystarczyć 1GB, więc trudno powiedzieć, dlaczego się wywala. Tym razem też się wywaliło, więc chyba spróbuję Minta Xfce.

Apka jest zdecydowanie inna, chociaż chyba wszystkie potrzebne dane są w tabelce na www. Tych pagórków bardzo nie potrzebuję, a sam pasek, na którym mi zależy, dam radę jak sądzę dodać bez problemu w CSS+JS. Jeśli więc dane byłyby pobierane z www, to być może nie trafię na limit danych, chociaż kto wie.

Jakbym miał płacić, to wtedy zrobiłbym wersję, z której inni userzy mogą korzystać, o ile byłoby jakieś zainteresowanie w cenie np. 50 zł rocznie. Nie chcę na tym zarabiać, drony to hobby, ale płacić 20 USD miesięcznie za API samemu nie mam ochoty, więc jakaś opłata by być musiała. O ile takie wykorzystanie tych danych będzie zgodne z ich regulaminem, co muszę sprawdzić, ale widzę potencjalny problem w tym, że ja pobieram ich dane i miałbym odsprzedawać dostęp. Chociaż nie przewiduję dużej liczby osób, gdyby było płacących 20 osób to będzie tak mało danych z API, że zapewne w ogóle nie zwrócą uwagi na takie korzystanie w porównaniu z projektami, które chcą zassać wszystkie dostępne dane z jakiegoś obszaru albo kraju. Za to z drugiej strony jak ktoś ogarnia podobny projekt, to ogarnie też sobie zapewne zasysanie skądś danych, no ale zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (2)